Mentionsy Mentionsy
DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE W RADIU KIELCE
DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE W RADIU KIELCE

Rafał Szymczyk - dziennikarz Radia Kielce

04.05.2025 ·45 min 46 s · 13 rozdziałów

Gościem audycji „Dzień Dobry, to Ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” był Rafał Szymczyk - dziennikarz Radia kielce. Audycja „Dzień Dobry, to Ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” to autentyczne, osobiste i pełne inspiracji wywiady. Na antenie Polskiego Radia Kielce spotykamy się z wyjątkowymi osobami związanymi z województwem świętokrzyskim: artystami, muzykami, politykami, sportowcami oraz ludźmi, którzy mają do opowiedzenia niezwykłe historie. To nie tylko wywiady - to spotkania, które poruszają ważne tematy, pokazują różne perspektywy i odsłaniają osobiste przekonania naszych gości. A słuchacze zostają z pytaniami o ich własne życie, wartości i wybory. „Dzień dobry to ja -rozmowy inne niż wszystkie” to audycja łącząca lokalność regionu świętokrzyskiego z uniwersalnymi wartościami. Tworzy przestrzeń do rozmów, które zostają ze słuchaczami na długo.

19:00 · Mentorzy i inspiracje 1

Po skończeniu szkoły średniej, do której poszedłem na profil klasyczny, tak swoją drogą też nie wiem do końca dlaczego, bo w szkole podstawowej całkiem nieźle radziłem sobie z przedmiotów ścisłych, między innymi w olimpiadzie matematycznej startowałem. Ale to była dobra szkoła, to był Żeromski w Kielcach. Tak, tak, poszedłem do liceum imienia Stefana Żeromskiego, ale mówię, wybrałem profil klasyczny. No ale skoro już się powiedziało A, no to trzeba powiedzieć B. Skoro rozpocząłem klasę o profilu klasycznym, to dlaczego mam jej nie skończyć? Fajna klasa, bo było 29 osób, 3 chłopaków, 26 dziewczyn. Konkurencji praktycznie żadnej. A miałem fajnych kolegów w klasie, bo był Bartek Stępień, to syn senatora późniejszego Jerzego Stępnia i prezesa Trybunału Konstytucyjnego. I miałem Roberta Aftolicha, jego tata był później wiceprezesem Korony Kielca, także byliśmy trzy takie rodzynki w klasie, więc jakoś tam sobie radziliśmy.

26:02 · Muzyka i kariéra w Radia Kielce 3

I ta żywiołowość komentarza pana Jana Ciszewskiego zawsze była mi bliższa. To te jego krzyki Jezus Maria i tak dalej. Pamiętasz taki swój pierwszy mecz, który musiałeś relacjonować? Nie wiem... Magdo, tak, piłki nożnej... To na pewno pierwszy mecz, który komentowałem w pełnym wymiarze z Włodzimierzem Reznerem. To był mecz Krakowia-Korona z sezonu 2002-2003, bo wtedy Krakowia weszła, nie Korona. W następny dopiero weszła Korona. Kojarzę ten mecz dotychczas, bo po pierwsze były problemy ze znalezieniem nam miejsca. Wtedy tam, pamiętam, że zamawiane było łącze. To łącze nie wiedzieć czemu.

Końcówki tych kabli były wyciągnięte tuż przy linii bocznej przy boisku. Tam powiedziano, że dziennikarze siedzieć nie mogą. Ostatecznie Włodek tam gdzieś interweniował i przyniesiono nam takie dwa zwykłe biurowe krzesła. Postawili je koło tej linii bocznej i my z Włodkiem tam siedzieliśmy jak te dwie sierotki takie. Komentowaliśmy ten mecz, wygrany zresztą 1-0. Komentowałem jako pierwsze na pewno mecze koszykarzy. Rafał, wyjazdy sportowe to jest w ogóle ciekawa historia, o tym pewnie ktoś kiedyś napisze książkę, ale opowiedz o jednym z twoich wyjazdów na mecz Korony do Radomska. Kiedy zatrzymał cię autokar piłkarzy, ty jechałeś jakże sportowym Fiatem Uno, tam wyskoczyło kilku zawodników do ciebie, bo ten komentarz twój w trakcie meczu nie był pochlebny, chociaż Korona chyba wtedy...

Nie mogę pozwolić sobie w komentarzu na teksty typu nasza drużyna, nasi piłkarze, tylko piłkarze Korony i piłkarze przykładowo Zagłębia. Traktować mam tych zawodników i te drużyny jednako. Czy pamiętasz swoją taką radiową wpadkę? Bo musisz ważyć słowa, w każdym meczu musisz być obiektywny, no ale wpadki każdemu się zdarzają, no jesteśmy ludźmi. Wpadki się zdarzają, należy ich się wystrzegać. Jakiejś takiej jednej, nie pamiętam, ale anegdotę ci opowiem, bo to też taki jeden z kolegów daje relację do jednej z rozgłośni. Nie była to nasza rozgłośnia. No i mówi, że w pierwszej połowie działo się to i to, i że Kowalski podał na Nowaka, a Nowak to podał jeszcze tam do jakiegoś Szymczyka. No i skończył tę relację po pierwszej połowie. Któryś z naszych kolegów do niego mówi, ty wiesz co, ale Szymczyka dzisiaj nie ma na boisku.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.