PROPAGANDA RZĄDU I HISTERIA PIS | DUDEK o polityce
Zapraszamy na kolejne polityczne podsumowanie tygodnia prof. Dudka.
Pani Karola Nowrockiego znalazła się w defensywie i prezes dramatycznie potrzebuje jakichś innych tematów, którymi mógłby przesłonić kłopoty swojego faworyta w wyborach prezydenckich. Nie chcę sugerować, że spadła mu to z nieba ta śmierć pani Skrzypek, bo to by się wpisywało w taką, powiedziałbym, retorykę, którą on uwielbia, ale jest faktem, że politycy PiS-u zostali zmobilizowani do próby wykorzystania tego. Natomiast z drugiej strony oczywiście ja się zgadzam z krytykami postępowania prokuratury w tej sprawie, że pani prokurator Wrzosek nie jest osobą, która powinna się zajmować tą sprawą, ponieważ jest ona tym prokuratorem, czy jednym z tych kilku prokuratorów, ale chyba może nawet najbardziej znanym prokuratorem z czasów rządów PiSu, który się przeciwstawiał rządom Zbigniewa Ziobry, który był za to represjonowany, który był za to między innymi inwigilowany słynnym Pegasusem.
Nie żeby wyjaśnić, bo co jest istotą sprawy dwóch wież? To nie jest operacja, w której prezes Kaczyński ukradł jakieś pieniądze, tylko to jest kwestia tego, czy się rozliczył z prywatnym przedsiębiorcą w sprawie niedoszłej inwestycji budowlanej. Więc to nie jest sprawa, powiedziałbym, która w ogóle na przykład obciąża budżet państwa. To jest sprawa w istocie rzeczy, która powinna być realizowana z powództwa prywatnego. Rzecz w tym, że ponieważ prezes Kaczyński był w czasach rządów PiSu absolutnie nietykalny, to kiedy próbował przedsiębiorca Birkfelner, austriacki przedsiębiorca, dochodzić swoich racji w czasach rządów PiSu, To tą sprawę natychmiast jakby utrącono. Prokuratura odmówiła się zajmowania jej sprawy, więc tą większą gorliwością teraz, kiedy już rządzi koalicja antypisowska, próbuje się tą sprawę odgrzewać, traktując jako element walki z prezesem Kaczyńskim.
Więc mówiąc krótko, mamy do czynienia z nagromadzeniem złej woli i powiedziałbym takiej politycznej zapiekłości, co niestety nie Jest niczym nowym w polskim życiu publicznym i ja nie widzę na razie najmniejszych szans na rozładowanie tego, natomiast jeśli PiS rzeczywiście będzie próbował Panią Skrzypek wciągnąć na listę, na sztandar jakby ofiar rządów Tuska, to się ośmiesza, bo nie da się w poważny sposób powiedzieć, że ona padła ofiarą represji politycznych. Ona padła co najwyżej ofiarą nieszczęśliwego wypadku. Natomiast nie jest żadną ofiarą represji politycznych, ponieważ w tej sprawie rzeczywiście mogła być przesłuchana. I tutaj nie możemy kwestionować samego prawa do przesłuchania, pani Skrzyp. Teraz pytanie, co w takim razie z panią prokuratą Ewą Wrzosek, która już też zawnioskowała ochronę, dostała w ogóle tę ochronę, bo pod jej adresem też płyną różnego rodzaju groźby.
Ona sama zapowiedziała już kilka procesów, ale pytam się raczej o to, czy pani prokurator powinna być od tej sprawy odsunięta i czy w ogóle powinna być odsunięta od spraw politycznych, bo pani prokurator wiele razy w mediach społecznościowych czy też tych ogólnopolskich zajmowała bardzo mocno polityczne stanowisko. Niestety to nie jest ten czas, aby ściśle w sposób taki pozytywistyczny trzymać się litery prawa. Myślę, że jeszcze będziemy o tym mówić. To był jeden z słynniejszych fragmentów z telewizji polskiej, ale mamy też na przykład tweeta. Tak, tylko że ten tweet to zdaje się jeszcze z czasów rządów PiSu, tu jest nawiązanie do słów tych ośmiu gwiazdek. No wiemy, że to jest osoba o bardzo wyrazistych poglądach politycznych, natomiast ta wypowiedź, którą przed chwilą słyszeliśmy, jednak ją kompromituje jako prokuratora, no bo co to znaczy, że sytuacja jest nadzwyczajna?
Państwo nam nie rozleci, bo to jest element rozwalania państwa. Także ja uważam, że prokurator Wrzosek nie powinna być dopuszczana do spraw wyrazistych spraw politycznych. Pytanie dlaczego została dopuszczona? Ale to jest oczywiste. Ona została dopuszczona po to, żeby dopaść Kaczyńskiego. Taki jest cel, a kto ją konkretnie wyznaczył, to nie wiem. Natomiast za całość ponosi jako nowy prokurator pan Korneluk odpowiedzialność. I oczywiście jego zwierzchnik, pan minister Bodnar, więc nie wiem, czy oni we dwójkę podjęli tę decyzję, czy ktoś niżej, ale intencja jest właśnie taka, że tutaj prokuratura stała się narzędziem walki poszczególnych partii z ich przeciwnikami. Która partia jest przy władzy, tej jest prokuratura. I przecież tak samo było dokładnie w rządach, pod rządami PiSu.
Moim zdaniem dzisiaj to jest powtórka w istocie rzeczy z tego, czego byliśmy świadkami pod rządami PiSu, tylko Powiedziałbym w wersji bardziej dramatycznej, bo się skończyła śmiercią. Nie przypominam sobie takiego przypadku z czasów rządów PiSu. Natomiast to nie zmienia faktu, że gdyby wtedy ktoś umarł, to druga strona by podnosiła podobne zarzuty. Pamiętamy chociażby sprawę Barbary Blidep. Tak, ale sprawa Blidy jest jeszcze dużo, dużo odleglejsza z czasów pierwszych rządów PiSu i to rzeczywiście kwestia samobójstwa też obciążała Zbigniewa Ziobrę. Nawiasem mówiąc tej sprawy nigdy do końca nie wyjaśniono, też winnych nie ukarano i podejrzewam, że ta sprawa w tej chwili Barbary Skrzypek podobnie się skończy. Znaczy padły bardzo ciężkie oskarżenia, bardzo mocne słowa, a jedynym pamiątką będzie być może ten proces prezesa Kaczyńskiego z mecenasem Kaliszem, który się będzie trwał najbliższe 5 czy 7 lat, jeśli do niego dojdzie.
Bo jeżeli był, to moim zdaniem zadaniem sądu powinno być wyjaśnienie, kto wprowadził sąd w błąd wówczas, kiedy sąd wyraził zgodę, bo PiS-owcy się bronią, że pan Brejza był podejrzewany o różne przestępstwa i sąd wyraził zgodę i wszystko jest lega artis. Otóż nie, nie jest, bo ja uważam, że ponieważ panu Brejzie nie postawiono żadnych zarzutów, Więc wygenerować podejrzenia można wobec każdego, jak się chce kogoś podsłuchiwać. I za to powinni, zapewne pan Wąsik, być surowo ukarani. Jeśli rzeczywiście tak było, jak przed chwilą powiedziałem, bo to powinno być decyzją sądu i jak mówię, najgorsze jest to, że jesteśmy w tej chwili półtora roku po przejęciu władzy, czy niemal półtora roku przez nowy rząd i w tej sprawie właśnie nie wyszliśmy w ogóle z poziomu jeszcze nawet aktu oskarżenia. Nawet się proces nie zaczął. To kiedy on się ma skończyć?
Dlaczego? No bo to jest partia, która aspiruje do rządzenia Polską. Główny przekaz Konfederacji jest taki, że wszyscy źle rządzili, bo sobie nie radzą, my sobie poradzimy, no ale jak nie radzą ze sprawozdaniem i z terminowością i z ukryciem tego alkoholu za 64 złote, to tak słabo świadczy o kompetencji tych ludzi. To jest coś, co chcę powiedzieć ogólnie. Mianowicie, ja mam takie poczucie, że w Polsce partie polityczne się uwielbiają przechwalać, że mają za sobą zespół kompetentnych ludzi, ale jak przychodzi co do czego, to tych kompetentnych ludzi nie ma, za to są ludzie lojalni, zasłużeni. I zobaczymy, Jak pójdzie Konfederacja, jeśli rzeczywiście zdoła się znaleźć jakiejś koalicji rządzącej po następnych wyborach? Czy rzeczywiście jej ludzie będą odpowiednio bardziej kompetentni od tych, co dotąd tam byli z ramienia PiS-u, wcześniej teraz Platforma, a jeszcze wcześniej SLD?
A ja mam tu teraz innego kandydata, którego troszkę podpromuję i zobaczymy, jak wy na to zareagujecie, czy wam to wyjdzie na dobre. I teraz co więcej, to można też interpretować jako pewien pomysł Andrzeja Dudy na swoją przyszłość polityczną po zakończeniu kadencji. Być może Andrzej Duda orientuje się też na właśnie jakąś No bo załóżmy na moment, że Sławomir Mencen wchodzi do drugiej tury wyborów prezydenckich, ale nie wygrywa tych wyborów prezydenckich, wygrywa je Trzaskowski. W tym momencie PiS znajduje się w bardzo głębokim kryzysie. Z drugiej strony zaczyna się rozgrywka o władzę w Konfederacji, która jest na razie taką hybrydą.
Są tam wolnościowcy Mencena i narodowcy Bosaka. I nie jest przesądzone, że tak jak niedawno wylogował się pan Braun z Konfederacji, że nie dojdzie do pęknięcia między tymi dwoma formacjami. I nagle, zobaczmy, mamy bardzo popularnego Mencena, bo wszedł do drugiej tury wyborów prezydenckich, który się rozstaje z narodowcami, ale na przykład zaczyna szukać w centrum jakiegoś partnera i patronem tego jest Andrzej Duda. I to jest pewna rola dla prezydenta po odejściu z Pałacu Prezydenckiego. Bycie patronem jakiegoś takiego nowego centroprawicowej formacji o wyraźnie na przykład liberalnym gospodarczo programie. Bo co jest najistotniejszą różnicą, która przebiega i wewnątrz PiSu i tak naprawdę wewnątrz Konfederacji, chociaż Konfederacja jest generalnie przechylona bardziej w kierunku liberalizmu gospodarczego.
Kolejny działacz. Andrzej buduje Sławka, wiedząc, że to szkodzi na tym etapie Karolowi. Daje się wkręcać w układy Przemka Wiplera i Marcina Mastalerka. Nie powinno tak być. I trzeci cytat, jeszcze ostatni. To bez większego znaczenia. Andrzej mówił, że najbliżej mu do Karola i że każdy może przyjść do niego do pałacu na audiencję. No to Sławek przyszedł. Niech ma. Trzeba to ignorować, ale niesmak jest. No ale pomijając ten trzeci głos, te pierwsze dwa anonimowych polityków PiSu potwierdzają to, o czym przed chwilą mówiłem, że także w części PiSu jest ta obawa, że prezydent Duda coś kombinuje z Mencenem i jeśli Mencen rzeczywiście wejdzie do drugiej tury, to z tej mąki może być chleb. Nie jest tak, że prezydent nie jest sterowany. Ale co to znaczy, że jest sterowany przez Mastalerka i Wiplera?
Rozdzielmy jednak posła Wiplera od ministra Mastalerka. Poseł Wippler jest jednak, raczej to o Wipplerze mówiono, że on steruje męcenem, jest to generalnie człowiek z Konfederacji, podczas gdy jednak Marcin Mastalerek jest bardzo ambitnym, ale człowiekiem, który jest przy Andrzeju Dudzie i który mu pomógł w obu kampaniach prezydenckich, jest nie przez przypadek nazywany najbliższym współpracownikiem prezydenta. I jest człowiekiem niewątpliwie o bardzo dużych ambicjach politycznych, patrzących poza sierpień tego roku, a przypomnę, w sierpniu tego roku Andrzej Duda opuści Pałac Prezydencki, skończy się jego druga kadencja i prawdopodobnie ma stalerek myśli o tym, jak wykorzystać ten potencjał Andrzeja Dudy, który może nie jest wielki, tu się zgodzę, ale jednak pewien istnieje, do ewentualnego budowania właśnie jakiegoś nowego bytu politycznego. Więc z tego punktu widzenia ja podzielam opinie tych polityków PiS-u, którzy się czują zaniepokojeni tym zdjęciem i tym spotkaniem Mencenas z prezydentem Dudą.
Prawa strona tej sali nie zdała egzaminu w europarlamencie, nie zdała dzisiaj egzaminu. Co się z wami stało? Bo problem jest głębszy niż tylko to głosowanie. DZIĘKI ZA OBSERWACIE Targowica, Targowica, do Berlina, do Putina, tak się przekrzykowali posłowie. Później była jeszcze dogrywka na Twitterze, czy na Iksie. Donald Tusk napisał, mieli do wyboru poparcie uchwały albo hańbę. Wybrali hańbę, a uchwałę i tak przegłosowaliśmy. PiS i Konfederacja ponownie przeciw tarczy wschód i europejskiej jedności wobec rosyjskiej agresji. I odpowiedź Konrada Berkowicza z Konfederacji, otóż nie my, Podnosiliśmy na alarm to, że chcecie oddać kompetencje obronne Polski w ręce Brukseli.
W imię czego? Worka za srebrem? W przypadku kryzysu będziemy musieli pytać o zgodę unijnego urzędnika, bo wy sprzedaliście naszą decyzyjność, hańba wam. Kto ma rację, panie profesorze? No więc powiem paradoksalnie, że obie strony mają rację i nie mają. Przykro mi, ale w ogóle ten dzień jest dla mnie bardzo przykry, ponieważ on jest kolejnym dniem, w którym widać sukcesy procesu polaryzacji. Otóż proszę zwrócić uwagę, że przez lata rządów PiSu mieliśmy rzeczywiście spór dotyczący relacji Polska-Unia Europejska, ale on dotyczył wymiaru sprawiedliwości i on trwa dalej, ale w tym czasie jeszcze nie było sporu dotyczącego kwestii związanych z obronnością Polski. Teraz oto mamy przykład, jak proces polaryzacji coraz bardziej wchodzi do kwestii związanych z organizacją sił zbrojnych z armią.
No bo tak, niby wszyscy w tym parlamencie krzyczący nawzajem zgadzają się, że największym zagrożeniem dla Polski jest putinowska Rosja. Ale jak przychodzi do konkretów, co w tej sprawie zrobić, nagle się okazuje, że spojrzenia są zupełnie odmienne. Mianowicie, co jest sednem tego sporu? To, że na żądanie, zresztą zgodnie z tym, co się powinno, zwłaszcza pisowcom, podobać Trumpa, Unia Europejska zaczęła w końcu coś robić w sprawie swojej obronności. Bo przez lata, co Trump jej bezlitośnie wypowiadał, europejscy członkowie NATO byli pasażerami na gapę i tu Trump miał rację. Zwłaszcza Niemcy, ale całe południe, Włosi, Hiszpanie płacili za obronność bardzo niewiele i korzystali z amerykańskiego parasola. I teraz oto, kiedy Unia Europejska, rzeczywiście przestraszona słowami Trumpa, coś zaczyna w tej sprawie robić, nagle PiS-owcy i Konfederaci podnoszą alarm, nie, nie, nie, to będzie element budowy europejskiego państwa, my się nie zgadzamy.
No ale dzisiaj jedzie na tej antyunijnej retoryce, bo na tym pozyskuje głosy i walczy z Konfederacją. O tym zapomniał. Otóż ta europejska armia nie powstanie za sprawą tej rezolucji za te 800 miliardów euro. Nie, co najwyżej kupimy nieco więcej broni, bo będziemy robić na przykład wspólne zakupy. I przez to dostaniemy po prostu niższą cenę od producentów. I to jest moim zdaniem coś, co ma głęboki sens. Natomiast w tej chwili mamy do czynienia po prostu z histerią, z budowaniem jakiejś atmosfery potwornego zagrożenia wokół pierwszych kroków na szczęście wywołanych przez Trumpa, gdzie Unia Europejska próbuje jakoś kooperować na obszarze współpracy wojskowej. Natomiast oczywiście dla wszystkich, którzy są zwolennikami polexitu, to jest zła wiadomość. Tylko ja ciągle mówię do panów z PiSu i z panów Konfederacji.
Węgry są dzisiaj rosyjskim kretem w Unii Europejskiej i próbują go rozsadzić. Stąd na przykład odejście od zasady jednomyślności, bo tam jest podnoszone cały czas przez polityków PiSu, że tu się znosi zasada jednomyślności. Jeżeli mamy sytuację, w której mamy jednego sabotażystę, który permanentnie mówi nie, ja się nie zgadzam, to jest oczywiste, że po pewnym czasie reszta go ma dość i tworzy inny krąg, w którym on jest wyizolowany. Bo inaczej jedna osoba mogłaby zawsze wszystko sparaliżować. My mamy świetne tradycje historyczne związane z liberum veto i wiemy, do czego to Rzeczpospolita doprowadziła. Mamy większe historyczne powody, żeby o tym przypominać niż inni. W związku z tym mnie kompletnie nie dziwi, że dąży się w Unii Europejskiej do zwiększenia sprawczości przez podejmowanie decyzji większością głosu. Tak byśmy przenieśli to do naszego systemu.
Na przykład to, co robi Stanowski, jeśli chodzi w tej chwili w ramach swojej kampanii o proces, właśnie ten opis procesu rejestracji kandydatów, to jest bardzo cenne, bo on pokazuje absurdy związane np. z fałszowaniem list poparcia. gdzie one są rzeczywiście wypisywane z rejestrów sądowych, gdzie jeśli ma określoną ilość ludzi, to oni z dostępem do internetu są w stanie skonfigurować określoną ilość peseli i podpisów, tylko to nie jest uczciwe. Natomiast krążą tego typu listy i to, co na przykład proponuje Stanowski, żeby przeprowadzić cyfrową weryfikację tego, żeby przez system e-Obywatel było możliwe udzielanie tego poparcia, wyeliminowałoby tego rodzaju nadużycia. No ale jest inny problem, o którym Stanowski na razie nie odpowiedział. Ja się go chętnie zapytam, jak tu zechce do mnie przyjść.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Analiza sytuacji związanego z śmiercią Barbary Skrzypek i krytyka postępowania prokuratury.
Reakcje na śmierć Barbary Skrzypek, krytyka postępowania prokuratury i odpowiedź premiera Tusk.
Analiza postępu postępowania prokuratury w sprawie Barbary Skrzypek i jej śmierci.
Analiza sprawy dwóch wież i jej związek z polityką PiS i prokuraturą.
Krytyka postępowania prokuratora Wrzosek i jej zainteresowania politycznego.
Krytyka działania komisji śledczych Sejmu i propozycje poprawy ich funkcjonowania.
Krytyka sprawozdania finansowego Komitetu Konfederacji i jego wpływ na wizerunek partii.
Analiza spotkania Sławomira Męcena z Prezydentem Dudy i jego znaczenie dla kampanii prezydenckiej.
Interpretacje spotkania Męcena z Dudą i potencjalne skutki dla polityki PiS i Konfederacji.
Komentarze na temat spotkania i jego znaczenie dla przyszłości polityki w Polsce.
Rozmowa przechodzi do debat wyborczych i kandydatów na prezydenta, w tym Krzysztof Stanowski, Sławomir Męcen i inni. Autor analizuje ich podejście do kampanii i potencjalne wpływy na wyborów.
Teraz Postkonfederacja, bo to jest informacja z dzisiaj. Przygotowując dzisiejszy program, tak się zastanawiałem, w pewnej chwili przyszło mi na myśl, że powiedzmy ten tydzień ostatni w polityczny ...
Dudek ogłasza specjalne wydanie programu z kandydatką do urzędu prezydenta, Magdaleną Biejat.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Teraz Postkonfederacja, bo to jest informacja z dzisiaj. Przygotowując dzisiejszy program, tak się zastanawiałem, w pewnej chwili przyszło mi na myśl, że powiedzmy ten tydzień ostatni w polityczny ..."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.