Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Kacper Ruciński | Odcinek 7
Kacper Ruciński wraca do tematów, od których często się ucieka. Rozmawiamy o terapii, wypaleniu, balansie między sceną a prywatnym życiem.
Ja mam, Jezu, jaka krótka lista. i szukam siebie i zobaczyłem swoje nazwisko i normalnie, wiesz, wzruszony, bo 12 osób na jedno miejsce i był tam próg jakichś wejścia, wiesz, chyba tam powiedzmy 58 punktów, a ja miałem chyba 59 albo 60, że tak kurwa... Ledwo co. I przelałeś swoje emocje na papier? Nie. A masz. Tylko pewnie już w melaż poszedłeś. Tak, no. To już ten wiek wierszy minął. Lzy wzruszenia do kieliszka i... Teraz początek Bukowskiego się zaczął. Nie, w ogóle Bukowski to w ogóle nie mój klimat. Ale... Ale co, no pamiętam, że to był bardzo wzruszający moment dla mnie, że się dostałem. Byłem taki dumny z siebie, że mi się udało. A jakie miałeś egzaminy? Bo to był dzienny egzamin na studia wtedy, prawda?
17 lat temu. 18 lat temu. Jezus Maria. 17-18 lat temu. Poznałeś już Abelarda wtedy? Tak. To Abelard pewnie nie był siwy? Nie. A miał brodę? Miał brodę czarną taką, bujną. No kurczę, taki cygan prawdziwy był. Taki cygan, no. Klasyczny. Tak. A oni już byli kabaretem Limo? Czy tam się poznają i stworzyli? Byli już kabaretem Limo. Ja pamiętam, że ja chodziłem na kabaret Limo, jak jeszcze w ogóle nie byłem w tym teatrze. Więc ja Abelarda kojarzyłem, znałem, lubiłem. Widziałem Wożonko, jego klasyk, film pierwszy. Też się jarałem nim. I w ogóle jarałem się tym teatrem Wybrzeżak, bo byłem na dwóch sztukach tego teatru i mi się bardzo podobało. Mówię, kurde, chcę tak. Ale to tam z Kabaretu Limo ekipa grała w tych sztukach? Tak, no wszyscy. Aha, czyli oni wszyscy byli... Rozumiem, no okej.
A to też Wiolka chyba była, nie? Była, no ja Wiolkę też poznałem. No i tam w ogóle zaczęliśmy robić improwizacje w Gorącej Wodzie Kompanii, gdzie była właśnie między innymi też Wiolka, nie? A kto był w składzie w Gorącej Wodzie Kompanii? No był Termos, Szymon, Jachimek, była moja żona Karolina... Była żona? Była żona, no. O Jezu... Język polski, co? No i była Bellart właśnie też na początku jeszcze. A to nie jest tak, że w grze Impro po prostu zrobili z was małżeństwo i tak już zostało? Nie możemy z tego wyjść, że nam się załączyła gra. I tam robiłeś impro? I potem właśnie z tego ośrodka całego tego Wybrzeżaka z dwoma kumplami stwierdziliśmy robimy kabaret.
co dla nas to było jakieś szalone, nie? Że mówiliśmy, to jest mydło, jest mydło, wiesz? Biegaliśmy po pokoju, nie? I to było fajne, coś poznaliśmy, ale to Abelard ogarniał tak naprawdę, nie? Tak. Ty tylko tam przychodziłeś po prostu i jeszcze taki byłeś... Wkurwiony, że tam jesteś, miałem wrażenie. To dzisiaj, o Jezu. O Jezu! Nie, aż tak nie. Ja miałem taką aurę, zresztą dalej mam taką aurę, gdzieś gościa, który nie za bardzo, wiesz, jest taki... Cześć! Nie? Kacper! Tak, taki byłeś w Malborku, w Tczewie już byłeś. Tak, ja się zmieniłem. PIERDOL SIĘ! Mam polecone dla pana! PIERDOL SIĘ! Nie, ja mówiłem PIERDOL SIĘ jak wyjeżdżałem z Malborka za każdym razem.
To jest inna liga podejścia. Ja pamiętam jakieś pierogi pozlepiane, jeden rodzaj ruskich tragedia i potem na fakturze kupa pieniędzy za te pierogi i mam ja pierdolę. No to były szalone rzeczy. Tam było dużo dziwnych sytuacji. Tak, ale ja pamiętam z cateringu na Bengu. Dwójce na halach już graliśmy. Że były kotlety i ziemniaki. I ziemniaki były zimne. A ja miałem gościa. Nie pamiętam kto był. Ktoś tam jakiś znajomy przyszedł. Czy koleżanka. I było hasło, że kotlety są wyliczone, żeby jeszcze obsługa zjadła, bo nie będzie kotleta dla tej dziewczyny. Jezus ma. Rozumiesz to? Jezus Maria.
Wiesz, momentalnie. A jednak nie. Coś ty powiedział? Nie, słyszy głos ma, a nie. Myślałem, że pan jest znany. No najlepsze są te rozpoznania właśnie. Skąd ja Pana znam? Skąd ja Pana znam? O Jezu Panie, tak kiedyś byliśmy w jakimś mieście. No ja no stary, to jest najlepsze rozpoznanie ever. Najlepsze. Czy mogę? Idziemy w B2 gdzieś w toru i chyba mieliśmy występ. Poznań. Poznań. I występ w Poznaniu mieliśmy. Z Bęgiem. Tego dnia. Z Bęgiem. Dokładnie. I ktoś podchodzi i mówi. O Lotek, kiedy będziesz w Poznaniu? Ja mówię, dzisiaj występuję. Co ty gadasz? Ja mówię, tak no, patrzę się mi Rucińskim. Rucińskim? A ty obok stoisz. No tutaj stoi on. Coś mi się pojebało, nie?
Niestety, moi rodzice stali się bardziej progresywni, niż bym się tego spodziewał. I chwalą się przyjaciołom i rodzinie, że mają syna geja. Niestety, teraz mam naciski, bym znalazł sobie chłopaka. Zajebiste! Zajebiste. O Jezus Maria. Niestety teraz mam naciski, bym znalazł sobie chłopaka, ale czuję, że oni lecą w chuja z tą progresywnością i pękną w końcu. Nie wiem, jak długo wtrzymam i boję się, że żeby tylko udowodnić, że mam rację, w końcu obciągnę jakiemuś typowi.
Bardziej gotowy nie będę! Ja byś pospisz, bo tabletka przestaje działać! Dawaj, Michał, bo mi zmoła schnie na dachu! A jeżeli to jest na serio, to Michał, jeżeli nie chcesz, to nie obciągaj! Tyle, tyle w temacie. No kurde... Dobrze. Śmieszne. Dwa zrobimy na koniec jeszcze. Ale śmieszne. Stary, takiego śmiesznego jeszcze nie było. Mega śmieszne. Ja się nie spodziewałem. Ja też nie. Mega śmieszne. Jezu, prawie się popłakałem. Jeżeli chcecie, żeby wasz list został odczytany, to Seba gdzieś wklei maila. No i patrzcie, z jakiego maila wysyłacie, nie? To jest dosyć duża podpowiedź. Albo w tytule napiszcie, nie podawaj nic. Tak, to musi być jakoś ukryte.
No. Ma francuski balkon, więc jest taras, ale tu nie ma gdzie wyjść, nie? Zamknij mordę, stopę wystawisz, wystawisz. Taras, masz taras. To się rozkłada, to się rozkłada. Tak. Jezu, ja pamiętam, jak... Jezu, jak ty mówiłeś w tym domu, to jest taki nawet śmieszny historii, jaki często powtarzałem komuś, że mówiłeś, że wiadomo, bo jedno, jak ten dom będzie w środku wyglądał jedyne, co ja chcę, to byś wskrzydłował lodówkę. I tam pokazujesz zdjęcia, ja mówię, ej, nie ma, potrzebuję lodówki, a ty nie zmieściłaś. Ja chcę tylko jedną rzecz, resztę mam w dupie. I teraz rozumiesz, dlaczego ja nie mam marzeń? Ja nie mam marzeń. Po co mi marzenia? Twoje drzwi po prostu. Marzyłem o lodówce. I pamiętam, rok później mi pokazujesz i właśnie mówię, ale nie ma, to lodówka jest?
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.