Mentionsy Mentionsy
Ciao!
Ciao!

Włoskie knajpy i ich obyczaje

11.09.2023 ·35 min 28 s

Bary! Knajpy! Restauracje i oberże. Gdzie warto usiąść, a gdzie niekoniecznie. Czy makaron z ziemniakami przejdzie, a pizza z frytkami nie, czy odwrotnie? Czy cerata na stole i boazeria = autentyczna, domowa kuchnia? Czy tłumy to znak, że dobrze karmią? Czy stać w kolejce i czy dawać napiwki? W dzisiejszym odcinku jemy na mieście. Intro: Ania Rusowicz / Nixes Montaż: Mateusz Kredens Czytaj mnie na https://michalzaczynski.com/

I teraz ustalenie Poziomu świeżości, nowości i delikatności sera oraz ryby, dla mnie to takie nie jest ani łatwe, ani oczywiste. Trudno, trzeba dawać się zaskoczyć. Każdy region też ma tutaj swoje przyzwyczajenia i swoją czarną listę. Kiedy ja czasami się tutaj popisuję i na moim Instagramie, na który was zresztą zapraszam, Michał Zaczyński, taka jest jego nazwa, łatwo zapamiętać, pokazuje to co upichciłem, To dostaje alarmowe telefony, autentycznie dostaje alarmowe telefony od najbliższych tutaj znajomych czy ludzi z mojego miasta i dowiadują się, że nie dodaje się absolutnie natki do żadnego makaronu, nigdy pod żadnym pozorem. Włosi nie dają natki, taki otrzymują komunikat.

Jak już się powie, na co ma się ochotę, trzeba pójść do drugiego okienka po drugiej stronie budynku czy kiosku i złożyć zamówienie u stosownych panów czy pań, którzy te kanapki będą nam szykować czy burgery, po czym wrócić z powrotem i zapłacić, jakby nie można było tego zrobić od razu, Oraz następnie znowu wrócić do poprzedniego okienka, żeby gotową rzecz odebrać. Nie rozumiem dlaczego jest to takie skomplikowane, co ma jedno wspólnego z drugim, ale tak to właśnie wygląda. Jeśli chcemy zamówić kawę, sok, trzeba właściwie powtarzać 5 razy i tak jest duża szansa, że nie dostaniemy tego, o co prosiliśmy. Hitem jest w ogóle tutaj Bar Paolo, który jest jednocześnie miejscem na najlepsze jedzenie w moim mieście, takie przekąskowe, a z drugiej strony jest powodem moich nieustannych frustracji.

Otók się go otwierało może trochę jak takie klasery z biżuterią gdzieś w sklepie jubilerskim i one były tak wszystkie przymocowane i tak można było obejrzeć i dotknąć w takim trójwymiarze. Aha, więc tak wygląda penne. A, więc tak wygląda muszelka. No już wtedy ja naprawdę powinienem wiedzieć, to było na polu. Zachwyt nad tym miastem przyćmił mnie umysł i to było najgorsze experience powiedzmy kulinarne w moim życiu, tutejszym włoskim. Tymczasem za tym, że jakiś lokal przyciąga tłumy może stać się to, że ma dania mocno popularne, że karmi tak zwanym comfort foodem, bywa. Albo, że Potrafi przyciągnąć klientów poprzez sprytnych naganiaczy. To akurat nie jest jakieś zbyt częste, ale się zdarza.

Gdybym miał jakąkolwiek dać poradę, w ogóle jestem od tego daleki, uważam, że każdy powinien się cieszyć na własnych warunkach i zasadach i robić to, co mu się żywnie podoba, ale gdybym naprawdę musiał już podać, dać jedną radę dla ludzi, którzy przyjeżdżają do Włoch po raz pierwszy na przykład, Zwłaszcza na dłużej. I zwłaszcza jeśli mieszkają, wynajmują sobie jakiś apartament czy wakacyjny dom, to absolutnie niech ich ręka boska broni przed szykowaniem sobie wystawnych śniadań. Wygląda to tak, że taka familia wstaje, zanim wszyscy się umyją, zanim wszyscy wypiją tę kawę czy tam wodę z cytryną, w moim przypadku akurat, Zasiądą do stołu, do którego będą przygotowane jakieś tam jajka, frittaty czy jajecznice, owoce, pieczywo, tuńczyk.

a la sarentina, czyli trochę makaronu właśnie z rybą, gamberoni a la griglia, czyli owocomorza krewetki z grilla, a na deser mousse cytrynowe, ewentualnie ciastko pańczowe. Koniec. Ja uwielbiam to łączenie kuchni azjatyckiej z włoską. Mój ukochany lokal w Bari o nazwie Momi na przykład oferuje bao z łososiem i bistecjami albo z krewetkami i majonezem. Oferuje bajgle, to akurat takie bardziej może amerykańskie. Tu też mamy wędzonego, ale półsurowego łososia z wędzoną ricottą. I awokado bodajże, makaron z maczy, także z pistacjami, to wszystko są takie śliczne kolory, do tego sporo sosu sojowego.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.