Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Kacper Ruciński | Odcinek 7
Kacper Ruciński wraca do tematów, od których często się ucieka. Rozmawiamy o terapii, wypaleniu, balansie między sceną a prywatnym życiem.
Właśnie. Jeżeli ty możesz robić stand-up, to każdy może robić stand-up. Mamo, mamo, zacznij robić stand-up. Dam ci tego wsioka pozostałego. Typ u mnie się stoi i gada do pałki, no. Jeszcze mam palenisty, by były szniwa, rozumiesz? Ja nie mogę, kurwa. Okej, jak to łączyła do was Kasia Pesecka? Bo Kaśka też w ogóle bardzo szybko zaczęła robić stand-up, tylko że ona robiła taki stand-up, nie stand-up, bo to było jeszcze HBO na stojaka. I tam aktorzy występowali i ktoś im pisał teksty. A Kaśka tam wystąpiła jako jedna z uczestników, tylko że ona sama sobie pisała.
Więc to była ta różnica, która sprawiła, że w sumie ona robiła stand-up, jak jeszcze nikt nie mówił, że to jest stand-up. Więc jeżeli by się uprzeć, to można nawet stwierdzić, że Kaśka była pierwsza, a jeszcze jakby się uprzeć, to pierwszy był Adolf Dymsza albo Maklakiewicz. którzy, wiesz, słyszałem historię, że potrafili przez godzinę naparzać do ludzi i za mordę trzymać, wiesz, w teatrze, nie? No właśnie. No właśnie, więc ta rozmowa o stand-upie, ja ją jakby przedzielam trochę jakąś taką linią ery nowożytnej i starożytnej. No, jak ja cię zapytałem, to był pierwszy, to powiedziałaś ja i dwóch ziomków w Warszawie. W nowożytnym stand-upie. Ja to tak jakby gdzieś dzielę ten stand-up trochę. Before Kacper and after Kacper. Tak. Wiadomo, do czego jest paralela, nie?
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.