Artur Wijata: lubię odkrywać nowe
Podobnie było z moją fryzurą. To były lata prób i eksperymentów – mówił w programie „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne ni ż wszystkie w Radiu Kielce” Artur Wijata, dyrektor Kieleckiego Centrum Kultury.Dodał, że ten wieloetapowy proces przygotowania codziennie fryzury opanował - po trzech latach – w 10 minut.- Jeszcze o fryzurze, a właściwie o kolorach włosów – to miałem od różu, przez zielony, blond aż do naturalnych czarnych – opowiadał w audycji. Mama – widząc u mnie na głowie blond stwierdziła, że świetnie wyglądam i powinienem urodzić się blondynem – mówił Artur Wijata. Zdradził, że sam dobiera sobie elementy garderoby, bo kiedyś planował zostać projektantem mody, ale dzięki Bogu nie dostał się na studia do Łodzi. Z perspektywy lat ocenia, że to ciężki kawałek chleba, ale ma na swoim koncie wyróżnienie w jednej z pierwszych edycji Festiwalu OFF Fashion.Skończyłem malarstwo i dzięki temu moja zawodowa droga zaczęła się od pracy jako instruktor do działalności podstawowej i kurator w KCK Galerii „Winda” – mówił. Dzięki uporowi i znajomościom – z tego jestem dumny – udało mi się pokazać prace profesor Magdaleny Abakanowicz. „Podchody” trwały aż pięć lat – zdradził w audycji Artur Wijata.Dzisiaj kieruje dużą placówką kulturalną wprowadzając nowoczesne rozwiązania, nie tylko dla niepełnosprawnych, ale poznając tajniki zrównoważonego rozwoju sam zaczął stosować zasadę „zero wast”.Przestałem już kupować na potęgę buty. Jest ich tyle, że zaczęły wychodzić z mojego domu. Teraz przekazuję je mojemu tacie. Ale kusi mnie ocenienie jakości i długości użytkowania butów zrobionych ze skórek winogron i grzybów – przyznał. Artur Wijata opowiedział także o swoim domu, pełnym kuchennych zapachów, własnych warzyw i owoców i miłości do kuchni autorskiej. Sam gotuję, eksperymentując w kuchni. Lubię wszelkiego rodzaju pasty z sosami, które też są mojego pomysłu, a więc zdrowe! U mnie nic się nie marnuje – przyznał gość „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce”. Poza tym – zdradził Artur Wijata – w domu robię wiele rzeczy manualnych, ale nie znam się na hydraulice, nie potrafię wykonać technicznych rzeczy, zatem nie jestem samowystarczalny. Ale potrafię i lubię odkrywać nowe. Na pytanie jakim zasadom hołduje – Artur Wijata – odpowiedział: uczciwość w każdej sytuacji.
Artur opisuje proces tworzenia fryzury i wybieranie ubrań, podkreślając otwarcie na eksperymentach i zrozumienie, że naturalny kolor włosów jest najlepszy.
Artur opowiada o swojej kolekcji butów i zrównoważonym konsumpcjonizmie, podkreślając zasady zero waste i zrównoważonego rozwoju.
Artur opowiada o swoim studiowaniu projektowania ubiorów i karierze w Kieleckim Centrum Kultury, podkreślając wartość doświadczenia i kontynuowania nauki.
Artur opisuje swoje role w Kieleckim Centrum Kultury, podkreślając znaczenie doświadczenia w różnych stanowiskach i rola kultury w społeczeństwie.
Magdalena Galask-Klusek przerwa rozmowę, aby zacząć nową, ale Artur kontynuuje opowieść o swojej karierze i sztuce.
Artur opowiada o swojej fascynacji sztuką, która zaczęła się w szkole podstawowej, a następnie przeniosła do liceum i kieleckiego plastyku.
Artur opowiada o swoim studiowaniu malarstwa i karierze jako malarza, podkreślając trudności i wymagania tego zawodu.
Artur opowiada o swojej karierze w Kieleckim Centrum Kultury, od początków do obecnej roli dyrektora, podkreślając znaczenie doświadczenia i kontynuacji nauki.
Magdalena Galask-Klusek przerwa rozmowę, aby zacząć nową, ale Artur kontynuuje opowieść o swojej karierze i sztuce.
Artur Wijata opowiada o swoich doświadczeniach z organizacją wystaw w Kieleckim Centrum Kultury, w tym o wystawie Magdaleny Abakanowicz i innych znanych artystów.
Rozmowa kontynuuje się, poruszając temat trudności pokazywania wielkich artystów w mniejszych miastach.
Artur Wijata opowiada o rodzinie, zwłaszcza o rodzicach i babcie, oraz o swoim zamiłowaniu do gotowania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.