Wojtek Friedmann
👉 https://patronite.pl/poodwyku - wesprzyj nas! 👉 https://poodwyku.pl - kup wydane przez nas książki! Z Wojtkiem gadamy o jego drodze do trzeźwości, o podróżach i odkryciach, których dokonał bez alkoholu.
spożyć. Ta sytuacja była do 8-9 wieczorem, gdzie lądowałem na zrzut do 11. Od 11 byłem albo na Placu Zbawiciela, albo tam, gdzie bez pieniędzy jeszcze mogłem komuś ukraść piwo, które stało bez względu, czy to było piwo po takim samym menelu, jakim ja jestem pijąc, czy na barze ktoś nalewał. Ja udawałem, że to moje, bo przecież już w takim stanie byłem, że nie miałem grosza, nie miałem nic, a pić mi się chciało. I do tego momentu, kiedy już mi tak naprawdę było bardzo źle, kiedy już zupełnie nie łapałem obrazu rzeczywistych, kiedy już rozmawiałem na przykład z moją mamą zupełnie pijane, ja się po trzech dniach dowiadywałem, że w ogóle jakaś taka rozmowa miała miejsce. No i to był chyba ostatni dzwonek i gdzieś siła wyższa, że ja się jednak zgłosiłem do szpitala psychiatrycznego na Sobieskiego po pomoc i tam faktycznie się okazało, że...
Czy znasz to miejsce? Ja znam to miejsce, bo też jestem absolwentem. Bardzo dobrze się czuję w szpitalu psychiatrycznym na Sobieskiego, ale mam pytanie. Myślę sobie, że bardzo istotne. Sam się zgłosiłeś? Uznałeś, że już jakby nie masz siły walczyć? Po prostu sam poszedłeś na Sobieskiego? Bo ja nie. No to ja ci powiem jedną rzecz. To, że ja uznałem, że muszę się leczyć i uznałem, że muszę ratować sobie życie, tak, to ja zrobiłem. 15 razy w życiu. I dalej po tym również pijałem, zapijałem. Nie po tym ostatnim, ale tak to funkcjonuje. Ta głowa przerażona, która jest, która wie, że kolejny raz jechałeś samochodem najebany, że prowadziłeś auto, gdzie z tyłu miałeś dziecko swoje. a nie pamiętasz w ogóle drogi, którą pokonywałeś. To są rzeczy straszne do tej pory, które mi się łamie głos, jak to sobie przypominam i to są moje największe straszaki w tej chwili.
Przestań to robić dzisiaj, co chcesz przestać robić. Na przykład pić. Po prostu. A nie, że wymyślisz sobie, że pojutrze, bo do pojutrza wymyślisz sobie mnóstwo alibi różnych. Jakby dzisiaj masz to pod kontrolą. Dzisiaj możesz się nie nabić. Cicho. No, na tej zasadzie właśnie ta głowa działa. A powiedz mi Wojtek, bo mnie to też interesuje i wydaje mi się, że to może być bardzo pomocne, bo jak już poszedłeś na Sobieskiego do naszego ulubionego szpitala psychiatrycznego, do naszego ulubionego ośrodka, który nazywany jest Pieszczotliwe Białym Domkiem, bo jest takim białym domkiem w tym kompleksie budynków takich modernistycznych. Tam z boku jest taki biały domek, w którym siedzą alkoholicy i alkoholiczki. Ale on wcale nie jest ładny, bo teraz to zrobiłeś taką opowieść taką plastyczną. Ale nie mów mi, że nie wspominasz tego białego domku dobrze, iż tam nie wracasz czasem.
Życie jest gdzie indziej. To potworne takie uczucie, którego wiesz. Już się nie nakręcaj. Ja się nie nakręcam, bo ja się tego oduczam. Ja jak już mówiłem generalnie, czasami mam błyski w głowie takie, ale ja jestem po prostu, co nam w OTU mówili, to ja po prostu mam tak zakodowane czasami. Ośrodek terapii uzależnień. Sobieskiego. Polecamy z Wojtkiem jako sukcesy terapeutyczne. Czuję się trochę wykluczony, bo ja byłem w innym ośrodku terapii uzależnień. Ale też jesteś sukcesem terapeutycznym. Ale też jestem sukcesem terapeutycznym. Dobra, wróćmy do twojego nudnego życia, trzeźwego człowieka, który nie wychodzi w sobotę na imprezy. Bo ty zacząłeś. Tak jest, bo sobotę mnie nie ma w domu, dlatego nie wychodzę. I nie ma mnie w Warszawie, nie ma mnie nigdzie.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
👉 https://patronite.pl/poodwyku - wesprzyj nas! 👉 https://poodwyku.pl - kup wydane przez nas książki!
Z Wojtkiem gadamy o jego drodze do trzeźwości, o podróżach i odkryciach, których dokonał bez alkoholu.