Węgry przed wyborami. Czy skończy się reżim Orbana?
W „8:10” Michał Olszewski pyta Michała Kokota o sytuację na Węgrzech przed zbliżającymi się wyborami. Czy partia Pétera Magyara ma szansę pokonać reżim Orbána? Jak będą wyglądać Węgry po tym, jak Orbán odda władzę? Przeprowadzenie jakich reform jest niezbędne? Jaka jest sytuacja społeczno-gospodarcza węgierskiej prowincji? Dlaczego Orbán prowadzi antyukraińską kampanię, a nie zajmuje się problemami Węgrów? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
I to też jest polityczka, która rozpoczynała swoją karierę w Fideszie przecież. Tak, ale to było dawno temu. To było 15 lat temu, gdy kandydowała do Fidesu. Zresztą też Magyar jest byłym Fidesowcem. Węgrom to nie przeszkadza. Przeciwnie. Oni uważają, że to jest jedyny człowiek, który jest w stanie naprawić kraj. Dlaczego? Bo był elementem systemu mafii. I zna strukturę. I zna od podszewki powiązania między ludźmi, biznesem i wie jak to odkręcić. Wydaje mi się, że takie połączenie polityki czy interesów Magyara z Orbanem jest niemożliwe. Z prostego powodu. Cała kampania opiera się na tym, że on jest anty-Orbanowski i anty-Fidesowski. Wyobrażam sobie taką sytuację, że mógłby do tego dojść, w sytuacji gdyby doszło do jakiegoś zaognionego, jakiegoś wielkiego antagonizmu politycznego, gdzie kraj stanąłby na skraju być może wojny domowej, albo gdzie nastroje byłyby bardzo złe i wtedy Magyar by powiedział, że musimy powołać rząd jedności narodowej, wyciągnąć rękę do naszych oponentów i stanąć razem
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.