Mentionsy Mentionsy
CplusE
CplusE

38 000 zł za prawo jazdy C+E

25.12.2025 ·1 godz 10 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Czy niski wzrost może przekreślić marzenia o zawodzie kierowcy ciężarówki? Tomek udowadnia, że nie! Poznaj historię człowieka, który mimo przeciwności losu zdobył prawo jazdy C+E, znalazł pracę i dziś spełnia się za kółkiem. Opowiada też o swojej pasji do dźwigania ciężarów i sukcesach sportowych.💬 Jak wyglądała jego droga do zawodu?🏋️ Jak połączył pracę kierowcy z siłownią?👀 Jak reagują inni kierowcy?

Ciężko było w ogóle taką szkołę znaleźć, żebym zrobił prawo jazdy, a tym bardziej jako osoba niepełnosprawna. Były też tu duże potężne pieniądze, takie prawo jazdy zrobić. Tu mamy akurat pedał hamulca. No a tu mamy pedał gazu, prawda? To jak usłyszałem, jaki koszt tego wszystkiego jest, to aż złapałem się za głowę. Na wyglądzie młody chłopak, ledwo co go widać, tylko oczy widać poza kierownicą. I wtedy zamocowałem sobie tą miotełkę, pociągnąłem, zamknąłem klapę. Przychytrzyłem go. Kładź się pod gryf. To mój podgryw? No ale to nigdy nie robiłem. Połóż się pod gryf, zobaczymy. Teraz, jeśli chodzi o ciężary, to nie wyobrażam sobie, żeby to rzucił. Mój największy rekord życiowy przez 8 lat to przy wadze 64 kg wycisnąłem 165 kg.

Sam koszt tego wszystkiego plus te przedłużki kosztowało mnie 38 000 zł. Witajcie! Dla wielu kierowców pozyskanie uprawnień to spełnienie marzeń. Zwykle jednak, gdy osiągnie się odpowiedni wiek i zgromadzi środki, CplusE staje się formalnością. Badania, kurs, egzamin i mamy uprawnione prawko. Nasz dzisiejszy gość marzenie miał takie samo, ale droga do jego spełnienia wcale nie była prosta. Przez swój wzrost miał sporo obaw, czy w ogóle będzie mógł wykonywać ten zawód, a jeśli tak, to czy nie będzie problemów z zatrudnieniem. Jest z nami Tomek, z którym porozmawiamy sobie o determinacji i reakcjach środowiska truckerskiego, z którymi się spotkał. Ale będzie też sporo o sporcie. Zapraszam na CplusE. Jedziemy z tematem.

1:07 · CplusE 23

Wszystkie nasze audycje powstają dzięki wsparciu partnerów, którymi są Omega Pilsno, Grupa Wielton, Volvo Trucks Polska oraz Continental. Przypominam również, że równolegle z kanałem funkcjonuje także portal CplusE.pl ze sklepem i modłem kursów. Przede wszystkim Tomek, witamy i dziękujemy, że znalazłeś czas Ja witam bardzo serdecznie, dziękuję w ogóle za zaproszenie. No to kontekst mamy tutaj taki, że przygotowując się do wywiadu z Adrianem, widziałem wasz wspólny post i jak Adrian był u nas, to powiedział mi historię, że spotkaliście się na parkingu i że ty też jesteś kierowcą. To nas wtedy zainteresowało i pomyśleliśmy, że warto przedstawić twoją historię i właśnie od tej historii zaczniemy, a konkretnie od pasji do transportu.

Kiedy to się w tobie zrodziło, jak ewoluowało? Znaczy, pasja sama w sobie do transportu interesowała mnie od dziecka. Po prostu można powiedzieć, że moim marzeniem było mieć dużo zabawek, samochodów ciężarowych. Pamiętam, jak rodzice mi kupowali czy bracia mi kupowali samochody, to tylko ciężarówki albo autobusy, coś w ogóle jakby same duże maszyny. No i po prostu można powiedzieć, nie wiem, po prostu mnie zainteresowały te gabaryty, to wszystko. Wiadomo, jak jeździliśmy na przykład, nie wiem, do wujka czy do cioci, Podczas drogi to mówiłem, o na przykład Volvo jedzie, albo MAN jedzie, albo Scania jedzie. No i po prostu rodzice czy bracia się na przykład dziwili, czy w ogóle na przykład osoba obca się też dziwiła, jak to jest możliwe, po czym ja poznaję w ogóle taką markę, prawda?

A ja mówię... A poznaje po lusterkach, poznaje po błotnikach czy po światłach. Można powiedzieć, że motoryzacja, jeśli chodzi o samochody ciężarowe, rajcowała mnie i rajcuje mnie do dnia dzisiejszego od dziecka. No i mówiłem, po prostu tak o sobie powiedziałem, zamarzyłem sobie, a może kiedyś zostanę jakimś kierowcą, albo po prostu założę własną firmę, czemu by nie spróbować tego, prawda? No i akurat, można powiedzieć, teraz ciągnę to, prawda, jestem kierowcą zawodowym. Okej, co takiego było w tym pociągającego, że ze wszystkich zawodów świata wybrałeś sobie akurat bycie trackerem? Szczerze powiedziawszy, pociągającego to były te samochody ciężarowe, bo były duże gabaryty to wszystko.

Jak byłem mały, to pamiętam, że jeździłem na Master Truck'a do Opola. Potem niestety się po prostu urwało to, że nie jeździłem, no ale potem znowu odnowiłem, dalej jeździłem na Master Truck'a. No i marzeniem było, tak jak mówię, zostać kierowcą. No i mówię, a dobra, zobaczymy, czy zostanę, prawda? No i można powiedzieć, że Pasja, tak jak mówię, od dziecka to wszystko. Dużo ludzi mi mówi, czemu wybrałem ten zawód, to wszystko. Z jednej strony chciałem pokazać teraz, na dzień dzisiejszy, że osoba taka jak ja, czyli osoba niepełnosprawna, nie ma przez sobą barier. Może nie dla fejmu ani jakiejś rozpoznawalności, tylko po prostu pokazać, żeby osoby niepełnosprawne nie były dyskryminowane, tak jak w dzisiejszych czasach są dyskryminowane, prawda?

Subskrybujcie kanał. O uprawnieniach jeszcze sobie porozmawiamy, natomiast zrobiła nam się taka luka pomiędzy zabawkami i uprawnieniami. Spróbujmy ją wypełnić opowiadając o tym, kiedy pierwszy raz miałeś możliwość pierwszy raz usiąść w ciężarówce, pojechać jako pasażer na przykład. No to jak dobrze pamiętam w wieku... Bodajże dziewięciu, dziesięciu lat wujek mnie zabrał w trasę, taką krótką trasę, tak zwaną wokół komina.

To było od jego domu do firmy, około dziesięciu kilometrów. Pamiętam, jechaliśmy wtedy taką starą Scanią. Nie pamiętam, jaki to model był, ale wiem, że Scania. No i zaproponował mi, żeby pojechać w trasę, prawda? Bo mówi, słuchaj, ja jestem kierowcą, to wszystko, a jeszcze nawet nie wiedziałem, prawda? że jest kierowcą, to wszystko. Rodzice mi poopowiadali o tym, że jest kierowcą. No i dał propozycję, żeby pojechać. No to ja mówię, tu pojedziemy, prawda. Ja pojechałem, mama pojechała. Pojechaliśmy taką niedaleką trasę i mi to się spodobało, prawda. Nie mogłem wyjść jako pasażer z ciężarówki, prawda, bo to na fabryce tak zbyt nie wolno, ale tą trasę pamiętam. Taka krótka trasa, ale bardzo fajna. I od tamtej pory, jak miałem te 9 lat, 10 lat, no to pierwsza to była moja trasa, później w wieku 16 lat pojechałem w drugą trasę.

Była to trasa do Czech. To już nie było widać komina. Proszę? To już nie było komina widać. Nie, nie, nie. To już nie było komina, to już troszeczkę dalsza trasa. Troszeczkę rodzice się bali, ja też się trochę obawiałem jak to będzie pierwsza noc poza domem, pierwsza noc w ogóle w ciężarówce. No nie mogłem zasnąć od tych wiadomo wrażeń tego wszystkiego, ale jakoś dałem radę. No i pojechaliśmy do Czech. Potem w 2018 roku pojechałem w swoją też pierwszą trasę, już taką dalszą. Oto zabrał mnie wujek, wtedy pamiętam, Wolwiakiem, Volvo FH500. Najnowszy model wtedy był. Podajesz, że miał około 550 kilometrów. Nowka sztuka. Zaczepał taką firanką. Oto pojechaliśmy do samego Tallina, do Estonii i z powrotem.

No to trasa była już całotygodniowa. Wyjechaliśmy. W poniedziałek bodajże o godzinie 3 w nocy. Ciężko było wstać o godzinie 3 w nocy zbytnio. O tej godzinie też człowiek śpi, prawda? No a pojechało się. No i pamiętam, że wróciliśmy w sobotę popołudniu właśnie do mojej miejscowości. No i zwiedziłem Litwę, Łotwę i Estonię. No i można powiedzieć, dzięki temu, że wujek mnie zabrał, to dużo krajów zwiedziłem, poznałem dużo kultur, dużo tras, w ogóle dużo można powiedzieć, jak wygląda spostrzeżenie osób, bo na przykład też dużo osób się dziwiło, jak to jest możliwe, czy to ja jestem synem wujka, czy jak to jest możliwe, że taki chłopak niskiego wzrostu pojechał w ciężarówkę, czy się nie bał.

No i przed ostatnią trasą, przed ostatnią trasą to była trasa z wujkiem, jak jechałem, wtedy jechałem DAFem, to było w 2023 roku, pojechałem do Amsterdamu, do Holandii. Też za cały tydzień i wróciliśmy z powrotem do Polski. Więc zwiedziłem, można powiedzieć, Niemcy, troszeczkę Francji i Holandię. No to jakie to były emocje dla takiego chłopaka, który sobie umyślił, że będzie kierowcą ciężarówki i ten pierwszy kontakt z transportem, no już tak bezpośrednio. Jak ja po prostu pojechałem z wujkiem w tą trasę, to mówię, nie no na 100% muszę zostać tym kierowcą, podobało mi się. Wiadomo, pokazywało mi jak to wygląda ta praca, że to jest ta praca ciężka. Wiadomo, że trzeba rozładowywać nieraz ładunki, trzeba nieraz załadowywać samemu, nieraz po prostu magazynierzy ładują, no ale można powiedzieć, ja się nie skupiałem na załadunkach, tylko się skupiałem na jeździe, na samej jeździe.

No i spodobało mi się to, że w dalekiej podróży, że można powiedzieć, że nie dość, że jesteś kierowcą, to jeszcze możesz zwiedzić dużo krajów za darmo, jeszcze ci za to płacą po prostu, można powiedzieć, poznać dużo ludzi. No i mówię, jak już w 2023 roku wtedy Pojechałem z nim w trasę, no to mówię tak sobie w myślach, nie no, muszę jakieś prawo jazdy, zrobię ciężarówkę C i CplusE. No i akurat szukałem, szukałem, szukałem, aż się znalazł po prostu szkoła jazdy, która po prostu zaoferowała, zapytałem się, czy mogę zdjąć prawo jazdy, no i udało się zrobić, prawda? No i do dzisiejszego dnia jeżdżę jako kierowca. W Twoim wypadku to nie jest tak, że idziesz do pierwszej lepszej szkoły nauki jazdy i mówisz, że chcesz zrobić CplusE.

Tak, to prawda. Było dużo właśnie przeciwwskazań, dużo po prostu osób zniechęcało, nie chciało po prostu mi pomóc. Ciężko było w ogóle taką szkołę znaleźć, jeśli chodzi, żeby się zgodzili na to, żebym zrobił prawo jazdy, a tym bardziej jako osoba niepełnosprawna. Byłem w dwóch szkołach. Wiadomo, ostatnia była najlepsza. Poszedłem do szkoły na nazwie Dakar w Opolu. Rozmawiałem z panem prezesem, oczywiście to wszystko za poleceniem pewnej osoby. No i też nie chcieli się zbytnio zgodzić, ale się zgodzili. Zrobiliśmy na kategorię C, pamiętam, że jeździłem DAF-em, LF-em, a później MAN-em TGA jeździłem na kategorię C, CplusE. Jeśli chodzi o takie właśnie prawo jazdy na, można powiedzieć, takiej szkole, no to nie miałem jakby jakichś takich udogodnień, to wszystko musiałem robić, to co każda osoba tak jakby pełnosprawna, to co należało się na egzamin, to co się należało podczas jazdy, no to musiałem to zrobić, nie miałem żadnych

Nie wiem, godzin krótszych, tyle ile miałem wyrobić, to musiałem się wyrobić. Nie miałem na przykład dodatkowych prób, po prostu miałem jedną próbę. Ciężko było, powiecie, że to duże potężne pieniądze, takie prawo jazdy zrobić, no ale się udało. Na szczęście zrobiłem wszystko za pierwszym razem. Kategorię C, CplusE zrobiłem za pierwszym razem, jeśli chodzi o praktykę, jak i teorię. No i też zrobiłem za pierwszym razem przewód rzeczy. Z czego wynikało to, że nie wszystkie szkoły nauki jazdy chciały przyjąć takiego kursanta? Bali się, że to nie jest dopuszczone przepisami, czy z czego wynikały te obawy? Mi się zdaje, że chyba może przepisami tak nie za bardzo, ale bali się to, że Ciekawe co się wydarzyło.

Jak ja na przykład jeździłem swoje 2-3 godziny, to zaraz kursant pół godziny po moim właśnie kursie jeździł kolejny inny kursant pełnosprawny. Mógł sobie normalnie wsiąść i pojechać, tak jak normalnie powinno być. Więc można powiedzieć, że ta pierwsza szkoła, u której byłem, to bardziej obawiała się to, że zajmę miejsce innym kursantom, a także może, że zniszczę samochód. Na czym polegały te przeróbki, to dostosowanie do Twoich wymogów? Jeśli chodzi o samą tą przeróbkę, no to na przykład ja byłem jako kierownica, no to mam normalnie tak jak każdy kierowca, prawda? Wszystkie przyciski, kierowkowskazy mam normalnie na tej samej, można powiedzieć, pozycji, na tej samej odległości co każdy kierowca.

Tylko jedynie było co? Potrzebne były pedały, przedłużki pedał. I akurat jeśli chodzi o szkołę, to szkołę szukałem taką, żeby były po prostu przedłużki tylko do dwóch pedałów, czyli do gazu i hamulca ze sprzęgłem, czyli chodzi o automatyczną skrzynię biegów, prawda? No i miałem dwie przedłużki zrobione, dwa pedała, no i po prostu montowaliśmy je. A zaraz po właśnie moim właśnie kursie zdejmowaliśmy, prawda, to było raptem, nie wiem, 20 minut zdejmowania, parę śrubek i dana osoba mogła jeździć, prawda. No to można powiedzieć przeróbki, no to się pomyśleć, że to są 2 czy 3 pręty, tak. No z jednej strony to są 2 czy 3 pręty, tak, ale takie przeróbki muszą być po pierwsze atestowane, muszą mieć certyfikat, że jak policja mnie złapie czy

I.T.D. czy coś. Oto ja tu mam certyfikat. Pokazuje, że mam dozwolenie to wszystko, że mogę na czarnym, na białym jeździć. No i też po prostu można powiedzieć konserwacja, tak, tego, tych przeróbek. Co rok czy co dwa lata muszę jeździć do tak zwanego, można powiedzieć, do tej osoby, czyli do serwisu tak zwanego, do tej osoby, która robiła te przeróbki, żeby po prostu patrzyła się, czy wszystko jest okej, czy tam gdzieś na przykład nie ma jakichś luzów czy nie luzów, prawda. Mam akurat, przestałem mam akurat te przedłużki, to nie wiem, czy pokazywać. Jasne, jak najbardziej. No to akurat... No to też nie jest tak, że wchodzisz do pierwszego lepszego sklepu i mówisz poproszę przedłużki do gazu i... Nie, nie, nie. Tak było wszystko, jak widzisz, spawane, robione. I tu akurat mamy dwie przedłużki akurat. To jest przedłużka do hamulca.

Jak można zauważyć ona jest po prostu nakładana na jakby taki, nie wiem, profil. I tu właśnie zakłada się tą przedłużkę. No i cała ta, można powiedzieć, zabawa polega na tym, że odkręcamy te śrubki. No i te śrubki są po prostu zamontowane do głównych pedałów samochodu. No to tu mamy akurat pedał hamulca. No a tu mamy pedał gazu, prawda? No i akurat jeśli chodzi o w ogóle sprawność ich, no to można powiedzieć, jak już tyle lat jeżdżę, no to nie zdarzyło mi się o to, żeby po prostu jakaś nagła sytuacja, że nie wiem, odkręciły mi się czy się poluzowały, prawda? No i tu mamy też właśnie na tzw. śrubki, tu trzeba odkręcić tą śrubkę.

Wiadomo, odkręcamy śrubeczkę. No i wiadomo, wyciągałem, prawda? I też taki profilek. No i to montowany jest na pedał. Tu mamy dziurki na śrubki, to wszystko, nakrętki, zakręcamy do tych pedałów, ustawiamy sobie wysokość, niżej bądź wyżej, odległość pedała, tu dokręcamy pedała, żeby właśnie... Dłuższe, krótsze, więc można powiedzieć osoba niepełnosprawna, wyższa odem, bądź niższa może jeździć. To akurat są przedłużki przystosowane idę tylko i wyłącznie do mnie, prawda? No ale można powiedzieć, ktoś sobie pomyśli, tylko parę prętów, tak? No można powiedzieć, no są to parę prętów, ale jeśli chodzi o koszt tego wszystkiego, no to jak usłyszałem, jaki koszt tego wszystkiego jest, to aż złapałem się za głowę, prawda?

Nie wiedziałem, że takie coś można Ja się rekustruję, no ale... Jak to się mówi, byle jaki warsztat tego nie zrobi. Są tylko warsztaty, można powiedzieć, w Opolu jest, jeśli chodzi o województwo polskie, jest jeden warsztat. Na Dolnym Śląsku, tam gdzie ja pochodzę, z Dolnego Śląska, koło Wrocławia, też jest tylko jeden warsztat dla osób niepełnosprawnych. I te osoby się zajmują nie tylko takimi przedłużkami, ale na przykład zajmują się takimi mechanizmami, że mamy na przykład samochód, jak ja na przykład jeżdżę samochodem swoim z automatyczną skrzynią biegów, oto gaz i hamulec Mam wszystko przy rączce. To jest taki jakby mechanizm podłączony do pedałów i mamy gaz i hamulec. I to też wszystko jest atestowane, robione właśnie przez zamówienie przez daną tą osobę, która właśnie ma atest, właśnie ten certyfikat.

No i po prostu można powiedzieć też właśnie muszę mieć tak zwany przegląd serwisowy u tej osoby, której właśnie miałem, można powiedzieć, ten mechanizm w samochodzie osobowym. No i to są bardzo potężne kwoty. Jeżeli się nie ma dofinansowań, jeżeli się idzie z własnej kwoty, z własnej kieszeni, no to z jednej strony osoba sobie myśli, tak jak na przykład ja, czy warto to robić. To, że tyle kasy się wyda, a z drugiej strony sobie myślę, a czemu by nie spróbować, prawda? No akurat te przedłużki, no to było wszystko robione z moich własnych pieniędzy, akurat miałem na składane, to zrobiłem. No ale jakbym miał na składane, no to może bym sobie składał, ale na ten moment może bym mógł po prostu zrezygnować z tego i po prostu bym czekał na taki moment, jakby na to mnie stać było.

Jest to bardzo, ale to bardzo dużo. 38 000. Same te przedłużki Tak jak mówię, ktoś sobie pomyśli jakieś badziejstwo, prawda? No ale to kosztuje i żeby pan przyjechał, zamontował te przedłużki, to wszystko kosztowało mnie 9 300 zł. Same te przedłużki plus prawo jazdy 12 000 i mówimy o innych kosztach. Góra pieniędzy. Góra pieniędzy. Jak usiadłem z tatem i z braćmi i z mamą, jak się zastanawiałem, to mówię, przecież ja za te pieniądze mógłbym kupić sobie dobry samochód, nawet salon mógłbym sobie kupić. No ale po prostu potem myślę, nie, ja to było moje marzenie od dziecka. Trudno, wydam swoje pieniądze, pomogli mi rodzice, pomogli mi bracia, zero dofinansowań, ale zrobił to prawo jazdy i się teraz z tego cieszę bardzo, że zrobił prawo jazdy.

Czy mi to się zwróciło, jeśli chodzi o wypłaty jako kierowca? Owszem, mi się zwróciło, ale ja się na to nie patrzę, czy mi się zwróci, czy to mi się nie zwróci. Ja idę z przyszłością. Moim to marzeniem było i chcę to marzenie zrealizować. Ja tego zrobiłem. Kiedyś moim marzeniem było w niedalekiej przyszłości było zrobić kurs na helikopter, ale jak dowiedziałem się bardzo potężne koszta. Ale mówię, a może jak w cena zbieram, to może zrobię na helikopter kurs, prawda? Cóż, może się uda, prawda? Jak się zrobiło na prawo jazdy na kategorię C C plus E, no to może się zrobi na helikopter. Ale tak jak mówię, za rok moje plany są takie, żeby zrobić na kategorię D, na autobus, na autokar i będę się starał. Zrobić to zrobię.

Jeżeli trzeba będzie zrobić, nowe przedłużki zrobić, znowu te 8 tysięcy wydać, może nawet i więcej, wiadomo, z roku na rok to jest to droższe. Trudno się wyda, prawda? No, ale tak jak mówię, ja, można powiedzieć, odkładam sobie pieniążki, ja nie jeżdżę na jakieś tzw. Malediwy czy coś. Za te pieniądze mogę pojechać sobie na jakieś Malediwy. Każdy po prostu powie, ja ci ile kasy wydam? No, ale mówię, ja wolę wydać swoją przyszłość, a nie, żeby pojechać sobie na 7 dni na Malediwy, zrobić sobie zdjęcie, spróbować wody, jaka woda jest czy słona, czy słodka i tylko tyle, prawda? I nic z tej przyjemności. A jak teraz jadę ciężarówką, to po prostu jestem panem swojej sytuacji. Są to potężne koszta, ale mówię, są to wydane pieniądze w przyszłość, zainwestowane.

Na tym etapie, odkąd sobie zdecydowałeś, że będziesz chciał uzyskać uprawnienia kategorii C plus E, z jakimi reakcjami otoczenia się spotykałeś? Mam na myśli to twoje najbliższe otoczenie, ale też później wszystkie osoby, z którymi miałeś kontakt. Lekarz na badaniach, osoby w szkole nauki jazdy, instruktorzy, egzaminatorzy później i tak dalej. Jakie sygnały odbierajesz z otoczenia? Dla wszystkich było to zdziwienie po pierwsze. Ciepłe słowa Ciepłe słowa Nie tylko dla ludzi w ogóle, jeśli chodzi o egzygnatorów, obcych ludzi, którzy jeżdżą samochodami.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.