Mentionsy Mentionsy
Ale Wiocha!
Ale Wiocha!

#15 Ale Wiocha! | Marta Kucharska | Pisarka

18.04.2023 ·1 godz 19 min · 11 rozdziałów

Jak to jest być Kaczawianką na pół etatu? Na codzień leczyć ludzi a w wolnych chwilach, siedząc pod ulubionym drzewem pisać? I czym w ogóle jest pisanie? Do swojego niewielkiego domu, w niewielkiej Bełczynie, na pograniczu Pogórza Kaczawskiego i Doliny Bobru zaprasza Was Marta Kucharska - autorka książki Tarnina. http://wydawnictwoj.pl/marta-kucharska-tarnina/ https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5049901/tarnina Podcast Ale Wiocha! można wesprzeć na https://Patronite.pl/alewiocha

0:00 · Wprowadzenie i przedstawienie Marti Kucharskiej 2

I teraz osoba, która siedzi po drugiej stronie tego małego kwadratowego stolika z Ikei. Właśnie. I nam się tu chichra. To jest taka... To ja może zacznę tak. Z jednej strony, moja droga, Niby mieszkasz na Pogórzu Kaczawskim, a niby nie mieszkasz na Pogórzu Kaczawskim. Niby jesteś lekarzem, i to takim ważnym lekarzem, a niby jesteś pisarką. Na końcu twój dom z zewnątrz jest niby szachulcowy, a tak naprawdę to nie jest szachulcowy. To w ramach takiego przywitania... Marto, dlaczego to nie mogło być jakoś prościej?

Aha, a to bardzo ciekawe, czyli ty jesteś kaczawianką na pół etatu. Chyba to byłoby dobre podsumowanie. Bardzo mi się to spodobało. W sensie, w jaki sposób właśnie jestem tą kaczawianką. Kaczawianka! Proszę bardzo. Też ładnie. Dzisiaj, moi drodzy, waszą gościnią przy drugim mikrofonie jest Marta Kucharska. Marta Kucharska, która na co dzień we Wrocławiu leczy ludzi. Albo choćby dzisiaj w Bolesławcu, tak? Tak, tak, tak. A w Bełczynie. Mógłbym powiedzieć, że z jej domu właśnie to ustaliliśmy. W widoku na ostrzyce przeszkadzają takie trzy przepiękne drzewa. Będą przeszkadzać jeszcze bardziej, jak to wszystko ulegnie zalistnieniu.

3:15 · Opis domu i powodu przeniesienia 1

No dobrze, dobrze, żeby zostały. Marto, jak to się stało, że ty w ogóle, jak to się stało, że ty jesteś kaczawianką na pół etatu? Okej, to mniej więcej jestem kaczawianką tak od 5 lat, 2017 rok i on też się wiązał po części właśnie z moim zawodem lekarskim. Jak wspomniałeś jestem lekarzem chorób zakaźnych, chorób wątroby, pracuję we Wrocławiu. I parę lat temu koleżanka poprosiła mnie o pomoc w zajęciu się pacjentami w Jeleniej Górze i uznałam w porządku, pojadę do Jeleniej Góry czasami raz, dwa razy w miesiącu, ale postaram się to miejsce, tą pracę połączyć z czymś też przyjemnym typu poszukam jakiegoś miejsca, z którego będzie można dojechać do pracy.

18:21 · Literatura i inspiracje 1

Oczywiście są już podkręcone, czy tam wymyślone, ale sam schemat nie był też taki wcale trudny, nie? Zresztą jak spojrzymy sobie na te nasze różne polskie domy, to tam nie jest się z czego zaśmiać z tych różnych naszych takich zachowań. Z polskich zachowań wolno się śmiać? A nie? Kurczę, już popsaliśmy audycję. Ja nie wiem. Ja myślę, że nie, że my jesteśmy takim bardzo poważnym narodem. Myślę, że dobrze, jakbyśmy się zaśmiali. Znaczy ja wiem, że dobrze, ale to jest takie twoje lewackie podejście, prawda? Bo ta druga strona barykady powiedziałaby, że nigdy w życiu. Ty lubisz się śmiać z siebie? Lubię. A z czego najczęściej się śmiejesz? Z czego Marta Kucharska śmiejesz się z siebie?

63:26 · Podsumowanie 6

Jak siedzisz przed komputerem, to światło jest za liter, bije w ciebie w twarz. Ja mam problem z komputerem. Ja po prostu nie widzę tego, co piszę, bo mnie to po prostu wali we mnie światło, to białe. A jak masz na papierze, to ty jesteś razem ze światłem. Jakby ty patrzysz w tym samym kierunku, tak jak czytelnik. Ale to jest taka moja, czysto, wiesz, zdarzyło mi się tam, teraz dziesiąta książka była napisana. No to już coś tam jest, to tak już niedługo. Ale żeby chociaż jedna dobra była. Ale ten, dobrze. Moi drodzy, my się pożegnamy, Marto. My się pożegnamy i zjemy tą twoją imieninową bezę. Właśnie, no tak. Ja nie obchodzę imienin, ale jak... Ale jak jest beza, to zjemy. Ale Marta powiedziała, mam Cię bezem, mówię, dobra, to... Z Lwówka Śląskiego.

Nie no, Burmistrz był katolikiem, to wszyscy byli katolikami na przykład. Moi drodzy, ale mi się świetnie gadało. Marto. Ja jutro do Lwówka pojadę pacjentów przyjmować. Bardzo dobrze. Zapraszam do Lwówka. A terminy na kiedy? Trzeba zadzwonić. Trzeba zadzwonić. Nie tak odległe. Moi drodzy, to była Ale Wiocha!. Myślę, że dzisiaj był dobry odcinek pokazać, że tak, że wyobraźcie sobie, że w takiej małej wiosce, Bełczynie, która jest między Proboszczowem a Rząśnikiem. A doliną bobru już tak można powiedzieć.

W takim małym, drewnianym domku, na pół etatu. Mam nadzieję, że kiedyś na cały. A to mogłabyś być znachorką. Proszę Państwa, to jest profesor Rafał Wilczur, a to by była pani profesor Marta Kucharska. Szeptucha i w ogóle. Tak, tak, tak. Od zakaźnych i od wątroby. Muchomory. Nie, nie, nie, jedźmy w tą stronę. Jedźmy w tą stronę. Nie, nie, nie, muchomorą mówimy, nie? To od Muchomorów to kanał jakiś na YouTubie możesz sobie odpalić, dopóki ci go nie znajdą. Dobrze. Naszą gościnią będzie Marta Kucharska. Jesteś drugą Kucharską w podcastach, muszę ci powiedzieć. Tak, niedaleko jest to Wino. Wino, tam jest Marcin Kucharski. Prawda?

Prawda. Dowiedziałam się właśnie, musimy się poznać. Mamy takie samo nazwisko, to już nas dużo łączy. Także góry kaczawskie, pogórze kaczawskie, kucharskie mi dobrze stoi. Ja się powtórzę, to była Ale Wiocha!, czyli podcast ze wsi, podcast z prowincji o takich ludziach, którzy przybyli tutaj z miast, przybyli nie wiadomo skąd i robią tutaj naprawdę, naprawdę robią fajne rzeczy. Gdyby ktoś z Was uważał, że ten podcast ma sens, to zawsze można wejść na Patronite i tam znaleźć Ale Wiocha! i tam dorzucić dychę, będę miał na benzynę albo wtedy ja będę, Marta, mógł takie bezy przywieźć. Ja wam bardzo dziękuję za uwagę. Ja również. Słyszymy się nie wiem kiedy i słyszymy się nie wiem z kim. Lista mi się wydłuża, ale chwilowo czasu mam coraz mniej.

Ale ten podcast wcale nie umiera. Ja osobiście czekam na setny odcinek. Ja się nazywam Rob Maciąg. To była Ale Wiocha!. A w linku i na YouTubie, i na Spotify, i na Apple Podcast, gdziekolwiek tam słuchacie, będzie link do tego, Marto, gdzie można kupić twoją powieść. Super. Bardzo dziękuję i zapraszam do powieści i na spotkanie jutro, a nie to jutro, to jeszcze w audycji nie będzie jutro. A jak siądę dzisiaj wieczorem, to może dzisiaj puszczę. No zobaczymy. A gdzie jesteś jutro? Jutro w Książnicy Karkonoskiej w Jeleniej Górze, ale potem będę w Jaworze też w maju, to też niedaleko. Czy w Jaworze będziesz na zamku? Czy w bibliotece? Chyba w bibliotece będzie spotkanie. Gdybyś kiedyś była na zamku, opowiedz wrażenie o zamku z Jawora. Nie ma sprawy.

Dziękuję za zaproszenie. I tym optymistycznym, średnio optymistycznym, kto był na zamku w Jaworze, to wiesz, to był średnio optymistyczny taki akcent. Żegnamy się z Państwem. Tutaj, jak to było? Kaczawianka na pół etatu. Joanna Bator, Gór Kaczawskich. Bardzo dziękuję, bardzo dziękuję. Ja też Marto, bardzo dziękuję, że wpuściłaś mnie tu do siebie, bo ja to zupełnie inaczej teraz rozumiem. Również bardzo dziękuję. Do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.