Mentionsy Mentionsy
Co to będzie
Co to będzie

Kamala Harris ratuje świat

25.07.2024 ·1 godz 25 min

Czy Kamala Harris ma szanse wygrać z Donaldem Trumpem? Kto będzie jej wiceprezydentem? Co wyprawiają teraz w popłochu Trump i Vance? Dlaczego Biden wreszcie zdecydował się odejść? I czy to wszystko dobre wieści dla Polski? W tym odcinku rozmawiamy o Kamali Harris. Zapraszają ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Marta Nowak⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ i ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Miłosz Wiatrowski-Bujacz⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠. A do tego: panowie z prawicy mają sto pomysłów na aborcję, a Tygryskowi wiatr wieje w twarz. Teksty: Marta pisze o tym, kim jest Kamala Harris Miłosz pisze o tym, jak Nancy Pelosi ogarnęła temat

Bardzo rozbudowana budowla prawna, która tak naprawdę, jak rozumiem, ma zasugerować, że kobiety dokonują aborcji wbrew własnej woli, że ktoś je zmusza. Że ci mąż tabletki zamówił, no to pewnie cię zmusił. Dosypał ci je do śniadania. Tak czy siak, chyba ta propozycja jednak nie spotkała się z jakimś wielkim entuzjazmem, nie tylko naszym, co można usłyszeć, ale też szefa Romana Giertycha. Tak, Donald Tusk powiedział, że takich żadnych rzeczy nie będzie, bo to by był, cytuję, wymuszona przez facetów kapitulacja, gdyby był powrót do... Chociaż on akurat, Tusk, komentował tutaj chyba propozycję raczej Władysława Kosiniaka-Kamysza, nową aborcyjną, bo tutaj mamy w ogóle konserwatystów, panów, którzy wychodzą ze znakomitymi pomysłami dotyczącymi aborcji.

Romana Giertycha z kolei po prostu zjadła ministra równości Katarzyna Kotula, mówiąc po prostu... Przepraszam bardzo, ale ja nie potrzebuję posła Giertyka, żeby składał mi propozycje dotyczące tematu, na którym się nie zna, powiedzmy to parlamentarnie. Anna Mariuszukowska z Lewicy powiedziała, że Roman Giertych nie może złożyć żadnego projektu ustawy dotyczącego czegokolwiek, gdyż jest zawieszony w prawach członka klubu KO, co też być może ma jakieś znaczenie. W każdym razie tak, Roman Giertych wysuwa kompromisowe propozycje, kompromisowe propozycje wysuwa też Ładusław Kosiniak-Kamysz. Sorry, ja nie mam pojęcia jaka jest propozycja. A, no to propozycja Kośniaka-Kamysza jest taka sama jak była, czyli żeby wrócić do zgniłego kompromisu z 93 roku, czyli do zakazu aborcji z trzema wyjątkami, a jeśli chodzi o inne rzeczy... Myślałem, że to kasinowa, ale widzę, że... Nie, nie, nie, referendum i zakaz z trzema wyjątkami.

Władysław Kosinek-Kamysz jest też w tej chwili bardzo zniesmaczony, smutny, przykro mu, jest załamany stanem polskiej debaty publicznej, ponieważ okazuje się, że w momencie, w którym odwracasz się od wyborczyń i robisz coś podobnego do PiSu, to znaczy mówisz aborcja nie, absolutnie zła, mimo że ten rząd obecny w dużej mierze doszedł do władzy na fali entuzjazmu kobiet, to te osoby, które protestowały przeciwko no właśnie bardzo drakońskim przepisom dotyczącym aborcji zarządów PiSu, chcą też protestować, gdy te same drakońskie propozycje, albo trochę mniej drakońskie, ale wciąż absolutnie niespójne z tym, czego się domaga elektorat, czego się domagają wyborczynie, są proponowane przez obecny rząd.

I tu szok. Jak to jest w ogóle możliwe, że można przeciwko nam protestować brutalnie, brutalnie pisać nam jakieś napisy na siedzibie PSL-u, to jest po prostu absolutnie oburzające dla Władysława Kosiniaka-Kamysza. To wykracza absolutnie poza sferę debaty publicznej, dopuszczalnych form protestu. Tak, Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, zalecałbym kierowanie się takimi hasłami, które powinny być dla wszystkich, czyli szacunek do poglądów, wyważenie, spokój. Władysław Kosiniak-Kamysz radzi nam po prostu rozhistoryzowanym kobietkom, abyśmy zamknęły japę i okazały szacunek dla jego poglądów. Wow. Nie, no tak, w ogóle ja uważam, że po prostu wszelkie debaty publiczne powinny być o spokoju i uszanowaniu poglądów innych osób.

Nie powinniśmy w ogóle głosować żadnych praw, inaczej niż przez aklamację, no bo to jest nieszanowanie. Czymże jest demokracja? Demokracja nie jest rządem w większości, jest uszanowaniem praw mniejszości. Praw, jak rozumiem w tym wypadku, nie faktycznych, praw na przykład do aborcji, ale prawa do tego, żeby się na aborcję nie zgadzać, żeby uważać, że kobiety nie mają prawa wyboru, chyba że chodzi o wybór tego, czy... wnieść sprawę do prokuratury. Albo o wybór Władysława Kosiniaka-Kamysza do Sejmu. Tak, chociaż tutaj też mają wybór, żeby go wybrać albo żeby go wybrać. Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział też w tym tygodniu, że tutaj tydzień temu mówiliśmy o tym, że Włodzimierz Czerzasty złożył taką deklarację, takie swoje kredo polityczne, jak egzystować, jak być, jak spracować w ramach koalicji.

że taką twardą granicą, linią nieprzekraczalną dla niego we wszystkich negocjacjach, które prowadzi jest właśnie straszenie opuszczeniem koalicji, bo Polacy absolutnie, Polki i Polacy nie chcą, żeby ten rząd się rozpadł. Chwaliliśmy go, prawda, za to, że nie chce tutaj negocjować jakkolwiek twardo. Tak, mówiliśmy, że na pewno dokładnie takie samo stanowisko przedstawiają inni koalicjanci. I tak, Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w tym tygodniu, że dla niego wybór między pozostaniem w koalicji a utrzymaniem wyborców jest jasny. Dużo gorsze jest stracenie wyborców niż rozpad koalicji. Jest tutaj taki bardzo otwarcie i szczerze przedstawiony polityczny realizm.

Nie jesteśmy tutaj po to, żeby być przy władzy i poprawiać życie Polek, Polaków, zmieniać coś, cokolwiek. Jesteśmy tutaj po to, żeby utrzymać nasz elektorat. Jeśli tylko sondaże nam pokażą, że tracimy nasz elektorat, to wyjdziemy z tego rządu po prostu. Co z tego, że jest wojna na polskiej granicy? Co z tego, że Polska jest w niebezpieczeństwie? Minister obrony, wicepremier mówi, że no dobra, tam będziemy w rządzie, nie będziemy w rządzie. Ważne, żeby wyborcy się od nas nie odwrócili. Patrz, ale to samo nam się nie podoba u Czerzastego, a zupełna odwrotność tego, nie podoba nam się u Kosiniaka-Kamysza. To co powinni zrobić nasi rządzący? Słuchaj, no jeśli chodzi o Kosiniaka-Kamysza, to czy powiemy o Tygrysku? O Jezu. Jeśli nie powiemy, Szymon Hołownia postanowił powiedzieć, że tutaj nie atakujcie Kosiniaka-Kamysza, bo to jest twardy zawodnik i najpierw powiedział to po angielsku, więc u Szekspira.

Nie pamiętam nawet w jaki sposób. A dla tych, którzy nie władają językiem Szekspira, to tutaj bym tłumaczył, nie zaczepiajcie tygryska, nie zadzierajcie z tygryskiem. Więc tygrysek, tutaj moja krytyka tygryska sprowadza się do tego, z mojej strony, że wiemy doskonale z sondaży, że wyborczynie, wyborcy trzeciej drogi, nie mają tak konserwatywnych poglądów, tak skrajnie konserwatywnych poglądów na kwestie związane z aborcją, ale też na przykład ze związkami partnerskimi czy małżeństwami jednopłciowymi, jak sam Kosiniak-Kamysz próbuje nas przekonać. Więc mam wrażenie, że tutaj jest też taki... Sam fakt straszenia wyjścia z koalicji, ja nie mam z tym problemu.

Chociaż w momencie, w którym też Kosiniak-Kamysz mówi na przykład, że to jest bardzo mało istotna sprawa, jeśli spojrzy się na sondaże, jakie są najważniejsze... Kwestie dla Polek i Polaków to te aborcje, te związki partnerskie są bardzo nisko na liście. Po pierwsze, to nie jest prawda, to jest prawda w ogóle populacji, ale ten wynik jest zupełnie inny dla osób, które głosują na PiS i na Konfederację. Tak, dla nich to są absolutnie nieistotne kwestie, a zupełnie inny dla wyborców, wyborczyń koalicji rządzącej, gdzie te kwestie są dużo, dużo wyżej. Więc Kosiniak-Kamysz chciałby opuścić koalicję ze względu na to, że ktoś będzie go przymuszał, czy jak rozumiem tutaj wywierał presję, tak, na to, żeby on zagłosował w zgodzie z wolą zdecydowanej większości wyborców koalicji za ustawą, która jak sam stwierdza jest generalnie nieistotna.

Bardzo mu ciąży, to przypomnijmy, jest spadek prawie o połowę w porównaniu do tego, ile uzyskali w wyborach, więc Kośniak-Kamysz mówiący, że on tutaj musi wysłuchać swoich wyborców i być zgodnie z nimi, no nie, to jest po prostu jakiejś osobistej obsesji konserwatywnej, czy swoją drogą człowieka, który w swoim własnym życiu osobistym aż takim konserwatystą się nie wydaje. Tygrysek jest zadziorny i jest już w swoim drugim małżeństwie. No, ale tak, to... Miło, że jak mi się dzisiaj ten rant twój podoba. Szymon Hołownia sam ustalił reguły tej gry. Od teraz będę mówił o Władysławie Kosiniaku-Kamyszu tylko per tygrysek. Znam co prawda język Szekspira, ale Polacy nie gęsi, swój język mają, zostają przy tygrysku. Ja tylko jeszcze na koniec tego rantu wyjaśnię Ci, dlaczego po prostu Władysław Kosiniak-Kamysz nie ugina się przed wolą wyborczyń i wyborców, ponieważ tutaj cytuję tweet PSL.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.