#29 - Paweł Andrzejewski - GoGoApps, Flod
Moim gościem jest Paweł Andrzejewski – CEO GoGoApps oraz CEO FLOD. Paweł zaczynał jako product designer i developer, przez lata pełnił rolę Head of Design, by ostatecznie przejść na poziom zarządzania firmami. O czym rozmawiamy?Rozmawiamy o tym, jak kompetencje designerskie przekładają się na prowadzenie biznesu i podejmowanie decyzji na poziomie CEO. Paweł opowiada, w jaki sposób myślenie projektowe pomaga w rozwiązywaniu problemów organizacyjnych, budowaniu relacji z klientami oraz zarządzaniu zespołami. Zastanawiamy się też, dlaczego design to w dużej mierze sprzedaż – idei, decyzji i rozwiązań.Dotykamy również kulis prowadzenia agencji: budowania FLOD-u jako osobnej marki, zmiany modelu współpracy z klientami, gaszenia kryzysów oraz trudnych, czasem etycznych decyzji biznesowych. Paweł dzieli się bardzo szczerą perspektywą na samotność na stanowisku CEO, introwertyzm w roli lidera oraz presję odpowiedzialności.Poruszamy też tematy:jak przejść z roli designera do roli CEO i czego nikt wcześniej nie mówi,dlaczego umiejętności sprzedażowe są kluczowe dla seniorów i liderów,jak budować partnerskie relacje z klientami w modelu agencyjnym,z jakimi „pożarami” najczęściej mierzy się CEO,jak ojcostwo zmienia podejście do pracy, czasu i zdrowia, oraz dlaczego praca na wysokich stanowiskach bywa zaskakująco samotna.
Na co dzień zajmujemy się takimi rzeczami jak prowadzenie swojej firmy, więc mam nadzieję, że uchylisz rąbkę tajemnicy. Paweł, opowiedz, jak to w ogóle się stało, że zostałeś CEO GoGoApps i czym jest GoGoApps? Tak, ja dołączyłem do GoGoApps jako Head of Design. GoGoApps jest software housem, głównie specjalizującym się w języku Go, ale też działamy dużo w frontendzie. No i tak, gdzieś tam kiedyś zostałem zaproszony przez Olafa, założyciela GoGoApps, żeby dołączyć jako Head of Design do zespołu. No i przez lata współpracowaliśmy z Olafem przy GoGoApps i budowaliśmy razem software house. No i po kilku latach Olaf gdzieś tam doszedł do wniosku, że pora na emeryturę i zaczął planować jakby jak GoGoApps mogłoby działać bez niego.
A jak takie umiejętności miękkie, wyniesione z takiej pracy projektowej, pomagają ci tak na co dzień w byciu CEO? Mówię tutaj, nie wiem, o jakichś takich umiejętnościach związanych z kolaboracją, z rozwiązywaniem problemów, ale nie problemów stricte projektowych, tylko problemów związanych na przykład z tym, że zarządzasz też ludźmi. Ja wiem, że wcześniej zarządzałeś jako head, więc CEO jest pewnie jakąś tam formą kontynuacji, natomiast jakbyś mógł wskazać takie cechy, które faktycznie pomagają, nie przeszkadzają. Myślę, że nauka słuchania wywiadów w trakcie tworzenia projektów designowych jakoś przekłada się też na to, jak to wygląda w pracy CEO. Główna część pracy polega na kontaktach z ludźmi, słuchaniu ich i też myślę, że
Myślę, że tutaj na pewno, co jest istotne, to umiejętności sprzedażowe. Dla mnie taki dobry senior, czyli designer, to jest osoba, która potrafi dobrze sprzedać design. Bardzo często w designie, w kwestii, my jako agencja, Designowa też sprzedajemy design cały czas, nawet w trakcie trwania projektu z klientem. Ktoś musi ten design zaprezentować i go sprzedać. Wydaje mi się, że umiejętność opowiadania o tym, czemu coś powstało, czemu tak wygląda jest bardzo ważna i jest połową sukcesu w przekonywaniu klienta, że to jest ten design. Więc myślę, że te umiejętności takiej prezentacji i sprzedaży są bardzo istotne dla designerów.
No i też właśnie w kontekście AI i budowania samodzielnie produktów, no to tu znowu też jakby organizowanie jakiegoś fundraisingu do projektu, to wszystko wymaga wysokich umiejętności sprzedażowych, więc to na pewno jest jakiś taki punkt. Okej, a pozostając w tym temacie, a też przechodząc płynnie do kolejnego rozdziału, jakim jest założenie agencji FLOD, no tutaj te umiejętności biznesowe, tak myślę, zakładam, chętnie się właśnie dowiem, były ci szczególnie potrzebne, no bo zakładasz nową firmę od zera, tak, musisz zrobić dużo rzeczy operacyjnych, ten design pewnie jest gdzieś na którymś etapie dopiero, na którymś miejscu, a to wszystko, co się dzieje dookoła przy zakładaniu takiego nowego projektu jest No właśnie, co to było tak naprawdę? I czy to są rzeczy, które też ci przydają się potem w ramach prowadzenia projektów?
Czemu w ogóle dany biznes powstał i jakie są motywacje ich funderów, czy ludzi, którzy zajmują się promowaniem tego produktu? No dobrze, to w którymś momencie postanowiłeś założyć własną agencję. Co było triggerem? Dlaczego? Źle cię było na stanowisku CEO? Na stanowisku jednego CEO, tak. Tak, no w sumie FLOD powstał też z takiej analizy i potrzeby pewną z zespołu, to znaczy GoGoApps był postrzegany stricte jako software house, jako usługa. Ludzie przychodzili do nas konkretnie po usługi programistyczne. Ten design często używaliśmy do tego, żeby sprzedać te usługi. Często był dodatkiem do tej usługi programistycznej, bo klient nie do końca sobie zdawał sprawę, że będzie potrzebował takich usług, ale nigdy nie było tak, że ktoś przychodził do Google Apps, bo potrzebował designu.
I to też dosyć zabawne, bo jak ja przychodziłem do Google Apps, to było zupełnie na odwrót. Mieliśmy tak zrobioną stronę, że wszyscy myśleli, że jesteśmy agencją designową. Ja usiadłem z teamem i zrobiliśmy stronę tak, żeby było Widać, że nasze usługi, jakby core firmy, to są usługi programistyczne. No i udało nam się na tyle dobrze, że finalnie sprzedawaliśmy głównie usługi programistyczne. No więc gdzieś powstał wewnętrznie projekt, jak przyciągnąć klientów do tych usług designowych. I finał finałów po kilku iteracjach i podejściach do tego, jak to mogło wyglądać. Finalnie uznaliśmy, że potrzebna jest nam osobna marka, która będzie promowała stricte design, że bardzo ciężko to pogodzić. Są przykłady na rynku firm, które działają w obu rejonach, ale najczęściej jest to albo nasilenie w stronę designu, albo developmentu.
Tak, dzisiaj tak naprawdę FLOD jest tą naszą większą marką i głównie FLODem działamy. Ja się też lepiej czuję we FLODzie jako designer. Łatwiej mi się te usługi sprzedaje, łatwiej mi się dociera do klientów. Natomiast tak, to ten okres przejściowy, kiedy próbowaliśmy utrzymywać dwie marki na podobnym poziomie, no był dosyć ciężki, nie będę ukrywał. Mhm. W jaki sposób budujecie relacje z klientem? Bo ja dawno temu pracowałem w Software House'ie, w Apple Passion i to było lata temu tak naprawdę, 8 może więcej, już nie pamiętam. I na tamten czas to był problem, żeby mieć dłuższe relacje z klientami i bardzo często byliśmy postrzegani jako takie podwykonawca ich woli. Więc miały wpływ na to, czy to, z czym przychodzi nas klient, czy mogą to w ogóle zwalidować, weryfikować, a nawet jeżeli nie widzieliśmy tam jako super dużo sensu, no to też nie było przestrzeni, żeby cokolwiek zrobić, bo na przykład klient zamawiał tylko design, za to płacił, a płacił od godziny pracy, więc wiesz, takie błędne koło.
Tak, tak. Myślę, że jedno to to na pewno typowo projektowe, czyli związane z czasem. Rzadko nam się zdarza klient, który nie przeszedł do tego, żeby jak najszybciej dowieźć projekt. To oszczędności finansowe i też wiadomo, że jak już ktoś się zdecyduje na design, to chce mieć go jak najszybciej jak nowego iPhona. Tak, więc tutaj często gdzieś, może niekoniecznie ja, czasami nasz Head of Design musi wtedy wpaść na kilka spotkań i przypilnować, żeby było zrozumienie dlaczego niektóre rzeczy trwają, ile trwają. Bardzo często musimy też przypominać klientom, że przekazaliśmy ile niektóre rzeczy będą trwały i choćbyśmy nie wiadomo co robili, to
Niektórych rzeczy po prostu nie da się skrócić, więc to są tego typu problemy. A drugie problemy to są już takie mniej przyjemne, gdzie zdarzają się klienci, którzy z góry przychodzą wiedząc, że nie będą chcieli zapłacić za usługi i tutaj trzeba się na to przygotować zanim rozpoczynamy współpracę. Działamy dużo Names mentioned in Polish. Albo jeżeli klient przychodzi zupełnie obcy, to też mamy jakieś swoje procesy do tego, żeby upewnić się, że to jest klient, który faktycznie poważnie o nas myśli, a nie gdzieś tam próbuje wyciągnąć od nas design za darmo.
Jeżeli to są takie punkty, które są dla tej osoby najważniejsze, to jest dużo bardziej istotne, niż jak ktoś pyta, jak wyglądają godziny pracy, czy tego typu rzeczy. Myślę, że głównie szukamy ludzi, którzy wyraźnie interesują się mocno designem i jest to dla nich jakaś taka po prostu... Praca, aczkolwiek mało jest designerów, którzy podchodzą do designu jak do zwykłej pracy i gdzieś tam szukamy tylko ludzi, którzy faktycznie się pasjonują tym i chcą tworzyć coś nowego. Szczerze mówiąc, ma to też swoje minusy. Bo jakby nawet na takich naszych comiesięcznych spotkaniach z każdym z członków zespołu, no to gdzieś nas challenge'ują w kwestii tego, jakich klientów powinniśmy szukać, jakie projekty robić i jak je robić.
I teraz w sumie możemy to pytanie rozszerzyć nie tylko sam design, bo wydaje mi się, że poprzez swoją funkcję tak naprawdę pracujesz z bardzo różnymi osobami, z różnych działów i departamentów, więc jest jakiś taki wspólny mianownik, który bierzesz pod uwagę? Raczej szukamy ludzi, którzy mają zestaw umiejętności, których nam brakuje. Najczęściej bardzo sobie cenimy, jeżeli czyjeś portfolio wygląda dobrze, ale jego styl jest zupełnie odmienny od naszego, bo to gdzieś tam pozwala nam też rozwijać nasz styl jako firmy i też być bardziej elastycznym na potrzeby klientów, więc tak, bardzo często Ja sam siebie też spróbuję challenge'ować, żeby oglądając te portfolio, szukać jakby bardziej czy te projekty technicznie są prawidłowo wykonane, a nie czy mi się wizualnie to podoba.
I myślę też właśnie, że ten zestaw umiejętności, jak sobie popatrzę na nasz zespół, każdy z członków naszego zespołu, Jest przynajmniej w jednej rzeczy lepszy ode mnie, tak, jeżeli chodzi o design. Każdy z nich, jakby jeżeli gdzieś tam siadamy do UI, czy do motion, czy ilustracji, czegokolwiek, zawsze znajdzie się ktoś w tym lepszy ode mnie, przez co ja się czuję bardziej komfortowo, po prostu przekazując te kompetencje dalej do zespołu, jakby i gdzieś oni są wtedy liderami. W takich projektach i myślę, że też pozwala nam to gdzieś budować coraz lepsze portfolio jako całej agencji. Paweł, czy masz wokół siebie jakąś taką społeczność innych founderów, innych osób na stanowisku CEO, do których możesz się zwrócić w momencie, kiedy masz z czymś problem, którego nikt inny nie jest w stanie zrozumieć, bo nie jest na podobnym stanowisku?
Ale ja też jestem introwertykiem, więc to na pewno mi nie pomaga w budowaniu jakiejś społeczności takich ludzi, z którymi współpracuję. Mam na pewno kilka osób, do których mam zaufanie, z którymi pracowałem wcześniej, które gdzieś teraz są albo head of design, albo prezesami w jakichś firmach, z którymi Spotkam się na kawę, żeby porozmawiać i to tam gdzieś zawsze mi pomaga czasami trudniejsze momenty przetrwać, ale no tak, to na koniec dnia jest wiele aspektów tej pracy, która jest faktycznie bardzo samotnym punktem. Wspomniałeś, że jesteś introwertykiem. Ja też. Natomiast coś, co wiąże się zawsze z takim stanowiskiem bardziej wyeksponowanym, jest właśnie ta ekspozycja na innych. I teraz jest to coś, do czego przywyknąłeś, jest to coś, z czym sobie już dobrze radzisz, jest to coś, co nada za ciebie bardzo niekomfortowe, no bo jesteś CEO, spotykasz się z różnymi ludźmi, często obcymi, nowi klienci, trudne rozmowy.
A co cię najbardziej zaskoczyło w prowadzeniu firmy? Myślałem, że będzie inaczej, a wyszło jakoś inaczej. Myślę, że... Znaczy ja miałem taką wizję gdzieś tam tworzenia agencji designowej podobną do tej, którą widać na filmach czy na materiałach o firmach z YouTube'a, gdzie jakby prezes czy head of design w firmie jest odpowiedzialny za tą taką wysokopoziomową, kreatywną część, gdzie jakby tylko się planuje kolejne kroki.
Natomiast szczerze z czasem nauczyłem się trochę lepiej ten czas organizować. Na pewno było to coś, co też mnie jakoś zaskoczyło, jakby jak bardzo trzeba być zorganizowanym, żeby w ogóle cokolwiek zrobić i prywatnie i w firmie. Design ma to do siebie, że dużo rzeczy można odkładać, dużo rzeczy można zmieniać, a tutaj jednak Ten plan, przynajmniej na najbliższy dzień, musi być bardzo silnie zbudowany. No właśnie, bo parę lat temu zostałeś ojcem. I ja też jestem świeżym ojcem i strasznie mnie ciekawi, jak, zwłaszcza w tych początkowych miesiącach, udawało ci się łączyć z jednej strony bycie zaangażowanym tatą i to wszystko, co z tym związane, czyli nie jesteś pewny, co się za moment wydarzy i ile czasu będzie potrzebowało twoje dziecko, żeby przy nim być.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Moim gościem jest Paweł Andrzejewski – CEO GoGoApps oraz CEO FLOD. Paweł zaczynał jako product designer i developer, przez lata pełnił rolę Head of Design, by ostatecznie przejść na poziom zarządzania firmami.
O czym rozmawiamy?
Rozmawiamy o tym, jak kompetencje designerskie przekładają się na prowadzenie biznesu i podejmowanie decyzji na poziomie CEO. Paweł opowiada, w jaki sposób myślenie projektowe pomaga w rozwiązywaniu problemów organizacyjnych, budowaniu relacji z klientami oraz zarządzaniu zespołami. Zastanawiamy się też, dlaczego design to w dużej mierze sprzedaż – idei, decyzji i rozwiązań.
Dotykamy również kulis prowadzenia agencji: budowania FLOD-u jako osobnej marki, zmiany modelu współpracy z klientami, gaszenia kryzysów oraz trudnych, czasem etycznych decyzji biznesowych. Paweł dzieli się bardzo szczerą perspektywą na samotność na stanowisku CEO, introwertyzm w roli lidera oraz presję odpowiedzialności.
Poruszamy też tematy:
jak przejść z roli designera do roli CEO i czego nikt wcześniej nie mówi,dlaczego umiejętności sprzedażowe są kluczowe dla seniorów i liderów,jak budować partnerskie relacje z klientami w modelu agencyjnym,z jakimi „pożarami” najczęściej mierzy się CEO,jak ojcostwo zmienia podejście do pracy, czasu i zdrowia, oraz dlaczego praca na wysokich stanowiskach bywa zaskakująco samotna.