Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Słowacja, Czechy, Węgry. Jest szansa na zwrot ku Europie?

03.02.2026 ·28 min 5 s

Bartosz T. Wieliński, wiecenaczelny „Gazety Wyborczej”, rozmawia z Wojciechem Przybylskim, redaktorem naczelnym „Visegrad Insight” i prezesem Fundacji Res Publica, o sytuacji politycznej na Słowacji, w Czechach i na Węgrzech. Które państwa pozostaną końmi trojańskimi Europy, a gdzie można mieć nadzieję na odwrót od kursu prorosyjskiego? Podcast powstał w ramach projektu Poznajmy naszą Europę współfinansowanego przez Unię Europejską. Więcej o nim na wyborcza.pl/naszaeuropa

Projekt Poznajmy Naszą Europę współfinansowany jest przez Unię Europejską w ramach programu dotacji Parlamentu Europejskiego w dziedzinie komunikacji. To jest 8.10. Podcast Gazety Wyborczej. Rozmawiamy o tym, co się dzieje u naszych sąsiadów i u tamtejszych populistów. 8.10. Podcast Gazety Wyborczej. Dzień dobry Państwu. Bartosz Wieliński z Gazety Wyborczej. Witam serdecznie w naszym podcaście. Dzisiaj zajrzymy na południe od Polski do naszych sąsiadów, do braci Słowaków, braci Czechów, braci, a właściwie bratanków Węgrów.

Tam mnóstwo ciekawych tematów. Niesamowitych zwrotów, a będę tu rozmawiał z doskonałym ekspertem i znawcą tego tematu, z Wojciechem Przybylskim z Visegrad Insight i z Republiki Nowej. Dzień dobry. Dzień dobry. Witaj Wojtku. No i mamy do czynienia z jakimś europejskim nawróceniem, bo premier Słowacji pojechał do Mar-a-Lago, do Donalda Trumpa, mówimy tutaj o Robercie Wico. Tam zobaczył rzeczy, które go zmroziły, przeraziły. No i wrócił i już rozmawia z Unią Europejską troszkę innym językiem, a właściwie zupełnie innym językiem. Co o tym myśleć? Tego rodzaju gesty są rzeczywiście bardzo ważne, szczególnie wtedy, gdy padają z ust populisty, nacjonalisty, którym Robert Wico jest.

A jeśli chodzi o amerykański projekt energii, energii nuklearnej, no to Słowacy postawili na zmianę także kierunku geograficznego i geopolitycznego i zamiast rosyjskich dostawców mają teraz zakontraktowane dostawy ze Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie są odbiorcami nowych projektów funduszy SEIF z Unii Europejskiej, które zasilają ich projekty obronne. To nie jest największa suma. Nie porównuje się, nawet to jest ośmiokrotnie niż Rumunia, a już dwudziestokrotnie mniejsze sumy niż Polska otrzymuje.

Mały kraj, więc... Niemniej są to pieniądze europejskie, które budują słowacki potencjał przemysłu obronnego. Więc jeżeli sobie to wszystko doda Robert Fico i znajdzie ten brak przewidywalności, to myślę, że także bardzo pragmatycznie orientuje się na partnerów europejskich, od których dalszy wydatek na zbrojenia w Środkowo-Wschodniej Europie będzie lokowany po to, by nie płacić większych Słowacja, Słowacja, Czechy, Węgry.

Więc o ile za czasów Meciara nie należała do grupy wyszehradzkiej wstępującej do NATO i przystępujących do procesu integracji europejskiej, Ale właśnie państwa Grupy Wyszehradzkiej patrzyły na Słowację i mówiły macie tutaj wolne krzesło jak zmieni się zdanie. Tak Słowacja przez ten czas utrzymała to wolne krzesło, zresztą tam jest siedziba Funduszu Wyszehradzkiego i pamięć o tym, że ta droga ku zachodowi i ideałom Wartości bezpieczeństwa, wolności demokratycznych, zobowiązań demokratycznych i postępu gospodarczego, wzrostu, który Słowacja demonstruje, są naszą wspólną obietnicą i od czasu do czasu jest tam lepiej.

Wierząc, że oni mogą zbudować wspólny program szerszy niż taki wąski progresywizm i odpowiedzieć na potrzeby także prowincji słowackiej. Widać zresztą ich ruchy, ich działania. Nie tak dawno, bo w listopadzie Progresywna Słowacja zgłosiła postulat wycofania się, czyli przeproszenia za dekrety Benesza. To było ważne działanie obliczone właśnie na popularność oczywiście w kręgach mniejszości węgierskiej, której związani z mniejszością węgierską obywatele Słowacji także byli ofiarami dekretów Benesza, czy wydziedziczenia, podobnie jak zresztą niektórzy Niemcy z okresu Czechosłowacji. I progresywna Słowacja poprosiła wyłącznie o taką deklarację, żeby rząd powiedział, że było to niezgodne ze standardami europejskimi dzisiejszej Europy, dzisiejszej przynależności Słowacji.

W której brali udział politycy PiSu pierwszej delegacji z Unii Europejskiej do oblążonego Kijowa. No i Fiala też prowadził rząd konserwatywny. To był rząd EKR-u, czyli formacji, której dzisiaj przewozi premier Mateusz Morawiecki. Tyle, że to nie była partia eurosceptyczna. To była partia, która inicjowała zresztą z urzędującym prezydentem generałem Peterem Pawłem wsparcie zakupu amunicji dla Ukrainy. Inicjowała działania, które były ze wszech miar właśnie proeuropejskie, tak w duchu naszego rozumienia, co dziś jest najbardziej potrzebne Europie, a więc przetrwanie i zwycięstwo Ukrainy.

Są rzeczywiście takimi fanami historii alternatywnej, integracji europejskiej alternatywnej, żeby się nie jednoczyć Europy, ale tylko wąski hobbiton w przestrzeni właśnie Środkowej Europy. Oni by chcieli zepchnąć i samych siebie, i nas wszystkich w tej części świata na margines, bo wierzą, że w ten sposób można spokojnie i bezpiecznie żyć jak przez stulecia. W Czechach to się udawało. Od czasów wojny trzydziestoletniej raczej mieli spokój. Tak, tak, za cenę zaświnienia, za cenę bezpieki. Polska megalomania tutaj przemawia. Pamiętajmy, pamiętajmy zresztą historię, historię bardzo dobrze opisaną, karty 77, środowiska Wacława, Hawla.

Names mentioned, Bartosz T. Wieliński, Fundacja Res Publica, Visegrad Insight, Unia Europejska, Słowacja, Czechy, Węgry. Tyle, że tym razem wygląda na to, że nie będzie mu to dane zbyt łatwo, a może nawet przegrać. Mówię to tak z dużą dozą ostrożności, bo nadzieje na zmianę nie powinny przesłaniać pewnej twardej oceny realistycznej.

W której jego konkurentem jest były pracownik administracji węgierskiej, zresztą były też mąż minister spraw europejskich i sprawiedliwości w rządzie Wiktora Orbana, który się zbuntował w lutym zeszłego roku albo wykorzystał okazję widząc narastające niezadowolenie i Pogłębiający się kryzys gospodarczo-społeczny na Węgrzech. No i wykorzystał to do zbudowania bardzo skutecznej kampanii do Europarlamentu, a teraz zdominował pole opozycji i w jakimś sensie jest nadzieją wynikającą także z rozpaczy. Mówię tutaj przede wszystkim o środowiskach bardziej na lewo. Które wiedzą, że Peter Madziar jest bardzo na prawo, ale mają nadzieję w tej rozpaczy na to, że przynajmniej on odbierze władzę i pałeczkę pierwszeństwa Orbanowi.

A później rzeczywiście to będą wybory słowackie, na początku przyszłego roku obok francuskich, no i polskie. I to będzie ten zasadniczy moment. Ale niemieckie jeszcze nie zdecydują o tym, czy Berlin będzie się musiał, że tak powiem, złożyć karty lub rozwinąć pełne możliwości. Wracając do początku naszej rozmowy. Skoro jednak jest jakaś konfuzja, tak to delikatnie powiem, odnośnie Donalda Trumpa i odnośnie jego polityki europejskiej, która się staje agresywna, niebezpieczna. Czy Donald Trump będzie działał, będzie wzmacniał populistów, czy będzie jednak dla nich takim bardzo niewygodnym przyjacielem, wręcz rozdającym pocałunki śmierci?

Po wypowiedziach niektórych nacjonalistów europejskich widać, że to drugie, czyli rozdaje pocałunki śmierci. Duńscy nacjonaliści nie mogli poprzeć w żaden sposób Donalda Trumpa. I także widać po wynikach w Polsce, że Donald Trump traci na znaczeniu, jeśli chodzi o taką Słowacja, Słowacja, Słowacja, Słowacja, Słowacja, Słowacja, Słowacja, Słowacja,

Inna sprawa jest taka, że jego wypowiedzi, jego też ilość nienawiści, która wylewa się na Europę, takiej wprost nienawiści ze środowiska Donald Trumpa, no pobudza nas do myślenia co najmniej. Tak. I tym optymistycznym akcentem, drodzy Państwo, kończymy nasz podcast. Dziękuję. Naszym gościem był Wojciech Przybylski z Visegrad Insight. Dziękuję, Wojtku. Dzięki. Zapraszam Państwa do naszych kolejnych spotkań. Do usłyszenia. Szelkie informacje i wypowiedzi zawarte w podcaście przedstawiają wyłącznie poglądy prowadzącego i gościa podcastu. Parlament Europejski nie uczestniczył w przygotowaniu materiału

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.