Kamala Harris ratuje świat
Czy Kamala Harris ma szanse wygrać z Donaldem Trumpem? Kto będzie jej wiceprezydentem? Co wyprawiają teraz w popłochu Trump i Vance? Dlaczego Biden wreszcie zdecydował się odejść? I czy to wszystko dobre wieści dla Polski? W tym odcinku rozmawiamy o Kamali Harris. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz. A do tego: panowie z prawicy mają sto pomysłów na aborcję, a Tygryskowi wiatr wieje w twarz. Teksty: Marta pisze o tym, kim jest Kamala Harris Miłosz pisze o tym, jak Nancy Pelosi ogarnęła temat
Tak, i bardzo chciałbym też posłuchać rady Kamali Harris i właśnie pozbyć się tego ciężaru, tej pierwszej ciężkiej newsowej sekcji, którą mieliśmy. To wszystko zostaje za nami, to skupiamy się na tym, co może być, co to będzie i co byśmy chcieli, żeby było, albo czego byśmy nie chcieli, żeby... było i tak, zacznijmy od tego, dlaczego w ogóle mówimy o Kamali Harris? Myślę, że wszyscy... Nie spadliście z drzewa kokosowego, więc wiecie, Joe Biden w niedzielę wieczorem w Polsce, w środku dnia w USA ogłosił na Twitterze, którego będę deadname'ował, bo żaden tam x to jest Twitter. Skoro Elon Musk może deadname'ować własne transpłciowe dziecko, to my możemy deadname'ować portal Twitter.
Będziemy mówić o nim per... Joe Biden wydał oświadczenie na Twitterze, w którym ogłosił, że wycofuje się z startu w listopadowych wyborach prezydenckich w Stanach. Była to decyzja czy oświadczenie, na które cała Ameryka czekała, niektórzy z entuzjazmem i z nadzieją. inni raczej z lękiem. Zarówno po stronie niektórych demokratów, jak i republikanów, do republikanów przejdziemy, ale wśród demokratów była taka część i wyborców, chociaż wyborców dużo, dużo mniejsza, ale też establishmentu, którzy bardzo, bardzo nie chcieli, żeby Biden zrezygnował. Były to głównie osoby z bardzo bliskiego otoczenia Bidena, które prawdopodobnie teraz po tej zmianie warty nie będą już odgrywały tak dużej
No tak, ale też lewicowa frakcja w Partii Demokratycznej wykazała się niesamowitym instynktem politycznym. Bernie Sanders, Alexandria Ocasio-Cortez po prostu na doby przed rezygnacją Bidena mówili, udzielali takich wywiadów, że nie, nie, Biden to absolutnie nie powinien rezygnować, bardzo dobrze, że on startuje. My tutaj zapowiadaliśmy, że Biden zrezygnuje już dwa tygodnie temu, potem tydzień temu mówiliśmy, że jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz i też taki, który z punktu widzenia przyszłości świata, nas wszystkich jest wymagany, jedyny korzysty niezbędny. Jak to się stało? Ponieważ to też nie jest tak, że gdyby Biden chciał zrezygnować, to by zrezygnował trzy tygodnie temu czy cztery tygodnie temu.
Chociaż ja już widziałam, są takie teorie, myślę, że zaraz je tutaj obalimy, że to był wspaniały gambit Bidena, że on się tak trzymał i trzymał tej nominacji, żeby po prostu Trump ustawił całą kampanię pod niego, żeby stało się dominującym tematem tej kampanii, że tutaj kto jest starszy i potem po prostu w szachowym, mistrzowskim ruchu przekazał pałeczkę Kamali Harris, no ale tak nie było. No tak nie było jeszcze. Sama deklaracja Bidena, jego niedzielne oświadczenie było zaskoczeniem czy szokiem dla osób z jego najbliższego otoczenia, ponieważ oni jeszcze pół godziny przed tym, jak to oświadczenie się ukazało w internecie, dzwonili do istotnych właśnie osób wspierających finansowo kampanię demokratów, megadonors, miliarderów, do różnych członków rządu.
Izb Reprezentantów i Senatorów, mówiąc, że Biden zaraz wróci właśnie na trasę kampanijną, jak tylko skończy się jego absencja wywołana COVID-em. Przekonywali, że Biden się nie wycofuje, że będzie walczył do końca. To dosłownie chyba jeszcze pół godziny przed jeszcze takie telefony były wykonywane, po czym nagle Biden postanowił jednak ogłosić to w sobotę, dzień wcześniej, również przekonywał swoich doradców, że się nie wycofa. Jednak się wycofał i tutaj jest chyba jedna osoba... Otrzymaliśmy dowód na istnienie Boga. Tak, otrzymaliśmy dowód na istnienie Boga. Tego, że Bóg jest kobietą. Joe Biden mówił jakiś czas temu, że wyłącznie Bóg Wszechmogący może go powstrzymać przed kandydowaniem w tych wyborach. Otóż kim, że jest w takim razie Bóg Wszechmogący? Opowiedz o niej, bo ja wiem, że to jest twoja absolutna faworytka.
Tak, bo okiem wszechmogącym jest Nancy Pelosi, była speakerka Izby Reprezentantów, była najwyżej postawiona demokratka w Izbie Reprezentantów, przedstawicielka stanu Kalifornia, kobieta już również bardzo doświadczona w polityce, starsza nawet niż sam Joe Biden. Zresztą tutaj też Pelosi wie co nieco o tym, że nieraz trzeba przekazać po prostu pałeczkę w tej sztafecie pokoleń, ponieważ mówią oni, że jest byłą speakerką Izby Reprezentantów oraz byłą najwyżej postawioną przedstawicielką demokratów w Izbie Reprezentantów, ponieważ ona właśnie zrezygnowała z tej funkcji w 2022 roku po przegranych tych midterm wyborach przez demokratów.
No i w momencie, w którym właśnie po zamachu na Trumpa media były zalane przeciekami z partii demokratycznej po raz drugi w ciągu paru tygodni, po prostu dantejskie sceny, demokraci załamani, ręce schowane, głowy już schowane w rękach, ręce schowane w piasek, mówią nie, no my się już pogodziliśmy z tym, że Trump wygra, tak mówili po debacie, w której Biden się skompromitował i tak właśnie mówili po zamachu, że już pozamiatane. Tak, to była wielka smuta, to było żal patrzeć po prostu, serce się ściskało. A Nancy Pelosi, która generalnie lubi dwie rzeczy w życiu, co najmniej, o których wiemy, jedną to jest władza, a druga to jest insider trading, czyli korzystanie z informacji dostępnych tylko jej do spekulacji na giełdzie i bukmacherskiej, to taki smaczek dla ludzi.
Tak, Pelosi zbudowała ogromny majątek właśnie na kupowaniu akcji spółek, co do których mogła wiedzieć trochę więcej jako kongresmenka. Albo wpływać na to, jak wartość tych spółek będzie spadać lub rosnąć właśnie przez to, że jest legislatorką. Pelosi lubi wygrywać, tak? To może jest jedna rzecz w takim razie. Pelosi lubi wygrywać, nie lubi przegrywać i ona nie była jakoś szczególnie przekonana tej narracji, że a, to musimy się teraz położyć i umrzeć, Trump będzie rządził. I postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce. Stała się takim centrum dowodzenia dla demokratów, którzy za kulisami jednak wciąż powtarzali, że absolutnie są przekonani, że Trump wygra. Dlaczego? Dlatego, że uważają, że Biden nie ma szans. I mówiliśmy w poprzednim odcinku, że Nancy Pelosi wykonuje telefony. I ona rzeczywiście wykonywała telefony, rozmawiała z licznymi prominentnymi demokratami, którzy już zaczęli hintować, zaczęli sugerować, że tutaj Joe Biden według nich musi zrezygnować z kandydowania.
I podobno z tego, czego się dowiadujemy, po prostu było tak, że Joe Biden już miał sygnały, że jeżeli on tego sam nie zrobi, to zrobi się już naprawdę nieprzyjemnie. Tak, dokładnie jest taki cytat, który chyba był w New York Timesie albo w Axios, że Pelosi powiedziała mu, że możemy to rozwiązać albo w taki sposób, jeszcze jest czas na to, żeby wyjść z tego z twarzą, mieć jeszcze twarz pod wiatr i tak uratować jakoś, żeby było wciąż miło, żeby Biden mógł odejść w takiej aurze właśnie z honorami. I to się udało. To się wydarzyło, że on odchodzi sam i wszyscy mówią, wspaniała decyzja prezydenta, genialny prezydent i jakby co za mąż stanu. Albo Pelosi, która właśnie zbierała te wszystkie głosy osób, które były przeciwne Bidenowi, ale bały się powiedzieć to publicznie same i nie wiedziały, ile osób pójdzie jakby za ich głosem i też się ujawni.
No Pelosi zebrała sobie taką teczkę po prostu, nie wiadomo ilu kongresmenów, kongresmenek setki, Podobno zdecydowana większość w ogóle przedstawicieli demokratów i w obu izbach kongresu była przeciwna. I ona powiedziała, no słuchaj, jeśli nie zrobisz tego sam, Joe, jeśli nie zrobimy tego w miły sposób, to zrobimy to w nieprzyjemny sposób. Ci ludzie zaczną mówić publicznie, jakby ja to skoordynuję. No i to miało się zacząć podobno w tym tygodniu. Nie dowiemy się, czy tak by się stało, ponieważ w niedzielę Joe Biden postanowił, że jednak nie chce, żeby było nieprzyjemnie. Tak, i w ogóle na początku były takie teorie spiskowe, już się pojawiały na Twitterze wśród republikanów i ich wyborców, że czy my mamy pewność, że to nie jest zamach, że Joe Biden w ogóle żyje, że to jest jakieś oświadczenie na Twitterze podpisane jakimś starym podpisem zeskanowanym, że się Biden nigdzie nie pokazuje, że nie ma przemowy do narodu, że oni na pewno po prostu to sfabrykowali, że to jest zamach stanu.
Republikanie, trumpiści posunęli się do tego, że zaczęli pisać o Bidenie demokratycznie wybrany prezydent, nagle przyznając, że nie było żadnych ukradzionych wyborów w 2020 roku. Nie było, to był demokratycznie wybrany prezydent, absolutnie dziwne. No ale w każdym razie Biden już się objawił, już miał dziś rano czasu polskiego przemówienie, w którym mówił, że przekazuje tę pałeczkę i że czas na młodych. Nic mądrego nie powiedział a propos swoich przyczyn rezygnacji, takiego, co by nam coś wyjaśniło nowego publicznie, no ale już znamy te przyczyny. No tak, no trudno, że powiedział, zadzwoniła do mnie Nancy Pelosi i powiedziała, że słuchaj, jakby we can do it the easy way or the hard way.
Więc sam przekaz Bidena, myślę, że już nie będziemy wracać do tego przemówienia, był właściwie idealny. To było krótkie przemówienie, on też nie pomylił nazwisko Kamali Harris z żadnym innym. Nie powiedział, że Putin, prawda? Tak, że Putin, albo że teraz popiera Donalda Trumpa, swojego wiceprezydenta. Ja myślę, że to, co on zrobił, było idealnie takie właśnie on message, to znaczy te wybory są ważniejsze niż, on powiedział, że te wybory są ważniejsze, demokracja jest ważniejsza niż czyjekolwiek polityczne ambicje. Ja absolutnie uwielbiałem czy jakby czciłem to, że pełnię urząd prezydenta, ale jeszcze ważniejsze niż ta cześć, którą czuję do urzędu, jest jakby mój szacunek czy miłość do kraju.
Sugerując to samo, co napisał w oświadczeniu, że dla dobra swojej partii, dla dobra narodu musi zrezygnować, czyli tam nie było nic o tym, że on nie ma szans wygrać, ale de facto to był taki przekaz. Ja nie mam szans wygrać, a liczy się dla mnie kraj, a nie moje ego. summa summarum faktycznie podjął taką decyzję. Trochę potrzebował tego, żeby go do tego zmotywować, ale podjął decyzję, która faktycznie jest w interesie i partii i kraju. Dajmy mu spokój, niech już sobie dotrwa do końca kadencji. Nie będziemy już się znęcać nad Joe Bidenem. Zrobił to, do czego go namawialiśmy. Co to będzie w tym podcaście? Z wyjątkiem oczywiście tych wszystkich rzeczy, jak na przykład to, jaką rolę odgrywa w trwającym w
inwazji Izraela na strefę gazy. Tutaj oczywiście, jako że Biden zostaje przy władzy jeszcze przez 6 miesięcy, będziemy się przyglądać temu, jak pełni swoje obowiązki, bo on powiedział, że właśnie nie rezygnuje, w sensie nie będzie teraz, nie zrezygnuje ze stanowiska prezydenta, tak żeby Kamala została prezydentką, tylko on będzie pełnił obowiązki. Tak, on będzie pełnił obowiązki do końca swojej kadencji. No i tu oczywiście pod tym względem będziemy jeszcze go rozliczać, ale za samą tą sagę, dlaczego to tyle trwało i tak dalej, nawet nie będziemy go rozliczać z tego, że postanowił zrobić to w niedzielę, co dla dziennikarzy jest generalnie bardzo, bardzo nieprzyjemne. On nie pomyślał o nas. Nie pomyślał o nas, my to jeszcze jest nic, chociaż Marta zarwała całą noc. Ja pisałam w nocy profil Kamali Harris, zapraszam w linkach. Ale też najbardziej znany polityczny komentator stacji CNN, Wolf Blitzer, wrzucił chyba 40 minut przed decyzją Bidena, czy przed uświadczeniem Bidena, takie zdjęcie, jak siedzi uśmiechnięty, rozchełstana koszula w barze w Waszyngtonie z drinkiem, który nazywa się Wolf Spritzer.
Sprycer Wolfa Blitzera i że wspaniale się czuje, a potem jest takie zdjęcie już właśnie godzinę później, jak jest w studiu CNN, bardzo poważny, trochę nasz sprycowany Blitzer, ale no cóż, służba nie drużba. Jak wychodzicie do baru, to wyłączcie telefon służbowy, żeby... I czujcie, że możecie ważną historycznie chwilę stracić i nie będziecie wtedy na antenie. Dobra, wjeżdża Kamala. Biden popiera Kamalę Harris, endorsuje ją oficjalnie na swoim znów Twitterze, jakieś pół godziny po tym, jak mówi, że zrezygnuje z kandydowania. I co się dzieje potem? W 24 godziny Kamala Harris pobija historyczny rekord wpłat, takich oddolnych, nie od tych milionerów, miliarderów, wpłat na swoją kampanię. Zbiera 81 milionów dolarów.
To samo widać też właśnie nie tylko w internecie i we wpłatach, ale też ogromna liczba wolontariuszy zgłosiła się do pomocy w kampanii od razu. 3 czy 4 tysiące osób się w ogóle zgłosiło do kampanii Kamali, żeby pracować przy kampanii, nie jako wolontariusze, tylko właśnie wysłali swoje CV od razu, błagam, błagam, chcę być sztabowcem, sztabowczynią. Ponad 100 tysięcy osób się zgłosiło jako wolontariusze. Były takie właśnie wideokonferencje na Zoomie czy na innych Teamsach organizowane właśnie na przykład dla aktywistów, nie wiem, czarne kobiety dla Kamali czy czarni mężczyźni i tam na początku się spodziewano, że będzie tysiąc osób na takim kolu, a było 40 tysięcy. Więc naprawdę taki entuzjazm niespotykany, również też w partii, ponieważ Kamala powiedziała, no bo Biden ją zarekomendował, okej, ale Kamala powiedziała, że oczywiście ona będzie walczyć o nominację, czyli musi zdobyć określoną liczbę delegatów, żeby na konwencji ci delegaci zagłosowali na nią.
No i okazało się, że to zostało bardzo szybko osiągnięte. W tym momencie uspokajamy zaniepokojonych. Już nie ma najmniejszych szans, że na tej konwencji będą jakieś, nie wiem, jakieś kłótnie, jakiś nowy kandydat wyskoczy, będzie jakaś po prostu sejm elekcyjny. Nie, tego nie będzie. Kamala Harris już w poniedziałek z górką w ogóle zabezpieczyła sobie liczbę kandydatów wymaganą do tego, żeby faktycznie formalnie stała się w sierpniu kandydatką Partii Demokratycznej na prezydentkę. To jest załatwione, nie trapcie się o to. I teraz drugie pytanie, które sobie ludzie zadają, czy jest tak, że skoro Biden nie miał szans pokonać Trumpa, to wynikało ze wszystkich sondaży, to Kamala Harris je ma. Bo z sondaży robionych jeszcze przed rezygnacją Bidena wynikało, że Kamala Harris ma trochę poparcie wyższe może, czasami od Bidena, czasami takie same, jakby była kandydatką, ale wciąż goni Trumpa dopiero.
On jest nieważny. Nie będziemy nawet mówili o tym, że znaleziono w jego mózgu martwego robaka. Poczytacie sobie. Natomiast jest najnowszy sondaż CNN, który jest o tyle ciekawy, że to jest coś, czego się w Polsce chyba nie robi sondażowo, to znaczy ta sama, dokładnie ta sama grupa, to same osoby zostały przepytane sześć miesięcy temu, potem trzy miesiące temu, potem teraz. Sondaż podłużny. Tak, tak, tak. I tam Kamala ma w tej chwili o trzy punkty procentowe więcej niż Biden dwa miesiące temu. No i to jest faktyczne przesunięcie w ramach konkretnej grupy wyborców. Więc tutaj widzimy, że, a to też był sondaż przeprowadzony w dzień po tym, jak Biden zrezygnował. Więc tak, no sondaże są na pewno obiecujące dla Kamali, zwłaszcza, że też tutaj mówimy, to jest parę dni po tym, jak Kamala została kandydatką czy prawdopodobną kandydatką.
to są też pierwsze sondaże po wielkiej konwencji republikańskiej. Normalnie w tych sondażach właśnie tydzień po konwencji republikańskiej albo demokratycznej jest ogromny boost dla tej partii, która przeprowadziła konwencję. Są też pierwsze sondaże stanowe, np. w Georgii, czyli stanie, które Biden wygrał w 2020 roku, ale w tej kampanii wszystko wskazywało na to, że nie ma żadnych szans. To jest bardzo, bardzo prestiżowa sondażownia, która daje Trumpowi jeden punkt procentowy przewagi nad Kamalą Harris, co pokazuje, że właśnie ta mapa wyborcza, o której będziemy mówić więcej w przyszłych odcinkach, jak już będziemy bardziej analizować faktycznie tutaj, to ta mapa się otwiera. Liczba stanów, które może zdobyć i która może stracić jest inna niż Bidena.
Ostatnie słowo o sondażach, no bo właśnie, skoro mówimy, że sondaże przed decyzją Bidena pokazywały, że Kamala Harris ma podobne szanse, może trochę lepsze, ale że tu nie było jakiejś takiej ogromnej różnicy, no to może się pojawić pytanie, skąd w ogóle była tak ogromna presja na Bidena, żeby zrezygnował. No wynika między innymi z tego, że w każdym z tych swing states, battleground states, czyli tych stanów, w których zdecydują o wyniku wyborów, tych, które w jednych wyborach głosują na demokratów, w innych na republikanów, W większości z nich są też wybory do Senatu, które też są na poziomie stanu. Jest jeden kandydat demokratyczny, jeden republikański albo kandydatka, no i jest ten sam elektorat właściwie co w prezydenckich, taki sam okręg wyborczy. I tam kandydaci demokratyczni mieli poparcie wyższe o parę, a nawet paręnaście punktów procentowych wyższe niż Biden, co pokazywało, jaki jest potencjał wyborczy, ile jest wyborców, którzy są gotowi głosować nad demokratów innych niż Biden.
Ile elektoratu można jeszcze ściągnąć do siebie, nie? Tak, nie ściągnąc, bo są republikanami, ale zagłosują na Bidena, tylko są wyborcami, którzy chcą głosować na demokratów, ale nie na tego demokratę. I tutaj to daje nadzieję i to jest takie właśnie naturalne miejsce dla Kamali Harris, żeby ten elektorat zdobyć i to był jeden z głównych powodów i wydaje się, że tutaj początek jej kampanii jest bardzo dobrze rokujący. Zanim przejdziemy do kolejnego wątku, ja chciałam jeszcze zrobić tylko gwiazdkę, taką disclaimer, bo my czasami mówimy o Kamali Harris per Kamala, podczas gdy o Trumpie mówimy Trump, o Bidenie mówimy Biden. Jeżeli ktoś się zastanawia, czy to jest nasz przejaw braku szacunku do kobiet, albo tego, że do bab to się mówi po imieniu, a do chłopów to po nazwisku, bo są poważni, nie. W amerykańskiej polityce zdarzają się też sytuacje, tak jak na przykład Bernie Sanders, też się o nim mówi o Bernie, ale przede wszystkim Kamala Harris sama...
Swoją charyzmą przekroczy granice Stanów. Tak, natomiast Shapiro wygrał wybornego gubernatora w Pensylwanii z ogromną przewagą i logika była taka, że Harris tak naprawdę bez Pensylwanii ma małe szanse na wygraną w wyborach, a z Pensylwanią dużo większe, więc tu jest taka prosta matematyka, bierzemy Shapiro, wygrywamy Pensylwanię i do przodu. Wspomniałaś, Shapiro ze wszystkich branych pod uwagę kandydatów, ale też w ogóle ze wszystkich właściwie prominentnych demokratów, Ma chyba najbardziej radykalnie syjonistyczne proizraelskie poglądy. Myślę, że o ile sobie można to wyobrazić, bardziej niż Biden albo jak Biden. To jest jedna z tych osób, która jak patrzy na protesty studentów przeciwko ludobójstwu w Gazie, to widzi generalnie jedno, antysemityzm.
Crooked Joe Biden, Sleepy Joe. Tak, tak, no Ron the Sanctimonious to akurat zupełnie nie wyszło, no ale jakby jak każdy porządny stand-uper, on tak workshopuje te pomysły, tak, wychodzi na scenę, na ten open mic i sprawdza, co rezonuje z publicznością i rzuca, no i tak, no to jest Kamalom, w ciągu tych paru dni było Laughing Kamala. było cackling Kamala, czyli też taka rozchichotana, rychocząca. Wydaje się, że w tej chwili oficjalnym takim ostatecznym wyborem jest lying Kamala, co jakby jest... Czyli kłamczucha Kamala. Kłamczucha Kamala, co jest bardzo leniwe. On już używał lying dla Joe Biden. Lying to jest jego takie... Nuda, nuda. Ciężko jest Trumpowi jakoś znaleźć coś mocnego na Kamalę.
Będziemy ją zauważać na pewno w kolejnych odcinkach. Dodajmy, że Kamala Harris tak naprawdę formalnie wiceprezydent nie jest odpowiedzialny za politykę migracyjną. Tak, ona została wyznaczona przez Bidena, żeby szukać dyplomatycznych rozwiązań, które są na granicy, czyli właśnie negocjacji z krajami Ameryki Środkowej, w celu właśnie znalezienia jakiś form, no tak trochę jak robi to Unia Europejska z Turcją. zatrzymania przepływów nie na granicy i jakby nie zbudowania muru na granicy między Ameryką a Meksykiem, tylko właśnie, żeby dogadać się z rządami Salwadoru, Głatemali, żeby ci ludzie się do granicy nie znajdowali. Natomiast prawica już wtedy nazwała ją po prostu, tutaj ona jest tym carem polityki migracyjnej, co nigdy nie było prawdą.
A jak Kamala będzie się bić z Trumpem? To jest też ciekawe, jakie będą narzędzie z drugiej strony. I krótko po tym, czy nawet już przed tym, jak ona została nominowana, wyszukano w internecie jej klip z 2019 roku, kiedy Harris startowała w prawyborach demokratycznych, bo ona wtedy, kiedy Joe Biden ostatecznie został kandydatem demokratów, też chciała... No to chyba już pora przekazać pałeczkę komuś, bo takie przejęzyczenie... Na nowe pokolenie, co to będzie? No właśnie, mój wiceprezydent Trump, prawda? Słuchajcie, tak, za tydzień będzie tutaj trzynastolatka z tobą rozmawiała. Zobaczymy, czy będziesz zadowolony. W każdym razie wynorano wideo, w którym Kamala reklamowała siebie jako świetną, najlepszą kontrkandydatkę dla Trumpa.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy Kamala Harris ma szanse wygrać z Donaldem Trumpem? Kto będzie jej wiceprezydentem? Co wyprawiają teraz w popłochu Trump i Vance? Dlaczego Biden wreszcie zdecydował się odejść? I czy to wszystko dobre wieści dla Polski? W tym odcinku rozmawiamy o Kamali Harris.
Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.
A do tego: panowie z prawicy mają sto pomysłów na aborcję, a Tygryskowi wiatr wieje w twarz.
Teksty:
Marta pisze o tym, kim jest Kamala Harris Miłosz pisze o tym, jak Nancy Pelosi ogarnęła temat