Mentionsy Mentionsy
Co ćpać po odwyku
Co ćpać po odwyku

Kasia Nosowska I Paweł Krawczyk

05.01.2022 ·1 godz 26 min

👉 ⁠⁠⁠⁠⁠https://patronite.pl/poodwyku⁠⁠⁠⁠⁠ - wesprzyj nas! 👉 ⁠⁠⁠⁠https://poodwyku.pl⁠⁠⁠ - kup wydane przez nas książki! Z Kasią i Pawłem rozmawiamy o tym, jak wziąć ślub po dwóch dekadach związku, jak sobie wybaczać, jak się kochać, i jak prowadzić trzeźwe i wesołe życie mając wpisane rock-and-rollowiec w rubryce zawód wykonywany.

Jakub Żulczyk, Juliusz Strachota, wspólnie ze Storytel przedstawiamy nasz podcast o uzależnieniach i wychodzeniu z uzależnień, co ćpać po odwyku. Kochani, witamy was w czwartym sezonie podcastu co ćpać po odwyku. Dzisiaj jesteśmy w sytuacji wyjątkowej. Mamy dwoje wspaniałych gości tutaj z nami. Ja się nazywam Żulczyk, ze mną jest drugi prowadzący, który nazywa się Strachota ja się nazywam. A z nami są nasi wspaniali goście Katarzyna Nosowska i Paweł Krawczyk. Wspaniale was widzieć. Cieszę się, że do nas dotarliście. I co? Kochani, jak się czujecie? Powiedzcie w ogóle. To jest tak na początek.

Ale Paweł pozwolił mi. Pozwolił, no właśnie. Ja się chciałem zapytać, czy wy macie jedną wersję tej historii? Czy wy się w pełni oboje, dwoje, co do niej zgadzacie? Czy się spieracie czasem? Jak to wygląda? Dobre pytanie. Ciekawe. Nie znam od razu odpowiedzi na nie. Czyli nawet się nie zastanawiałem nad tym wcześniej, ale nie mam zasadniczo żadnych zastrzeżeń do tego, co przekazuje Katarzyna. Pewnie trzą te historie, jest po prostu, jesteśmy zgodni co do tego, jakieś tam niuanse pewnie inaczej pewne rzeczy widzimy, ale... Myślę, że mamy wspólną refleksję taką kończącą.

Czyli chodzi o to, że osoby współzależnione kompletnie na pewnym etapie życia nie mają już kontaktu właściwie chyba ze sobą w tej takiej ostatniej fazie współzależnienia. Ja chyba jeszcze do niej nie dotarłam, ale byłam blisko. Ale to słuchaj Paweł, bo wy też chyba ten brak kontaktu, wy musieliście mieć jednak wciąż, pomimo tego, że to się wszystko waliło i sypało, wy musieliście mieć jakiś kontakt chyba cały czas w tak zwanej robocie, no bo jednak jesteście oboje filarami jednego, że tak powiem, z poważniejszych zespołów pieśni i tańca. Na mapie Polski ostatnich dekad i 2-3 lata temu nagraliście ostatnią płytę i tak dalej, więc musieliście jakoś też chyba razem to wciąż szyć, nie? Przynajmniej na takim etapie zawodowym, no.

I ja po prostu nie wiem... Zaczynam czytać też książki, bo no mówię, czytam Osiatyńskiego, żeby wiedzieć coś o tym, czym jest istota jego choroby. Czytam o sobie, o swojej też chorobie, czy o współzależnieniu. Nie wiem, no... No nie wiem, no po prostu nie umiem powiedzieć, co się wydarzyło. Po prostu wydarzyło się to, że ostatecznie zdecydowałam się sobą zaopiekować. Po prostu, najnormalniej w świecie i to po raz pierwszy w życiu tak naprawdę realnie. Zająć się sobą, czyli praca z wewnętrznym dzieckiem, te wszystkie takie rzeczy, co to wszyscy znamy, ale przynoszą efekt, kiedy się rzeczywiście człowiek zanurzy w praktyce. No i na tym to polegało. Czyli krótko mówiąc, kiedy Paweł... Ja z nim nie rozmawiałam bardzo długo, kiedy był na tej terapii.

Jeden, co byłem w stanie powiedzieć, no fajne, spoko. Ale w ogóle jakby nie potrafiłem tego... Bardzo zabawny był moment, że no nie wiem, taką książką uważam, że fajną. Synowi to dałam, w ogóle chętnie polecam, bo jest... Po prostu jest fajna. Tego całego Eckharta Tolle potęga teraźniejszości. Wspaniała, taka dająca do myślenia, przynosząca nową perspektywę rzecz. I... Wiele lat wcześniej, wiele lat temu mówię do niego, Paweł, weź tak w wolnej chwili, może zechcesz sobie poczytać w wannie, czy co, no to jest naprawdę zajebiste. Super ciekawa rzecz w ogóle, nie? A on, dobra, dobra, to weź gdzieś połóż. Leżało, leżało latami, nie w ogóle kompletnie, absolutnie nie było między nami w ogóle też tak naprawdę płaszczyzny porozumienia na tym poziomie, że ja się interesowałam jakimiś rzeczami, coś mnie jakieś wołało.

To się chyba nigdy do śmierci nie skończy, że codzienność polega również na tym, żeby cały czas pilnować, znaczy strzec własnej przytomności, żeby nie wrócić z powrotem do tej czarnej dupy po prostu. takiej mentalnej i to jest codzienne i to jest w każdej sekundzie właściwie i na przykład przykładowo Paweł na przykład, nie wiem, mówi no ale nie możesz tego schować do zmywarki i I ja czuję, że we mnie zaciska i tak zwane co to jest ze mną, to polega na tym, że ja nie mówię do niego kurwa, jak możesz do mnie weź ten ton sobie. Nie, bo dawniej by tak było, że on powiedział do mnie jakimś złym tonem i że w ogóle... I mi się obraziła. A teraz mam tak, że ja czuję, że we mnie coś to zrobiła.

No bo my jesteśmy z tej samej bandy. My mamy wolne. Ludzie normalnie w tygodniu pracują, a my nie. No to dla nas, typu, to co, może wpadniemy na Top Model w środę? Wtedy kiedyś było w środę. No jasne. No i się nazywa, że na top model, ale po prostu jest to regularna impreza po prostu. Przychodzi, weź kogoś, weź kogoś i nagle w środę jest po prostu normalna impreza. A potem w czwartek inna grupa znajomych mówi, a co robicie, bo przecież wiedzą, że mamy wolne, a oni też mają wolne. No po prostu koszmar jakiś, no. A potem są wakacje. Potem są wreszcie wakacje. Po tym jakże trudnym roku, powiedzmy, funkcjonowania w ten sposób, no to na wakacjach różnica jest taka, znaczy akurat, że na przykład, że Paweł już tam koledzy... W ostatnich pięciu latach wakacji to było przyzwolenie picia codziennie.

Brawo, brawo. Bo to urodziny świeże. Jakoś pilnujesz się, zastanawiasz się w ogóle nad tą swoją chorobą dzisiaj? Czy to jakby trochę ci odeszło? Trochę mi odeszło. Jakby trochę gdzieś tam pilnuję. Tak, myślę o tym. To nie jest tak, że zupełnie to olałem i sobie myślę, o jestem teraz taki uduchowiony, to nie. Rzeczywiście jest trochę tak, że gdzieś tam z innego... kąta trochę na to patrzę, niż takie stricte oski, czy takie terapeutyczne, też potrafię na to tak spojrzeć, ale myślę o tym. Myślę, zastanawiam się, chodzę nadal tam na taką, powiedzmy, jakąś tam terapię, już nie tak, tak po prostu nieregularnie. Myślę, myślę. Mam kacę nadal. Ale to zawsze są takie okoliczności, na przykład typu, że zapraszają nas, nie wiem, koleżanka urodziny, coś tam, czy gdzieś idziemy do kogoś i jak jest na przykład alkohol, to on na przykład potrafi, Paweł, być 10 minut, 15, kiedy czuje dyskomfort, to wyjeżdża.

W życiu, jak ja tak uważam. Dokładnie tak. Mam nadzieję, że wam, drodzy słuchacze, coś pać po odwyku, ta rozmowa dała tyle, co nam. Naszymi cudownymi gośćmi byli Kasia Anosowska i Paweł Krawczyk. Jeszcze raz bardzo, bardzo wam dziękujemy. I co? Widzimy się? Słyszymy się? bez ustanku na Storytelu, na Spotify, gdzie bądź. Ja się nazywam Żulczyk, ze mną był... Ja Jurek Strachota byłem. Jeszcze raz dzięki. Dziękuję. Dzięki.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.