Mentionsy Mentionsy
Dobra Podróż
Dobra Podróż

Wietnam: tygrys w mackach korporacji (odc. 158)

02.03.2026 ·1 godz 0 min

Czy Wietnam zostanie drugą Koreą Południową? To jedno z najszybciej rozwijających się państw świata stoi przed ogromnymi wyzwaniami. Z jednej strony zmiany klimatu i korupcja, z drugiej strony szanse jakie dają złoża metali ziem rzadkich i inwestycje w nowe technologie. Opowiem o jednym z najpotężniejszych ludzi w kraju - Pham Nhat Vuongu, założycielu holdingu Vingroup, najpotężniejszej koroporacji w kraju, która zaczęła jako… producent zupek cińskich na Ukrainie. Jak wygląda współczesny Wietnam i kiedy będziemy jeździć w Polsce samochodami marki Vinfast? Zapraszam na pierwszą część wietnamskiej sagi, w której przyjżymy sie bliżej jednemu z najnowszych ulubionych kierunków wyjazdowcyh Polaków.⭕️ ZOSTAŃ NASZYM PATRONEM: ⁠⁠⁠⁠⁠https://patronite.pl/dobrapodroz⁠⁠⁠⁠⁠⭕️ LUB POSTAW KAWUSIĘ: ⁠⁠⁠⁠⁠https://buycoffee.to/dobrapodroz ⁠⁠⁠⁠⁠⭕️ YouTube: ⁠⁠⁠⁠   / dobrapodroz  ⁠

A służyła ona temu, by pokazać, że cały czas korzystaliśmy z usług wielu firm, ale należących tak naprawdę do jednego konglomeratu, czyli właśnie Vingroup. Nie pytałem, ale jest prawdopodobne, że pan doktor był wykształcony na uniwersytecie Ving University, w skrócie Ving Uni, należącym też oczywiście do pana Pham Nhat Vuonga. To, że całe życie możemy tak naprawdę zamknąć w obrębie usług jednej korporacji, to koncepcja, która działała wcześniej w Japonii, a do dzisiaj funkcjonuje w Korei w postaci tzw. chaboli, z których najlepiej nam znanym jest oczywiście Samsung, do którego jeszcze wrócimy, ale to też LG czy Hyundai. Najpierw jednak skończymy o Vingroupie. Pewnie większość nie słyszała o tej firmie, ale myślę, że to się zmieni. Bo nie wiem czy wiecie, ale Samsung też zaczynał w latach 40-tych od handlu żywnością, konkretnie makaronem i suszonymi rybami na eksport do Chin.

Potem w ścisłym związku z dyktaturą południowo-koreańską, bo przecież w Korei Południowej demokrację mamy dopiero od 1988 roku. No więc na garnuszku tej dyktatury i w tejże dyktaturze Samsung rósł sobie jako najpotężniejszy czebol. A dopiero od lat 90., od końcówki lat 90., wyrósł na globalnego gracza na rynku elektroniki. Czyli zajęło mu to trochę ponad pół wieku. Natomiast konsorcjum pana Vuonga nie ma jeszcze 40 lat. No ale dzisiaj przecież wszystko pędzi szybciej, prawda? Swoją drogą, ten ukraiński biznes, te zupki wietnamskie, zostały sprzedane koncernowi Nestle za około 150 milionów dolarów jeszcze w roku 2010. No więc wyobraźmy sobie takiego Wietnamczyka z klasy średniej. Rodzi się w szpitalu Vinmec i dostaje winwyprawkę. Potem idzie do prywatnej szkoły Vinschool.

Rodzice kupują mu apartament na luksusowym osiedlu Vinhomes. Na zakupy chodzi do galerii Vincom, a na wakacje lata do hoteli Vinpearl. Jak dzwoni z wakacji, to komórkę ma wprawdzie Samsunga albo Apple'a, bo Vingroup robił telefony pod nazwą Vinsmart, ale akurat z tego biznesu się wycofał. Jak taki młody człowiek pójdzie pracować do którejś z firm Vingroup, o co nie trudno, to może w końcu wyląduje w najwyższym budynku Wietnamu. W samym sercu Ho Chi Minh City, czyli dawnego Sajgonu, na brzegu rzeki Saigon, z luksusowego osiedla Vinhomes Central Park wyrasta on. Vincom Landmark 81. Prawie pół kilometra Narodowej Dumy. Konkretnie mierzy 461 metrów i 20 centymetrów, co czyni go nie tylko najwyższym budynkiem w Wietnamie, ale też jednym z 20 najwyższych budynków na świecie.

Głównym towarem eksportowym Wietnamu jest dzisiaj zaawansowana elektronika, choć pewnie niedługo też będą to samochody. A za większość tego eksportu odpowiada nie kto inny jak Samsung. Jeśli macie telefon tej marki, no to jest spore prawdopodobieństwo, że został zmontowany właśnie gdzieś na północy Wietnamu, bo robił tutaj połowę wszystkich swoich smartfonów. Koreańczycy zbudowali fabryki wielkości małych miast, a skala tej inwestycji jest tak wielka, że sam Samsung odpowiada za niemal 13% całkowitego eksportu Wietnamu. Powtarzam, jedna zagraniczna firma generuje 13% tego, co państwo wysyłał w świat. I nikt nie narzeka. Powiem więcej, ten udział maleje, bo 7-8 lat temu to było 20%, według niektórych źródeł nawet 25%. Nawet jeśli przyjmiemy te 20%, to i tak jest jakaś kosmiczna liczba.

A procent ten maleje nie dlatego, że Samsung się wycofuje, czy mu gorzej idzie, tylko po prostu Wietnam coraz więcej eksportuje i to coraz bardziej zaawansowanych rzeczy. To właśnie Koreańczycy do spółki z Japończykami jako pierwsi mocno zainwestowali w Wietnamie. Po nich przyszli Chińczycy, choć jak już powiedziałem, Wietnamczycy ich nie lubią. Do Japończyków też mają ambiwalentny stosunek, no bo ich okupywali w czasie wojny. No ale obyło się bez większych ludobójstw, no a poza tym zastąpili Francuzów. A lepszy azjatycki okupant niż europejski. No ale Koreańczycy nigdy ich nie okupowali i może dzięki temu kultura koreańska jest tutaj bardzo w modzie, a K-pop naprawdę rządzi.

Jak wiadomo, 1 3 Holandii leży poniżej poziomu morza, więc od wieków dopracowują technologię ochrony przeciwpowodziowej, a Wietnam chce się uczyć od najlepszych. Zachód ostatnimi laty wsparł wietnamską transformację energetyczną kwotą 15,5 miliarda dolarów, więc nagle zaczęło im się opłacać stawiać wiatraki i solary. I o ile 10 lat temu solarów nie było w ogóle, no to dzisiaj produkują już prawie 10% prądu. Tylko, że to wciąż za mało, dlatego Wietnam przymierza się już któryś raz do atomu. A udział węgla ma spaść w ciągu 5 lat do 27%. Co ciężko mi uwierzyć, no ale kierunek jest słuszny. W dodatku na transformację naciskają te wszystkie Samsungi, Apple i Intele, no bo te koncerny podpisały cele klimatyczne, one zobowiązały się do neutralności klimatycznej.

Czy Wietnam wyrwie się z pułapki średniego dochodu? Czy powtórzy cud gospodarczy Korei Południowej z lat 80. i 90.? Podobieństw jest bardzo dużo. Oba kraje postawiły na model państwowego, autorytarnego kapitalizmu, który stymuluje rozwój. Oba oparły się na gigantycznych narodowych konglomeratach. W Korei były to czebole takie jak Hyundai, LG czy Samsung. W Wietnamie mamy Vingroup czy Masan, o którym nie opowiedziałem, bo nie jest tak wielki ani tak ciekawy. Podobnie jak w Korei 40 lat temu, państwo nie mówi tego wprost, ale daje tym firmom ogromne wsparcie. Dostęp do ziemi, korzystne kredyty, przychylność regulatorów. Oba kraje zbudowały swoje bogactwo na agresywnym eksporcie. I w pewnym sensie historia zatacza koło, bo w latach 90. Korea Południowa i Tajwan korzystały z globalizacji, tak dzisiaj Wietnam korzysta z przesuwania się światowych łańcuchów produkcji.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.