Wiarygodni Świadkowie (#02) - Dawid Werner | KRÓLESTWO NIE DO POWSTRZYMANIA
Gdy w sądzie zapada ważny wyrok, największą wagę mają słowa naocznych świadków. Podobnie jest z chrześcijaństwem – jego fundamentem nie są przypuszczenia, ale świadectwo ludzi, którzy widzieli zmartwychwstałego Jezusa. W Dziejach Apostolskich 1:12–26 zobaczymy, jak uczniowie w modlitwie szukają Bożego prowadzenia, aby uzupełnić grono Dwunastu i zachować mocne, wiarygodne świadectwo o tym, że Jezus naprawdę żyje.
Przeczytaliśmy historię wyboru dwunastego apostoła z zasadnym opisem śmierci Judasza. Możemy sobie wyobrazić, że była to mniej więcej podobna sytuacja, że było zgromadzenie, jest tutaj opisane, że było 120 mężczyzn, zaraz wam wyjaśnię dlaczego Łukasz decyduje się tak szczegółową informację zawrzeć, ale możemy sobie wyobrazić mniej więcej grupę tej ilości, może jakby dzieci wróciły, byłoby nas tutaj około 120, może by była większa i nagle jeden z nich wstaje i zaczyna przemawiać. Piotr. Ale pytanie, czego możemy się nauczyć z tego fragmentu? O Bogu, o nas. Jak możemy zastosować tą historię też do naszego życia? Na początek chcę tylko powiedzieć i też nie uschadniałem tego z Radą, ale jestem pewien, że nie są to wskazówki do tego, jak powinno funkcjonować przywództwo w Kościele.
Zgadzacie się? Nie zmieniamy. Na Radach od tej pory zaczniemy ciągnąć losy. Wierzę, że o tym nie jest ten fragment, że Łukasz nie przedstawia, nie opisuje tego zdarzenia, żeby nam powiedzieć, jak powinniśmy dokonywać decyzji w Kościele. Ale dlaczego Łukasz opisuje to wydarzenie? To jest pytanie i na nie spróbujemy dzisiaj odpowiedzieć. Zatem krok po kroku. Ten piętnasty, szesnasty, siedemnasty werset. Najbardziej przebojowa postać wśród uczniów, jak czytamy w innych księgach. Piotr przejmuje inicjatywę. Czytamy, że powstaje wśród braci. I tutaj właśnie pojawia się prawdopodobnie to pierwsze takie określenie dla chrześcijan, że to są bracia i mężczyzn.
I tutaj właśnie ta zaskakująca taka dokładna liczba Łukasza, który pisze o 120 osobach. Warto, żebyśmy wiedzieli, że w prawie żydowskim do ustanowienia wspólnoty z własną radą wymaganych było właśnie tych minimum 120 żydowskich mężczyzn. W kategoriach żydowskich uczniowie Jezusa właśnie stanowili więc tą grupę taką, która była wystarczająca, aby właśnie utworzyć wspólnotę. Więc tutaj mamy troszkę taki opis zakładania pierwszej wspólnoty, pierwszego kościoła i żeby też ludzie, którzy są też jakby dookoła, żeby też postrzegali tą grupę ludzi jako wspólnotę. A Łukasz pisze o tych 120 mężczyznach.
Czemu nie mogło być jedenastu? Przecież później ci apostołowie też umierali i to w różny sposób. I Bóg nie kazał im dobierać cały czas dwunastu. Zaraz też powiem więcej, ale wielu z nich umarło śmiercią męczeńską. Pokaże śmierć apostoła? Bóg nie kazał dobierać. Ten umarł, dobierzecie jeszcze jednego. I dalej losowanie, losowanie, losowanie. Nie robi tego. Ale dlaczego ten dwunasty tutaj jest tak ważny? W tym momencie, zanim Duch Święty zejdzie, przyjdzie na ten świat. Niektórzy komentatorzy twierdzą, że sięgnięcie po losy odzwierciedla w tym sytuacji troszkę sytuację Kościoła przed zesłaniem Ducha Świętego, że kiedy to Kościół nie miał jeszcze prowadzenia Ducha Świętego, że oni w jakiś sposób chcieli po prostu odebrać to Boże prowadzenie.
Myślę, że po części się zgadzam z tą teorią i widzimy, że Kościół prosił Jezusa, aby wskazał człowieka spośród tych dwóch, który miał zostać zaliczony do apostołów. Nie można więc powiedzieć, że Kościół sam zdecydował, sam go wybrał, ale szukał Bożego prowadzenia. Ale jeżeli mielibyśmy zadać sobie pytanie, co to wydarzenie oznaczało dla tamtych pierwotnych odbiorców? Myślę, że uwzględniając jak ważnym dla Łukasza było to wydarzenie i wybranie tego dwunastego apostoła, widzimy tutaj pewną bardzo ważną rzecz. Jak w apostołach Kościół miał posiadać tych takich wiarygodnych gwarantów prawdy swojego głoszenia. Że ci apostołowie mieli być takim wiarygodnymi świadkami, naocznymi świadkami tej prawdy.
I że jednak ma być kontynuowana, a dwunastu apostołów ma być świadkami tego właśnie zmartwychwstałego Chrystusa. Tych dwunastu miał stanowić nowy fundament. Wiemy, że Chrystus jest fundamentem Kościoła, ale oni mieli być tym takim fundamentem, tym nowym Izraelem, który przejmuje misję głoszenia Królestwa Bożego. Wiesz, że jest to taki obraz, tutaj widzimy, że jeżeli Izrael zawodzi, odrzucając Jezusa, nie chcąc głosić Jego o Nim w historii, to tych dwunastu będzie tym fundamentem tego nowego Izraela i to oni wezmą na siebie to zadanie, które dostali od Boga, głoszenia Zmartwychwstałego Chrystusa innym ludziom, że ta misja się nie kończy, ale dwunastu apostołów będzie kontynuować misję Chrystusa, bo byli naocznymi świadkami tego, że Jezus żyje.
Dosadny opis Łukasza nam to pokazuje. A jednak Piotr na początku swojego wystąpienia mówi coś zaskakującego. Musiało się wypełnić pismo. Nie znaczy to, że Bóg zmusił Judasza, wykręcił mu rękę do zdrady, ale oznacza, że ludzki grzech nie jest w stanie zatrzymać Bożego planu. Ludzki grzech nie jest w stanie zatrzymać Bożego planu. Judasz miał udział w tej służbie, miał przywilej bycia jednym z dwunastu, a jednak odwrócił się od Jezusa. Ale mimo tego misja Jezusa trwa dalej. Kościół istnieje dalej. Upadek ludzi nie zatrzymuje Bożego działania.
Upadek ludzi nie zatrzymuje Bożego działania. Upadek ludzi nie jest powstrzymać rozwoju Bożego Królestwa, które jest nie do powstrzymania. Bo Kościół nie stoi na doskonałości ludzi. Wiele dzisiaj słyszymy o upadku moralnym przywódców w Kościele. Nie wiem, może nie słyszeliście. Ja słyszałem wiele historii, trudnych historii o upadku moralnym przywódców w Polsce, za granicą. Jednak w tej historii widzimy, że grzech nie jest w stanie powstrzymać Boga ani Jego Królestwa. Upadek człowieka nie jest w stanie powstrzymać Boga.
Druga myśl. Fundamentem Kościoła jest świadectwo o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Piotr mówi jasno w tym fragmencie, jakie są kryteria, że apostołem nie mógł zostać ktokolwiek. Musiał to być ktoś, kto był z Jezusem od początku, widział Jego służbę i był świadkiem zmartwychwstania. W apostołach nie chodziło o umiejętności przywódcze, nie chodziło o zarządzanie Kościołem, ale o bycie świadkiem zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa. Apostołowie byli świadkami. Ich zadaniem było ogłosić światu jedną prawdę. Jezus, który został ukrzyżowany, żyje.
Jego Królestwo nie jest ograniczone ani terenem, ani nacją. Ono jest nie do powstrzymania. A misja Jezusa jest dzisiaj kontynuowana przez Jego Kościół. Jeżeli mielibyście zapamiętać jedno zdanie z tego kazania, To modlę się, żeby to było to zdanie. Kościół Jezusa opiera się na wiarygodnym świadectwie o zmartwychwstałym Chrystusie, który Bóg powierzył apostołom, aby Jego misja była kontynuowana w tym świecie. Chrześcijaństwo nie opiera się na legendzie, ono nie opiera się na filozofii. Chrześcijaństwo opiera się na świadectwie ludzi, którzy widzieli zmartwychwstałego Chrystusa.
Czy myślałeś kiedyś tak o swojej wierze? Że to nie są legendy, to nie jest oparte na jakiejś legendzie, to nie jest oparte na jakichś wielkich filozofach. Ale chrześcijaństwo, nasza wiara opiera się na świadectwie ludzi, którzy widzieli zmartwychwstałego Chrystusa. Dlatego wierzę, że Kościół Tak dbał o to świadectwo od samego początku. Dlatego potrzebnych było tych dwunastu. Dlatego Łukasz tak dokładnie opisuje to wydarzenie. Bo chce, żebyśmy wiedzieli, że nasza wiara stoi na solidnym fundamencie. Fundamentem Kościoła jest świadectwo apostołów. Jest to świadectwo ludzi, którzy chodzili z Jezusem, jedli z Nim, widzieli Jego śmierć, a potem zobaczyli Go żywego.
Zagłoszenie światu, że Jezus żyje. Byli gotowi oddać swoje życie. I wielu z nich oddało. I właśnie na takim świadectwie jest dzisiaj Kościół. Jezus żyje. A skoro Jezus żyje, Jego misja jest wciąż kontynuowana przez Jego Kościół. Przez ciebie i mnie. To jest misja, do której możemy dołączyć. To jest misja, Która jest zbudowana właśnie na tym fundamencie apostołów, naocznych świadków. I to jest miejsce, do której też Jezus zaprasza mnie i ciebie dzisiaj. Jezus żyje, a skoro żyje, Jego misja jest wciąż kontynuowana. Ona się nie zatrzymała 2000 lat temu.
Ona jest kontynuowana przez Jego Kościół. I wierzę, że właśnie dlatego tutaj jesteśmy. Właśnie wierzę, może nie wiedziałeś, dlaczego dzisiaj tutaj przyszedłeś na to miejsce. Wierzę, że właśnie Bóg Ciebie tutaj przeprowadził, abyś mógł słyszeć o Nim. Abyś mógł Go doświadczyć przez te pieśni, przez modlitwy, które słyszałeś, ale też wierzę przez Jego Słowo. Kościół Jezusa opiera się na wiarygodnym świadectwie o zmartwychwstałym Chrystusie, którego Bóg powierzył apostołom, aby Jego misja była kontynuowana w świecie. Amen. Powstajemy do modlitwy. Zareagujmy na Boże Słowo.
Jeżeli twoja wiara została zbudowana przez to, że Kościół dzisiaj stoi na wiarygodnym fundamencie, nie zatrzymuj tego dla siebie, ale wyraź to do Boga, aby inni mogli usłyszeć. A być może Bóg puka do twojego serca dzisiaj, teraz i On chce, abyś był częścią Jego Królestwa. Królestwa, które nie zostało zatrzymane 2000 lat temu wraz ze zniknięciem Chrystusa. Ale królestwo, które jest nie do powstrzymania, które jest kontynuowane. I żaden grzech, żadna wojna, nic nie jest w stanie powstrzymać tego królestwa. Bo Jezus żyje. Módlmy się.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gdy w sądzie zapada ważny wyrok, największą wagę mają słowa naocznych świadków. Podobnie jest z chrześcijaństwem – jego fundamentem nie są przypuszczenia, ale świadectwo ludzi, którzy widzieli zmartwychwstałego Jezusa. W Dziejach Apostolskich –26 zobaczymy, jak uczniowie w modlitwie szukają Bożego prowadzenia, aby uzupełnić grono Dwunastu i zachować mocne, wiarygodne świadectwo o tym, że Jezus naprawdę żyje.