Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Słowacja, Czechy, Węgry. Jest szansa na zwrot ku Europie?

03.02.2026 ·28 min 5 s

Bartosz T. Wieliński, wiecenaczelny „Gazety Wyborczej”, rozmawia z Wojciechem Przybylskim, redaktorem naczelnym „Visegrad Insight” i prezesem Fundacji Res Publica, o sytuacji politycznej na Słowacji, w Czechach i na Węgrzech. Które państwa pozostaną końmi trojańskimi Europy, a gdzie można mieć nadzieję na odwrót od kursu prorosyjskiego? Podcast powstał w ramach projektu Poznajmy naszą Europę współfinansowanego przez Unię Europejską. Więcej o nim na wyborcza.pl/naszaeuropa

Okazało się, że rząd Roberta Ficy No tak się zapędził, że wręcz odwrotnie zrobił, jak w Polsce kiedyś taką ustawę o nieprawomyślności. O tym też Beata opowiadała właśnie. I pod koniec grudnia weszła ona w życie do 6 miesięcy bodajże można zostać skazanym na areszt. No ale to wykorzystał z kolei sprytnie Peter Madziar, Peter Młodziar, który przoduje także wedle niektórych sondaży w kampanii wyborczej na Węgrzech. No tak, a teraz zostawimy Słowację i szybko przeskoczymy do sąsiednich Czech, gdzie już zmiana się dokonała. Rządzi znowu Andrzej Babisz. I jak u nas widzimy napięcia między rządem a prezydentem, to tamte napięcia chyba są

No, poważniejszy, tak? Bo mamy te smsy ministra spraw zagranicznych Petra Marcinka z partii motorystów, nie wiem jak to przetłumaczyć, zmotoryzowanych nawet na język polski, czyli skrajnej prawicy po prostu w kolejnej mutacji, który wręcz próbuje szantażować prezydenta i w obronie prezydenta teraz mamy cykle dużych demonstracji. W jakim kierunku zmierzają Czechy? Czechy pod rządami Andrzeja Babisza wycofują się z tych pozycji, które zajmowały też przez ostatnie parę lat. Peter Fiala, były premier czeski. Muszę tutaj powiedzieć, że zawdzięczamy mu poniekąd także dobre relacje zarządów PiSu z Ukrainą, bo przewodził obok obok słoweńskiego zresztą premiera, ale byłego premiera delegacji.

W której brali udział politycy PiSu pierwszej delegacji z Unii Europejskiej do oblążonego Kijowa. No i Fiala też prowadził rząd konserwatywny. To był rząd EKR-u, czyli formacji, której dzisiaj przewozi premier Mateusz Morawiecki. Tyle, że to nie była partia eurosceptyczna. To była partia, która inicjowała zresztą z urzędującym prezydentem generałem Peterem Pawłem wsparcie zakupu amunicji dla Ukrainy. Inicjowała działania, które były ze wszech miar właśnie proeuropejskie, tak w duchu naszego rozumienia, co dziś jest najbardziej potrzebne Europie, a więc przetrwanie i zwycięstwo Ukrainy.

W której jego konkurentem jest były pracownik administracji węgierskiej, zresztą były też mąż minister spraw europejskich i sprawiedliwości w rządzie Wiktora Orbana, który się zbuntował w lutym zeszłego roku albo wykorzystał okazję widząc narastające niezadowolenie i Pogłębiający się kryzys gospodarczo-społeczny na Węgrzech. No i wykorzystał to do zbudowania bardzo skutecznej kampanii do Europarlamentu, a teraz zdominował pole opozycji i w jakimś sensie jest nadzieją wynikającą także z rozpaczy. Mówię tutaj przede wszystkim o środowiskach bardziej na lewo. Które wiedzą, że Peter Madziar jest bardzo na prawo, ale mają nadzieję w tej rozpaczy na to, że przynajmniej on odbierze władzę i pałeczkę pierwszeństwa Orbanowi.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.