Dlaczego rynek odrzucił Rejection Fee? - Artur Roguski
Katarzyna Sowicka rozmawia z Arturem Roguskim o Rejection Fee, a właściwie... o jego braku.Zapisz się do Rebelskiego Newslettera: https://rebelmarketers.pl/#newsletter
Jakby to nazwać tak ładnie, okrągło? Niefajne? Czy to jest niefajne? Zacznijmy od tego, że ogólnie rzecz biorąc cała idea przy targach nie jest zła. I tego, że parę agencji to też nie demonizujmy, żeby nie poszło to w drugą stronę. To tak, że wymyśl tego, że nie strzelam na oś, tak jak już strzelam. Bo cała idea przetargów jest dobra. Ona sprawia, że agencje rywalizują ze sobą, bardziej się przykładają do tej oferty, do tych pomysłów kreatywnych. Ale niestety obrosło to biliardem różnego rodzaju złych nawyków, różnego rodzaju złych działań, przyzwyczajeń i tak dalej. I tutaj jednym z takich, które mnie najbardziej boli, bo tutaj jak w agencji Rebrain rebelna, też trochę tak mamy rebelianckie DNA, że z Kamilem Mirowskim, z którym działamy,
Nie, nie, mówimy nie, mówimy i staramy się robić wszystko, żeby się wyróżnić i żeby ten marketing nie był takim właśnie słodkim gadaniem i strategią. Nie boimy się mówić różnych rzeczy otwarcie. No to tego brakuje przede wszystkim. Brakuje wśród agencji takiego po pierwsze mocnego postawienia na swoim, pokazania, że jest się ekspertem. A mam wrażenie i dlatego też po pewnym czasie ucieknąłem z rynku agencyjnego i działamy sobie z Kamilem jako replay marketing i jako agencja. Agencje stały się trochę, moim zdaniem, z moich obserwacji przez te 15 lat, z tego co widzę, takimi służącymi podmiotami względem marek.
To róbmy działania, które są, na które nas stać. Skalujmy to jakoś, jakoś dobrze wycyklujmy. To jest pierwsza rzecz. Dalej niestety pokutuję. Połączmy tradycje z nowoczesnością. Jak pamiętasz, był dekada Rochmobile przez dekadę, dwa. To cały czas tam połączyć nowoczesności. Tak, teraz short video i teraz będzie AI. Po prostu strzał w głowę. Ale wiesz, połączyć nowoczesność z rodzinną tradycją, to też jest strasznie słabe. Ale to też kolejna rzecz, którą my w Rebrain z Kamilem zmieniliśmy podejście w ogóle, u nas zmieniamy. I to co widzimy, czego brakuje w agencjach, to podejście biznesowe do klienta.
Nie mają prawu przede wszystkim na przyszłość. Jednym z takich większych red flagów, które zaobserwowałem, które jak masz się dobre serduszko, albo jeśli potrzebuje się pieniędzy, to się na niego łapie, to na razie mamy tyle, ale w przyszłości będzie więcej. To wróć, jak będzie śmiało więcej. Koniec. Już my z Kamilem mamy tak postanowione. Pełna transparentność. My na obietnicę nie będziemy z wami pracować, że powiedzmy przez x miesięcy będziemy pracować i czekać łaskawie, aż zdecydujecie się na poszerzenie współpracy. To jest pierwsze takie coś, że obietnice klienta, że później będzie w przyszłości lepiej. Gdzie jak obiecuje, że będzie więcej, grubiej w przyszłości, to jest moim zdaniem jeden z pierwszych głównych respektów na to, co i jak ma wyglądać.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Katarzyna Sowicka rozmawia z Arturem Roguskim o Rejection Fee, a właściwie... o jego braku.
Zapisz się do Rebelskiego Newslettera: https://rebelmarketers.pl/#newsletter