Mentionsy Mentionsy
DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE W RADIU KIELCE
DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE W RADIU KIELCE

Prof. Piotr Zbróg: Niektóre słowa trzeba wziąć pod dużą lupę

01.02.2026 ·47 min 51 s · 17 rozdziałów

Czy język zawsze znaczy to, co chcemy powiedzieć? Dlaczego Polacy tak bardzo przejmują się poprawnością, a jednocześnie coraz częściej „idą na skróty”? O słowach, emocjach i życiu prywatnym w audycji „Dzień dobry, to ja. Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” opowiada prof. Piotr Zbróg.

0:00 · Wstęp i przedstawienie gościa 1

Dzień dobry, to ja. Rozmowy inne niż wszystkie. Witamy Państwa w kolejnym odcinku. Dzisiaj naszym gościem prof. Piotr Zbróg, językoznawca z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Dyrektor Instytutu Literaturoznawstwa i Językoznawstwa UJK. Dzień dobry, panie profesorze. Dzień dobry Państwu. Lubi pan brać słowa pod lupę? No, to jest moja praca. To jest moja praca. I te słowa czasem trzeba wziąć pod lupę, pod bardzo dużą lupę. Bo słowa tak są skonstruowane i takie im nadajemy znaczenie, że często jest niemożliwe wręcz ustalenie, co autor miał na myśli. Kiedy na przykład jest opinia taka czy inna, prawna na przykład. Tu się okazuje, że interpretacja jest czasem tak trudna, że nawet nie wiem, czy autor zdawał sobie sprawę z tego, jak może być interpretowany jego zapis, bo to jest bardzo istotny aspekt naszego życia, funkcjonowania w słowach, że to jest ich cecha.

2:25 · Znaczenie i etymologia słów 1

To ulubandus, godzkie elefantos, wielkie zwierzę. Niektórzy sobie myślą, że Warszawa pochodzi od Warsa i Sawy. Często chowa, bo się często chowa, jak się dojeżdża z jednej strony. Nie ma nic wspólnego, to jest taka etymologia ludowa. Warszawa pochodzi od imienia Warsz, Warcisław, to Wrocław też był, Wrocisław to jedno imię. W skrócie, tak jak Piotr, Piotruś, Piotrek, no Warsz to był takie zdrobnienie. Tak samo Częstochowa, to była osada Częstocha, czyli tego, kto coś robił często, powiedzmy, no w uproszczeniu. Niekiedy, mówiłem o chęcinach na przykład ostatnio w programie w Radiu Kielce, ta etymologia wcale nie jest taka oczywista, chociaż z chęciami się kojarzy, ale o jakie chęci chodziło i czy to była osoba, która się z tymi chęciami wiązała, czy to było jakieś inne zjawisko, czasem jest trudno rozstrzygnąć.

9:12 · Wulgaryzmy i ich użycie 1

One są normalnymi wyrazami dla ludzi, tylko Nie w autobusie. Nie w szkole. Nie w radiu. Jeszcze na razie. Czyli samemu do lustra najlepiej? Nie! W sytuacjach, gdy wiemy, że inni je tolerują. Proszę tylko pamiętać, że dalej w miejscach publicznych za użycie wulgarnych słów można zapłacić mandat. To też o czymś świadczy. Prof. Piotr Zbróg, językoznawca z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach naszym gościem. W rozmowach innych niż wszystkie staramy się pokazać też ludzi prywatnie, więc takie pytanie z pogranicza językoznawstwa i prywatnej sfery. Jakie było pierwsze słowo, które Pan wypowiedział jako dziecko?

10:27 · Pierwsze słowo jako dziecko 1

Tego nie wiem, podobno mama powiedziałam, ale to każdy tak mówi. Każdy tak mówi, więc pewnie tak. Nie miałem jakiejś refleksji, rodzice nie wspominali. O! Mówiłem Piotro i zaknął oczy. I wtedy myślałem podobno, że mnie nie widać. Jak zamykałem te oczy, no i zdarzało się, że przewracałem się w czapce na ziemię i tyle było z tego, jak z tymi zamkniętymi oczami szedłem i podobno śpiewałem. Tylko śpiewałem kościelne piosenki. Babcia mówiła, że kiedy jechała ze mną, dość często dziadkowie się z Kielc, rodzice ojca mojego, zajmowali mną. Kiedy jechałem Sienkiewicza i różnymi tymi głównymi ulicami śpiewałem wszystkie kościelne piosenki, a wtedy były to czasy niekoniecznie sprzyjające takiemu publicznemu manifestowaniu przywiązania do wiary.

13:32 · Zmiany w domu i szkole 1

Tak ceniona, ale też wraca się do pierwiastka gwarowego jako świadectwa tradycji, czegoś, co dowodzi, jak mówiliśmy kiedyś. Prof. Piotr Zbróg, dyrektor Instytutu Literaturoznawstwa i Językoznawstwa Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, jest państwem naszym gościem w audycji DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE w Radiu Kielce. A czym zajmowała się mama? Jaki był ten język? Mama zajmowała się, powiedzielibyśmy, gospodarstwem domowym. Miała trzech synów. Miała wykształcenie średnie. Była również, powiedzielibyśmy, budowlanką. Skończyła technikum budowlane. Zaczęła też pracować na budowie. I tam poznali się z moim tatą, który był jakimś tam inspektorem z ramienia ministra.

15:52 · Rola matki w domu 2

No i od tego momentu Natomiast jeżeli chodzi o wykształcenie mówi dziś może trochę bardziej przeklina. Ale obserwuję u niej skutek właśnie tych medialnych i społecznych przekształceń. Wtedy, kiedy u nas się w społeczeństwie nasiliły te tendencje do używania wyrazów, ona gdzieś tam też sobie pozwoliła, ale zawsze doda, jak to brzydko pójdę, muszę to czasem tak brzydko powiedzieć, bo się, no nie chcę tak powiedzieć, ale muszę, bo jestem naprawdę zdenerwowana. Czyli też dalej się zastrzega, a większość z nas się po prostu nie zastrzega, tylko przeklina i, i, i. Zresztą dziadek tak samo, ten który w tym na dolu, to jest miejscowość około 60-70 km od Kielca, miał swoje gospodarstwo, był dość światłym człowiekiem, czytał gazety, co nie było wcale oczywiste, prenumerował, no i miał też takie różne poglądy, chociaż mówił gwaru.

Co jest nieprawdą, niemniej jednak no tak było. A rozszulapana gwara? Rozczuła mnie gwara, tak. Bardzo lubię słuchać. Dzisiaj rzadko możemy usłyszeć w naturalnym kontekście gwarę. Dawno nie słyszałem, chociaż kiedy Radia Kielce czasem się słucha lub ogląda telewizję i tam występują osoby, z którymi się przeprowadza wywiad i są to starsze czasami panie. To one potrafią do mikrofonu, do kamery zwrócić się gwarą i to mi się bardzo podoba. Uwielbiam to, uwielbiam to, uwielbiam to. Panie profesorze, a zdarza się tak, że bracia dzwonią w imieniu swoich dzieci? Piotrek, wytłumacz, czy to jest poprawne? Dzieci na razie jeszcze niekoniecznie.

22:51 · Błędy językowe w przeszłości i obecności 2

Natomiast czasem wielką satysfakcję mają ci, którzy mówią, a przed chwilą powiedziałeś tak, a tak się nie mówi. Spokojnie, spokojnie. No i tam pokazuje wtedy, że można czasem też tak powiedzieć. Próbują mnie tak czasem niektórzy na tych błędach złapać, złowić. No ja tym się całe życie zajmuję, w związku z tym znaleźć by taki przykład było miło czasem niektórym. Prof. Piotr Zbróg, dyrektor Instytutu Literaturoznawstwa i Językoznawstwa Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, jest państwem naszym gościem w audycji DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE w Radiu Kielce. Nie popełnia pan błędów językowych, a czy w czasie np. rozmów, czy to z bliskimi, choćby wracając do tego domu rodzinnego, czy użył pan za dużych słów np.?

Najlepiej, jak się ludzie boją. Prof. Piotr Zbróg, dyrektor Instytutu Literaturoznawstwa i Językoznawstwa Uniwersytetu Jana Kochanowskiego. Państwa naszym gościem dziś w programie DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE w Radiu Kielce. Porozmawialiśmy trochę o rodzicach, a jeśli chodzi o pana szkołę, o te pierwsze lata szkolne, czy pamięta pan swoje pierwsze błędy językowe, których pan się teraz trochę wstydzi, poza malowaniem? Ja pisałem raczej poprawnie, byłem takim przyzwoitym uczniem, nawet w szkole podstawowej miałem srebrną tarczę, więc trzech uczniów tylko miało. Ja nie byłem orłem sokołem. A miał pan kumpli? Tak, tak, mieliśmy kumpli nawet za dużo czasem. Nie, ja byłem normalnie takim w cudzysłowie rozbójnikiem, a to zamalowałem tablicę z nazwiskami, musiałem ją potem przepisywać, bo tam sąsiadka zauważyła, a to ławkę z parku przynieśliśmy, bo ja mieszkałem w centrum na ulicy Czarnowskiej, tam takie trzy wieżowce, więc tam chodziłem do dwunastki, druga szkoła to była jedenastka, jedna miała opinię szkoły,

41:38 · Języki obce i genealogia 1

I potem jeszcze na terenach, które były w pewnym sensie pod wpływami rosyjskimi w Baranowiczach. Dziadek był żandarmerii wojskowej. Uciekał w czasie wojny po ostrzeżeniu, że będą brali ich daty i tak dalej, i tak dalej. Dostali się tutaj z tych Baranowicz. Ojciec miał w dowodzie Baranowicze ZSRR wpisane w dowodzie osobistym tym zielonym jeszcze. Stamtąd uciekli. No i do Polski zimą się przedostali. Zamieszkali pod Kielcami tu na Szydłówku. Panie profesorze, a to prawda, że chciał pan przygotować takie drzewo genealogiczne swojej rodziny, ale gdzieś tam na jakimś etapie pan zaprzestał? Ja wiem, bardziej to dzieci chciały. Julka moja takie sentymentalne miała wspomnienia i robiliśmy takie poszukiwania. Dotarliśmy do jakichś tam...

42:36 · Zakończenie rozmowy 3

Ale ja jakoś tak to wszystko już nie jest moją pasją, nie wiem. Nie przejmuję się jakoś specjalnie. Prof. Piotr Zbróg, dyrektor Instytutu Literaturoznawstwa i Językoznawstwa Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, jest państwem naszym gościem w audycji DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE w Radiu Kielce. No to tak powoli kończąc naszą rozmowę, co by pan chciał zostawić po sobie jako człowiek? Zawsze miałem do tego takie spostrzeżenie. Michał Anioł. Poeta jakiś, który umarł młodo, ale zostawił genialne teksty. Malarz, który został doceniony po śmierci, jego rodzina. W tych kategoriach wolałbym wszystko skonsumować za życia.

A ten obraz nie zawsze jest wiarygodny, mimo że teoretycznie pokazuje rzeczywistość przez szkiełko i to oko kamery niby jest uznawane za obiektywne. Nie, nie jest obiektywne. Ale zawsze skupienie na słowie, na muzyce przecież i na tym, co się dzieje w radio, tak wrażeniach, audio jest dla mnie zawsze pożyteczne i ja polecam państwu słuchanie radia, bo może ono też, mimo tej konieczności skupienia, zrelaksuje nas bardziej, można jechać i sobie posłuchać. Prof. Piotr Zbróg, dyrektor Instytutu Literaturoznawstwa i Językoznawstwa Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Był Państwem naszym gościem dzisiaj w tym odcinku DZIEŃ DOBRY, TO JA! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce. Dziękujemy. Magda Kalask-Klusak i Paweł Solarz. A naszą rozmowę mogą Państwo również obejrzeć na radiowym YouTubie i na stronie radiokielce.pl w podcaście. Dzięki Pani Profesorze. Tak proszę powiedzieć z ręką na sercu, jak słowo harcerza. Popełnialiśmy jakieś błędy językowe? Było wszystko w porządku. Serio? Poza tym włączam, które padło tam, to było bardzo przyzwoicie. Oceniałbym bardzo przyzwoicie. 9,5 na 10 może nawet. Chociaż... Nie zastrzegam, że kiedy posłucham tego, to wyłowię coś. Ale na pierwszy rzut ucha było wszystko w porządku.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.