Amiga Bez Ściemy odcinek 37
NrGeek i Amiga - wywiad z czołowym youtuberem.
Gwiazdy to już w więzieniu siedzą YouTube'a teraz. No i mój przyjaciel. Rafał Chyła. No i oczywiście szanowny prowadzący. Remig już, remig z klasa. Jedziemy! W ogóle generalnie witamy Cię mega serdecznie na naszym takim teoretycznie niszowym kanale, bo zaczynaliśmy o Amidze, jesteśmy Amigowcami z krwi i kości. Ja jestem Twoim subskrybentem, kolega już też, więc witamy Cię jeszcze raz mega serdecznie i powiedz mi, skąd w ogóle pomysł na Twój kanał?
Osoby, które wychowały się podobnie jak ja, są w tym podobnym rączniku, wiedzą, że w tamtych czasach my pragnęliśmy zobaczyć film na komputerze. To nie było osiągalne z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, że były dyskietki, a na dyskietkach takie filmy zajmowałyby dużo. No a po drugie też nie było całej tej technologii, która by to umożliwiła. Tam potem oczywiście się pojawiła ta Amiga Genlock i tak dalej, ale to był właśnie ten moment taki, że wow, że nareszcie widzę film na Amidze i powiem Ci, powiem Wam, że Wiele lat później sobie odpaliłem na emulatorku Lost Patrol i byłem naprawdę zdziwiony, że na mnie to zrobiło jakiekolwiek wrażenie, że te filmiki, które były, no tak jak mówię, to nie było płynne, to nawet ciężko powiedzieć, że to były filmiki, to wyglądało jak trochę slideshow następujące po sobie klatki animacji w jakimś tam interwale czasu, ale to było po prostu tak złe,
W każdym razie, pamiętam, że kiedy poszliśmy do mojego kolegi Zbyszka, bo byłem z moim kolegą Arkiem właśnie wtedy i on odpalił tą Amigę, to nie dał nam się dotknąć. My żeśmy nie grali na tej Amidze, on tylko grał, nie znał angielskiego, więc totalnie nie wiedział co robi, ale chodziło tylko o to, żeby pokazać te filmiki, żeby wzbudzić w nas zazdrość, że są właśnie te filmiki digitalizowane. Tak jak mówię, to było trochę takie niepisane, Niepisana informacja, niepisana wieść, że wszyscy tego pragnęli i on nareszcie to miał i mógł nam to pokazać. Także to było moje pierwsze zetknięcie z Amigą 500, ona jeszcze wtedy nie miała, on miał gołą, nie miał tego 512 kg pamięci, nie miał tego, to była goła Amiga póki co.
Którą widziałem, czyli nie dość, że na połowie ekranu jechało się samochodem, to na dolnej połowie była jeszcze ta grafika tego lotusa, co stał z boku. Ja dobrze pamiętam, to był czerwony ten lotus. To robiło potworne wrażenie, chociaż to było statyczne, ale robiło niesamowite wrażenie. Drugą grą był Chaos Engine wybrałem, tak? Dobrze pamiętam? I Mortal Kombat. No i choć Street Fighter jest mi bardzo bliski mojemu sercu i była to pierwsza bijatyka, w którą tak naprawdę graliśmy na Amidze, taką porządną bijatykę, bo bijatyki pojawiały się już na Commodore tak naprawdę, jak AR-Kung-Fu, czy tam Barbarian, dużo tego było, international karate. Natomiast wybrałem Mortal Kombat, bo Mortal Kombat był pierwszą grą, która oferowała takiej jakości brutalność.
Pierwszy raz graliśmy faktycznie na Amidze, chociaż ja już wtedy miałem peceta, ale to była różnica, myślę, że kilku tygodni zanim ja zdobyłem swojego Mortala. I to było, słuchajcie, Coś takiego, że jeszcze nie było opisów. My żeśmy wiedzieli, że jest bijatyka. Pamiętam opis w Top Secrecie Mortal Kombat, że chyba na Skorpiona napisano, że jest to okutany Arab, nie? Ja mówię, dobra, nie? Alibaba. Pamiętasz? Alibaba było. Alibaba, tak. My wiedzieliśmy zupełnie, o czym ta gra jest. I podczas rozgrywki w pewnym momencie pojawił się Finish Him i jeden z moich kolegów Zaczął machać z tym joystickiem, bo nawet nie wiedzieliśmy, że tam coś takiego jest jak Fatality i on urwał głowę. Pamiętam, że wtedy Johnny Cage urwał głowę.
I bardzo często w to graliśmy. Alien Breath, nie pamiętam tego, ale wydaje mi się, że on nie miał możliwości grania w dwie osoby. Miał, miał. Nie wiem czy jeden, ale... Ja chyba z tego co wiem to graliśmy w Tower of Azalta. Nie wiem czy to było, szczerze mówiąc nie pamiętam. Ale Chaos Engine był świetną grą jeżeli chodziło o rozgrywkę multiplayerową, taką typowo kanapową. I powiem szczerze, że bardziej trafiała do mnie kolorowa grafika Chaos Engine niż taka alienopodobna grafika Alien Breda. Także wolałem, wolałem zdecydowanie Chaos Engine. Dalej był Super Frog? Tak. Super Frog. To była też platformówka, to wyszło w czasach, kiedy ja już miałem peceta i było coś takiego, że wszystkie gry, które pojawiały się na Amidze i potem były przeportowywane na peceta, to one wyglądały źle.
Doznałem tego dopiero na Amidze CD32, a tutaj NrGeek też ma sentyment do CD32, więc do tego dojedziemy. No dobra, kolejne pytanie ode mnie. Jakaś taka super anegdota typowo Amigowa od Twoich kolegów, bo Ty jeszcze Amig nie miałeś. Co tak Ci jakby zapadło w pamięć? Taka petarda. Wiesz co, nie wiem czy to jest anegdotka, ale jak już ja miałem peceta i chłopaki nadal mieli Amigę, to jeszcze był taki pecet, który działał na dyskietki. Nie miałem nawet twardego dysku w nim i nie było jeszcze CD-ROMu, bo CD-ROMy pojawiają się za kilka dobrych lat. Więc wszystkie te gry, które wychodziły, większość tych gier, które wychodziły na Amigę, ja sobie je zdobywałem też na PeCeta.
No i pamiętam taką grę, na przykład Goblins 1K, którą graliśmy na Amidze i zapamiętałem, że ta gra jest niesamowicie kolorowa, fajna, tam są fajne dźwięki, to intro jest fantastyczne. Odpaliłem to na PeCecie i niby to samo było, ale coś mi nie grało. To nie była ta gra, która była na Amidze. I mój kolega Zbyszek kiedyś przyszedł, tak patrzy na ten, bo miałem monitor do PeCeta wtedy, Patrzy na ten, bo ta gra działała w 320x240 pikseli chyba, o ile dobrze pamiętam. Patrzy na ten monitor i mówi, co to takie ząbki, nie? Ja mówię, no tak jest, nie? On mówi... Piksele. Piksele, tak. A on wtedy utknął takie stwierdzenie, że jest to efekt... Efekt rogowatości. Rogowatości, tak. Rogowatości obrazu, nie? I pamiętam, że później wchodziłem do kolegi, on miał takiego, to chyba był albo Rubin, albo jakiś Grumbich, taki dwudziestoletni, taki ogromny telewizor i wszystkie gry, jakie żeśmy nie odpalali, wyglądały lepiej na tym telewizorze niż na moim nowym PC-cie.
Pamiętam, że mnie to tak strasznie doprowadzało do szału, że każda gra, każda gra, którą odpalaliśmy na Amidze, bo tam był, można powiedzieć, sprzętowy antaliasing, bo to wszystko rozmowało Nie było widać tych pikseli. One oczywiście tam były, ale nie było widać na telewizorze. I strasznie mnie to irytowało i zawsze właśnie zazdrościłem, że i u nich te gry wyglądają tak dobrze. A potem ja przynosiłem te gry na peceta do siebie. Tutaj też dobrym przykładem jest Street Fighter. Amiga był świetny. Na PC-cie ten klasyczny Street Fighter 2 to był straszny krab. Dopiero potem pojawił się Super Street Fighter 2 Turbo, który tak naprawdę pozamiatał, ale... Pozamiatał, tak. On wtedy pozamiatał Amigę totalnie. To był straszny krab. I to było właśnie takie, wydaje mi się, trochę niewiedza połączona z jakąś taką chęcią
Znaliśmy najlepsze dema, nawet polskie, jak Technological Death, czy tam wiadomo Nine Fingers, takie Last Brain Cell, takie klasyki, klasyki. Ale szczerze mówiąc nie wiem, czy nawet byliśmy wtedy świadomi, że to są jakieś spotkania, gdzie ludzie się spotykają, kopiują sobie te dema. Wydaje mi się, że to Pojawiło się trochę później, jak w czasopismach zaczęły takie informacje docierać do nas, natomiast w tamtym czasie nie jeździliśmy na takie spotkanie niestety. Wydaje mi się, że moi koledzy też nie byli takimi hardkorowymi Amigowcami, to znaczy oni raczej byli graczami, ale powiedzmy szczerze nie byli aż tak oddani temu komputerowi. Wiem, że dzisiaj jest mega społeczność oddana Amidze, jak na przykład ppe.pl i tam cuda robią z Amigą.
Natomiast wydaje mi się, że na tamte czasy nie byli aż tak oddani komputerowi. Lubili, owszem, ale nie mogę powiedzieć, że byli fanatykami. To byli po prostu gracze, którzy grali na platformie, która daje im najlepsze doznania w danej chwili. Okej, to kolejne pytanie ode mnie, chociaż z drugiej strony ono jest takie dziwne, bo Ty sam powiedziałeś, że w latach 90. Amigi osobiście nigdy nie miałeś, ale czy w ogóle na Amidze zdarzyło Ci się zrobić coś poza grą? Czyli jakiś program, jakieś coś, jakaś animacja, etc., etc. Nie, znaczy nie udało mi się, aczkolwiek pamiętam, że któregoś dnia mieliśmy dostęp do programu, który się nazywał Real3D.
To był program do grafiki wektorowej i coś próbowaliśmy w tym zrobić. Dla mnie to było w ogóle szokujące, że w programie można podać dwie klatki kluczowe i pomiędzy nimi zostanie obliczona animacja. Czyli na przykład zrobić prosty morfink. Trójkąt zamienia się w kwadrat i ta animacja była automatycznie tworzona przez komputera Amiga. Także dla mnie to było coś absolutnie niesamowitego. Miałem jeszcze trochę styczność, teraz nie pamiętam czy dobrze powiem ten program, Skala Multimedia. Pracowaliśmy na nim, bo ja pracowałem przez jakiś czas w telewizji i tam faktycznie nadal na midze, na skali multimedia się tamte programy do tej telewizji lokalnej robiło.
Nie było tego dwudziestoletniego Grundiga, nie było joysticka, grania na klawiaturze, to też nie było aż takie fajne, nie było tego klimatu z wymiany dyskietek, także to było takie placebo trochę, taka trochę proteza. Pograłem trochę te gry, ale jednak stwierdziłem, że te czasy, kiedy graliśmy faktycznie na prawdziwej Amidze, to żaden emulator niestety tego nie potrafi oddać już. No tak, no i poza tym jak grasz z kimś twarzą w twarz obok siebie. Tak, tak, kanapowe granie jest niesamowite. To były też takie spotkania bardziej towarzyskie, przychodziliśmy pogadać i oczywiście zawsze tam jakaś gierka sobie leciała, zawsze coś tam próbowaliśmy rozgryzać czy grać, więc to nie było tylko takie stricte przychodzimy i gramy, tylko była jakby jeszcze otoczka cała taka socjalna, że tak powiem.
Pełna zgoda, ale nie wiem czy zauważyłeś, na CD32 wyszedł Another World uzupełniony o te brakujące levele. Oczywiście jest niekomercyjną wersją, ale jest, więc można sobie poszerzyć bibliotekę. Taka ciekawostka. A, to też. Ta druga część, czyli... Nie, nie. Heart of the Alien pojawiło się tylko na Sega Mega Drive. Przepraszam, na Sega CD. Tak, ale też jest przeportowany na CVC chyba. Dzisiaj pani przenieśli, nie? Ja wiem, że ta scena homebrew jest tam dosyć potężna na tej Amidze. Bardziej szczerze mówiąc dzisiaj to mnie te gry, powiedzmy, które mam na innych sprzętach oryginalnych, trochę nie widzę sensu, żeby grać w niej na Amigę, na przykład Heart of the Alien, bo mam to na Sega CD.
NrGeek też ma z sześćdziesiątką, tylko w rewizji drugiej, czyli w nieco gorsza rewizja procesora, ale też ma kartę z sześćdziesiątką i on właśnie mówi, że napędu do tej pory nie może używać. Wytłumacz, bo mówiliśmy o tym. Ale co, przez tarybufajer? Tak, niestety. To bardzo łatwo zreweryfikować, bo ja często streamuję z Amigi i bardzo często odpalam te gry właśnie na Amidze z kartą Terrible Fire, także można to zobaczyć, że to działa, tak, faktycznie. Tylko, że no faktycznie nie działa sama karta Terrible Fire, działa to wyjście z Keepera, bo trzeba na zworce oczywiście wyłączyć Terrible Fire, ale działają gry normalnie z płyty CD bez najmniejszego problemu.
I dopiero audio. Ale to już każdy ma swój styl. Każdy jest inny. Ja jeszcze przedostatnie pytanie, bo tutaj już jakby powiedzieliśmy o prawdziwych sprzętowych Amigach, ale teraz się zrobiła moda na takie retro konsolki jak DA500 Mini i tak dalej. Chciałem zapytać, czy masz może w kolekcji i co o tym myślisz? Czy to jest sprzęt, który Cię interesuje? Mam 500 Mini faktycznie, ale powiem Wam, No nie jest to jak dla mnie fajne. To dla osób, które się tam troszkę interesują, to sobie postawią kawałek plastiku, który wygląda jak Amiga, spoko. Ja jednak jestem zwolennikiem od dłuższego już czasu grania na oryginalnych sprzętach, więc ważne jest to, żeby jak robię streama z Philipsa CDI, albo z Jaguara, albo z Amigi CD, faktycznie na Amidze te gry odpalać.
Tytułów, które jedyne na Amigę wyszły na przykład na CD. Na przykład Prehistoryk, jedna z moich ulubionych gier. Ona się co prawda pojawiła na CDTV. No ale jest kompatybilna z CD32 i to jest jedyna wersja gry, która pojawiła się na płycie CD. Bardzo często wersje gier Amigowych, i tutaj mówię w domyśle na CD32, to są najlepsze wersje gier ze wszystkich tytułów. Dodana jest muzyka audio, czasem jest intro, np. w Alien Bread 3 mamy fantastyczne intro z aktorami. Bardzo często jest dodawane mnóstwo fajnych rzeczy, ale ludzie tego nie wiedzą. To jest w ogóle niesamowite, że ludzie tego nie wiedzą. Ile osób wie, że jest tylko jedna gra, która obsługuje kartridż FMV na Amidze CD32?
Cieszę się, że wy jesteście jako kanał, który gdzieś podtrzymuje ten Amigowy duch, ducha Amigowego i to jest właśnie fajne. Wiem, że w Polsce jest masa ludzi, którzy się interesują Amigą, bo to jest nadal popularny komputer w Polsce tak naprawdę, bo ludzie czują niesamowitą nostalgię. Natomiast widać, że ten europejski rynek jest o wiele mniejszy niż np. amerykański. W Ameryce to nie wiem, co to jest Amiga. Właśnie, tu też się odniosę do jednego z Twoich filmów. Boże, jak ja się wtedy rozczarowałem, bo Ty zrobiłeś taki research. Bo wiesz, dla mnie Amiga to jest wszystko. Ja się wychowałem na Amidze. Dla mnie Amiga była wszystkim, jeżeli chodzi o branżę komputerową.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o goście i jego kanale YouTube.
Opowieść o początkach kanalu i zmianie stylu wideo.
Komentarze na temat rozwoju stylu wideo i relacji z Pixel Heaven.
Pytania na temat współpracy i sukcesu kanalu.
Opowieść o pierwszym zetknięciu z Amigą i jej wpływ na autora.
Opowieść autora o swoim pierwszym zetknięciu z Amigą i jej filmikach.
Komentarze na temat wyboru gier na Amigę i opowieść o Super Frog.
Anegdoty z tamtych czasów, porównanie gier na Amigę i PC.
Komentarze na temat muzyki na PC i jej braku w grach.
Komentarze na temat teorii i porównania gier.
Rozmowa o Amigie CD32, jej konfiguracjach i zainteresowaniach autora.
Opis karty Terrible Fire 360 i jej zalet.
Zdanie autora, że Amiga CD32 jest dla niego dość wystarczającym sprzętem.
Przebieg rozmowy na temat demowej sceny i jej rozwijania się.
Opis gier, które autora interesują na Amigie CD32.
Rozmowa na temat procesu tworzenia recenzji i stylu pracy autora.
Rozmowa o procesie tworzenia recenzji, w tym nagrywaniu audio i montaż.
Zapytanie o retro konsole i zainteresowania autora.
Diskussja o retro konsolek, takich jak DA500 Mini, i ich zastosowaniu w porównaniu do oryginalnych sprzętów.
Rozmowa o historii Amigy, jej grach i zmiennych jakościach w porównaniu do innych konsoli.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
NrGeek i Amiga - wywiad z czołowym youtuberem.