Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Karol Modzelewski | Odcinek 23
Dzisiaj rozmawiamy z Karolem Modzelewskim, koniecznie oglądajcie do końca!
Czyli nie grałem, wiesz, ani z tobą, ani z Banasiem? Wow, jakie to jest fantastyczne uczucie, że te kilkadziesiąt osób przychodzi i przychodzi dla Ciebie, że chce posłuchać Ciebie, zobaczyć Ciebie, wiesz, posłuchać co masz do powiedzenia i oni się cieszą, że tam są. To jest tak fantastyczne uczucie. A teraz z kim najlepiej jakby żyjesz ze stand-upu? Bo tak wiesz, tak jak my teraz, wiesz, tak się nie spotykamy za bardzo, ale tak w sumie ja ze stand-upu się nie spotykam, wiesz, jak mam trasy z plizem, to z chłopakami z pliza się widzę. Myślę, że najbliżej jestem z Paczosem zdecydowanie, ale tak właśnie, wiesz, mimo że uwielbiam tych ludzi wielu. Ale tak ogólnie, wiesz, ja uwielbiam, wielu komików uwielbiam, wiesz, wiesz, Wiolkę, Rucia, ciebie bardzo lubię, wiesz, po prostu jest mnóstwo, tylko po prostu, no, nie mam czasu, jakby się z kimś widzieć, nie?
Kraków wymieniłeś, Poznań był. Wrocław, no to we Wrocławiu to się bardzo wcześnie zaczęło dziać. W Szczecinie... W Szczecinie oni prężnie działali, ale to nie było jakieś... Ale był taki moment, tam był ten Jaskulcki chyba kolega. No i wikinga. No wikinga, no. Tak, no. No i w każdym razie, my nie znaliśmy się tak naprawdę między miastami za bardzo. Tak, i Arena Stand-Upperów to była pierwsza impreza, gdzie te poszczególne miasta zaczęły się integrować między sobą. I my ją robiliśmy, to Arena Stand-Upperów. I po prostu robiliśmy konkurs. Ale w jaki sposób? Tak jest, robiliśmy konkurs, zaprosiliśmy z każdego miasta, z Łodzi jeszcze oczywiście był Paczos, Trzebańczuk i Kamil Rozimiński, dokładnie, Stand-Up Łódź. No i z każdej z tych grup zaprosiliśmy wtedy chyba po jednym, może niektórych miejsc dwóch komików lub dwoje i robiliśmy konkurs. I tam było w strukturze jakby play-offów, jakby drzewka, żeby było ośmioro komików.
Tak i pamiętam też, że te 20 stand-upów, no to była taka konkurencja, no w sensie to był drugi filar oprócz kanału Stand Up Polska, bo albo było, a jeżeli coś stand-upowego było, to albo było na Stand Up Polska, albo było właśnie na 20 stand-upów. No dokładnie, no i tam byłem ja, był Paczos, byłeś ty, był Banasiowy właśnie, Violix była, Lejson, po prostu. Inaczej. Wszyscy, którzy nie byli w Stand Up Polska, a mieli jakieś zasięgi, to byli wtedy na 20 stand upów. To dużo. Melodyjka była. W którym momencie ona się pojawiła? Od razu. Melodyjkę od razu. Jak tylko usłyszałem, to pomyślałem sobie, że ta! Przypomina mi wiesz, gierki z Pegasusa. To jest ten klimat. To jest to. Ja się nie mogłem doczekać, aż prawko zrobię, bo miałem pendrive'a z całym kanałem 20 stand-upów mp3 i żeby móc słuchać w samochodzie i zrobiłem to prawko i jeździłem na pamięć.
No bo ten kanał to był taki kultowy jest tak naprawdę. Bartek Struśnicki ostatnio też mówił, że pierwsze jakieś stand-upy to właśnie tam. Wiesz, że naprawdę, że to było takie bardzo ważne dla polskiego stand-upu też ten kanał. To prawda, to prawda, aczkolwiek na pewnym etapie już było tak, że kanał 20 stand-upów był do tego, żeby wrzucać innych komików. Do momentu aż w końcu wloci nowy Lotek albo nowy Pacześ. Ale tak czy siak, wiesz, nawet mimo to, to i tak ci, którzy mają mniejsze wgiertlenie, i tak było na plus dla nich. No wiesz, przecież ten, warszawska korporacja Paczosa, która mu tam wszystko rozbujała, no to tam wskoczyła. No tak, te moje też wszystkie to rozbujały. Nie wiem, czy tam było pierwsze, czy tam było Call Center, Kolska, że coś tam, jak wtedy się każdy modlił, żeby na Joe Monstera wskoczyła. Jak wskoczyła na Joe Monstera, to nagle byłoby świetne i 50, 60 tysięcy.
Wszyscy nie, bo wydaje mi się, że 20 Stand Upów to był dużo większy projekt niż Stand Up Time, bo Stand Up Time czyli imprezy na żywo. No to tam co? Byłeś ty, był Paczos, była Wiolka chyba na stałe też. Masz na myśli Stand Up Time? Tak. Olka. Banasiowy. Banasiowy tak pół na pół. Tam były dwie edycje jakieś takie były. No i byłem ja. Stramol. I Stramol chyba. Mariusz Kałamaga był w jednej edycji. Tak, w jednej tak. Też ciekawy projekt. Bardzo ciekawy, tak. Protoplasta tego waszego festiwalu, tak to się nazywa? Stand-up festival. Masz na myśli arenę stand-uperów bardziej? Nie, nie, nie. A nie, przepraszam, festiwal i potem gala stand-upu. Ale wydaje mi się, że gala chyba pierwsza, wiesz, bo to pierwsza była jeszcze jak ja nie występowałem.
I na pierwszej gali był Rutek Abelard, Karol Kopiec. I oni byli, to było pierwsze jakby. I po prostu Anthrax wymyślił tą Stand Up Time, że tych komików mniej znanych, żeby mniejsze sale robić, ale jakieś większe trasy, bo gala była raz w roku, prawda? Tak, ja byłem już od drugiej gali i potem od trzeciej był Paczos i jakoś tak. No i pamiętam jak poszliśmy pierwszy raz na ten Anthrax Stand Up Festival. I wiesz, już przed ogłoszeniem wyników, kurde jak myślisz, myślę, że będziemy na podium, myślę, że będziemy na podium. No myślę, że tak, poszło dobrze, poszło dobrze. I wtedy ty byłeś pierwszy, nie, tak? Ty byłeś pierwszy. Tak, tak, tak. Drugi był Szumowski, ja byłem trzeci. Masz na myśli ten już finał, nie eliminacje, tylko ten finał festiwalu. Tak, tak, finał, finał, finał, finał, finał, finał, finał. Brakuje teraz czegoś takiego, kurde, gdzie się mają wybić młodzi gońcy? Znaczy wiadomo, że wrzucić coś na YouTube'a, no okej, ale... Masz minutę teraz jest trochę takie, taką trampoliną.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzisiaj rozmawiamy z Karolem Modzelewskim, koniecznie oglądajcie do końca!