Są rezerwy! - Kamil Karbowiak
Kamil Karbowiak to świeżo upieczony wicemistrz Polski w maratonie. Spośród wszystkich zawodników, którzy nabiegali minimum olimpijskie to on jest zdecydowanie najmłodszy. Czy czuje się więc "nadzieją polskich biegów długich"? Dlaczego pierwszy żel podczas maratonu przyjął na 35. kilometrze? Po którym starcie tyłem schodził po schodach? Kto ćwiczył w obozowym pokoju, gdy Kamil leżał w łóżku? Z czego wynikała złość po najlepszym maratonie w życiu? Na rozmowę zaprasza Kuba Pawlak
Nie, ja się można powiedzieć, że w pełni podporządkuję. To, co trener zaleci, to robię. Myślę, że mam jeszcze zbyt mało doświadczenia. Wiadomo, że jakieś tam uwagi zawsze można dyskutować z trenerem, ale jednak ta cała główna myśl trenerska to musi trener. Ale to nie ze względu na osobowość twojego trenera, tylko bardziej na twoje podejście. No bo wiemy, że trener Szost to jest chyba taki trener, który trzyma dosyć mocną ręką, czy nie? Jak to oceniasz? Znaczy i tak i nie. To tak można by dyskutować. No dobra, ale zrobiłeś sobie, albo przynajmniej robisz też papiery takie instruktorskie, prawda? Czy nawet trenerskie, jeżeli chodzi o lekkoatletykę?
No i zrobić takich 15-220, no i to wychodzi w bardzo mocne tempo, wbrew pozorom. Można powiedzieć, że to jest właśnie największa różnica tam. I ile te przerwy wtedy wynoszą? W tempie na 3,20 to jest 40 sekund powiedzmy. Bo to jest 200 na 200, tak? No, to jest nawet nie dużo wolniej niż odcinek szybki, nie? Takie przejście. Zawsze to trener coś śmieje, że mamy pierwsze powiedzmy 50 metrów wyhamowywać, No to prawie tak samo jak takie minimalne spadnienie, później tam 100 metrów troszkę luźniej i już potem 50 metrów przed kolejnym odcinkiem jeszcze trochę napędzać. Tak nawet tej przerwy nie czuć. A jeżeli chodzi o biegi takie długie, to jak to wygląda u trenera szosta i ile takich długich wybiegań przedmaratońskich, na jakich tempach wy to robicie i czy w ogóle trenujecie głównie takie rzeczy w grupie?
No i można powiedzieć, że tam właśnie miałem takie problemy energetyczne. To też tak. A teraz już rozumiem, że trener Szost w Dębnie zadbał o tą energetykę. To ile żeli i w jakiej postaci przyjąłeś na maratonie w Dębnie? Można powiedzieć, że miałem na każdym punkcie. Na każdym punkcie starałem się brać, nie wiem, może nie całego, ale tak z połowy. A tam były punkty? Przypomnij, co? Chyba trzy punkty były na jednej ośmiokilometrowej pętli. Dwie, dwa punkty na ośmiokilometrowej. Czyli co cztery kilometry w zasadzie przyjmowałeś żel i do tego izotonik czy woda? Tak, taki izotonik, izokarp. Nie odpowiedziałeś jeszcze na to pytanie, jak ten pomaratoński czas u Ciebie wygląda? Czy to jest bez treningu zupełnie, bez żadnej aktywności, czy siadasz na kanapie i siedzisz dwa tygodnie i tylko wstajesz po pilota?
że tak naprawdę gdybyś miał wystąpić, no to pewnie trzeba by było powoli już robotę maratońską zaczynać, bo tych tygodni wcale aż tak dużo nie zostało. I zastanawiam się, jaką taktykę teraz przyjmiecie z trenerem Szostem, czy ty zaraz wracasz do roboty i już będziesz na obrotach czekał na tą decyzję związku, czy czekasz cały czas na roztrenowaniu i dopiero jak zapadnie decyzja, to bierzesz się do roboty? Znaczy teraz mam jechać na obóz tam do Szklarskiej z Pezla, czy 14 maja, czy jakoś w tym terminie. No to też jest taki dylemat, bo przygotowywać się właśnie, można powiedzieć, do igrzysk, które są w sierpniu, na początku sierpnia i tam nie pojechać, no... To też tak trochę no słabo, no bo większe maratony dopiero są dwa miesiące później, no to ciężko tą pracę, tą robotę przytrzymać jeszcze przez dwa miesiące do tych maratonów.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kamil Karbowiak to świeżo upieczony wicemistrz Polski w maratonie. Spośród wszystkich zawodników, którzy nabiegali minimum olimpijskie to on jest zdecydowanie najmłodszy. Czy czuje się więc "nadzieją polskich biegów długich"?
Dlaczego pierwszy żel podczas maratonu przyjął na 35. kilometrze?
Po którym starcie tyłem schodził po schodach?
Kto ćwiczył w obozowym pokoju, gdy Kamil leżał w łóżku?
Z czego wynikała złość po najlepszym maratonie w życiu?
Na rozmowę zaprasza Kuba Pawlak