Włoskie knajpy i ich obyczaje
Bary! Knajpy! Restauracje i oberże. Gdzie warto usiąść, a gdzie niekoniecznie. Czy makaron z ziemniakami przejdzie, a pizza z frytkami nie, czy odwrotnie? Czy cerata na stole i boazeria = autentyczna, domowa kuchnia? Czy tłumy to znak, że dobrze karmią? Czy stać w kolejce i czy dawać napiwki? W dzisiejszym odcinku jemy na mieście. Intro: Ania Rusowicz / Nixes Montaż: Mateusz Kredens Czytaj mnie na https://michalzaczynski.com/
Amerykanie tak robią, oczywiście nie wszyscy, ale widziałem w Trust Ever'a chociażby, ale tutaj w barii też. Szczęśliwego ojca dwójki pociech wcinającego kluski i zagryzającego frytkami z talerzyka obok. Temat właściwie byłby uznany za zakończony, bo co to za absurd zjeść makaron i frytki, ale z drugiej strony, no właśnie na tym to wszystko polega, że akcenty są tak powiedziałbym niesprawiedliwie rozłożone i jest takie trochę, może hipokryzja jest za dużym słowem, ale Dlaczego nie możemy sobie przykosić kilku miłych frytek do spaghetti, a jednocześnie możemy zamówić pizzę z frytkami? Tak, pizza z frytkami jest bardzo popularnym daniem na południu. To będzie zarówno po prostu klasyczna margherita, na której górze będą zwykłe frytki, jak i pizza bez pomidorów na crème fraîche z ziemniakami pokrojonymi w plastry.
Nigdy pod żadnym pozorem nie dodaje się we Włoszech cytryny do makaronu. Więc odpisuję grzecznie. Przepraszam bardzo, ale byłem w Mediolanie, na dachu domu towarowego Larii Nascente w eleganckiej restauracji z moją rodzicielką i jedliśmy Spaghetti ze wstążkami ze skórki cytryny. Bardzo odświeżające letnie danie. Nie, nie można, nie, nie, nie. No więc sami rozumiecie, albo sami nie rozumiecie. Nie należy się tym w ogóle przejmować. Uważam, że wolność osobista jest tutaj istotna. Bardziej skoncentrowałbym się na ogólnym, że tak powiem, savoir-vivre, czyli uśmiechu, uprzejmości, dużej cierpliwości,
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Bary! Knajpy! Restauracje i oberże. Gdzie warto usiąść, a gdzie niekoniecznie. Czy makaron z ziemniakami przejdzie, a pizza z frytkami nie, czy odwrotnie? Czy cerata na stole i boazeria = autentyczna, domowa kuchnia? Czy tłumy to znak, że dobrze karmią? Czy stać w kolejce i czy dawać napiwki? W dzisiejszym odcinku jemy na mieście. Intro: Ania Rusowicz / Nixes
Montaż: Mateusz Kredens Czytaj mnie na https://michalzaczynski.com/