Mentionsy Mentionsy
Co ćpać po odwyku
Co ćpać po odwyku

Kasia Nosowska I Paweł Krawczyk

05.01.2022 ·1 godz 26 min

👉 ⁠⁠⁠⁠⁠https://patronite.pl/poodwyku⁠⁠⁠⁠⁠ - wesprzyj nas! 👉 ⁠⁠⁠⁠https://poodwyku.pl⁠⁠⁠ - kup wydane przez nas książki! Z Kasią i Pawłem rozmawiamy o tym, jak wziąć ślub po dwóch dekadach związku, jak sobie wybaczać, jak się kochać, i jak prowadzić trzeźwe i wesołe życie mając wpisane rock-and-rollowiec w rubryce zawód wykonywany.

Bez napinki, bez żadnych oczekiwań, bez żadnego, nie wiem, obiecywania sobie czegokolwiek. Absolutnie. Tylko po prostu ciekawość tego człowieka, bo my jesteśmy ze sobą 20 lat. Jezus Maria. No. Więc kilkanaście lat tamtego życia, które znałam. A byłam bardzo ciekawa, kim jest po mocnym doświadczeniu, jakim jest ośrodek. No i w ogóle nie picie taki czas, bo to jednak było długo jak na niego. No. No sześć tygodni, to się wydaje, wiesz, to, to, to... Ja tu jestem pewien jednak, że to były cztery tygodnie. To był miesiąc po prostu, tam cztery i pół tygodni. Ja to sprawdzę. Z perspektywy czasu cały październik. To w ogóle był początek tego wszystkiego.

Ale to też było już po dwóch latach, więc jakby to zamknięcie w domu nie powodowało, że ja nagle, o Jezu, to teraz będę... Bo tak naprawdę już od dwóch lat byłem w domu. Bo po prostu ja siedziałem w domu zasadniczo. Tam gdzieś, może na jakieś wakacje wyjeżdżaliśmy, czy coś takiego. Ale ani... specjalnie ludzie nie przychodzili, ani nie jeździłem, więc ten COVID był tylko takim, tak naprawdę, to był takim utrudnieniem trochę organizacyjnym jedynie, do zakupy, coś takiego. To tylko tak wpłynęło na nas, no takie mieliśmy... A też jakby się odsięliśmy już też wcześniej przed COVID-em od informacji takich, że nasz tryb życia jest absolutnie jakiś taki specyficzny, i inny od kilku lat.

Muszę mieć, a ja paliłem dwie przynajmniej paczki dziennie, więc to trzeba było organizować, po prostu mieć na rano. Ale paląc pozostajesz cały czas jednak, jesteś uzależniony, no po prostu, to już nie ma znaczenia od czego, czyli kontynuujesz ten taki wątek, no że po prostu jest coś, wobec czego jesteś bezsilny, no w Szwajki to jest, no Jezu, jak bezsilna. Ja naprawdę też byłem, no rzeczywiście tak dużo paliłem, że też byłem na etapie takim, że jakakolwiek jakaś taka przyjemność z tego, to tam, no nie wiem, to może był ten pierwszy papieros rano, też niecodziennie. Po którym się czułem gorszy. No to wiadomo, ale cała reszta, no to już była jakaś taka po prostu kompletny bezsens.

Umysł mam sprawniejszy niż na normalniejszym. Nie słyszy mnie aż tak bardzo. To jest taki powidok. Ale to mi przypomina właśnie o czymś takim, że mamy tych kodów tam zapisanych mnóstwo. I właściwie jedyne, co chyba możemy, to tylko to zauważyć. I co ja... I widzieć to, obserwować. I to rozbraja wiele tematów w ogóle. To spojrzenie na to, że o kurczę, to znowu to. O Jezu, to jak Kasia powiedziała o tym tonie, który wstrzymał na ojca. To jest podobny temat. Że, ajejku, to stąd. Nie, to jak to jest stąd, to po prostu ja się nie będę teraz wkurwiał, bo bez sensu, żebym się wkurwiał, bo to jest stamtąd. I to nie ma nic wspólnego z tłumieniem.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.