Mentionsy Mentionsy
Co to będzie
Co to będzie

Faszyzm wrócił do Niemiec

12.09.2024 ·1 godz 13 min

Jak to jest być dumnym z żołnierzy Wehrmachtu? Czy AfD rzeczywiście chce rewidować granicę z Polską? O co chodzi z nową "lewicową" partią Sahry Wagenknecht? Jak się dzisiaj żyje w Niemczech - wciąż dobrze czy coraz słabiej? I co na to wszystko Kreml? Na rok przed wyborami do Bundestagu rozmawiamy o tym, jak rośnie skrajna prawica w Niemczech - i co to oznacza dla Polski. Zapraszają ⁠Marta Nowak⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ i ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Miłosz Wiatrowski-Bujacz⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠. A do tego: Jest nowy premier Francji. Macron się nie popisał; Raport Draghiego, czyli jaka przyszłość przed Europą. Odcinki, o których mówimy: "Widmo krąży nad Europą. Skrajna prawica w UE" "Wojny mocarstw. Chiny-USA-Europa" (00:00) Intro (00:38) Nowy premier Francji (07:35) Raport Draghiego (17:40) Segment niemiecki (20:13) AfD i BSW (27:30) Czy AfD chce rewizji granic? (31:12) Faszyzm w AfD (35:46) Rosyjskie sympatie (43:10) Migranci w Niemczech (51:26) Sytuacja gospodarcza (60:47) NRD vs. RFN (69:14) Co dalej?

W związku z tym prezydent Macron po prostu wybiera na premiera człowieka, który jest absolutnie... bardzo, bardzo do niego zbliżony pod względem patrzenia na rzeczywistość, pod względem politycznych postulatów. Wybierzmy kogoś, kogo Francuzi nie chcieli. Jakby tak potraktujmy tę sytuację. Kim jest Barnier? Barnier ma ogromne doświadczenie polityczne, to można mu przyznać. Był ministrem czterokrotnie, był ministrem środowiska, był ministrem do spraw europejskich, był ministrem spraw zagranicznych, był ministrem rolnictwa. Jeżeli ktoś z was myśli, że Że trzeba się jakoś bardzo znać na jakiejś szczegółowej rzeczy, żeby być ministrem. To kariera Michele Barnier dowodzi, że czasem być może trzeba po prostu dobrze się znać na ministrowaniu.

Tak, był też dwukrotnie komisarzem europejskim, był głównym negocjatorem Unii Europejskiej w rozmowach na temat Brexitu. później głównym, najwyższym urzędnikiem Unii Europejskiej już po Brexicie, odpowiedzialnym właśnie za wdrażanie porozumienia brexitowego, więc jeśli szukać by jakiegoś polityka, który jest po prostu definicją establishmentu, to jest to właśnie Michel Barnier. I tak jak powiedziałaś, on jest bardzo bliski ideowo do Macrona, ale jednak jest bliżej prawej strony od niego. Tak jak powiedzieliśmy, reprezentuje Republikanów, czyli byłą partię UMP, byłą partię De Gaulle'a, Sarkozy'ego, teraz w dużym kryzysie.

No tak, Mario Draghi oprócz tego, że jest byłym premierem Włoch, to jest też byłym szefem Europejskiego Banku Centralnego. On zasłynął właśnie jako prezes Europejskiego Banku Centralnego na początku poprzedniej dekady w szczycie. kryzysu strefy euro. On właściwie można powiedzieć, że uratował strefę euro i uratował Unię Europejską przed bardzo głęboką recesją, ponieważ w momencie, w którym wydawało się, że wyjście Grecji ze strefy euro jest niemal przesądzone, że Hiszpania jest na skraju bankructwa, że Włochy są na skraju bankructwa, Draghi jako prezes Europejskiego Banku Centralnego udzielił takiej ikonicznej po prostu... wypowiedzi na konferencji prasowej, w której powiedział, że on i Europejski Bank Centralny zrobią whatever it takes, wszystko, co będzie potrzebne, nie ma żadnych granic, wszystko zrobimy, żeby ustabilizować sytuację w strefie euro, będziemy skupować wszystkie możliwe obligacje, po prostu nie ma żadnych granic tego, co jesteśmy gotowi zrobić.

I to momentalnie uspokoiło sytuację na rynku. To znaczy, to jest dosyć jasne, inwestorzy często grają na jakichś spadkach, grają po prostu na przekonaniu, że są w stanie zmusić jakiś kraj czy firmę do tego, żeby nie była w stanie się już bronić przed siłami rynkowymi. W momencie, w którym Europejski Bank Centralny mówi, my będziemy drukować, skupować obligacje, wpuścimy tyle pieniędzy na rynek, ile jest potrzebne, nie jesteście w stanie się z nami licytować, no to rynek ma świadomość, że okej, faktycznie z emitentem euro, nie jesteśmy w stanie ryzykować, nie ma co grać na bankructwo Hiszpanii czy Grecji, jeśli Draghi, Europejski Bank Centralny będzie skupował hiszpańskie, greckie, włoskie obligacje w nieskończoność. Tyle backgroundu, ja cię tutaj pcham do raportu.

To jest o tyle istotne, że właśnie Draghi jest naprawdę taką kultową postacią w Brukseli. Kimś to uratował Unię Europejską raz i teraz były ogromne oczekiwania związane z tym raportem. Właśnie jako ten człowiek, który już nas raz uratował, teraz powie nam, pokaże nam drogę, jak zwyciężać mamy, jak mamy uratować się przed długim upadkiem. Uratował nas przed krótkim, krótkoterminowym, teraz wskaże nam drogę naprzód. Raport jest miażdżący, to znaczy Draghi nie owija w bawełnę, mówi jasno, że jeśli nic się nie zmieni, jeśli pozostaniemy przy obecnym stanie rzeczy, to czeka nas długotrwały spadek jakości życia, upadek naszej pozycji międzynarodowej, upadek zdolności Europy do odgrywania ważnej roli na arenie międzynarodowej. Draghi powiedział, musimy porzucić...

Zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym. I on oszacował te potrzeby inwestycyjne na 800 miliardów złotych. euro rocznie, czyli na znacznie wyższym poziomie, niemal dwukrotnie wyższym poziomie niż one są obecnie. Okej, co w związku z tym należy zrobić? Jedną z rekomendacji Dragiego jest to, żeby Unia Europejska jako całość emitowała dużo więcej wspólnego długu. Odsyłamy do naszego ostatniego odcinka o tym, czy Polska zbankrutuje i o tym, jak działa ekonomia chłopskiego rozumu, która długu nie lubi. Więc Draghi, ekonomista były, prezes Europejskiego Banku Centralnego, no trudno go postrzegać jako osobę jakąś po prostu lewicową albo heterodoksyjnego ekonomistę. Socjalista na barykadach. Tak, jest to po prostu profesor ekonomii na MIT, były bankier, były bankier centralny i w sektorze prywatnym z doświadczeniem były premier Włoch.

odgrywać większą rolę, żeby były mniej ograniczone na przykład prawem ochrony konkurencji. Żeby na przykład niemiecki Deutsche Telekom i francuski France Telekom mogły się połączyć w jednego wielkiego europejskiego operatora, żeby te wszystkie właśnie zabiegi nie były rozpatrywane na poziomie poszczególnych krajów członkowskich, tylko żebyśmy traktowali Unię Europejską jak wielki kraj, że potrzebujemy silnych korporacji, firm, gigantów technologicznych, którzy będą w stanie konkurować z Chinami czy z Stanami Zjednoczonymi. Tutaj zobaczymy, to jest bardzo kontrowersyjnie z punktu widzenia właśnie europejskiej polityki ochrony konkurencji. Natomiast to, co jest mniej kontrowersyjne w Brukseli, a może wywoływać większe obawy w Polsce, chociaż my tutaj już jesteśmy i tak w trochę innym miejscu.

Mianowicie Draghi też jest za tym, żeby mocno zreformować budżet Unii Europejskiej. żeby odejść od bardzo dużego nacisku na politykę wyrównywania różnic gospodarczych pomiędzy regionami, na politykę spójności, politykę inwestowania, wydawania bardzo dużej ilości środków unijnych właśnie na pomoc najbiedniejszym regionom Europy. z czego Polska niezwykle mocno korzystała. Polska była największym beneficjentem polityki spójności ostatnich 20 lat. My się co prawda zbliżamy już do tego poziomu bogactwa. To może być dla Polaków zaskakujące, w którym już i tak tym beneficjentem raczej w perspektywie najbliższych paru lat byśmy przestali być. Więc może to jest dobry moment, żeby po prostu podnieść tą drabinę i żeby już nie wydawać na jakieś biedne regiony gdzieś indziej niż w Polsce, bo kto to kogo interesuje.

Miłosz, raz ja stanę przed ciebie, przemawia teraz tutaj w naszym podcaście. Draghi uważa, że dużo większą część budżetu trzeba wydawać na politykę przemysłową, na wspieranie innowacji, na wspieranie europejskich firm, czyli znowu na inwestycje, na inwestycje w sektorze prywatnym tym razem. I to jest akurat coś, co Komisji Europejskiej się podoba i bardzo podoba się Berlinowi, bo wtedy większa część tych funduszy trafi do np. niemieckich czy francuskich firm. firm, które będą dzięki temu w stanie lepiej konkurować na międzynarodowej arenie. I tu już trochę pokazaliśmy coś dla powiedzmy lewicowców, trochę dla liberałów, trochę dla Niemców, trochę dla Polaków. To, czego Draghi też chce iść bardzo w kontrze do takiej konsensusu europejskiego ostatnich 50 lat,

to jest też inna polityka handlowa. To znaczy, żeby jednak wprowadzić jakiś większy poziom protekcjonizmu, większy poziom taryf, większy poziom ograniczenia wolnego przepływu dóbr spoza Unii Europejskiej, o czym też już w Unii mówi się od paru lat, żeby patrzeć na to pod kątem jednak naszej suwerenności gospodarczej, naszego bezpieczeństwa gospodarczego, żebyśmy nie wpuszczali po prostu masowo produktów z krajów takich jak Chiny czy Stanów Zjednoczonych, tylko promowali swój przemysł, promowali jego konkurencyjność i jeśli to wymaga tego, żebyśmy jednak nasz rynek trochę bardziej bronili, to należy to robić. Tu odsyłamy do dawnego odcinka pod tytułem Wojny mocarstw, Chiny, USA, Europa. Tak, więc jest tam wszystko, po prostu jest to raport, tak jak powiedziałaś, czterostostronicowy, więc jest miejsce na wszystko.

Na wiele odcinków to to będzie. na wiele odcinków, co to będzie, jest też ten duży komponent związany właśnie z polityką obronną, ze zwiększeniem wydatków na politykę obronną. Jakie są pierwsze komentarze po tym raporcie? Że jest świetny, ale że prawdopodobnie nic z niego nie zostanie wprowadzone w życie, albo bardzo mało, czyli zostaną wprowadzone w życie te rzeczy, które Europa już i tak robiła, a te, które są tak kluczowe, jak właśnie zwiększenie wydatków... na inwestycje za pomocą emisji wspólnego długu. No to tutaj fajnie, fajnie, wszyscy wiemy, że należy to zrobić, ale to się nie wydarzy, bo Niemcy zablokują, Holendrzy zablokują, Austriacy zablokują. Więc raczej wydaje się, że to zdanie o tym, że musimy porzucić prokrastynację, żeby zachować konsensus Unia Europejska, nie Unia Europejska, tylko rządy krajów, zwłaszcza właśnie tych północnych, które są za oszczędzaniem, raczej są zdania, że no fajnie, fajnie, ale my jednak trochę prokrastynujemy,

Swoją partię, która nazywa się partia Zaha Wagenknecht. Polskę 2050 Szymona Hołowni, nowoczesna Ryszarda Petru, sojusz Sary Wagenknecht. Więc tak, właśnie Wagenknecht długo była polityczką lewicy. Ona była cztery razy bodaj w Bundestagu posłanką, właśnie Dylinka była w którymś momencie wiceprzewodniczącą tej partii. Reprezentowała ją też w parlamencie europejskim. No ale z lewicą ostatecznie poróżniła ją kwestia jakżeby inaczej inwazji Rosji na Ukrainę. Ona publicznie krytykowała sankcje nakładane na Rosję, jeśli chodzi o szczepionki też. Nie była taka super pro. I rzeczywiście widać, że w tym momencie głosują na nią osoby, które wcześniej głosowały na lewicę.

Ale jak to? Południowych europejskich krajów, które tutaj w logice AFD po prostu przepieprzały pieniądze na głupoty i to za to potem zapłacą niemieccy podatnicy i niemieccy konsumenci w wyższej inflacji, bo na pewno do tego to doprowadzi. AFD powiedziało, no nie, nie możemy po prostu my jako Niemcy tutaj teraz skupować długu tych nieodpowiedzialnych południowych Europejczyków i absolutnie mówimy nie polityce Dragiego. Tak, ale AFD nie wybiło się na kwestiach stricte gospodarczo-finansowo-monetarnych. AFD dostało wiatru w żagle w czasie kryzysu migracyjnego. Tego, który pamiętacie może sprzed tych wyborów, które wygrał PiS w 2015 roku. W 2017 roku rzeczywiście AFD dostało się do Bundestagu.

To była taka pierwsze otwarcie antyeuropejska, antymigracyjna partia od lat. Długich właśnie w federalnym parlamencie niemieckim i wiele się o AFD ostatnio w Polsce mówi w kontekście tego, że część europarlamentarzystów Konfederacji dołączyła do tej samej frakcji w Parlamencie Europejskim CFD. Konfederacji bardzo się za to dostało, to znaczy dołączyły tam konkretnie osoby nie z Ruchu Narodowego od Bosaka, nie Grzegorz Braun, który podobnie już nigdzie nie dostał zaproszenia do żadnej frakcji, tylko właśnie osoby z partii Mencena. I rzeczywiście bardzo się to spotkało w Polsce z dużym sprzeciwem, z takim dużym backlashem i

I tak, problem nie jest z naszą zachodnią granicą, tylko raczej ze wschodnią. Także tym sposobem nakreśliliśmy sobie dwie kolejne kwestie, które są problematyczne w stosunku do AFD i do BSW. Dobra. A powiedz o tym faszyzmie. O tym faszyzmie powiem, tak, bo... Na pewno pojawią się. Jak możesz nazywać AFD faszystami? To po prostu jest taka prawica, prawica, normalna prawica. O co ci chodzi? Dobrze, posłuchajmy serii przykładów o normalnej prawicy na przestrzeni lat. Dobrze, to posłuchajmy normalnych przykładów tego, jak się zachowuje normalna europejska prawica na przestrzeni lat. Wiceszef AFD Aleksander Gauland stwierdził, że Niemcy mają prawo być dumni z osiągnięć niemieckich żołnierzy w obu wojnach światowych.

Jest właśnie taki kloszart, który obrazuje, że Niemcy plajtują, bankrutują. Są oczywiście niemieckie pieniądze, które pożera Unia. No ale jest też właśnie sekcja międzynarodowa, czyli w tym Europa i Rosja. Zainteresował mnie, przyznam, ten tytuł. Gdy go przeczytałam, pomyślałam, co pan Kha nam powie o relacji Niemiec i Rosji. Posłuchajmy, co powiedział. Tylko dzięki współpracy możemy zapewnić sobie dostawę energii, a jednocześnie zabezpieczyć sobie niezależność w świecie przyszłości. Jeśli Europa i Rosja prowadzą ze sobą wojnę, to obie strony przegrywają. Obie stają się wtedy zależne od obcych mocarstw. Żeby tego uniknąć... Trzeba nawzajem wykorzystywać swoje mocne strony. Właśnie dlatego wojnę na Ukrainie należy jak najszybciej zakończyć w drodze dyplomacji.

No i generalnie znów jest ta narracja, że długofalowy ład europejski powinien obejmować Rosję, bo Rosja jest gwarantem pokoju w Europie. No zwykle jest tak, że jeżeli masz wrogie, masz imperialne mocarstwo u swoich granic, To tak, trochę od niego zależy, czy jest u ciebie pokój, ale to nie oznacza, że to jest po prostu jakby wielki gołąbek pokoju. W rosyjskiej telewizji taki na przykład propagandysta Nikolaj Starikow w talk show po tych wyborach w Turyngii i Saksonii tłumaczył, dlaczego Rosja powinna się cieszyć po prostu. powiedział Owagen-Knecht, że ona proponuje zasadniczo taką samą politykę zagraniczną jak AFD, czyli, cytuję tutaj Starikowa, pokój na ukraińskim terytorium na naszych zasadach.

Bang! Ukraińskim terytorium, swoją drogą. Tak, nie w Ukrainie, tylko na ukraińskim terytorium. No bo tutaj może się pojawić pytanie, jak tak skrajne poglądy na relacje Rosji z Niemcami, z Unią Europejską na wojnę w Ukrainie mogą się cieszyć taką popularnością. No ale tu wracamy do tego, że jednak ten prorosyjski... sentyment jest w Niemczech bardzo trwały i długi czas był reprezentowany przez główne partie polityczne. Nie mówimy nawet właśnie o Die Linke. Sarah Wagner-Knecht pochodzi z lewicy z Die Linke. To była partia, która zawsze miała generalnie prorosyjskie sympatie, chociaż oczywiście to się zmieniło po inwazji Rosji pełnoskolowej w Ukrainie.

za duża. No i tu pojawia się pytanie, dlaczego postrzegamy, że jest za duża. No i można stwierdzić, że nie wiem, z powodów kulturowych, że czujemy się tutaj niestabilnie, że nasza kultura po prostu zaraz już nie będzie Niemiec. Teoria wielkiego zastąpienia. No ale i być może... I być może tak jest, ale kiedy ja myślę o powodach kulturowych, to jednak zawsze mam wrażenie, że w dużej części one wynikają z kwestii materialnych i statusu materialnego. Wiesz co, ja mam jeszcze jeden argument przeciwko temu, że to jest z powodów kulturowych, ponieważ w Niemczech w tym momencie według różnych szacunków jest od 3 z kawałkiem do 6 z kawałkiem procent muzułmanów. Ich jest dużo, dużo mniej we wschodnich Niemczech, a to właśnie we wschodnich Niemczech AFD jest w sondażach i tak dalej i w wyborach do Parlamentu Europejskiego osiągało pierwsze miejsce.

w znaczeniu czy w postrzeganiu szerszym europejską gospodarkę jest tym motorem europejskiej gospodarki. Niemcy eksportują najwięcej, Niemcy dopłacają najwięcej do unijnego budżetu, Niemcy dużo lepiej na poziomie skaźników takich jak PKB przetrwały te ostatnie dwie dekady, jeśli porównamy je do Francji czy Wielkiej Brytanii, ale te dane ukrywają jednak bardzo poważne problemy społeczne. Opowiadaj. No tutaj znowu zaskoczenia nie będzie. W Niemczech jest ogromny problem z mieszkalniami. Jest ogromny kryzys mieszkalnictwa. Badania pokazują, że brakuje co najmniej 800 tysięcy mieszkań w Niemczech i że 9 milionów Prawie 10 milionów osób w Niemczech, głównie jakby samotni rodzice z dziećmi, mieszkają w warunkach absolutnie nieprzystających do potrzeb.

Cała ta narracja o tym, że my nie będziemy płacić na resztę Europy, no to jest też właśnie o tym, że bo nam tam świetnie idzie, a wam idzie źle, to jakby radźcie sobie, czemu nie jesteście tacy jak my. No i właśnie. I okazuje się, że to... Okazuje się, że ten model nie działa. Niemcy też mają obsesję długu publicznego. Tutaj mówiliśmy o tym, że właśnie tak minister finansów Lindner powiedział, że nie ma mowy, żeby tutaj była emisja wspólnego europejskiego długu. To jest zawsze ogromny problem przy wszystkich negocjacjach unijnych o emisji wspólnego długu. Do tego stopnia Niemcy mają obsesję długu publicznego, że w 2009 roku wprowadzono poprawkę konstytucyjną, która de facto zabrania niemieckiemu rządowi mieć coroczne deficyty budżetowe. One mają się utrzymać na poziomie poniżej 0,35% PKB.

Nie wynika w żaden sposób, nie wiem, z ograniczeń gospodarczych. Niemcy po prostu same postanowiły wprowadzić sobie regułę budżetową, która nie ma absolutnie żadnego ekonomicznego sensu i z powodów politycznych nie są w stanie jej znieść albo zawiesić, no bo na przykład są właśnie partia liberalna, tak, FPD, która jest w rządzie, która mówi absolutnie... Czy to taka Polska 2050, oni są w tej samej grupie w parlamencie europejskim? Tak, nie możemy się zadłużać, bo tutaj musimy po prostu zachować bezpieczeństwo budżetowe, co naprawdę jest jakimś takim kolosalnym niezrozumieniem tego, jak działa gospodarka i tu wracamy do naszego odcinku o długu. Tak, ale wiesz, bo to jest też taki lejtmotyw, od tego też zaczęliśmy, że okazuje się, że bardziej politycy, tak jak Macron, są w stanie zaakceptować takie konsekwencje, że na władzę ma wpływ absolutnie skrajna prawica, niż zrobić jakieś ustępstwa

I jakie są teraz rozwiązania? Zamykamy granice. O właśnie, i teraz tak, Olaf Scholz, rząd niemiecki, właśnie SPD, Zieloni i Partia Liberalna wymyślili, że teraz będą kontrole graniczne na granicach. Jak upadza, słuchajcie, wolny przepływ ludzi i towarów przez Unię Europejską? Nie z hukiem, nie po prostu nie ma pyłu. Nie z dośćą dobrą. Nie gra na przykład tutaj Wagner, nie? I żadna tam Walkiria nie biegnie, Jezu, już w jakimś świecie, nie biegnie przez tą kranicę? Nie. To jest w drodze strachu przed... To jest po to, żeby ugrać dodatkowych parę punktów procentowych w wyborach w Brandenburgii, tak? Tak. A wiemy wszyscy, bo mówiliśmy o tym w naszym odcinku, o tym jak skrajna prawica idzie po władzę w Unii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, że to nie działa, że kiedy partie głównego nurtu przejmują postulaty skrajnej prawicy, to ostatecznie korzysta na tym i to wychodzi z badań naukowych, korzysta na tym ta właśnie skrajna prawica, ponieważ ich skrajne postulaty przedostają się do mainstreamu, a one są w nich bardziej wiarygodne niż taki Olaf Scholz.

Tak. I zaczęliśmy od raportu dotyczącego konkurencyjności Europy, przyszłości Europy, tego czy Europa ma jakieś szanse i jeśli ma się utrzymać na obecnym poziomie życia i spełnić wszystkie swoje agendy klimatyczne i tak dalej, to co musi zrobić? Musi inwestować. Niestety najważniejszy rząd, najważniejszy kraj w Unii Europejskiej nawet na własnym poziomie nie chce inwestować. Żeby pozbyć się własnych wewnętrznych problemów, nie żeby Europa spełniła cele klimatyczne. I dlatego minister finansów Tristan Linner z partii, która w tej chwili ma 3% poparcia w sondażach. To jest naprawdę po prostu ogon, nawet nie ogon, po prostu koniec ogona. U nas wicepremier z partii, która ma w tej chwili co, 2% poparcia? Tak, a tutaj partia, która ma 3% w Niemczech, minister finansów mówi, że on zablokuje jakiekolwiek zwiększenie wydatków w emisji dugu, żeby uratować Europę.

Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.