Mentionsy Mentionsy
Co ćpać po odwyku
Co ćpać po odwyku

Kasia Nosowska I Paweł Krawczyk

05.01.2022 ·1 godz 26 min

👉 ⁠⁠⁠⁠⁠https://patronite.pl/poodwyku⁠⁠⁠⁠⁠ - wesprzyj nas! 👉 ⁠⁠⁠⁠https://poodwyku.pl⁠⁠⁠ - kup wydane przez nas książki! Z Kasią i Pawłem rozmawiamy o tym, jak wziąć ślub po dwóch dekadach związku, jak sobie wybaczać, jak się kochać, i jak prowadzić trzeźwe i wesołe życie mając wpisane rock-and-rollowiec w rubryce zawód wykonywany.

Napisałam dwie książki, nagrałam płytę, która jest inną płytą. I pojawiło się mnóstwo ludzi, z którymi ja mam relacje z tymi osobami. To jest jakieś ciche takie porozumienie po prostu, które też dodatkowo potwierdza taką moją koncepcję, znaczy nie moją, ale bardzo poważnie się jej przyglądam i w nią wierzę, że oddzielenie jest iluzją czystą, że po prostu nie ma czegoś takiego jak oddzielenie. No więc mam na to codziennie dowody, po prostu. Jestem tego pewna, a nie myślę i przeczuwam, że tak jest. Wiecie, a jak przeżyliście w ogóle ostatni rok w sensie covida, zamknięcia i wielu ludziom, no wy już oczywiście byliście po, ale ja mam też wrażenie, że bardzo wiele raz, bardzo źle to wpłynęło w ogóle na wiele par, ja mam takie wrażenie, że widzę jakąś falę rozstań.

Ja też. rozwodów dookoła, bo ludzie nagle zderzeni, zmuszeni, żeby być ze sobą bardzo blisko, to okazało się, że wszystkie takie pogrzebane rzeczy wychodzą na wierzch, a też był COVID na pewno jakimś koszmarem dla ludzi, którzy są współuzależnieni i mają w rodzinie tę chorobę alkoholową. No to sami dostawaliśmy, wiesz, kupę takich wiadomości, ale ja mam wrażenie, że was to w ogóle chyba jeszcze bardziej tak wzmocniło. Mi się bardzo podobało w COVID-zie. Jest to jakiś element takiego urodzenia w czepku dla nas, no bo te wszystkie rzeczy, to właśnie my byliśmy w jakimś procesie wcześniej, czyli zajmowaliśmy się już sobą, więc to zespół był zawieszony, więc to już się wydarzyło w takim momencie, kiedy ja to w jakiś takich, żeby się napić, to w ogóle nie miałem takich...

Ale to też było już po dwóch latach, więc jakby to zamknięcie w domu nie powodowało, że ja nagle, o Jezu, to teraz będę... Bo tak naprawdę już od dwóch lat byłem w domu. Bo po prostu ja siedziałem w domu zasadniczo. Tam gdzieś, może na jakieś wakacje wyjeżdżaliśmy, czy coś takiego. Ale ani... specjalnie ludzie nie przychodzili, ani nie jeździłem, więc ten COVID był tylko takim, tak naprawdę, to był takim utrudnieniem trochę organizacyjnym jedynie, do zakupy, coś takiego. To tylko tak wpłynęło na nas, no takie mieliśmy... A też jakby się odsięliśmy już też wcześniej przed COVID-em od informacji takich, że nasz tryb życia jest absolutnie jakiś taki specyficzny, i inny od kilku lat.

O, gratulacje. No, to już zaraz będzie rok. Gratulacje. I więc załapaliśmy się na przechorowanie covida już kiedy nie paliłam, czyli w ogóle wspaniale. Jeszcze się wyprowadziliśmy do lasu, więc już w ogóle... Ja mam wrażenie, że ja w ogóle też COVID-a lżej przechodziłem, bo rzuciłem fajki. Też mam wrażenie, że to ma w ogóle jakiś związek. Ja też tak myślę. A ja właśnie rzuciłem, jest już 3 lata temu i ciężko. A on gorzej. Tak? Tak. Bo ja bym na pewno, znaczy, na pewno bym gorzej przechodził, gdybym palił, bo ja bym dla mnie nigdy, ja bym takim okropnym palaczem, że żadna choroba to w ogóle, ja paliłem tyle samo, tak samo bym chory. Ja tak samo. W ogóle nie było dla mnie jakiejś takiej rzeczy, że ja jestem chory, to nie palę, nie wiem w ogóle. To ile rzuciłeś palenie po rzuceniu? Koło roku.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.