Mentionsy Mentionsy
Ale po co?
Ale po co?

Spacer dwudziesty siódmy: Nie szukaj najlepszego, znajdź wystarczające

12.12.2025 ·1 godz 34 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Ten spacer jest spokojny, prawie wręcz leniwy — snujemy się nad Wisłą, pijemy kakao na Powiślu i rozmawiamy o tym, że czasami odpowiedni człowiek w odpowiednim momencie zadaje ci właściwe pytanie i nagle pojawia się chęć działania, zmiany.O tym, że te różne warsztaty, metody pracy i narzędzia mają znaczenie tylko wtedy, gdy stoi za nimi relacja — bo biznes to zawsze kontakt człowieka z człowiekiem.O szkoleniach, po których mało zostaje w głowie. O tym, że możesz zaaplikować do pracy bez żadnych kwalifikacji i czasem to zadziała, albo możesz mieć wszystko na papierze i wciąż się nie czuć wystarczająco dobry — choć to temat dla innej rozmowy.Pojawia się wątek robotyzacji i kwestia przywłaszczania sobie pracy przez maszyny (tym bardziej, gdy na rynek wchodzą humanoidalne roboty takie jak Neo), co z kolei rodzi fundamentalne pytania o przyszłość pracy, szczególnie tej fizycznej czy niewymagającej wysokich kwalifikacji.The NEO Robot Is A Warning The AI Bubble Will CollapseGdy maszyna może być sterowana zdalnie przez pracownika z tej „tańszej” części świata, co to oznacza dla całej struktury zatrudnienia i dla ludzi szukających pracy na rynku lokalnym? Te pytania przestały być abstrakcyjne — to rzeczywistość, która zaczyna się już teraz.Jest też o tym, jak AI wpływa na nasze umiejętności — jeśli AI zrobi za nas pracę, czy stracimy umiejętność jej wykonywania? Skoro AI jest w stanie wykonywać zadania na stanowisku juniorskim, to gdzie mają znaleźć dla siebie miejsce młodzi ludzie wchodzący na rynek pracy? Skąd będziemy mieli doświadczonych ekspertów, skoro nie mamy miejsca dla początkujących?Są suche żarciki (wiadomix), są ryby (nie mogło być inaczej), pojawił się też zupełnie nowy wątek, który ma szansę zagościć w kolejnych rozmowach. Jaki? Zapraszamy do słuchania!———Z DZIAŁA OGŁOSZEŃMamy nową okładkę (jeeej!) i dorobiliśmy się strony w internecie!Zapraszamy na alepocopodcast.pl.———Wasze dotychczasowe wpłaty zostały, rozumicie, w CAŁOŚCI PRZEPALONE NA MARKETING — wsparliśmy domowy budżet Marka Cukrogórskiego, niech ma chłop na bułki, a nam się przyda trochę rozgłosu w tych internetach.Mogło się tak wydarzyć tylko dzięki Waszemu wsparciu, za które dziękujemy ogromnie — to dzięki Wam i Waszym ciężko zdobytym środkom płatniczym mogliśmy obcych ludzi wbrew ich woli zapoznać z fragmentem Spaceru dwudziestego szóstego.Zachęcamy do dalszego wspierania poprzez serwis buycoffee.to/alepoco i zapraszamy kolejne osoby do wrzucenia przysłowiowego „piątaka” do naszej skarbonki.———Dziękujemy Ci za odsłuchanie tego Spaceru i chęć towarzyszenia nam we wspólnej podróży przez zakręty codzienności.Bartek i Łukasz

No tak. Siadłem dwa dni, napierdalałem. Właściwie to nie wiem, co robiłem przez te dwa dni, ale... Ale wyszła. No jakby cały ten tydzień nie wiem co robię w ciągu dnia. Siedzę cały dzień przy komputerze, wstaję po południem, wieczorem, idę się spotkać z Sylwią i tak na pytanie jak mi nauczyć dzień, no w zasadzie kurwa nie wiem co zrobiłem, ale robiłem jakieś rzeczy i tak nie wiem z czego to wynika. Ciekawe. Tak, no właśnie zrobiłem stronę. Opublikowałem ten podkaścik. Zmontowałem ten podcast nowy z Jarkiem. Obserwacją się podzielił. Nie wiedziałem, że jestem taki zabawny. Więc na coś się go zapytałem. W takim razie nie słuchałeś zbyt wielu wywiadów ze sobą. Ale też jest inna forma, że to nie był wywiad, a rozmowa.

I teraz zachodzę w głowę, czy to jest kwestia tego, że my się z Jarkiem znamy, czy po prostu forma? Chyba ja, nie, wydaje mi się bardziej, że znanie, że znasz Jarka więcej dłużej niż ja. No to teraz w takim razie należałoby przeprowadzić eksperyment z drugiej strony, czyli zaprosić do udziału kogoś z Twoich znajomych. Tak, tak. I zobaczyć jak Ty się zmienisz. Zobaczyć jak to wyjdzie, tak. No właśnie pracuję nad tym, próbuję tam... Już dwóch kolegów zagadałem. Niestety obaj są z Wrocławia, więc jest ciężko się złapać. A to ja akurat jadę jutro do Wrocławia, to może... Ba, no wiem, wiem. Wiem, wiem, pamiętam. Mam ostatnio w ogóle taki flow, często gęsto się czuję dziewięć na dziesięć, dziesięć na dziesięć, zaraz mi się myśli takie pojawiają, że mówię, kur, no zajebiście jest, nie mam na powodu do narzekania, mam co chciałem, mogę mieć więcej, jak tylko sobie to wymyślę i zaplanuję, jakiś taki mam flow fajny przez ostatnie trzy, cztery tygodnie.

Jarała jak dostała jednego czy dwóch. A ja jej próbowałem wytłumaczyć, że nie patrz na to ile masz obserwujących, tylko skup się na contencie. Jak będziesz wkładała fajny, to w końcu się to rozkręci. Ale nie, za każdym razem wchodzę rano i już mam dziewięciu. 36. Na Spotify 36. To spoko. No nie mamy łatwych treści. E, to bardzo łatwe są. W sensie takim... To jest jednak... Trzeba poświęcić dwie godziny. No to jest chyba jedyne wyzwanie. Mam wrażenie, że jest strasznie długie. Na szczęście z Jarkiem jest dłuższe. Z ciekawych rzeczy, które mi się jeszcze mogę podzielić, to handel wolnorynkowy mamy od dziewięćdziesiątego roku mniej więcej, nie? I mniej więcej od tamtego roku w Polsce można kupić takie rzeczy jak superglue.

Po prostu mi nie idzie. Nie czuję, żebym był w tym temacie osadzony dobrze. Nie wiem, z czego to wynika. Znaczy, jednym z aspektów tego, że mi nie idzie, jest to, że ja nie chcę tego kurwa robić. No właśnie, niechęć do UI-a. Że to... Ja tego nie chcę kurwa robić, bo to nie jest moje. Nie czuję tego już. Po prostu tego nie czuję. No, to tak mam podobnie. Nawet wczoraj kolega do mnie zadzwonił, że tam potrzebuję parę rzeczy zrobić graficznie. I ja mówię, nie, nie, dzięki. To już nie dla mnie. Usiadłem do okładek podcastowych. Potrzebuję zrobić okładkę do dwudziestego szóstego spaceru z Jarkiem, nie? Jakby coś tam dodać takiego, żeby to było, że jest gość. Wsiadłem do tego, zacząłem klepać, kombinować, układać i już skończyłem. Tak patrzę na to i na głos mówię, kurwa, jakie to jest chujowe.

Obiektywnie to nie jest dobra okładka, to nie jest dobry design i ja to widzę, ale nie mam do tego poweru, nie mam do tego absolutnie przekonania, a nie mam, nie stać mnie, mogę poprosić, zapytać kogoś, czy ktoś byłby chętny i to jest wszystko, co mogę zrobić, żeby zrobić z tego coś. A co zrobiłeś, jak zrobiłeś to z Jarkiem? Nie wiem, po prostu dorzuciłem trzeci dymek. I tekst po prostu dodałem, wiesz, z gościem. Myślałem, że jak tam te dwie osoby idą, to że trzecie. Nie, nie, nie. Znaczy też tak zastanawiałem się, żeby dodać trzecią postać, ale to bez sensu. Znaczy, nawet może nie bez sensu. Ale nie no, chciałem się trzymać, że jest ustalony jakiś tam schemat i po prostu dodatek jest jakiś, nie? Bo tak patrzyłem na inne okładki. Tak jest mnóstwo okładek opartych o zdjęcia.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.