Mentionsy Mentionsy
Co to będzie
Co to będzie

Iran vs. Trump. Najgłupsza inwazja świata

05.03.2026 ·1 godz 12 min

Czy Stany Zjednoczone w ogóle wiedzą, po co zaatakowały Iran? Jak ta wojna wpłynie na Polskę, Ukrainę i Rosję? Co jest w tej wojnie celem Benjamina Netanjahu? I jak z tym wszystkim się łączą apokaliptyczne wizje z amerykańskich giga-kościołów? W tym odcinku rozmawiamy o agresji USA i Izraela na Iran. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.Materiały:- Miłosz o użyciu czatbotów w tej wojnie: https://www.instagram.com/p/DVfcYAkiJgR/- Marta o pomysłach na zmianę reżimu: https://www.instagram.com/p/DVV-cDlDJBM/- Jakub Wiech o cenach energii: https://www.instagram.com/p/DVb7kIpjeEL/?img_index=1

I odpowie przeciwko USA. Gdybyśmy siedzieli i czekali na atak, a nie uderzyli pierwsi, to ponieślibyśmy dużo większe straty. Prezydent podjął bardzo mądrą decyzję. Wiedzieliśmy, że nastąpi operacja Izraela. Wiedzieliśmy, że to spowoduje atak na siły amerykańskie. I wiedzieliśmy, że gdyby nie nasza akcja prewencyjna przed tymi atakami, to ponieślibyśmy większe straty, nawet śmiertelne. I wtedy wszyscy musielibyśmy się tłumaczyć, dlaczego z tą wiedzą nic nie zrobiliśmy. Musimy zrozumieć, że walczymy ze złymi ludźmi. My jesteśmy ci dobrzy. Iran to jest 50 Korei Północnych. Iran dąży do tego, żeby was zniszczyć. Na początku słyszeliśmy prezydenta Donalda Trumpa, który mówił, że Stany mogą toczyć tę wojnę tyle, ile wyjdzie, ale nie wiadomo, ile wyjdzie, bo założyli tak, a jest inaczej.

To wcale nie jest tak, że mówiliśmy, że to będą 3-4 dni, chociaż media donoszą jednoznacznie Washington Post, bo taki piękny artykuł w Washington Post, w którym Właśnie były przecieki z Pentagonu i atmosfera w Pentagonie została określona jako napięta i paranoiczna. I zostało to właśnie, ponieważ rośnie obawa, i to było bodajże chyba w niedzielę, czyli nawet po 48 godzinach od rozpoczęcia ataku, rośnie obawa, że to się jednak nie skończy w 3-4 dni. Wiesz, Trump teraz mówi, że od początku planowałyśmy 4-5, wcześniej mówił, że 4, ale skończymy szybciej, że to potrwa dłużej. Niezależnie od czasu jest OK, jak powiedział prezydent. Tak, mówią rzeczywiście teraz, że jak trzeba będzie, to przecież tam wyślimy siły lądowe.

Tak, boots on the ground, jeśli trzeba będzie, ale na pewno nie trzeba będzie, bo osiągamy wszystkie nasze cele i się zmieścimy szybciej niż w kilka tygodni, ale jeśli się nie zmieścimy, to się nie zmieścimy. Mamy najsilniejszym armie na świecie, nigdy nam niczego nie zabraknie. Tak, jak Trump mówił, że amunicji nam nie zabraknie w momencie, w którym jednocześnie już sprawdzali po prostu, czy nie, jakichś interceptorów nie Nie zabrać z Korei w momencie takiego największego lęku, że te ataki Iranu były tak silne, że tam się teraz skończą po prostu interceptory. Interceptory, czyli radary do przechwytywania systemów antyrakietowych. Tak jest. A jeżeli chodzi o te boots on the ground, to jeszcze zanim przejdziemy do tych kolejnych kawałków, to to też jest opowieść o tym... Amerykanie do lądowej inwazji na Irak przygotowywali się przez po prostu długie, długie miesiące.

Potem Trump powiedział, no jeśli ktokolwiek kogokolwiek wciągnął, to tak naprawdę chyba my wciągnęliśmy Izrael, bo właśnie tam było, że wiesz, force, did Israel force your hand, tak, czyli właśnie tak, no, no, no, wciągnął, narzucił i Trump oczywiście nie mógł się zgodzić z takim pytaniem, więc od razu był taki... Oni nas? Nie, to my ich. A potem wychodzi Mike Johnson, speaker Izby Reprezentantów Republikańskiej i mówi, no to samo co lubię w tym nagraniu, więc ten chaos jest niewiarygodny, ale myślę, że nie ma żadnych wątpliwości do tego, że tak, że Izrael był tą siłą, która jednoznacznie parła do tego, żeby ten atak rozpocząć, a Stany, no wiesz, nie chciały mieć FOMO. Stan wsiadł do tego wesołego samolociku. No i na końcu Benjamin Netanyahu, premier Izraela, tłumaczący, dlaczego jest dobry, a Iran jest zły.

Z powietrza. Ta agresja została określona w wielu mediach amerykańskich cytujących dosłownie Trumpa oraz w mediach europejskich cytujących tamte media jako uderzenie prewencyjne. Później okazało się, że z wypowiedzi amerykańskich polityków, kongresmenów, senatorów wynika, że w żaden sposób Iran nie zagrażał Stanom Zjednoczonym, bo uderzenie prewencyjne zakłada, że uprzedza się Atak, który ma nastąpić. Nic nie wskazuje na to, żeby Iran miał chcieć zaatakować Stany Zjednoczone. O tym dowiedzieliśmy się później. No i od tego czasu trwają nadal ataki powietrzne, zmasowane, izraelsko-amerykańskie na Iran. Nie ma jeszcze, tak jak mówiliśmy, czy może nigdy nie będzie, jakichś właśnie boots on the ground, żołnierzy w inwazji lądowej.

To wszystko są naloty samolotów. Iran odpowiedział... Ataki rakietowe, nie? Tak, ataki rakietowe. Oczywiście powietrzne po prostu. Iran odpowiedział oczywiście. Iran wystrzelił już pierwszego dnia wiele rakiet i tych takich swarm, chmar dronów. Ta odpowiedź Iranu, ona sukcesywnie spada w kolejnych dniach, jeżeli chodzi o liczebność tych pocisków, tych wystrzeliwanych rzeczy. No ale wciąż trwa i wciąż... Żadna ze stron, jak się wydaje, nie planuje dążyć do deeskalacji. Tak, tak, no. Stalincze one w pewnym sensie dążyły, ponieważ już w mediach w niedzielę wieczorem, czyli no znowu niecałe 48 godzin po rozpoczęciu operacji, poszły przecieki do mediów, że Trump już za pomocą mediatorów włoskich czy pośredników włoskich próbował skontaktować się czy przedstawił tymczasowym władzom Iranu, triumviratowi, który zastępuje tam w tej chwili zabitego w pierwszy dni operacji Ayatollaha

Do tego stopnia, że gdyby się udało wtedy to zakończyć tymczasowo, zawieszenie broni, to Trump w sumie stwierdziłby sukces, tak? Zabiliśmy Khameneiego. Pozbyliśmy się tylu i tylu generałów i Iran jest teraz słabszy niż był dwa dni temu. I teraz w naszych negocjacjach pokojowych będą wiedzieli, jak się zachować, tak? Jak się nie zgodzą nasze warunki, no to słuchajcie, możemy to zrobić znowu w środę, nie? A Iran jednak stwierdził... Wiecie co? My oberwaliśmy na maksa. Wy jeszcze nie oberwaliście w żaden sposób po tym, co my zrobiliśmy, a mamy co wam zrobić. I w przeszłości, rok temu, słuchajcie, nie wiem czy pamiętacie, ale rok temu nas zaatakowaliście. Wojna trwała 12 dni i my się wycofaliśmy właśnie dlatego, żeby nie eskalować. I wróciliśmy do stołu negocjacyjnego. I co nas spotkało z tego powodu, że wróciliśmy do stołu negocjacyjnego?

No właśnie to, więc może jednak niekoniecznie jesteśmy przekonani, że to jest dobry sposób dealowania z Amerykanami, żeby po prostu udawać sobie tak robić, więc teraz nie, teraz was zaboli, my nie jesteśmy gotowi na zawieszenie broni. Tak, to, co w tym jest zastanawiające, to jest to, że Stany Zjednoczone wydają się myśleć, że Iran w ogóle nie był gotowy na taki scenariusz, czy to nie jest... Atak amerykańsko-izraelski lub amerykański lub izraelski to jest coś, to jest podstawowe jakby zagrożenie, z którym irańscy wojskowi planiści sobie muszą od lat radzić i w sensie wyobrażać go sobie jako coś, na co trzeba się przygotować. To nie jest tak, że oni są super zaskoczeni, jeszcze w dodatku jak Trump o tym teraz od tygodni mówił. Nie są też, nie wiem też a propos właśnie tego zabicia Khameneiego, który był człowiekiem 86 chyba letnim i też schorowanym.

Niektórzy mówią, że jednego dnia Trump mówi, że tak, że chodziło o to, żeby zmienić tam, dokonać tam zmiany reżimu. Trzy godziny później mówi, że nie chodziło o to. Trzy godziny później o to, że chodziło o Hameneja, Hamenejego, ale Hamenejego też w ogóle zabił Izrael. I tutaj ten element, tak że mówimy cały czas o izraelsko-amerykańskiej operacji, ataku, inwazji, jakkolwiek chcemy to nazwać, no akcie agresji, bezprawnym akcie agresji i akcie wojny. To Izrael, to wiesz, to nie jest tak super skoordynowane. To nie jest tak, że oni mają jedno centrum dowodzenia. I Trump powiedział, że my mieliśmy jakiś pomysł na plan sukcesji. To znaczy jakieś poczucie. W oparciu o nasze dane wywiadowcze i tak dalej, wiedzieliśmy, kto tam może zastąpić Hameneiego.

Mieliśmy wśród tych osób także swoich jakichś tam faworytów. Tak ala scenariusz węzełewski. Weźmiemy Maduro i jest Tadalsi, z którą się dogadamy. I tam może... W jednym z tych miliona planów Amerykanie ewidentnie mieli tam po prostu, wiesz, to jest jak Doctor Strange i Multiverse of Madness. Oni tam mają po prostu... Oni prowadzą jednocześnie 17 tysięcy wojen z Iranem i w każdej z nich chodzi o coś innego i oni właściwie nie wiedzą... Którą prowadzą teraz. ...w której są i tak. No i w jednym scenariuszu na pewno mieli tak, że zabiją Hameneiego i przyjdzie tam po prostu jakiś inny lider, którego już sobie wymyślili, że będzie łatwiejszy do dogadania się. Po czym Trump mówi, no ale zabiliśmy w tym pierwszym dniu 50, w tym wszystkich, którzy po prostu byli na naszej liście potencjalnych zastępców, ale to nie Stany zabiły, tylko Izrael.

I niekoniecznie wydaje mi się, że to, wiesz, był pomysł amerykański, żeby całą po prostu tą drabinkę sukcesji wyeliminować. Posłuchajmy sobie jeszcze może kawałka z Donalda Trumpa i z Marco Rubio, dwa będą fragmenty, którzy jakoś tłumaczą to raison de guerre, ten casus belli, co ich przywiodło do tego uderzenia, oprócz tego, że jak już przywiódł ich Izrael, to jakie były opowieści o tym, jeśli chodzi o zagrożenie ze strony Iranu. Najpierw Trump. Próbowali odtworzyć swój program atomowy i dalej budowali rakiety dalekiego zasięgu, które teraz zagrażają naszym bardzo dobrym przyjaciołom i sojusznikom w Europie, naszym żołnierzom w zagranicznych bazach i niedługo mogłyby dać radę dolecieć do naszej amerykańskiej ojczyzny.

Jest taki kraj, ale nie wiem czy to jest Iran. Poszłaś w tę stronę, ja poszedłem w stronę Stanów Zjednoczonych, ale tak, jedno i drugie, jedno i drugie. Myślę, że Trump po prostu to jest taka projekcja, wiesz, patrzy w lustro. Wyobraźcie sobie, gdyby szaleniec był na tronie kraju, który ma po prostu największy arsenał broni atomowej na świecie. I jeszcze jakiś starzec. Jakiś starzec oszalały. No, tak, więc te wszystkie tezy o tym, że Iran pragną rozbudowywać swoją, tworzyć w ogóle broń jądrową, są kompletnie w sprzeczności i z tym, co twierdził sam Biały Dom w czerwcu ubiegłego roku po przeprowadzeniu ataków na irańską infrastrukturę atomową. Był wtedy taki słynny wpis Białego Domu, że

Zniszczyliśmy całą infrastrukturę atomową Iranu i tezę o tym, że jest inaczej, to fake newsy. A druga instytucja, być może bardziej wiarygodna w oczach świata, która temu zaprzecza, to jest Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, jej szef Rafael Grossi. Powiedział teraz, w świetle tych ataków obecnych, że nie ma żadnych dowodów na to, że Iran chciał tworzyć broń atomową. Ta agencja, która się dokładnie tym zajmuje, monitorowaniem tego, czy jakieś państwa rozwijają swój arsenał nuklearny i jak to wygląda, mówi, że nie, tak nie było. Tak, a Trump mówił, że po prostu gdybyśmy nie interweniowali, to w ciągu dwóch tygodni. W ciągu dwóch tygodni Iran by miał bombę atomową. I to jest to, co też widzieliście na pewno. Tak, Netanyahu od 30 lat, co mówi 35.

Ale myślę, że te sprawy tego, ile sprzętu ważnego, takiego trudno odtwarzalnego, bo te radary na przykład to jest kwestia kilku lat, żeby je odtworzyć, tracą teraz Stany Zjednoczone na jakąś głupią wojnę, głupią, bezsensowną agresję, jest z punktu widzenia W naszej części świata bardzo istotne, bo człowiek od razu myśli, okej, no to te Tchady są wystrzeliwane bez sensu gdzieś po prostu na szkołę dla dziewcząt w Teheranie, a kto nas obroni przed Putinem? To jest pytanie, które myślę, że wielu Polaków w tej chwili sobie zadaje. Zwłaszcza, że Trump też powiedział coś takiego, że no nam sprzętu nie zabraknie, a jak będzie tam brakować, to pościągamy się z innych baz w innych częściach świata. I ta myśl o tym, że no to zabierzemy z Europy, pojawia się

Tam były sankcje. Naprawdę Korea dużo, dużo, dużo zapłaciła. ...żeby ten system antyrakietowy się tam znalazł. Właśnie po to, żeby bronić Koreę Południową przed Chinami w przyszłości. Po czym 8 lat później, 9 lat później Amerykanie stwierdzają, że pewnie w końcu do tego nie dojdzie, ale zobaczymy jak szybko. Po prostu Trump jest gotów stwierdzić... A wiecie co, nie, weźmiemy wam to i damy to, żeby bronić nasze po prostu samoloty w wojnie, która nie ma żadnego znaczenia strategicznego ani taktycznego dla nas, którą prowadzimy po prostu sobie, bo nie wiem, bo Izrael nas wciągnął i nie będzie tego systemu antraktykowego w Korei Południowej. To jest naprawdę porażające, w sensie to pokazuje, że parasol bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych jest...

Jest czymś, na co nie możemy liczyć w żaden sposób za Trumpa. Co z jednej strony dla mnie było jakoś tam oczywiste, ale to jest bardziej namacalnie widoczne niż kiedykolwiek wcześniej. Chyba, że jesteś Izraelem. To nie, to wtedy jest super. Ja bym chciała jeszcze przytoczyć słowa innych ludzi niż my tutaj, dowodzące czy potwierdzające tę tezę, że Stany Zjednoczone kompletnie nie wiedzą, co robią, jaki jest ich cel. Po pierwsze mówią tak amerykańscy kongresmeni i senatorzy wychodząc z tajnych spotkań. Oczywiście nie zdradzają, co się na tych spotkaniach działo, co konkretnie padało, ale Elizabeth Warren, na przykład demokratka, wyszła i powiedziała, że no ja jestem zła, bo... Wiedzieliśmy, wszyscy tutaj, general public wie, że to wygląda bezsensownie, ale powiem wam coś, po tych spotkaniach jest dużo gorzej, niż byście myśleli.

Trwały negocjacje pomiędzy Iranem i Stanami Zjednoczonymi dotyczącymi przyszłości programu atomowego czy nuklearnego Iranu i właśnie też programu zbrojeniowego Iranu. No i wiadomo, kto tam negocjował po amerykańskiej stronie, między nimi Witkow, Kushner, po prostu zawsze te same mapety, ale generalnie te negocjacje nie szły źle. I to były przecież generalnie one idą całkiem, całkiem dobrze. I teraz też wiemy, że Izrael miał ogromną kampanię presji i PR-u i po prostu docierania do Trumpa przez ten ostatni tydzień przed atakiem. Żeby właśnie przypadkiem Stany się tam nie zbliżyły i jednak nie stwierdziły, że ten Iran jest w porządku. Żeby zrobić wszystko, żeby jednak Trump zaatakował.

Nie pamiętam, który, też jakiś właśnie amerykański wojskowy, powiedział, że po prostu od 50 lat kolejni izraelscy premierzy, w tym zwłaszcza Netanyahu, szukali po prostu w Białym Domu jakiegoś frajera, który będzie na tyle głupi, żeby pójść z nimi i zaatakować Iran. I wreszcie im się udało. I że po prostu, że to Izrael od 50 lat próbował wciągnąć Stany w wojnę, która dla Trump nie ma żadnego sensu, która nie realizuje żadnego interesu strategicznego Stanów Zjednoczonych, w których Stany naprawdę nie mają nic do wygrania, nic do uzyskania. No i udało się z Trumpem i to myślę, że dobrze to podsumowuje. Tak, jeżeli chodzi o te negocjacje pokojowe, to jeden z głównych mediatorów, czyli minister spraw zagranicznych Omanu, mówił już w ten pierwszy dzień agresji, że Iran właśnie był na momenty przed osiągnięciem tego dealu, przed zgodzeniem się na takie warunki, żeby one były naprawdę dobre dla Stanów Zjednoczonych, więc ten atak prewencyjny to był atak prewencyjny przed zawarciem porozumienia tak naprawdę chyba.

Tak, a też komentarze mówią, jeśli minister spraw zagranicznych albo w ogóle wysoko postawiona osoba z takiego kraju jak Oman pod nazwiskiem publicznie w telewizji zdradza jakieś sekrety negocjacji pokojowych, demokratycznych, to się praktycznie nie zdarza. They never go on record. To po prostu są zawsze przecieki dla Al Jazeera. Więc jakby jak on wychodzi jako minister spraw zagranicznych w telewizji i mówi takie rzeczy, to jest to naprawdę coś. Ale ty chciałbyś jeszcze Donalda Trumpa puścić. Tak, no bo na razie mówimy o tym, że Amerykanie, wiesz, nie wiadomo właściwie po co tam poszli, jaki był cel, no ale może przynajmniej Donald Trump wie, co chce tam osiągnąć teraz, albo jakie scenariusze nas czekają. Posłuchajmy go.

Nie wiem, czy jest najgorszy scenariusz. Bardzo ich pobiliśmy militarnie. Jeszcze wypuszczają jakieś pociski. Za jakiś czas nie będą w stanie, bo my uderzamy w ich wyrzutnik, w ich arsenał. Przez ostatnie parę lat budowali te pociski. Mieli ich dużo, dużo wystrzelili. My dużo rozwaliliśmy. Najgorszy scenariusz taki, że to robimy, a potem władzę przejmuje ktoś, kto jest tak samo zły, jak poprzednia osoba. To by się mogło wydarzyć. Nie chcemy tego, że przez to przejdziemy, a za pięć lat się okaże, że wsadziłeś tam kogoś, kto nie jest wcale lepszy, więc chcę, żeby tam rządził ktoś, kto będzie dbać o ludzi. Niezwykle podoba mi się to, że mam wrażenie, że tu, znaczy wiesz, Trump ogólnie raczej nie ma wyćwiczonych swoich przemówień, ale że tutaj była taka pauza i moment refleksji.

W izraelskich mediach pojawia. Wspomniałaś o Jerusalem Post, ale też na przykład Israel Hayom, czyli największa bezpłatna gazeta izraelska, która należy do Sheryl, tak ona się nazywa, Adelson, która jest bardzo, bardzo bliską doradczyniom Trumpa, miliarderką, która jest jednocześnie obywatelką Izraela i Stanów Zjednoczonych. I ona też tam w jej gazecie też właśnie było pisane, że plan amerykańsko-izraelski powinien wyglądać tak, żeby teraz dążyć po prostu do wojny domowej w Iranie. Że ten kraj po prostu nie ma racji bytu i że tam powinno powstać dużo mniejszych państwewek. Po prostu, że tam powinno powstać dużo, dużo, dużo mniejszych państwewek i te mniejsze państwewka może one będą sensowniejsze. Może one będą bardziej spójne, wiesz, etnicznie i w związku z tym może dzięki temu będzie większa stabilność na Bliskim Wschodzie, jeśli każde, tam było właśnie napisane w kategoriach plemiennych, tak, jeśli każde po prostu plemię będzie miało swój kraik i każdy będzie się czuł u siebie dobrze.

Więc wiecie, co łaska. Ale w każdym razie ja bym jeszcze puściła tutaj Pita Heksefa, który mówi coś o Iranie, ale mówi też w taki sposób, że rozmaite kraje Zatoki Polskiej, myślę, mogłyby się poczuć urażone. President Trump mówi jasno. Oszalałe reżimy, takie jak Iran, które upierają się wierzyć w islamistyczne urojenia, nie mogą mieć broni atomowej. To zdrowy rozsądek. I oczywiście ta opowieść o broni atomowej to jest jedno, już o tym mówiliśmy, ale skupmy się na islamistycznych urojeniach. To nie jest coś, myślę, co wesoło przyjmują, widać było po arabskich napisach, że to też krąży po arabskim internecie, kraje takie jak Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie itd. I ta wojna, ona ma też taki trochę kulturowy vibe chrześcijańskiej krucjaty.

Ale żeby to mogło nastąpić, żeby Chrystus mógł wstąpić, to musi... Ja mam pytanie natury technicznej. Co znaczy za naszego życia? Za ich życie. Każdy za swojego życia, tak? Może Jezus po prostu... Nie, nie, nie. To nie było tętko. Próbuję zrozumieć, że jak to pytanie brzmi, że ty wierzysz, że póki żyjesz. Że stąpi w najbliższych latach. Że póki żyjesz, tak. I że żeby to mogło się wydarzyć, to najpierw musi nastąpić okres wojen lub cierpienia, który doprowadzi do stworzenia tego Królestwa Bożego. To przekonanie w ogóle, wejdźmy głęboko w amerykański polityczny lore, Bo te ewangelikańskie wizje, one nie wpływają po prostu teraz jako na pierwszego prezydenta na Trumpa i jako na pierwszego sekretarza wojny na Heksefa. W 2003 roku, przed inwazją na Iran, George Bush chciał przekonać prezydenta Shiraka, że tam warto wjechać i opowiadał Shirakowi w tym celu, że wydarzenia na Bliskim Wschodzie przypominają mu działania Goga i Magoga i że w związku z tym atak na Irak.

Praktycznie zamyka całkowicie dziurę budżetową Rosji, jeśli się utrzyma przez parę miesięcy. O której z takim optymizmem mówiliśmy tydzień temu. O której z takim optymizmem mówiliśmy tydzień temu. Absolutnie fundamentalnie zmienia też rachunek takich krajów jak Indie, które bardzo, bardzo, bardzo, bardzo polegały na i gazie, i ropie płynącej przez cieśninę Ormus. Niekoniecznie irańskiej ropie, ale na dostawach płynących stamtąd. Trump zapowiadał, że doprowadzi do tego, że India przestanie kupować rosyjską ropę. W tej chwili Indie będą kupować tyle rosyjskiej ropy, ile tylko są w stanie. Podobnie jest z Chinami. Chiny akurat importowały ropę z Iranu mimo sankcji. To bodajże jakieś około 10-11% chińskich importów ropy pochodziło z Iranu, mimo właśnie tych bardzo, bardzo ciężkich sankcji, co powodowało, że naprawdę...

Amerykanie mogą wyciągać po prostu uzbrojenie stąd, mogą zabronić sprzedaży, bo teraz Trump się spotyka z firmami zbrojeniowymi i mówi, musicie zwiększyć produkcję na nasze cele wewnętrzne, więc może się okazać, że kontrakt, który my jako Polska podpisaliśmy na dostawę amerykańskiego sprzątu, którego jeszcze w Polsce nie ma, To kilka jeszcze kamyczków, które dołożę do tej po prostu mozaiki energetycznej, którą tutaj ułożyliśmy do tej pory. Pierwsza jest taka, że Stany Zjednoczone, Trump bardzo... No, myślę, z wielkim optymizmem twierdzi, że on zapewni, żeby przez ciśniny Ormus jednak płynęła ropa i była stabilna gospodarka i że tutaj statki marynarki wojennej amerykańskiej będą bronić statków handlowych, które będą przepływać przez te ciśniny, mimo tego, że Iran mówi, że nie wolno.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.