ONZ NIE DZIAŁA, Rosyjski ŚMIGŁOWIEC nad POLSKĄ, TRUMP dopiął DEAL, a RZĄD zwiększy PODATKI! #BizWeek
ONZ NIE DZIAŁA, Rosyjski ŚMIGŁOWIEC nad POLSKĄ, TRUMP dopiął DEAL, a RZĄD zwiększy PODATKI! #BizWeek
Według dowództwa operacyjnego wleciał maksymalnie 300 metrów w głąb Polski i przebywał na naszym terenie przez jakieś 42 sekundy. Co ważne, radary od początku go śledziły, poderwano też myśliwce, a obrona na ziemi była w gotowości. Finalnie rosyjski śmigłowiec szybko wrócił więc do Rosji. Dlaczego więc nie użyliśmy ostrzejszych środków reakcji? Mam wrażenie, że połowa Polaków uważa, że trzeba było ten śmigłowiec zestrzelić, tak jak zrobili to Turcy w 2015. I rzeczywiście 24 listopada 2015 roku turecki myśliwiec zestrzelił rosyjski SU-24, który według Ankary naruszył turecką przestrzeń powietrzną. Brzmi to jak gotowy scenariusz dla Polski?
No nie do końca, bo Turcy twierdzą, że przed strzałem ostrzegali pilotów 10 razy przez 5 minut. Przypominam, że ta maszyna była nad naszym terytorium przez 42 sekundy. Turcja wysłała wtedy Rosji jasny sygnał, ale zapłaciła za niego sankcjami i nie do końca zakończyło to sprawę. I tutaj naprawdę warto, żebyśmy mieli pełny obraz sytuacji, a nie Turcji jako Johna Rambo. Rok później Erdoğan napisał do Putina i przekazał kondolencje rodzinie zabitego pilota. Kreml ogłosił natomiast, że Turcja przeprosiła za ten incydent, natomiast Ankara twierdzi, że nie przeprosiła za zestrzelenie samolotu. Więc tutaj mamy pewien dyplomatyczny rozdźwięk. Sygnał wysłany przez Turcję był natomiast jasny.
Jeżeli mimo tego wleci i poleci dalej w głąb Polski, nasze myśliwce powinny ją przechwycić i namierzyć radarem kierowania ogniem. Jeśli załoga nadal ignoruje polecenia, kolejnym krokiem powinien być strzał ostrzegawczy, a dopiero później zestrzelenie. To jest moja propozycja dla sytuacji, w której mamy czas na reakcję. Tym razem te 42 sekundy nam tego czasu tak naprawdę nie dały. Widzę w tym wydarzeniu jednak coś dobrego. Moim zdaniem Rosjanie sprawdzali czy zauważymy ich śmigłowiec i jak szybko zareagujemy. Zauważyliśmy go szybko, radary śledziły jego lot, a myśliwce zdążyły poderwać się do lotu. Rosja wie, że obserwujemy każdy ich ruch przy naszej granicy i wysyła to mimo wszystko sygnał siły, więc ten egzamin uważam za zdany.
Z kolei decyzje Rady Bezpieczeństwa mogą być wiążące dla wszystkich członków ONZ. Tylko, że w tej Radzie zasiada już jednak tylko 15 państw. 10 z tych miejsc obsadza się w wyborach na 2 lata. Natomiast 5 stałych miejsc zajmują kolejno USA, Rosja, Chiny, Francja i Wielka Brytania. I tak się składa, że każde z tych państw może zablokować merytoryczną uchwałę rady. Tak działa niestety prawo WETA. Przyznano je pięciu stałym członkom podczas tworzenia ONZ. Problem jednak w tym, że w wielu przypadkach to właśnie jedno z tych pięciu państw jest uczestnikiem działań wojennych, a zwykle nawet ich inicjatorem. Przyznacie, że z tej perspektywy to bardzo wygodny stołek, prawda?
Dlatego na przykład Rosja użyła sobie prawa WETA w 2022 roku przeciw projektowi dotyczącemu, któż by pomyślał, zakończenia jej ofensywy na Ukrainie. Inny przykład to 4 czerwca 2025, kiedy Rada głosowała nad żądaniem zawieszenia broni w strefie gazy, uwolnienia zakładników i wpuszczenia tam pomocy humanitarnej. Za projektem głosowało wtedy 14 członków rady, w tym również 4 mocarstwa ze stałymi miejscami. A kto był przeciw i zablokował to wszystko? Zgadliście. Weto Amerykanów położyło cały ten projekt. Jak uzasadnił to wtedy Waszyngton? Brakiem potępienia Hamasu i obawami co do bezpieczeństwa Izraela. Jakoś pozostali członkowie rady mieli większe obawy co do życia palestyńczyków i czas pokazał, że były one całkiem słuszne.
Opowiadam o tym chociażby w odcinku o Izraelu, do którego warto powrócić. Jak widzicie, w obu sprawach głos jednego mocarstwa wystarczył, aby pokojowe działania nie miały nigdy miejsca. Chyba widzicie już wyraźnie słaby punkt całego tego układu, prawda? Ciężko nie zauważyć, z czego wynika ta bezradność ONZ. Skoro USA, Rosja czy też Chiny mają tam samodzielne prawo weta, to oczywiście je stosują, gdy sprawa dotyczy ich samych albo ich bliskich sojuszników. Dlaczego więc reforma ONZ wciąż nie nastąpiła? Otóż zmiana karty ONZ wymaga poparcia aż dwóch trzecich zgromadzenia i ratyfikacji przez dwie trzecie państw, w tym niestety wszystkich pięciu stałych członków rady. W praktyce żaden z nich nie może zostać pozbawiony weta bez własnej zgody, więc tutaj historia się kończy.
I czy kiedykolwiek dojdzie do reform i głębokiej zmiany w strukturze Rady? Jak uważacie? Dajcie znać w komentarzach. Zostawcie łapkę w górę i subskrypcję kanału na dole, jeśli podobał Wam się ten materiał. Polecam też poprzednie odcinki o klęsce kanclerza Niemiec, o najszybciej rosnącej gospodarce świata, czyli Gujanie oraz o obawach Europy wobec Rosji. Złoto kawałek po kawałku i z bonusem kupicie pod linkiem w opisie, a jeśli doceniacie naszą pracę to zostawcie hashtag BizWeek. Do zobaczenia już za moment. Cześć!
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podpisano umowę o dwie nowe bazy USA i blokadę inwestycji chińskich w Grenlandii.
Rząd podnosi podatki na alkohol, piwo i cydr, a także wprowadza podatki na ryczałty i dzierżawy.
Incident z rosyjskim śmigłowcem w polskiej przestrzeni powietrznej i debata nad odpowiednią reakcją.
Debaty nad efektywnością ONZ i potencjalną reformą Rady Bezpieczeństwa.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
ONZ NIE DZIAŁA, Rosyjski ŚMIGŁOWIEC nad POLSKĄ, TRUMP dopiął DEAL, a RZĄD zwiększy PODATKI! #BizWeek