Iwona Kurz
👉 https://patronite.pl/poodwyku - wesprzyj nas! 👉 https://poodwyku.pl - kup wydane przez nas książki! Czy Konrad Wallenrod był alkoholikiem? O modelach picia i trzeźwienia w polskiej kulturze prowadzący rozmawiają z antropolożką kultury - Iwoną Kurz.
No tak, no bo nawet pętla, która jest takim obrazem Hasa, która jest takim obrazem alkoholizmu, chyba takim najbardziej takim in your face w tym kinie PRL-u, jakby to jest bardzo wyraźnie film o tym, że picie się nie kończy, że picie jest jakby wieczne, nawet w takim sensie transcendentalnym, że ten facet nawet, takie jest wrażenie w tym filmie, że on umrze, a i tak będzie dalej pił. Tak, tak, tak pracuje ta metafora pętli tam, prawda, bo ona jest też jakby, nie tylko dotyczy tej pętli, na której można się powiesić, ale też tego zakątlenia, prawda, tego ciągłego powrotu i no zresztą w różnych historiach uzależnień trwających też alkoholowych to też jest właśnie taka pętla, prawda, obietnic sobie, rodzinie, Bogu, tam kto, gdzie szuka, prawda, i powrotów.
Natomiast kobiety w ogóle nie mają takich przestrzeni i to nie jest akurat też cecha tylko polskiej kultury, że też to picie kobiet jest bardziej stygmatyzowane. Wyrodny ojciec i wyrodna matka to są zupełnie dwie różne figury, jeżeli chodzi o taki ciężar. Więc w tym sensie to picie Felicji, tej bohaterki Hasa, jest właśnie takim... Ona bezustannie prowadzi monolog wewnętrzny, ale właśnie można powiedzieć, że to picie ją podtrzymuje w tej pracy wyobraźnia, natomiast zupełnie tego nie komunikuje na zewnątrz. To jest bardzo ważne,
Gdzie chyba najgłębiej w ogóle ta kwestia się pojawia. W ogóle pewnej wizji, takiej negatywnej, ale pewnej wizji społeczeństwa. No i oczywiście jest ta jego ekranizacja pilcha, która jest ciekawym takim zabiegiem właśnie przez pokazanie pewnej i w inny sposób niż u Hasa właśnie tej pętli, która polega na tym, że ta sama narracja, oglądamy ją w pewnym sensie w różnych wersjach, widzimy jak ona się coraz bardziej rozpada. Tutaj oczywiście zresztą on pokazuje też pewien paradoks, to znaczy jakby pewien problem w ogóle z tym, dlatego że nieuchronnie, kiedy mamy do czynienia z dziełem, czy to będzie powieść Pilcha, czy to będzie ten film, to mamy próbę dążania do tego, żeby opowiedzieć to ładnie i spójnie. Znaczy ładnie, prawda, w takim sensie, że estetycznie ciekawie. Więc za każdym razem jednak dochodzimy do tego, że wychodzi z tego spójna historia, wychodzi z tego narracja, wychodzi z tego jakiś... Bardzo jest trudno traktować te dzieła jako rzeczywiście zniechęcające do picia.
Przyszedłem na niego do kina i on akurat, mimo że na terapii nam zabraniali, znaczy nawet nie zabraniali, tylko tak sugerowali, żebyśmy nie szli, bo właśnie on może być triggerem ten film i tak dalej. On mi jest bardzo bliski, powiem w ogóle herezję, uważam, że jest dużo ciekawszy niż książka i jest też dużo takich, tam jest dużo bardzo ciekawych formalnych zabiegów jednak, na przykład to, że tam jest wszystko idzie po kole, bardzo dużo jest tego ruchu kamery po kole, po okręgu, czyli pokazanie tej takiej w ogóle też cykliczności picia trochę inaczej niż u Hasa, ale też po kole, bo wszyscy na terapii wszyscy siedzą w kole. Bardzo to jest w ogóle ciekawie ciekawie opowiedziane akurat w tym filmie u niego, tak mi się wydaje.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
👉 https://patronite.pl/poodwyku - wesprzyj nas! 👉 https://poodwyku.pl - kup wydane przez nas książki!
Czy Konrad Wallenrod był alkoholikiem? O modelach picia i trzeźwienia w polskiej kulturze prowadzący rozmawiają z antropolożką kultury - Iwoną Kurz.