Mentionsy Mentionsy
CplusE
CplusE

38 000 zł za prawo jazdy C+E

25.12.2025 ·1 godz 10 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Czy niski wzrost może przekreślić marzenia o zawodzie kierowcy ciężarówki? Tomek udowadnia, że nie! Poznaj historię człowieka, który mimo przeciwności losu zdobył prawo jazdy C+E, znalazł pracę i dziś spełnia się za kółkiem. Opowiada też o swojej pasji do dźwigania ciężarów i sukcesach sportowych.💬 Jak wyglądała jego droga do zawodu?🏋️ Jak połączył pracę kierowcy z siłownią?👀 Jak reagują inni kierowcy?

1:07 · CplusE 4

Jeśli chodzi o tą pierwszą pracę, jeśli chodzi o firanki, no to była to praca na tak zwany automotive. Woziłem części samochodowe do różnych marek pojazdów. Była to taka praca troszeczkę wokół komina, troszeczkę daleko. Jeździłem ciągnikiem siodłowym. Pamiętam wtedy, to był mój pierwszy ciągnik siodłowy, gdzie ja właśnie zasiadłem do niego. On był przepisany dla mnie tylko i wyłącznie. Był to Iveco Highway z 2019 roku z automatycznym rozprzestrzeniem biegów i pojechałem nim. No i można powiedzieć jeździłem tylko dla Automotive. Praca była taka, że były różne załadunki. Były bokiem, tyłem, trzeba było otwierać dach, więc nie było dla mnie jakiś udogodnień, tylko musiałem po prostu dać sobie radę.

A jeszcze co? Byłem sam. Wiadomo, jeździłem z tatem przez parę dni, ale potem mówię, muszę ja sam sobie dać radę. I jeździłem. Nieraz były problemy, nieraz nie dawałem sobie rady, ale byli inni kierowcy, którzy pomogli mi, po prostu darzyli dużą sympatią. Pomogli mi, byli serdeczni, zostawili swoją pracę, ażeby pomóc mi. I to była praca, którą właśnie Woziłem te ładunki automotive, takie jakby regały. Te regały właśnie były części. Jeździłem w różne kierunki. Najbardziej to jeździłem po całym Dolnym Śląsku, województwie opolskim, śląskim, a także często jeździłem za granicą. Było to dosłownie około 20-30 km od granicy czesko-polskiej w kierunku Prudnika.

A może, za przeproszeniem, cholerę dorzucę tą pracę. Ale mówię, no nie, no tak będzie, że raz pojadę o tej godzinie, a raz tak będzie, że wyjadę o tego 9 rano, prawda? Więc można powiedzieć, była to fajna praca, ładunki automotive były lekkie, ciężkie, różne były sytuacje. Z czym potrzebowałeś pomocy kolegów, innych trackerów? Co sprawiało największe kłopoty? Najbardziej sprawiało mi po prostu problem, bo jak jeździliśmy, odbieraliśmy też naczepy z innych firm, były bardzo takie zniszczone, uszkodzone. I najbardziej mnie sprawiało po prostu trudność przy odplandykowaniu naczep. Wiadomo, każda naczepa nie jest wiadomo równa. Nieraz jedna się zacina, nieraz jedna idzie pięknie, ładnie, gładko, prawda?

Ale też dużo osób właśnie, mówię, było po prostu pełen podziwu, satysfakcji, gratulowali mi, podeszli. Naprawdę, naprawdę ciężarówką jeździsz? Jak to jest możliwe? Możemy zobaczyć, jak to wygląda? Tak, no pokazywałem to wszystko, pedały, to wszystko. I wiesz, zdziwieni, prawda? Tak jak mówię, też zostawiali swoje rzeczy i patrzyli się, jak ja cofałem pod rampę, pod to wszystko, prawda? No też dużo... Wyśmiewany byłem, jeśli chodzi o wyśmiewanie w ogóle. No tak można powiedzieć, że wyśmiewany byłem, wytykany palcami przez magazynierów. Podjeżdżałem nieraz, jak jeździłem na Polantecę pod Automotive, podjeżdżałem właśnie pod rampy, czy właśnie parkowałem gdzieś, rozpoznakowywałem się bokiem firanki, no to dużo magazynierów, prawda?

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.