Mentionsy Mentionsy
DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE W RADIU KIELCE
DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE W RADIU KIELCE

Rafał Szymczyk - dziennikarz Radia Kielce

04.05.2025 ·45 min 46 s · 13 rozdziałów

Gościem audycji „Dzień Dobry, to Ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” był Rafał Szymczyk - dziennikarz Radia kielce. Audycja „Dzień Dobry, to Ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” to autentyczne, osobiste i pełne inspiracji wywiady. Na antenie Polskiego Radia Kielce spotykamy się z wyjątkowymi osobami związanymi z województwem świętokrzyskim: artystami, muzykami, politykami, sportowcami oraz ludźmi, którzy mają do opowiedzenia niezwykłe historie. To nie tylko wywiady - to spotkania, które poruszają ważne tematy, pokazują różne perspektywy i odsłaniają osobiste przekonania naszych gości. A słuchacze zostają z pytaniami o ich własne życie, wartości i wybory. „Dzień dobry to ja -rozmowy inne niż wszystkie” to audycja łącząca lokalność regionu świętokrzyskiego z uniwersalnymi wartościami. Tworzy przestrzeń do rozmów, które zostają ze słuchaczami na długo.

0:47 · Dzieciństwo Rafała 1

A dzisiaj naszym gościem Rafał Szymczyk, dziennikarz, kierownik redakcji sportowej Polskiego Radia Kielce, odpowiedzialny za malowanie słowem sportowej rywalizacji. Dzień dobry. Dzień dobry, to ja. Za chwilkę pojawi się tutaj twoje zdjęcie. To będzie zdjęcie z dzieciństwa. Jakie jest twoje pierwsze wspomnienie z tamtym okresem, które wciąż wywołuje twój uśmiech? Ja urodziłem się w Kielcach, natomiast zaraz po urodzeniu, w związku z tym, że rodzice pracowali, bo tata w biurze kreślarskim w Chemarze, a mama w KBM-ie, to był, nie wszyscy pamiętają, kominat budownictwa mieszkaniowego w Kielcach, ona pracowała w księgowości. W związku z tym ja zostałem oddelegowany z Kielc do dziadków na wieś, do rodziców mojej mamy.

5:41 · Kariéra w koszykówce 1

Ponieważ Ty jeszcze nie masz takiej siły w płucach, to one będą pasować Ci tak, że bardzo Cię cieszę, Panie Profesorze, oczywiście z przyjemnością spróbuję. Wziąłem, no ale okazało się, że to też na niewiele się zdało. Później zaczęły się moje opuszczania lekcji. Profesor Skotnicki, spotkaliśmy się kiedyś w szkole, wówczas jeszcze szedłem na jakieś inne zajęcia i mówi, słuchaj, bo ja to się chyba dawno nie na zajęciach nie widziałem. Ja mówię, a no Panie Profesorze, jakoś tak nie po drodze mi ostatnio z klarnetem. Na co się stało? No bo przecież nikt na siłę cię tutaj nie przyciąga. Ja mówię, panie profesorze, ja to wiem, ale jakby pan rodzicom wytłumaczył, to byłoby dobrze. No i zadzwonił do moich rodziców, poprosił ich o spotkanie, poszli i profesor grzecznie wytłumaczył, że być może rzeczywiście muzyka to nie całe życie Rafała i nie ma sensu go przymuszać. No i rodzice zrozumieli, że to koniec kariery muzycznej ich syna.

9:25 · Filmowe inspiracje 1

Kordian spojrzał na mnie jak zwykle z góry i mówi, to w Kielcach jeszcze interesują się koszyków. Ja wiem, niektórzy się interesują. Myślałem, że zapytał Ola Nosy. Tutaj jakiś tuning był. Rafał, zamykając ten korytarz wspomnień twojego dzieciństwa, a wiemy, że jesteś fanem polskich filmów i czasami je cytujesz, to zastanawiamy się, jakbyś miał ten okres w swoim życiu nazwać jakimś tytułem filmu, niekoniecznie polskiego. To co to by było? To były wakacje z duchami? Podróż za jedynuśmi. A, podróż za jedynuśmi. Dlaczego właśnie? Tak mi się zawsze kojarzyły te wczesne moje lata, takiej beztroskiej. Powiecie później, to już każdy ma swoje większe bądź mniejsze problemy. Czy ty miałeś na swoim koncie taką wpadkę, którą ci rodzina przypomina co jakiś czas, może przy okazji świąt albo innych spotkań? A pamiętacie jak, Rafał?

10:18 · Pamiętniki z dzieciństwa 1

A gdybyś mógł, jeszcze tak podsumowując to dzieciństwo, wrócić do jednego dnia z dzieciństwa, co to by był za dzień? Ojej, to jest bardzo trudne pytanie. Jeden dzień z dzieciństwa, do którego chciałbym wrócić. Nieprawdopodobne. A Ty, Tomek, pamiętasz taki dzień? Co najmniej kilka. Ja bardziej bym pewnie szybciej skojarzył jakieś dni, o których chciało się wówczas zapomnieć jak najszybciej, czyli nie te najmilsze, czyli na przykład jak przyszedł sąsiad ze swoim synem zapłakanym, który miał wybite dwa przednie zęby i powiedział, że Rafał to uczynił. Czy to było twoje pierwsze spotkanie z boksem? Właśnie to nie był bos, to był zwykły kamień rzucony w tamtym kierunku. Wieczorami i popołudniami nie było robotników. Plac budowy, no to jest idealny plac do tego, żeby się ganiać, chodzić, robić różne rzeczy.

21:54 · Pierwsza miłość 2

Od tego trzeba zacząć. I to była Magda, która miała przepiękne, długie blond włosy. Co ciekawe, z Magdą chodziliśmy do jednej grupy przedszkolnej, chodziliśmy do jednej klasy szkoły podstawowej i chodziliśmy do jednej klasy szkoły średniej. Tyle lat chodziłem z tą oto moją pierwszą miłością do jednej klasy, choć parą nigdy nie byliśmy, ale w przedszkolu pamiętam, że na jakiejś zabawie Dziecięcej, gdzie byłem przebrany za Zorro, skradłem jej pocałunek w policzek. Także to była moja taktyka. Co się stało, że pani Magda nie startowała na pedagogikę? Czyżby te plotki, że pan Rafał... No właśnie, też się zastanawiam. Z kim się rozmawia? Nie wiem, nie pamiętam teraz, w jaki kierunek i jaką uczelnię skończyła Magda. A Rafał się często zakochiwał?

Rafał tak, z natury rzeczy był kochliwy. Mówię był i to tak w czasie przeszłym, natomiast takie te drgnienia serca zdarzały mi się tak dosyć często. Nie pisał piosenek i wierszy? Nie i nie wystawał pod balkonami, nie śpiewał serenat na całe szczęście, bo to mogłoby przekreślić go zupełnie. Chociaż ten klarnet by to pasował. Klarnet tak, bardziej saksofon. To jest taki bardziej sensualny instrument. Ja kiedyś takie coś zrobiłem. Tak? I? Skończyło się porażką. Jednak? Mhm. Alergia na saksofon. Później to żałowałem, że nie umiem grać na gitarze, bo jak już poszedłem na studia, sporo czasu spędzałem w akademikach, a jeden z moich kolegów, zresztą do tej pory utrzymujemy bardzo bliski kontakt, mogę powiedzieć, że taki przyjaciel ze studiów, świetnie grał na gitarze.

26:02 · Muzyka i kariéra w Radia Kielce 5

Też bym pojechał, ale pewnie nie będę miał czasu. Pamiętam jak sześć lat temu spotkałam właśnie twoich rodziców podczas Międzynarodowego Dnia Białej Laski w Końskich. Podeszła do mnie twoja mama i tak na ucho mi powiedziała, jak zobaczyła oczywiście mikrofon Radia Kielce, jesteśmy rodzicami Rafała Szymczyka. No i bardzo było słychać taką dumę w jej głosie. Czy ty czujesz tą dumę tak z ich strony? Trudno nie czuć, bo dają takie poczucie właśnie tego, że są bardzo dumni, że robię to, co robię i że robię to z taką pasją. Ja widzę na co dzień to ich zadowolenie. Myślę, że chyba przez to, że słyszą mnie gdzieś tam codziennie.

Że znajomi dzwonią, mówią słyszeliśmy Rafała. Tata często opowiada, że z różnych stron polski znajomi dzwonią, a gdzieś tam na antenie Polskiego Radia Jedynki jestem. Kiedyś zadzwonił jego kolega z Australii i mówił, że też mnie słyszał, więc ja wiem, że ich duma rozpiera, co mnie niezmiernie cieszy, bo może muzykiem nie zostałem, ale jednak jakąś tam satysfakcję z tej mojej pracy czerpią także. No i właśnie przy okazji tego Międzynarodowego Dnia dowiedziałam się, że twój tata, Mirosław Szymczyk, wtedy był wiceprezesem, później był prezesem Świętokrzyskiego Oddziału Polskiego Związku Niewidomych. Wcześnie dość stracił wzrok, ale jednak skończył szkołę, założył rodzinę, jest społecznikiem, pomaga też innym niewidomym.

I ja mówię, dobra, to ja tu rozbijam ostatni obóz, to jest atak szczytowy przed wami, ja tu sobie poczekam. No bo tam zaczyna się już to przejście takimi schodkami dziwnymi, wbitymi w skałę, po której już może gdyby nie było kolejki do tych lin. I tak jakbym ze strzała tak od razu poszedł. Ale nie, była, przemyślałem, powiedziałem, dobrze, to nie dla mnie. Ale góry tak, bardzo lubię. Dzień dobry, to ja. Dziś naszym gościem jest Rafał Szymczyk. Witamy, Rafale. Dzień dobry, to ja raz jeszcze. Rozmawialiśmy o Twoim dzieciństwie, o Twojej młodości, pierwszej miłości. No i myślę, że teraz moment, żebyśmy przeszli do pracy zawodowej, do tego etapu Twojego życia, z którym wszyscy Cię kojarzymy tutaj. Kiedy po raz pierwszy zauważyłeś, że Twój głos jako narzędzie może być właśnie narzędziem pracy?

Końcówki tych kabli były wyciągnięte tuż przy linii bocznej przy boisku. Tam powiedziano, że dziennikarze siedzieć nie mogą. Ostatecznie Włodek tam gdzieś interweniował i przyniesiono nam takie dwa zwykłe biurowe krzesła. Postawili je koło tej linii bocznej i my z Włodkiem tam siedzieliśmy jak te dwie sierotki takie. Komentowaliśmy ten mecz, wygrany zresztą 1-0. Komentowałem jako pierwsze na pewno mecze koszykarzy. Rafał, wyjazdy sportowe to jest w ogóle ciekawa historia, o tym pewnie ktoś kiedyś napisze książkę, ale opowiedz o jednym z twoich wyjazdów na mecz Korony do Radomska. Kiedy zatrzymał cię autokar piłkarzy, ty jechałeś jakże sportowym Fiatem Uno, tam wyskoczyło kilku zawodników do ciebie, bo ten komentarz twój w trakcie meczu nie był pochlebny, chociaż Korona chyba wtedy...

Nie mogę pozwolić sobie w komentarzu na teksty typu nasza drużyna, nasi piłkarze, tylko piłkarze Korony i piłkarze przykładowo Zagłębia. Traktować mam tych zawodników i te drużyny jednako. Czy pamiętasz swoją taką radiową wpadkę? Bo musisz ważyć słowa, w każdym meczu musisz być obiektywny, no ale wpadki każdemu się zdarzają, no jesteśmy ludźmi. Wpadki się zdarzają, należy ich się wystrzegać. Jakiejś takiej jednej, nie pamiętam, ale anegdotę ci opowiem, bo to też taki jeden z kolegów daje relację do jednej z rozgłośni. Nie była to nasza rozgłośnia. No i mówi, że w pierwszej połowie działo się to i to, i że Kowalski podał na Nowaka, a Nowak to podał jeszcze tam do jakiegoś Szymczyka. No i skończył tę relację po pierwszej połowie. Któryś z naszych kolegów do niego mówi, ty wiesz co, ale Szymczyka dzisiaj nie ma na boisku.

40:22 · Wpadki w pracy 1

Przede wszystkim jak rozmawiam z młodymi ludźmi i to mówię, bądź sobą, rób to co kochasz, ale rób to dobrze. Wykonuj swoją pracę z zamiłowaniem, ale dokładnie poszerzaj swoją wiedzę, pogłębiaj, czytaj, dowiaduj się, rozmawiaj. Z tego wszystkiego można wykuć w przyszłości sukces w postaci. Pracy, która będzie naprawdę miłą i dającą satysfakcję. Rafale, przygotowując się do dzisiejszego naszego spotkania, podpytywaliśmy wiele osób, które chciało Cię namówić na taki wywiad. I my czujemy się niezwykle szczęśliwi, że Ty po tylu latach dałeś się namówić na taki wywiad, w którym poznajemy Rafała Szymczyka troszkę z innej strony. I mam nadzieję, że Magda czujesz to samo, że Rafał jest niezwykle inspirującym

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.