Znowu mniej niż zero? BTC nerwowy. Ropa jeszcze niżej?
Ujemne stopy procentowe mogą wrócić w Szwajcarii. I... miałoby to sens, choć nie z powodu potrzeby stymulowania gospodarki. Z kolei w USA obecne cięcia mają przeciwników w samym Fedzie. Jedni uważają, że są zbędne, inni, że za ostrożne. Co mówi słynny wykres kropkowy? Dolar w dół, bitcoin w dół, Oracle w dół, ropa raczej w dół. Z tym wszystkim w piątek rano 12 grudnia 2025 mierzy się Rafał Bogusławski. Zapraszamy!!
Z tego nie wynika to, że oni chcą ożywić gospodarkę, tylko po prostu chcą się ratować przed tym, że frank szwajcarski jest zbyt popularną walutą, jeżeli chodzi o inwestycje. Trochę nerwowo się zrobiło na Bitcoinie ponownie, natomiast znowu patrząc na kryptowaluty tutaj risk on chyba ma się całkiem dobrze. Dolar się osłabił i się osłabia i pytanie co się będzie działo dalej, pewnie w przyszłym tygodniu dopiero jak będą dane z rynku pracy, to możemy spodziewać się silniejszego ruchu. Natomiast... Jeszcze na surowcach dzieją się ciekawe rzeczy, ropa naftowa, miedź, no i oczywiście metale szlachetne, srebro, złoto. Srebro szaleje, powyżej 60 dolarów, 63 dolary i wygląda na to, że to jeszcze nie jest koniec wzrostów.
Dow Jones... Tutaj, na rekordach wszechczasów, zaraz pokażę sam wykres Dow Jonesa. Nasdaq trochę zostaje z tyłu, ale to w ostatnich dniach zostaje z tyłu. Jak weźmiemy trochę dłuższy okres, to Nasdaq też ma się całkiem dobrze. Jeżeli weźmiemy Dow Jonesa, to będzie widać... Tak, no bardzo dwie ładne świece wzrostowe. Układ średnich klasyczny dla HOS 50 sesyjna średnia, 100 sesyjna, 200 sesyjna. Trend wzrostowy, no jeżeli popatrzymy na trend wzrostowy tutaj na tym rynku, oczywiście kwiecień to jest Trump tutaj trochę namieszał, natomiast Dow Jones ma się całkiem dobrze. I ostatnie dni tutaj warto na to zwrócić uwagę, że...
W mojej ocenie jest szansa na to, że tutaj nasza giełda też nowe szczyty wszechczasów ustanowi. Może nie dzisiaj, chociaż nie jest to wykluczone. Natomiast jeżeli grudzień będzie... dobry, a wygląda znowu na to, że na rynkach akcyjnych i w Europie i w Stanach Zjednoczonych może być całkiem dobrze, to nasza giełda nie powinna zostać z tyłu. Cały czas widać, że tutaj kapitał zagraniczny operuje na naszym rynku. To jest na pewno dobra informacja, jeżeli mówimy o naszej giełdzie. W mojej ocenie cały czas to nasz rynek nie jest jakoś przewartościowany. Ceny są powiedzmy gdzieś na poziomach średnich. Jeżeli w przyszłym roku ma być dobry wzrost gospodarczy i poprawa wyników spółek, to myślę, że inwestorzy już przetrafili to, że banki zapłacą trochę wyższy CIT.
Generalnie nie jest to coś, co bardzo zniechęca do inwestowania, jak widać, więc kwestią czasu według mnie jest to, że będziemy się cieszyli, że BIK też nowe szczyty wszechczasów. Natomiast co się działo... W tym tygodniu na środę mieliśmy oczywiście posiedzenie Fedu. I co ciekawe, dwie osoby chciały, żeby nie było wniosek stuprocentowych. Jedna, czyli Miran, to jest ta osoba, która... została wprowadzona przez Trumpa do Fedu, chciała obniżki o 50 punktów bazowych, natomiast Komitet Otwartego Rynku podjął decyzję o obniżce o 25 punktów bazowych, tak jak spodziewał się rynek. Natomiast czego spodziewał się rynek więcej?
Rynek spodziewał się przede wszystkim tego, że konferencja Powella będzie bardzo jastrzębia. To się działo oczywiście w środę wieczorem naszego czasu. Natomiast konferencja Pawela nie była specjalnie jastrzębia. Wprost przeciwnie, on rozłożył akcent, znaczy inwestorzy tak sobie to zinterpretowali, że on zwrócił bardzo dużą uwagę na słabość rynku pracy, znaczy osłabienie rynku pracy. Mówił tak, że gospodarka ma się całkiem dobrze, natomiast generalnie... muszą patrzeć na rynek pracy i na razie to prawdopodobnie będą bardziej obserwowali to, co się dzieje w gospodarce, niż podejmowali jakieś gotowne decyzje. Ale rynek był przekonany, że Paweł powie wprost, że nie będzie obniżek stuprocentowych na najbliższych posiedzeniach. Tego nie powiedział wprost. Pojawiły się tak zwane kropki Fedu.
czyli te projekcje, które wynikają z tego, jak potencjalnie mogą głosować uczestnicy Komitetu Otwartego Rynku i ta zielona linia to jest mediana, czyli to odpowiada w kolejnych latach, jak jest prawdopodobieństwo, jak w tej chwili wygląda przekonanie członków Komitetu Otwartego Rynku o tym, czy obniżać stopy, czy nie. Mediana to jest tutaj połowa, czyli... Jeżeli połowa jest przekonana o tym, że trzeba wykonać jakiś ruch, to ten ruch jest prawdopodobny, że będzie wykonany w przyszłym roku 2026. Najbardziej prawdopodobny w tej chwili scenariusz jest taki, że będzie tylko jedna obniżka stóp procentowych. Podobnie w 2027 też jedna obniżka stóp procentowych i w 2028 już bez obniżki stóp procentowych. Długoterminowo FED chce dojść do 3%, jeżeli chodzi o tą podstawową stopę.
Czy to dla rynków ma znaczenie? Ma znaczenie. Miało znaczenie to, że ta konferencja Powella była właśnie trochę mniej jastrzębia. On bardziej zwrócił uwagę na to, że muszą dbać o to, żeby gospodarka się rozwijała, a rynek pracy pokazuje pewne sygnały, symptomy tego, że słabnie. Równocześnie zdają sobie sprawę, że inflacja jest powyżej celu inflacyjnego Fedu. Natomiast mimo wszystko... Rynek się ucieszył. W ogóle środowa sesja była całkiem dobra. Jeżeli chodzi o rynek akcji, jeżeli chodzi o rynek obligacji amerykańskich, też tutaj były spadki rentowności. Nawet zeszliśmy tam w okolice 4,10. Natomiast już wczoraj było bardziej nerwowo na rynku obligacji amerykańskich. Rentowności poszły trochę w górę.
Też warto zwrócić uwagę od razu, jak jesteśmy przy amerykańskich obligacjach, że polskie obligacje też rentowności poszły w górę. Byliśmy poniżej 5,20, jesteśmy w okolicach 5,30. sentyment na rynku obligacji w tej chwili długoterminowych na świecie, on nie jest zbyt dobry. Tutaj jest kilka powodów do zmartwień przede wszystkim Japonia, ale często o tym mówimy, więc na razie ja tylko pokazuję, co tutaj się wydarzyło, jeżeli chodzi o amerykański rynek, bo to była pochodna tego, jak rynek zinterpretował to, co powiedział Powell. I też te założenia makro, które się pojawiły w projekcjach makroekonomicznych, które FETO opublikował. Bardzo ciekawe zachowanie teraz rentowności obligacji będzie w najbliższym czasie, bo tutaj ten ruch wzrostowy z 4% to był pomimo tego, że rynek dyskontował, że będzie obniżka 100%.
Było trochę bardziej gołębią niż Rynek się spodziewał, ale to jest impuls na jedną, dwie sesje. Teraz ryzyko jest takie, że my zaraz będziemy w stronę 4,25 wędrowali. Dlaczego? Bo jeżeli Fed jest... Jeżeli Fed jest w miarę gołębi, no to też jest ryzyko takie, że niestety nie będzie zdeterminowany, żeby walczyć z inflacją. Tutaj oczywiście ruch jeszcze na tych obligacjach był związany z tym, że Powell zapowiedział, że będą skupowali przede wszystkim bony skarbowe, ale będą skupowali aktywa, czyli... W pewnym stopniu wraca QE, Quantity Phasing, natomiast nie do końca. Bo takie operacje, które będą przeprowadzali operacje otwartego rynku, zwiększając sumę finansową w tempie, w którym rośnie gospodarka, to nie jest coś, co jest szokujące.
To już się działo. Jeżeli patrzymy na historyczne działania Fedu, to on takie działania podejmował. Dlaczego będą skupowali aktywa? Pierwszy miesiąc 40 miliardów dolarów. Na naszych live'ach też mówiłem o tym, że Fed zagłodził rynek międzybankowy. Wyprzedając portfel obligacji spowodował, że w pewnym momencie zaczęło brakować pieniędzy na rynku międzybankowym. Już w listopadzie pojawiły się pewne zawirowania, to znaczy banki zaczęły nerwowo się zachowywać. No i teraz Fed musi zwiększyć ilość pieniądza w systemie bankowym. Najprościej jest zacząć skupować bony skarbowe, krótkoterminowe papiery. Podkreślał to Paweł, że nie długoterminowe, tylko krótkoterminowe, no bo długoterminowe to jest typowe QE i długoterminowe obligacje, jak skupuje FED czy bank centralny, to jest w stanie wpływać na rentowności obligacji długoterminowych.
Same stopy procentowe nie wpływają tak mocno, bardziej oczekiwania inflacyjne i ryzyko kredytowe wpływa na to, jak zachowują się rentowności długoterminowych obligacji. Paweł podkreślał to, że oni będą te operacje jednak na krótkoterminowych papierach przeprowadzali. Prawdopodobnie nie chciał sugerować, że jest jakiś problem z długoterminowymi papierami. Natomiast jest problem, znaczy był problem z płynnością na rynku międzybankowym albo dostępem do kapitału. I wygląda na to, że Fed zrobił to w dobry, mają dobry timing. W przeciwieństwie do tego, co tam się działo 7 lat temu. i też notabene w grudniu tam były spore zawirowania, od września się zaczęły, też podobnie zagłodził rynek międzybankowy, tylko wtedy jeszcze podnosili stopy procentowe, natomiast teraz nie podnoszą stóp procentowych, ale też już zabrakło trochę gotówki i teraz wygląda na to, że ta operacja, to co zrobili w listopadzie i to co robią w tej chwili,
powinno uspokoić rynki. To znaczy powinno być tak, że rynek międzybankowy nie będzie, krótko mówiąc, nie będzie mieć wielkiej wyprzedaży na obligacjach, ani nie będzie mieć wielkiej wyprzedaży na rynku akcji, tylko dlatego, że zabraknie pieniędzy w systemie. Krótkoterminowo, bo to nie jest coś, czego nie da się odwrócić. FED jest w stanie bardzo szybko zwiększyć płynność na rynku międzybankowym, czyli w systemie bankowym. Natomiast warto pamiętać o tym, że Jeżeli już w tej chwili FED mówi, zaczynamy skupować krótkoterminowe papiery, to znaczy, że quantity of titanium zostało zatrzymane, to znaczy suma finansowa już nie będzie spadała. Ja zakładałem, że FED nie jest w stanie zmniejszyć sumy finansowej, że na pewno nie dojdą... do zera, to nie ma szans, nie dojdą nawet do 6 bilionów, jeżeli chodzi o sumę bilansową i wróci QE i właśnie wraca, chociaż nie dokładnie QE, ale wraca zasilanie systemu międzybankowego kapitałem.
Z punktu widzenia rynku akcji, hosty na rynku akcji, to jest bardzo dobra informacja. To jest jeden z elementów układanki, który mógł spowodować, że na rynkach akcyjnych pojawi się wyprzedaż tylko dlatego, że będzie brakowało kapitału, czyli będzie nerwowo. Risk off mógł się pojawić tylko dlatego, że zabraknie kapitału w systemie bankowym amerykańskim. W tej chwili wygląda na to, że to już nam nie grozi, co nie zmienia faktu, że rentowności obligacji długoterminowych amerykańskich mogą iść dalej w górę. Dlaczego? Nie tak jastrzębie wystąpienie Pawela jak było spodziewane, może być interpretowane i według mnie będzie, że w taki sposób, że kwot nie jest determinowany, żeby walczyć z inflacją za wszelką cenę, że teraz będą patrzyli bardziej na rynek pracy.
Natomiast pytanie, do jakich poziomów te rentowności mogą dotrzeć? Według mnie nawet do 3%, spokojnie. Zachary. No cóż, wniosek wydaje się być jak brzydwa okchama. Rentowności rosną pod presją sprzedaży obligacji na rynku wtórnym. Powód? Spadek atrakcyjności oprocentowania. Nie, inne pomysły. Spadek trakcyjności oprocentowania. No nie, rentowności obligacji to nie jest tak, że spadek trakcyjności oprocentowania. Jeżeli... To pytanie, znaczy to... To jest postawione na głowie. Ta teza jest postawiona na głowie. Jakbym to musiał wytłumaczyć, to by zajęło mi to po raz 10 minut. Dlaczego rosną rentowności obligacji? Dlatego, że jest wysokie ryzyko kredytowe, jest wysoka podaż obligacji, ale przede wszystkim jest to w tej chwili, że inwestorzy po konferencji Powella zakładają to, co już zakładali wcześniej, kiedy zaczęła być grana obniżka stuprocentowych.
I to jest i w Stanach, i w Polsce, i w większości krajów Unii Europejskiej. Natomiast... Podsumowując konferencję Pawela, myślę, że byki na rynku akcji mają kolejny argument za tym, żeby grać na wzrosty i myślę, że grudzień może być całkiem dobry, a w ogóle początek przyszłego roku pewnie też. W ogóle zakładam, że przyszły rok na rynku akcji w Stanach Zjednoczonych, w Europie, w tym w Polsce będzie całkiem dobry, chociaż przez pewien czas może być nerwowo, bo Rynki są wysoko, jeżeli patrzymy na skalę wzrostu chociażby w tym roku, też jeżeli patrzymy na wyceny w Stanach Zjednoczonych, tanio nie jest. Natomiast rekordowe zamknięcie na Dow Jonesie, rekordowe zamknięcie na... SP500, to pokazuje, że HOS-a ma się dobrze, to, że co pewien czas następuje zmiana segmentów rynkowych, które są grane, to też jest dowód na to, że jest paliwo do dalszych wzrostów.
I faktycznie, ja jestem krytykiem... krytycznie nastawiony w ogóle do ujemnych stóp procentowych, natomiast w przypadku tego konkretnego rynku, tej konkretnej gospodarki i tego konkretnego banku centralnego to ma sens, to znaczy obrona przed napływem kapitałów zagranicznych jest czymś, co jest warte tego, żeby wprowadzić ujemne stopy procentowe, natomiast myślę, że już w pierwszym kwartale przyszłego roku jest taka szansa i wtedy pewnie Media podadzą w nagłówkach informacje, że znowu wracają ujemne stopy procentowe. Według mnie to nie jest tak, że znowu wracają ujemne stopy procentowe, tylko będziemy mieli jeden bank, który wprowadzi ujemne stopy procentowe i warto o tym pamiętać, jak będziemy czytali tam, powiedzmy, za dwa, trzy miesiące, że tak, wraca era ujemnych stop procentowych.
w poprzedniej dekadzie, między innymi dlatego, że rządy trochę więcej na inwestycje przeznaczają pieniędzy, nie tylko na konsumpcję i trochę optymizm zrósł przedsiębiorców i to już wystarcza do tego, żeby gospodarka się kręciła, nawet jeżeli są wyższe stopy procentowe. Zerowe stopy procentowe, czujące stopy procentowe nie rozwiązują problemów gospodarczych, nie zachęcają specjalnie do tego, żeby aktywność gospodarcza rosła, sprawiają, że rynek się degeneruje, rynki finansowe w takim regionie się degenerują, między innymi dzięki obligacji zaczynają źle funkcjonować. Więc będziemy pewnie niedługo mówili o tym, że są ujemne 100%, natomiast podkreślam, to nie będzie powrót w mojej ocenie do epoki ujemnych 100%. Raczej nie. Raczej problemem będzie to, że inflacja może być, na przykład w Stanach Zjednoczonych może być trudno utrzymać tą inflację w celu inflacyjnym, czyli w okolicach 2%.
Jeżeli by się okazało, że w przyszłym tygodniu dane z rynku pracy amerykańskiego są słabe, to jest to oczywiście możliwość, że będzie dalsza wyprzedaż na dolarze. Ja patrzę na dolar złoty, tak oczywiście pomyliłem się, zakładałem, że w lipcu, że w maju, w czerwcu dolar przestanie się osłabiać i będzie umocnienie dolara w ogóle do koszyka walut, do złotego też. Natomiast na razie cały czas dolar zachowuje się w taki sposób, jakby inwestorzy chcieli jeszcze przez pewien czas grać na osłabienie dolara. Konferencja Pawela pokazuje, że jeszcze jest... Możliwość właśnie, że gdy pojawia się zaskoczenie, które powinno osłabić dolara, to faktycznie tak się dzieje. Natomiast ja uważam mimo wszystko, że to jest kwestia czasu, kiedy siła gospodarki amerykańskiej sprawi, że dolar będzie znowu kupowany, ale to może jeszcze chwilę potrwać.
Natomiast 1 do 1 to wydaje mi się, że musimy poczekać na to, żeby faktycznie rynki zaczęły dostrzegać, że gospodarka amerykańska dużo bardziej zyskuje chociażby na rewolucję realną niż gospodarka europejskiego. Trudno mi powiedzieć, jakie jest prawdopodobieństwo. Ja w tej chwili bym powiedział, że zdecydowanie poniżej 20%. To jest prawdopodobieństwo takiego scenariusza na 2026, ale w dłuższej perspektywie według mnie dolar będzie zyskiwał, pomimo tego, że większość banków inwestycyjnych twierdzi, że dolar jest drogi. No dobrze, to zostawmy dwa luty. Zwróćmy uwagę na Bitcoina. Spadł poniżej 90 tysięcy dolarów. Jeżeli popatrzymy na na Bitcoina
O, to teraz jest już powyżej 92 tysięcy, natomiast tutaj przejściowo w tym tygodniu też był powyżej 10 tysięcy. Bardzo ciekawy moment na Bitcoinie. Ja patrzę na Bitcoina nie jako inwestycję, tylko bardziej jako risk on risk off. Jeżeli to jest formacja flagi, to co się tutaj dzieje, to za chwilę powinny być kolejne spadki. To by oznaczało, że też pogorszenie sentymentu na rynkę akcyjny powinno nastąpić. Natomiast... Dość często Bitcoin robi coś takiego, tak jak tutaj, i ruch wzrostowy. Gdyby okazało się, że Bitcoin ma siłę, żeby wędrować w stronę 100 tysięcy, to myślę, że bardzo szybko jesteśmy w potwierdzenie HOS-y na rynku amerykańskim, na rynku europejskim, w Polsce też. WIG powyżej 114 tysięcy punktów to jest coś, co powinno się szybko pojawić.
Ciekawe miejsce na rynku, bo tutaj taki ruch korekcyjny, jeżeli to jest ruch korekcyjny, to za chwilę powinien zostać złamany i powinny być dalsze spadki poniżej 75 tysięcy dolarów. Natomiast ja osobiście nie jestem przekonany, czy tak będzie. Obserwuję Bitcoina bardziej przez pryzmat właśnie tego, czy jest popyt na ryzykowne aktywa, czy tego popytu nie ma. I jeżeli Bitcoin wyszedł w górę powyżej 100 tysięcy dolarów, to myślę, że... że na rynku akcyjnym w grudzień będzie dobry, też na rynkach wschodzących będzie dobry, czyli WIG, nasza giełda też powinna być postrzegana jako atrakcyjna. To się wydarzyło jeszcze w środę po posiedzeniu Fedu. Oracle podał wyniki.
Wprost przeciwnie, uważam, że jest szansa na to, że będzie kontynuowany. Oracle oczywiście ma wyzwania, ta spółka jest ryzykowna, patrząc na politykę finansowania swojej działalności, jest ryzykowna, to ryzyko jest Jest to dość wysokie. Natomiast to, że rynki się znowu przestraszyły tego, czy faktycznie przychody pokryją koszty, wydatki, które spółka ponosi, czy to, że spółka dwa punkty procentowe mniej poprawia sprzedaż niż spodziewał się rynek. i już jest reakcja, kilkunastoprocentowe spadki, to pokazuje, że jest nerwowo. I myślę, że tutaj jeżeli patrzymy na sztuczną inteligencję, też na duże spółki amerykańskie, to może być nerwowo w najbliższym czasie, ale to nie oznacza, że za chwilę rynki się nie uspokoją i nie wrócimy do trendu wzrostowego.
To jeszcze potrzeba przynajmniej roku, żeby zaczęły być takie oceny. A to, że rynki są nerwowe? No tak, po tych wzrostach, które miały miejsce, to ja się nie dziwię, że rynki są nerwowe. Jeżeli tutaj mogę pokazać wykres orakla. Tu były bardzo silne wzrosty. Tak, tu były bardzo silne wzrosty, tu były oczekiwania, że w ogóle ORAC to jest tą spółka, która na AI zarobi najwięcej. Od tego czasu rozczarowanie. Ja wcale się nie zdziwię, jak tutaj, tu była przesadzona euforia, a tutaj jest przerażony, przesadzony pesymizm, jak za chwilę 250 dolarów będzie za akcję, to wcale się nie zdziwię.
Jeszcze rynek surowcowy, ropa naftowa i tu bym zwrócił uwagę, to jest Międzynarodowa Agencja Energii, która przedstawia prognozy na przyszły rok i oni mówią, że będzie 4 miliony baryłek dziennie nadwyżki produkcji. Do tej pory była rozmowa 1,5 miliona, pojawiały się 2 miliony nadwyżki na przyszły rok. Jeżeli 4 miliony nadwyżki produkcji, no to ropa naftowa teksańska pewnie poniżej 50 dolarów. W tej chwili jest 57, 58. Pytanie oczywiście, czy oni się nie mylą. Natomiast tutaj założenia, które przedstawiają, według mnie są dość sensowne, więc też warto o tym pamiętać, że... Jeżeli OPEC nie zmniejszy wydobycia, to już wystarczy do tego, żeby było 4 miliony baryłek za dużo na rynku.
Popyt związany z AI, czy w ogóle inwestycyjny, związany z transformacją energetyczną, też potrzeby energetyczne, jeżeli chodzi o AI, te potrzeby są gigantyczne, to jest coś, co sprawia, że ja patrzę z dużym optymizmem cały czas na rynki akcyjne. Oczywiście silne korekty mogą się pojawić, natomiast... z pewną ostrożnością na rynki obligacji długoterminowych. Wydaje mi się, że po prostu inflacja będzie co pewien czas straszyła trochę inwestorów, więc oni nie będą chcieli kupować tych obligacji w takim tempie, w jakim by kupowali, gdyby inflacja spadała. Na dzisiaj to już wszystko. Bardzo dziękuję. Zapraszam na kolejne live'y. Życzę samych trafnych decyzji inwestycyjnych.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ujemne stopy procentowe mogą wrócić w Szwajcarii. I... miałoby to sens, choć nie z powodu potrzeby stymulowania gospodarki. Z kolei w USA obecne cięcia mają przeciwników w samym Fedzie. Jedni uważają, że są zbędne, inni, że za ostrożne. Co mówi słynny wykres kropkowy? Dolar w dół, bitcoin w dół, Oracle w dół, ropa raczej w dół. Z tym wszystkim w piątek rano 12 grudnia 2025 mierzy się Rafał Bogusławski. Zapraszamy!!