Mentionsy Mentionsy
Ciao!
Ciao!

Włoskie knajpy i ich obyczaje

11.09.2023 ·35 min 28 s

Bary! Knajpy! Restauracje i oberże. Gdzie warto usiąść, a gdzie niekoniecznie. Czy makaron z ziemniakami przejdzie, a pizza z frytkami nie, czy odwrotnie? Czy cerata na stole i boazeria = autentyczna, domowa kuchnia? Czy tłumy to znak, że dobrze karmią? Czy stać w kolejce i czy dawać napiwki? W dzisiejszym odcinku jemy na mieście. Intro: Ania Rusowicz / Nixes Montaż: Mateusz Kredens Czytaj mnie na https://michalzaczynski.com/

Nie jestem tutaj na południu fanem wszystkiego. Nie szaleję na przykład za chimedirapa, czyli rzepą brokułową. To jest dla mnie po prostu gorzka i nieatrakcyjna wizualnie. Nie lubię tych cieci, tych rozgotowanych, niestety w ogóle rozgotowanych warzyw. To jest trochę mitem właśnie, że tutaj wszystko tak się bardzo robi al dente. Makaron tak, zawsze, chociaż Chociaż i bywało, że w Lecce trafiłem do lokalu, gdzie podał mi makaron rozgotowany, nie do wiary. No ale to taki bardzo był domowy i to jest specyficzne. Makaron, który pomimo, że bardzo trudno jest ugotować tak, żeby był odpowiednio twardy. Tęsknię za takimi rzeczami jak wiśnie, agres czy porzeczki, które nawet tutaj we Włoszech nie ma swojej nazwy. Mówi się ribes, to jest w ogóle takie niewłoskie.

Taka będzie przekąska. Będą też makaron graniano, czyli taki To się w ogóle nazywa kaloryfery, bo on właśnie ma taki kształt takiego starego kaloryferka z mulami, fasolką cannellini, z liśćmi smażonego pora, a ta fasolka oczywiście cannellini to jest alcze nero o zapachu cytryny. W przystawkach znajdziemy też czarną fettuccine, czyli taki makaron del duca, bo podaje się wtedy producenta czy pochodzenie, oraz pulpę z jeżowca, Rzepę w proszku i imbir w wstążkach. Albo linguina, to kolejny rodzaj makaronu, ale od innego producenta, z specyficznym masłem, w tym przypadku z północy Włoch, z papryczkami.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.