Mentionsy Mentionsy
Analizy Live
Analizy Live

Same dobre wiadomości?

14.11.2025 ·1 godz 10 min

WIG pobił kolejny rekord (zanim lekko osłabł), PKB Polski rośnie najszybciej od trzech lat, a za oceanem skończył się najdłuższy w historii shutdown. Czy również najbardziej kosztowny? Ropa znów tanieje, a to dobrze dla globalnych gospodarek. Czy nie za dużo tych dobrych wiadomości? Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz tonują nastroje, ale też nie ma powodów do wylewania kubłów zimnej wody na optymistów. Jest też o złocie i obniżkach stóp w Polsce i za oceanem. Zapraszamy!!

Oczywiście tam NBP też mówi o tym, że ten wzrost gospodarczy w przyszłym roku będzie wyższy. Natomiast jeżeli ten wzrost gospodarczy w przyszłym roku będzie na przykład bliżej 4%, to paradoksalnie może się okazać, że RPP będzie miała dużo mniej przestrzeni do obniżenia stóp procentowych, czyli to, co teraz się pojawiło w wystąpieniu prezesa Grafińskiego, coś pojawiło się w komunikacie, że tam niby przestrzeń jest do obniżenia do 3,5%, to może się okazać, że na początku przyszłego roku, jeżeli... będą dane za czwarty kwartał tego roku, one będą dobre i będą dalej sygnały potwierdzające, że gospodarka się rozpędza, no to RPP działając racjonalnie powinna raczej poczekać na to, co będzie się działo w połowie roku z gospodarką. Bo jeżeli Związk Gospodarczy by przyspieszał i szedłby w stronę 4%, to obniżanie stóp procentowych w tym czasie nie jest rozsądnym działaniem.

Więc to, że ekonomiści w tej chwili mówią tak, trzy obniżki stóp, czyli 75 punktów bazowych, To jest podstawowy scenariusz, tak, ale pod warunkiem, że gospodarka nie zaczyna przyspieszać. A jeżeli by się okazało, że rynek pracy ma się na tyle dobrze, że konsument zacznie kupować, a to jest możliwe, to wzrost powyżej 4% to już jest sygnał ostrzegawczy dla RPP, żeby nie obniżać stóp procentowych. Więc znowu, jesteśmy w dość ciekawym miejscu, jeżeli chodzi też o stopy procentowe, jeżeli też o zachowanie obligacji długoterminowych. ale przede wszystkim, jeżeli chodzi o presję inflacyjną i tempo wzrostu gospodarczego, to też jest najbliższe dwa kwartały, to będą bardzo interesujące z punktu widzenia tego, co się może zadziać w przyszłym roku. Dużo do obserwowania, tym razem właśnie polska gospodarka, jeżeli ktoś inwestuje w Polsce, a nadal uważam, że polskie obligacje mają, inwestycje w polskie obligacje mają sens, inwestowanie na naszej giełdzie też ma sens, chociaż rzeczywiście są ryzyka...

związane z politykami. Ostatnio prezydent, tak, obniżenie rachunków za energię elektryczną, czyli energetyka ucierpiała, wcześniej oczywiście podatek bankowy. Politycy dbają o to, żeby zniechęcić inwestorów do tego, żeby inwestowali w naszej giełdzie, ale dopóki spółki poprawią wyniki, aby ceny nie są jakoś kosmiczne. kosmicznie wysoko, to jest szansa, że nasza giełda będzie rosła, a nadal wiele spółek ma naprawdę zdrowe fundamenty i perspektywy do rozwoju nie w perspektywie roku, tylko kilku lat. Ale najbliższe dwa kwartały według mnie będą bardzo ciekawe, jeżeli chodzi o dane z polskiej gospodarki. Gdyby się okazało, że czwarty kwartał przynosi na przykład wzrost sprzedaży detalicznej bardzo szybki, rok do roku, to myślę, że RPP zacznie się zastanawiać, czy obniżać co procentowo. Czyli bazowy scenariusz jednak zniżki do 3,5%, obniżki po 25% i od tego odstępstwa.

lub też wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej i decyzje członków Rady Polityki Pieniężnej, że pomimo przyspieszającego wzrostu gospodarczego obniżanie stóp procentowych. To jest coś, co mogłoby też osłabić złotego, ale to jest bardziej perspektywa kolejnych miesięcy, czy nawet dwóch kwartałów, czyli ja bym się spodziewał, że drugi kwartał przyszłego roku to mogłoby być tak, że rynek by na to zaczął reagować, że RPP na przykład obniża 100% pomimo przyspieszającego wzrostu gospodarczego. Na razie takich przesłanek, żeby sam złoty z siebie zaczął się osłabiać jest niewiele. W mojej ocenie umocnienie dolara osłabi złotego również do euro. To historycznie ta zależność według mnie cały czas działa, czyli szybki ruch wzrostowy na dolarze, gdyby się pojawił, to złoty do euro również straci.

za mało i to są takie rzeczy, o których warto pamiętać w trochę dłuższej perspektywie, natomiast krótkoterminowo to mimo wszystko wygląda na to, że przy słabszej koniunkturze w Chinach, bo tam gospodarka raczej się nie rozpędza, plus przeciwnie dane o inwestycjach pokazały bardzo szybki spadek, dzisiejsze dane, w poniedziałek pewnie trochę więcej o tym powiem, to pokazuje, że tam nie ma przyspieszenia, że nie ma przyspieszenia to znaczy, że w najbliższe miesiące po prostu popyt na ropę też jakoś gwałtownie nie wzrośnie. Niska cena ropy to z kolei jest bardzo dobra informacja dla gospodarki światowej, czyli konsumenci mają się dużo lepiej. No i oczywiście presja inflacyjna znika. W większości krajów zakładając oczywiście, że dolar się skokowo nie umocni, ale jeżeli dolar będzie stabilny, a ceny ropy spadają, to myślę, że w Polsce inflacja też nie będzie problemem i wtedy też pomimo wzrostu gospodarczego szybkiego może się okazać, że EPP jednak będzie obniżała stopę.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.