Wspaniała siódemka Nike - dziennikarze "Wyborczej" o finalistach
Wojciech Szot, Agata Żelazowska, Jędrzej Słodkowski i Anna S. Dębowska, czyli dziennikarki i dziennikarze działu Kultura w "Wyborczej", rozmawiają o swoich faworytach i zaskoczeniach w finale Nagrody Literackiej "Nike" 2024. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Tymoteusza Karpowicza. Proza, eseje Andrzeja Sosnowskiego, elementarze i olbrzymia powieść Michała Witkowskiego, powieść łamana, autobiografia, wiara, no właśnie, z podtytułem Autobiografia, wydawnictwo, znak. Te siedem książek znalazły się w finale tegorocznej nagrody Nike. Możecie też na wyborcza.pl głosować w plebiscycie czytelników, żebyście to wy wybrały i wybrali sami. swoją faworytkę bądź faworyta, który dostanie wasze wyróżnienia, a o tych książkach porozmawiamy teraz razem z naszym zespołem. To co wam się podobało i w ogóle jak oceniacie tę siódemkę? Czy są tutaj dla was zaskoczenia, bo na przykład nie ma Chłopek Joanny Kuciel-Frydryszak na przykład w tej siódemce?
Muszę powiedzieć, że rzeczywiście to była jedna z tych lektur, które nadrabiałam i czytałam w błyskawicznym tempie w sobotę. Do tej pory nie mogę przestać myśleć o tym Staszku Pyjasie, który w momencie śmierci miał 24 lata, był takim uduchowionym studentem Uniwersytetu Jagiellońskiego, polonistyki, myślał o literaturze. Zastanawiałam się, kim by się stał, tak jak Bronisław Wilcztań, jego przyjaciel. Wiemy, kim jest. Może poszedłby w inną stronę. W każdym razie bardzo taka dotykająca książka. Mam wrażenie, że większość tych książek dotyczy... pamięci i przeszłości. Również autobiografia Michała Witkowskiego dotyczy też oczywiście jego pamięci, jego przeszłości, ale też tych czasów, kiedy był dzieckiem, lata osiemdziesiąte.
Nawet miałam taką pewne połączenie, lata siedemdziesiąte Łazarewicza też są fantastycznie ujęte, to znaczy ta bieda, ten niedostatek, to się tam wybija, prawda? Cała ta atmosfera tamtych czasów też jakby podszyty grozą i tą wzajemną wrogością ludzi. czyli studentów, którzy nienawidzą systemu komunistycznego i wystarczy, że jest ta iskra, nagła śmierć studenta, niewyjaśniona tak naprawdę, bo nie wiadomo, czy zabiło go SB, by po prostu od razu zrobił się czarny marsz, by to w efekcie doprowadziło tak naprawdę do sierpnia 80. Niedługo obchodzimy kolejną rocznicę. No a u Witkowskiego też świetnie różne takie detale, o których ja sama zapomniałam, chociaż też się wychowałam właśnie w tym samym czasie, co on, na przykład dekatyzowane dżinsy, czy kurtki dżinsowe, cóż to był za koszm.
Co to jest dekatyzowane? No właśnie takie, wiesz, takie odbielane, takie były marmurkowe. Marmurkowe, to wiem. Agata, pamiętasz? Przecież to był jakiś koszm. Aha, teraz jestem osobą, nie, ale ja nie pamiętam Pyjasa, może powiem, ale wiem, co to jest dekatyzowane. Ale dekadyzowane były na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Cezary Łazarewicz jest jednym z laureatów już nagrody Nike. Jest też laureatem nagrody czytelników. Michał Witkowski, o którym też mówiła Anna Dębowska przed chwilą, również kilkakrotnie był nominowany do tej nagrody. Nigdy nie dostał nagrody głównej od jurorów. Ciekawe, czy w tym roku jednak... Tej trochę niesprawiedliwości dziejowej, bo przecież mamy autora ważnych powieści, niezwykle jak Lubiewo, czy kolejne dzieła, ja uwielbiam jego drwala chociażby.
Państwo nie widzą, którzy nas słyszą, a ci, którzy widzą, mamy też niezwykłą okładkę. A ja chciałbym jeszcze wrócić do Witkowskiego, bo mnie, jeżeli mnie coś może, nie wiem, czy zachwyca, czy nie zachwyca, ale jakoś zdumiewa, to jest obecność tej książki w finale. Muszę powiedzieć, że ja, ta książka leżała na moim biurku, wydawnictwo ją przysłało i ona leżała, leżała, leżała, a ja ciągle coś tam innego czytałem i tak sobie myślałem... I w końcu ja ją wziął. To ty ją kradłaś? Nie, ja ci mówiłam. A, to ty mówiłaś. Ja jej szukałem gorączkowo ostatnio. No dobrze, nowa nic właśnie, znalazła się. Więc myślałem, że autobiografia Witkowskiego, no już naprawdę przecież on nawet nie ma pięćdziesiątki i co będę czytał o jego życiu?
To przypomina trochę, jeśli chodzi o język, taki po prostu gigantycznie długi wpis na fejsie. To znaczy, a ja wam teraz powiem tak. A tam oranżada w proszku, to było coś takiego, że jak się otwierało, i to jest takim językiem pisany chwilami, po czym nagle mamy jakiś niesamowity przeskok do jakiegoś naprawdę wspaniałego kawałka literatury, niesamowitego skojarzenia, odpału. I też wiedząc, że Michał Witkowski w ostatnich latach próbując dorobić, nie tylko wyprzedaje swoje ciuchy ze ścianek, ale także handluje książkami oraz pisze dla tajnej grupy na Facebooku, to sobie tak wyobrażam, że być może tak w ogóle książka tak trochę powstawała. Zresztą chyba z tego, co wiem, to trochę tak też nawet były jakieś kawałki. Właśnie dlatego, jak powiedziałeś, że fenomenalnie się to czyta, to już tak poczułam, że ja mam ochotę się...
przeciwić tej ocenie, dlatego że jak na Witkowskiego, począwszy od Lubiewa, poprzez Drwala, po prostu jestem jego wielką fanką, uważam, że... Ja też jestem Tim Drwal, totalnie. To jest taka literatura, no właśnie, jakiej szukam, że poza słowami tworzą się jakieś nastroje, jakaś atmosfera, która Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna Szczakowej, to też jest świetny przykład. I że jest to bardzo głęboko osadzone w tradycji języka polskiego. No ale jednocześnie tutaj właśnie ta książka to jest tak, mielizna, mielizna, długa mielizna, po czym błyskotliwy fragment, który powraca mi wiarę w tego pisarza i tak na zmianę. Tak, ale ja się zastanawiam, czy on pozwolił tam działać redaktorom, bo tam jest w pewnym momencie w nawiasie... To prawda, ja też go widziałem.
Nagroda na szczęście jakoś to zrobiła. Ostatnie pytanie. Której książce dalibyście Nika? Agata. No ja dam nagrodę Nike książce Cezarego Łazarewicza. Jędrzej. Ja nie wiem, tak jak w zeszłym roku wiedziałem, że Zyta Rodzka musi dostać, że jest to absolutny faworyt, tak w tej chwili nie wiem, ale także dlatego, że jeszcze wszystkich nie przeczytałem, więc powiem ci, jak doczytam wszystkie do końca. Napiszę na Facebooku stylem Michała Witkowskiego. Państwo będą mogli przeczytać u redaktora Słodkowskiego. Tak będzie. Anna Dębowska. Tak, pomimo, że zachwalałam tutaj bardzo Łazarewicza i rzeczywiście bardzo chętnie przyznałabym jakąś własność, nagrodę, natomiast Urszula Kozioł, raptularz.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.