Mentionsy Mentionsy
CplusE
CplusE

38 000 zł za prawo jazdy C+E

25.12.2025 ·1 godz 10 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Czy niski wzrost może przekreślić marzenia o zawodzie kierowcy ciężarówki? Tomek udowadnia, że nie! Poznaj historię człowieka, który mimo przeciwności losu zdobył prawo jazdy C+E, znalazł pracę i dziś spełnia się za kółkiem. Opowiada też o swojej pasji do dźwigania ciężarów i sukcesach sportowych.💬 Jak wyglądała jego droga do zawodu?🏋️ Jak połączył pracę kierowcy z siłownią?👀 Jak reagują inni kierowcy?

1:07 · CplusE 11

Wszystkie nasze audycje powstają dzięki wsparciu partnerów, którymi są Omega Pilsno, Grupa Wielton, Volvo Trucks Polska oraz Continental. Przypominam również, że równolegle z kanałem funkcjonuje także portal CplusE.pl ze sklepem i modłem kursów. Przede wszystkim Tomek, witamy i dziękujemy, że znalazłeś czas Ja witam bardzo serdecznie, dziękuję w ogóle za zaproszenie. No to kontekst mamy tutaj taki, że przygotowując się do wywiadu z Adrianem, widziałem wasz wspólny post i jak Adrian był u nas, to powiedział mi historię, że spotkaliście się na parkingu i że ty też jesteś kierowcą. To nas wtedy zainteresowało i pomyśleliśmy, że warto przedstawić twoją historię i właśnie od tej historii zaczniemy, a konkretnie od pasji do transportu.

Kiedy to się w tobie zrodziło, jak ewoluowało? Znaczy, pasja sama w sobie do transportu interesowała mnie od dziecka. Po prostu można powiedzieć, że moim marzeniem było mieć dużo zabawek, samochodów ciężarowych. Pamiętam, jak rodzice mi kupowali czy bracia mi kupowali samochody, to tylko ciężarówki albo autobusy, coś w ogóle jakby same duże maszyny. No i po prostu można powiedzieć, nie wiem, po prostu mnie zainteresowały te gabaryty, to wszystko. Wiadomo, jak jeździliśmy na przykład, nie wiem, do wujka czy do cioci, Podczas drogi to mówiłem, o na przykład Volvo jedzie, albo MAN jedzie, albo Scania jedzie. No i po prostu rodzice czy bracia się na przykład dziwili, czy w ogóle na przykład osoba obca się też dziwiła, jak to jest możliwe, po czym ja poznaję w ogóle taką markę, prawda?

Była to trasa do Czech. To już nie było widać komina. Proszę? To już nie było komina widać. Nie, nie, nie. To już nie było komina, to już troszeczkę dalsza trasa. Troszeczkę rodzice się bali, ja też się trochę obawiałem jak to będzie pierwsza noc poza domem, pierwsza noc w ogóle w ciężarówce. No nie mogłem zasnąć od tych wiadomo wrażeń tego wszystkiego, ale jakoś dałem radę. No i pojechaliśmy do Czech. Potem w 2018 roku pojechałem w swoją też pierwszą trasę, już taką dalszą. Oto zabrał mnie wujek, wtedy pamiętam, Wolwiakiem, Volvo FH500. Najnowszy model wtedy był. Podajesz, że miał około 550 kilometrów. Nowka sztuka. Zaczepał taką firanką. Oto pojechaliśmy do samego Tallina, do Estonii i z powrotem.

No i przed ostatnią trasą, przed ostatnią trasą to była trasa z wujkiem, jak jechałem, wtedy jechałem DAFem, to było w 2023 roku, pojechałem do Amsterdamu, do Holandii. Też za cały tydzień i wróciliśmy z powrotem do Polski. Więc zwiedziłem, można powiedzieć, Niemcy, troszeczkę Francji i Holandię. No to jakie to były emocje dla takiego chłopaka, który sobie umyślił, że będzie kierowcą ciężarówki i ten pierwszy kontakt z transportem, no już tak bezpośrednio. Jak ja po prostu pojechałem z wujkiem w tą trasę, to mówię, nie no na 100% muszę zostać tym kierowcą, podobało mi się. Wiadomo, pokazywało mi jak to wygląda ta praca, że to jest ta praca ciężka. Wiadomo, że trzeba rozładowywać nieraz ładunki, trzeba nieraz załadowywać samemu, nieraz po prostu magazynierzy ładują, no ale można powiedzieć, ja się nie skupiałem na załadunkach, tylko się skupiałem na jeździe, na samej jeździe.

Nie wiedziałem, że takie coś można Ja się rekustruję, no ale... Jak to się mówi, byle jaki warsztat tego nie zrobi. Są tylko warsztaty, można powiedzieć, w Opolu jest, jeśli chodzi o województwo polskie, jest jeden warsztat. Na Dolnym Śląsku, tam gdzie ja pochodzę, z Dolnego Śląska, koło Wrocławia, też jest tylko jeden warsztat dla osób niepełnosprawnych. I te osoby się zajmują nie tylko takimi przedłużkami, ale na przykład zajmują się takimi mechanizmami, że mamy na przykład samochód, jak ja na przykład jeżdżę samochodem swoim z automatyczną skrzynią biegów, oto gaz i hamulec Mam wszystko przy rączce. To jest taki jakby mechanizm podłączony do pedałów i mamy gaz i hamulec. I to też wszystko jest atestowane, robione właśnie przez zamówienie przez daną tą osobę, która właśnie ma atest, właśnie ten certyfikat.

A jeszcze co? Byłem sam. Wiadomo, jeździłem z tatem przez parę dni, ale potem mówię, muszę ja sam sobie dać radę. I jeździłem. Nieraz były problemy, nieraz nie dawałem sobie rady, ale byli inni kierowcy, którzy pomogli mi, po prostu darzyli dużą sympatią. Pomogli mi, byli serdeczni, zostawili swoją pracę, ażeby pomóc mi. I to była praca, którą właśnie Woziłem te ładunki automotive, takie jakby regały. Te regały właśnie były części. Jeździłem w różne kierunki. Najbardziej to jeździłem po całym Dolnym Śląsku, województwie opolskim, śląskim, a także często jeździłem za granicą. Było to dosłownie około 20-30 km od granicy czesko-polskiej w kierunku Prudnika.

O wszystkich z nich, albo chociaż o wybranych, byśmy sobie opowiedzieli. To jest tak, jeśli chodzi w ogóle o sport. To przejdę do samego początku. Sport, który uprawiam jest to ponoszenie księżarów osób niepełnosprawnych i pełnosprawnych. Ja występuję na arenie międzynarodowej i krajowej. Jestem też w kadrze narodowej Polski. I występuję z zawodnikami niepełnosprawnymi przede wszystkim i z pełnosprawnymi. Sport, który uprawiam, uprawiam od ośmiu lat, jest to ciężki sport, bo to po pierwsze dieta, po drugie czas, musisz po prostu na to wszystko mieć przygotowany, dieta, tak jak moje treningi oraz piska. Ja zawsze na treningach jak chodzę, to mam taki zeszyt, zapisuję sobie od ośmiu lat, mam chyba już

No i zakładamy, zakładamy. No i pamiętam trzeci trening, to już zacząłem robić właśnie te gangryfie, prawda? Tą stabilizację, to układanie tego ciała, to wszystko. No i wyciskałem swoje te pierwsze kilogramy. No i zawsze, zaraz później, w listopadzie, pod koniec listopada, były tzw. zawody międzynarodowe. Tam wtedy zdobyłem bodajże siódme miejsce, dokładnie tego nie zdobyłem, ale pamiętam, wtedy byłem troszeczkę grubackim, miałem wtedy około 70 kg ważyłem. Przy tym zwróciłem to za dużo po prostu. No i podniosłem wtedy 72 kg przy pierwszych zawodach. Sam się zdziwiłem, celny się zdziwił, to wszystko. No ale, no dobra, no ale jak ponoszę ciężary, to trzeba zabrać troszeczkę formy u siebie. No i wiadomo, dieta to wszystko, aż spadłem do 59, teraz dokładnie jestem w kategorii do 65, no i tak powoli, powoli, powoli i w 2018 roku byłem na mistrzostwach Polski, w których zdobyłem ten oto srebrny medal.

Pamiętam, że to jest mój najważniejszy medal w Zielonej Górze Mistrzostwa Polski, gdzie wtedy wycisnąłem 80 kilogramów. Wtedy już ważyłem około 65 kilogramów. Potem schodziłem do 59, potem resztę. To był mój najważniejszy medal. Potem tu mamy medal ze sformacji i mamy tam dwa pierwsze medale, jeśli chodzi o złoto Mistrzostw Polski. Na ten moment, jeśli chodzi o karierę przez 8 lat, jestem ośmiokrotnie mistrzem Polski. Można powiedzieć, że przez 8 lat co roku Miałem konkurencję, ale teraz nie mam konkurencji. Po prostu zawsze wygrywam. Dużo osób po prostu jest przeciwko mnie. Tylko jak wiedzą, że Tomek przyjeżdża, to mówię, kurczę, Tomek przyjeżdża.

Jeden znowu będziemy z nim walczyć. Albo pierwsze, albo drugie miejsce. No ja mówię, no słuchajcie, no tak jest. Ja walczę, daję z Ciebie 100%. No tak po prostu Pan Bóg wybrał. No i ośmiokrotnie mistrzem Polski. Dzięki temu też, jeśli chodzi o kadrę narodową Polski, zdobyłem mistrza i wicemistrza Europy. Tu akurat mamy pucharek. Ten właśnie, można powiedzieć, kryształowy, szklany. Jest to mistrzostwo Europy w Słowacji. Moje pierwsze mistrzostwo, czy można powiedzieć, no, pierwsze mistrzostwo w Słowacji. Tam mamy puchar, tam w tym roku zdobyty. Przepraszam, w tym roku zdobyty, bo tych pucharów jest dużo. Ja nawet nie wiem, mam dużo tych pucharów w domu. Może z 2025 widzę od nas. No, to w tym roku to były, można powiedzieć, jeden z najbardziej moich też właśnie pucharów, bo wtedy startowałem z osobami pełnosprawnymi.

I jest to bardzo, ale to bardzo duży orzeł do zgryzienia jeśli chodzi o zawody z osobami pełnosprawnymi, bo oni mają można powiedzieć duże predyspozycje. Mogą się zaprzeć nogami, o ziemię, cała siła idzie do góry, a nie nagi. A ja jak po prostu podnoszę ciężary, ja mam nogi w powietrzu. I akurat nie można było ani się spinać pasami, ani pomagać sobie. Akurat tam miałem spinać się pasami, bo nie mogłem, żeby nią polecieć. I wtedy pamiętam w tym roku, na tych właśnie zawodach w Bielsku Białej, pomiędzy 70 zawodnikami, chłopaczkami, takimi trochę starszymi, Zdobyłem pomiędzy pełnosprawnymi, oczywiście niepełnosprawnymi, a w dużej mierze pełnosprawnymi, zdobyłem pierwsze miejsce pomiędzy 70 zawodnikami z całej Polski wyciskając 152 kg przy wadze 62 kg.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.