Włoskie knajpy i ich obyczaje
Bary! Knajpy! Restauracje i oberże. Gdzie warto usiąść, a gdzie niekoniecznie. Czy makaron z ziemniakami przejdzie, a pizza z frytkami nie, czy odwrotnie? Czy cerata na stole i boazeria = autentyczna, domowa kuchnia? Czy tłumy to znak, że dobrze karmią? Czy stać w kolejce i czy dawać napiwki? W dzisiejszym odcinku jemy na mieście. Intro: Ania Rusowicz / Nixes Montaż: Mateusz Kredens Czytaj mnie na https://michalzaczynski.com/
Wówczas jesteśmy wygrani w takiej sytuacji. Natomiast odnośnie tychże tłumów to też nie jest tak kolejny mit. I to ja myślę, że jednak dotyczy większości z krajów, większości z miejsc. Sterujmy sobie tę prawdę objawioną, że w restauracjach Gdzie jest pusto, jest niedobre jedzenie, źle karmią. A gdzie są tłumy, gdzie jest pełno ludzi, to jest wspaniałe jedzenie. Nieprawda. To nie są te czasy. Ja już byłem w miejscach absolutnie okropnych, ale polecanych max na max punktów przez TripAdvisor. Powinno mnie tknąć w to, że nie tylko w karcie, zwanej tutaj menu, a nie menu, Nie były to zdjęcia makaronów, w sensie właściciele nie edukowali jaka jest różnica między fettuccine a farfalle a spagettone na przykład, tylko były, słuchajcie, jak w takim klaserze ze znaczkami, pojedyncze kluski.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Bary! Knajpy! Restauracje i oberże. Gdzie warto usiąść, a gdzie niekoniecznie. Czy makaron z ziemniakami przejdzie, a pizza z frytkami nie, czy odwrotnie? Czy cerata na stole i boazeria = autentyczna, domowa kuchnia? Czy tłumy to znak, że dobrze karmią? Czy stać w kolejce i czy dawać napiwki? W dzisiejszym odcinku jemy na mieście. Intro: Ania Rusowicz / Nixes
Montaż: Mateusz Kredens Czytaj mnie na https://michalzaczynski.com/