DevTalk #128 – O Roli Lidera i Wyzwaniach Ery AI z Jakubem Kubryńskim
W świecie, gdzie backlog nigdy się nie kończy, a AI zmienia zasady gry, liderzy stają przed nowymi wyzwaniami. Do tego dochodzi codzienny dylemat: jak delegować, ale nie abdykować. W tym odcinku z Jakubem rozmawiamy o największych lekcjach i wyzwaniach, jakie stoją dziś przed liderami i zespołami IT. Z tego odcinka dowiesz się: Dlaczego backlog potrafi […] The post DevTalk #128 – O Roli Lidera i Wyzwaniach Ery AI z Jakubem Kubryńskim appeared first on DevTalk.
Na przykład, to duże to zadanie jest? Nie, no to parę godzin i do zrobienia jest, nie? I rzuciliśmy to trochę tak na odchodne, wiesz, jednocześnie kodując na drugim ekranie, oglądając YouTube'a na trzecim, tam odpowiadając mu na szybkiego kola, a on się do tego wiąże, nie? I potem się okazuje, że to z tego wynika. od czasu, kiedy zaczęły być nagrywane spotkania, nie nagrywane po to, żeby, wiesz, kogoś kontrolować, tylko po to, żeby mieć notatki zrobione przez AI, a to właśnie często ludzie się, wiesz, ja nic takiego nie mówiłem, a potem, wiesz, sprawdzasz notatki i jest, że ten powiedział, że tak. O, no to, ale to o czym innym myślałem i tak dalej. I okazuje się, że jest bałagan. Więc pierwsza rzecz, jeżeli mamy rozjazd pomiędzy wyceną tą, która idzie do klienta, czy którą...
Bo skoro mam 100 rzeczy, to to, żeby nie odwieźć, nie spowoduje, że nagle zrobię te rzeczy. No nie, nie zrobię ich, bo kurde, nie mam na to czasu. W związku z czym warto takie rzeczy po prostu zamykać. I to jest bardzo fajna technika i właśnie stosując ten impact effort jesteś w stanie określić, okej. Wyrzucam jakąś jedną rzecz, dużą, wkładam na jej miejsce małą rzecz, która ma ważny priorytet. Chansa, że zrobię tą mniejszą rzecz, która jakby daje nam większy boost, jest dużo większa niż to, że zrobię 700 rzeczy, które wiszą. Więc to jest taki hint, który polecam, bo naprawdę... Nawet z AI nie da się zarządzać backlogiem, który ma 5 tysięcy IT-ów. Po prostu nie ma bata, żeby to co jeszcze przeanalizować, rozpisać, zrobić grooming, wycenić. Ja wiem, nie?
Jakby AI przyjmie wszystko, tak jak papier i Excel. Natomiast realnie widzisz w momencie jakąkolwiek zaletę wynikającą z tego, że masz backlog na 5 tysięcy IT-ów. Że jak wymyślisz coś jeszcze dodatkowego, to możesz naprawdę być z siebie dumny. No i tyle, nie? Zobacz, jak się napracowaliśmy. To jest to, co Marcin wielokrotnie mówi, że często lider mówi, że jest taki zapracowany, taki zajęty. Ja mówię, no brawo, super, dumny z ciebie jestem. Ja mówię, a nie chodzi o to, żeby lider był zapracowany, tylko żeby efektywnie pracował. I tak samo jest tutaj. Jeżeli chcemy tak naprawdę dowozić zadania i mieć dobrą relację z biznesem, to jakby musimy mieć środowisko, które pozwoli nam tą pracą zarządzić.
i 31 dane w ostatnim czasie. No to jest tak naprawdę taki backlog pewnie na pół roku do przodu, nie? Plus kilka większych rzeczy, których po prostu musimy się zająć, które gdzieś tam, wiesz, czekają na lepsze czasy. A bo też dowożenia, autoryzacja tego biznesowo to też są dwa różne tematy. Swoją drogą teraz na konfiturze rozmawialiśmy na takim panelu dyskusyjnym ze Sławkiem Subutką i z Kubą Nabrodalikiem. Właśnie mówiliśmy, że teraz tak na to wyzwanie przy możliwościach AI będzie takie, żeby biznes był w stanie zutylizować to wszystko, co development dowiezie, bo będziemy w stanie dowozić zadania w takim tempie. że będzie ciężko jakby o adopcję biznesową tego, czyli o przygotowanie, wiesz, dokumentacji, materiałów sprzedażowych, marketingowych, wdrożenia i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej.
Zresztą wiele razy mówiliśmy też w Horyzoncie, że praca generalnie powinna być maratonem, a nie sprintem, jest takie napieranie do końca, jakby też nie jest zdrowym elementem. Ale trochę, kurde, zboczyłem z tematu. To, co próbowałem powiedzieć, to, że dajczołek nie powinien być za duży i jak będziemy mieć backlog, który będzie miał właśnie 100-200 elementów, to jesteśmy w stanie tym zarządzać jeszcze w miarę ogarnąć, co w tym backlogu jest. Gdybym miał 700 rzeczy, to w życiu nie ogarnę, co w tym backlogu jest i czy przypadkiem nie dodaję po raz czwarty tego samego zadania, które już jest, tylko jest trochę inaczej opisane albo siódmy raz dodaję ten sam błąd. bo to był problem. Teraz AI oczywiście próbuje nam to deduplikować, ale parę lat temu taka deduplikacja była bardzo dużym wyzwaniem, zresztą dalej nie jest trywialna i dalej nie robi się jakoś super łatwo deduplikowania tych rzeczy, które wpadają do backlogu.
I tak naprawdę właśnie AI teraz będzie przejmował coraz więcej rzeczy związanych z takim pisaniem kodu. I gdzie będzie rola właśnie obecnych deweloperów? tym, żeby wiedzieć, co dokładnie chcemy zmienić, jaki efekt biznesowy chcemy uzyskać i kontrola techniczna tego, co nam wypluje AI. Dlatego też te kompetencje miękkie zaczynają być istotne, dlatego, że my jako deweloperzy, nawet nie będąc liderami zespołów, będziemy liderami armii naszych subagentów. A teraz z tymi subagentami to nie jest zupełnie inaczej niż z ludźmi. Czemu ludzie tak naprawdę śmieją się z AI? Mówią, zobacz, poprosiłem AI, żeby coś zrobił, wyplął mi takie gówno, nie?
Ale mówisz tak, stary, wziąłeś kod, który ma 700 tysięcy linii kodu i powiedziałeś do AI, napraw to, nie? Jeżeli teraz ja, powiedzmy, że jestem takim kumatym, sensownym deweloperem. Jeżeli wejdę do nowego projektu, który widzę pierwszy raz na oczy, a ty mi powiesz napraw to, co zrobię, coś sensownego, No nie, ja bym akurat powiedział, no cię pojebało. I na tym już jest kolejna rozmowa. AI się tak nie powie, tylko AI ci powie, to jest świetny pomysł, zaraz to naprawię, ale zrobi dokładnie to, co ja bym zrobił, czyli absolutnie jakieś gówno po prostu. Więc teraz to, żeby umieć zarządzać tą armią agentów, doprecyzować im, co trzeba zrobić, jakby zadbać o pętlę feedbackową i tak dalej.
Czym się różni pętla feedbackowa w AI od tego, że jakby musimy wprowadzać feedback w zespole? To tyle z AI jest łatwiej, ale dalej jakby trzeba o to zadbać. Czyli te mechanizmy, które funkcjonują w zespole będą tak samo funkcjonowały we współpracy z AI. Retrospekcje. Kurde, to jest podstawa pracy z AI są retrospekcje. Powiedziałem Ci, że masz tak zrobić, zrobiłeś inaczej, tak? No tak, przepraszam, to się więcej nie powtórzy. Nie, zapisz sobie, że tak jest źle, tak jest dobrze. W pracy z AI podstawa, tak? Lead by example, jakby robisz to. Teraz jeżeli dobrze pracujesz na przykład z subagentami Cloda, czy ogólnie z agentowymi AI, to tam te pliki markdownowe, one zaczynają mieć pod... parę, paręnaście tysięcy linii, z czego większość jest, to było źle, to było dobre, to było źle, to było dobre, bo ten AI się uczy, uczy się dokładnie tak, jak uczy się człowiek w zespole, tak, po prostu dostaje feedback, że to, co zrobiłeś było źle i masz sobie to zapamiętać, tak, i tak jak do dziecka mówi, zapamiętaj sobie, że mi się to więcej nie powtórzyło, albo robisz dokładnie to samo z AI.
Jak tego nie robisz, to się potem, kurde, nie dziwi, że ten AI generuje ci gówno. I potem mamy, wiesz, tak jak to cytując klasyka, wszędzie mamy ten sam paść, wiesz, no jak, kurde, nie dbamy o AI i o jego wiedzę, no to jak to ma działać inaczej? Kurde, no, kurna bata nie okręci, że jak to się mówi brutalnie, nie? Więc tak bym do tego podszedł. I teraz jakby czemu o tym mówię w ogóle, bo strasznie długie wkręty robię, ale wydaje mi się, że jakiś sens w tym jest. Dlatego, że moją rolą jako tego takiego programisty, lidera ery AI jest to, żebym ja tak naprawdę był w stanie faktycznie ten biznes challenge'ować, nie po to, żeby mówić im, że ja jestem teraz mądrzejszy, tylko wyłapać tak naprawdę, co biznes chce, albo inaczej, co biznes potrzebuje, a co biznesowi się wydaje, że chce.
Każdy mówi to samo, nie wiedząc z kim rozmawiamy, na jaki temat. Jakby, że ta rozmowa z tym biznesem teraz staje się coraz bardziej kluczowa. Właśnie przy tych AI-ach to się jest po prostu coraz, coraz ważniejsze. Właśnie mamy tutaj pytanie. AI, backlogie. Zastanawiam się, ilu programistów i liderów jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, kto jest klientem ich systemu. I to jest genialne pytanie. Ja pamiętam... Lata temu Wojtek Selika miał prezentację chyba na The Voxie o plantacjach programistów czy coś takiego. I właśnie mówił o tym, że ta odległość od użytkownika do programisty jest tak gigantyczna, że tam powstaje głuchy telefon. I bardzo często tak jest, że deweloperzy...
I teraz ja się nie zgadzam z tym, że rolą architekta jest rozmawianie z biznesem, a rolą dewelopera jest dowożenie tasków, bo taski w tej chwili, kod będzie mi klepał AI. I to nie jest pusta jakaś, wiecie, kurde frazy z gościa, który w życiu nie widział kodu, bo trochę tego kodu w życiu widziałem, i widzę kod generowany przez AI i on jest zajebisty. To nie jest kod na poziomie juniora, to jest kod na poziomie seniora już w tej chwili, jeżeli oczywiście się z tym AI dobrze pracuje. Tworzę sobie 6 subagentów, każdy jest odpowiedzialny za jakiś inny kawałek technologii i te kody naprawdę to ogarniają. Oczywiście to wymaga miesiąca czy kilku miesięcy pracy z tym AI, żeby mówić, słuchaj, tu jest taki wzorzec, tutaj jest taki archetyp, tutaj jest to, to musisz, słuchaj, tak nie ródł, tutaj transakcje są w ten sposób robione, ale to dosłownie wygląda tak, jakbym onboardował nową osobę.
bo rozumie domenę, bo rozumie, co chce zrobić i jest w stanie dowodzić rzeczy, o których ja bym nie pomyślał. I de facto staje się trochę takim deweloperem produktu, ale z naciskiem na rozwój tego produktu, a nie development w Javie czy tam TypeScript. I właśnie wyjście bardzo poza takie standardowe rozumienie programisty, bo... też w czym on to zrobi, to tak naprawdę bardzo często nie ma żadnego znaczenia. Jak właśnie tego, że ten kod i tak się bierze po prostu o to kod, no to w ogóle nie będzie miało znaczenia. Tak jak zresztą komunikacyjnie, jak teraz te AirPods nowe tłumaczą w locie, co się mówi. W Europie nie, ale wiesz co, z tym czymkolwiek to ja bym też się jeszcze nie zgodził, bo to, że AI wykonuje nam pracę i pisze kod i pisze ten kod super, to dalej ja jednak jestem odpowiedzialny za przejrzenie tego kodu, bo uwaga, AI nie może prawnie odpowiadać za kod, który wygeneruje, więc jeżeli ty zakomitujesz ten kod albo nawet zakomituje go AI...
To jest problem z odpowiedzialnością. Programiści odpowiadają prawnie za kod, który zrobili, tak? Lekarz jest odpowiedzialny za swoją diagnozę, czy ktokolwiek inny, no bo to jest narzędzie, tak? Po prostu jest narzędzie. więc to ja też muszę to świadomie zrobić, ale tak, generalnie jakby ta rola pisania kodu będzie coraz mniej istotna, coraz bardziej istotna będzie rola rozwiązywania problemów przy pomocy technologii, a to jest trochę coś innego. Ta rola inżyniera, ona się zmienia i AI bardzo mocno zmienia oczekiwania względem deweloperów, liderów, architektów. bo właśnie to bycie bliżej biznesu, rozumienie domeny, to będzie to, co będzie propsowało. I powiem wam tak, w devskierze mieliśmy rekrutować deweloperów, żeby więcej dowozić projektowo i nie będziemy rekrutować ludzi, bo nie ma takiej potrzeby.
Po prostu wydajność zespołu tak wzrosła. że więcej nie jesteśmy w stanie biznesowo jakby przerobić, sprzedać, zdobyć klientów, spotkać się z nimi, poopowiadać, pokazać i tak dalej. To jest wąskie gardło, nie? I tyle, więc jakby firmy będą potrzebowały mniej ludzi. Jakby moim zdaniem to nie podlega dyskusji. I teraz oczywiście AI nie zabierze pracy programistom, ale programiści, którzy będą przekozakami z AI, zabiorą tym, którzy będą się śmiali, że AI to robi błędy i to jest taki junior. Dziękujemy. Cześć. Dzięki wielkie. Hej, hej.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W świecie, gdzie backlog nigdy się nie kończy, a AI zmienia zasady gry, liderzy stają przed nowymi wyzwaniami. Do tego dochodzi codzienny dylemat: jak delegować, ale nie abdykować. W tym odcinku z Jakubem rozmawiamy o największych lekcjach i wyzwaniach, jakie stoją dziś przed liderami i zespołami IT. Z tego odcinka dowiesz się: Dlaczego backlog potrafi […]
The post DevTalk #128 – O Roli Lidera i Wyzwaniach Ery AI z Jakubem Kubryńskim appeared first on DevTalk.