Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

O co chodzi Ostatniemu Pokoleniu

30.04.2025 ·33 min 30 s

Arkadiusz Gruszczyński z "Gazety Wyborczej" rozmawia z Martyną Leśniak, politolożką i aktywistką Ostatniego Pokolenia, o głośnych i kontrowersyjnych akcjach prowadzonych przez tę organizację. Jaki jest ich cel? Jakie postulaty wysuwa Ostatnie Pokolenie? Czy formy protestu, które stosuje nie zrażają czasem społeczeństwa do całego ruchu ekologicznego?

Mamy poza tym, mieliśmy ostatni pożar w Parku Biebrzańskim, mieliśmy oczywiście tragiczną powódź na południu Polski. Te kryzysy się nasilają. i myślę, że porozmawiamy o tym jeszcze więcej, w kampanii wyborczej tematu kryzysu klimatycznego w ogóle nie ma, a jeśli jest, to tylko w taki instrumentalny sposób straszenia ludzi tą polityką klimatyczną. Czyli wychodzi się od takiego rozpoznania, że skutki katastrofy klimatycznej są z nami obecne już dzisiaj. W ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat one będą jeszcze bardziej widoczne w naszym codziennym życiu, a politycy nic z tym nie robią. Dlatego wybieracie takie formy protestu, które są odbierane przez opinię publiczną jako kontrowersyjne i bardzo często nieakceptowalne, żeby zwrócić uwagę polityków na te skutki katastrofy klimatycznej.

Oczywiście oni, myślę, nie robią tego dlatego, że naprawdę bardzo chcą żeby nie wiem, za 30 lat były setki tysięcy uchodźców i uchodźczyń na naszych granicach. Myślę, że robią to dlatego, że jest to w ich interesie tu i teraz i zapewnia im to lepsze wyniki w wyborach chociażby. No ale skutki są takie, że robimy politykę, która chociażby, jak już mówiłam o tych migracjach, spowoduje te bezprecedensowe migracje, a jednocześnie na przykład znosimy prawo do azylu. Wspomniałaś o strajku kobiet. To był największy protest w historii Polski po 1945 roku. W jednym momencie, jednego dnia 4 miliony osób demonstrowało na ulicach polskich miast, miasteczek, wsi.

Cała Polska wtedy demonstrowała przeciwko drakońskiemu prawu antyaborcyjnemu. Wy macie inną strategię. Wasze protesty też są głośne, natomiast nie mają takiego, nie zyskują takiego szerokiego poparcia społecznego, jak strajk kobiet. Strajk kobiet wychodził na ulicę i po prostu demonstrował, używając bardzo często niecezuralnych słów, wykrzykując różne również przekleństwa, ale nie dochodziło do takiej sytuacji, że na przykład coś było no niszczone w taki sposób, jak wy na przykład niszczycie pomniki. Nie niszczymy pomników. Oblewacie je farbą.

Ale jak to jest, że strajk kobiet, który domagał się legalizacji aborcji do 12 tygodnia, co jeszcze 10 lat temu wydawało się radykalnym postulatem, zdołał przekonać do siebie większość społeczeństwa, nawet 60% czy 70%... polskiego społeczeństwa jest za tym, żeby zmienić prawo antyaborcyjne, a wy działając konsekwencje od kilkunastu, kilkudziesięciu miesięcy nawet nie tyle nie przekonujecie do siebie ludzi, ale nawet zdrażacie na przykład lewicę. Myślę, że to jest jednak trochę tendencyjne pytanie, jak to jest, że zrażam do siebie ludzi, bo myślę, że na pewno nie zrażam do siebie wszystkich ludzi. A propos lewicy, to Magda Biejat na jednym ze swoich spotkań otwartych, czy konwencji, spotkanie otwarte to ma ostatnie pokolenie, na takich spotkaniach z wyborcami, z wyborczyniami, powiedziała, że nie pamiętam, jakich słów dokładnie użyła, ale że generalnie zgadza się z ostatnim pokoleniem, uważa, że jesteśmy potrzebni.

No bo co do tych klasycznych sposobów, które wymieniłeś chwilę temu, no to one, tak jak już wspominałam wcześniej, były próbowane przez kilkadziesiąt lat i możemy teraz wchodzić w długą dyskusję, dlaczego no nie wiem, w Sejmie Polskim nie ma wystarczająco dużej reprezentacji ludzi, którzy uważaliby zgodnie z prawdą, że po prostu stoimy na skraju zapaści klimatycznej i to jest po prostu w podstawowym interesie nas wszystkich, żeby przeprowadzić sprawiedliwą społecznie transformację energetyczną, która zapewni ludziom dobrobyt. Ale o transformacji energetycznej mówią absolutnie wszyscy politycy w Sejmie, tylko jedni mówią o tym, że ta transformacja ma iść w stronę węgla, tak mówią konserwatyści, a cała reszta, szczególnie rządzących plus Partia Razem, mówią o tym, że należy tę transformację energetyczną przeprowadzić w sposób jak najbardziej odpowiedzialny dla ludzi i dla natury.

Natomiast chciałabym jeszcze wrócić na moment do tego człowieka, do dłuższego pytania. Wróćmy. W jaki sposób chcecie przekonywać norm wersów? Tak. To, co chciałam powiedzieć, to jest to, że te metody wykorzystywane wcześniej, metody takie, że właśnie, nie wiem, kandydujesz w wyborach parlamentarnych, dostajesz się do Sejmu, przejmujesz władzę, oczywiście w demokratyczny sposób, no nie zadziałało się. To jest obiektywny fakt. Jest tak, że, nie wiem, w Polsce nie osiągniemy neutralności klimatycznej, na przykład... do tego czasu, który spowodowałby, że nie przekroczymy półtora stopnia ocieplenia. Jesteśmy też sygnatariuszem jako Polska porozumienia paryskiego, w którym obiecaliśmy, czy zadeklarowaliśmy się, że to się nie stanie. Jakby to się dzieje. Kryzys klimatyczny się dzieje.

Myślę, że tak nie jest, bo pierwsze, bardzo trudno byłoby nam, to tak powiem trochę cynicznie, ale myślę, że niestety tak jest. Bardzo trudno byłoby nam pogorszyć sprawę, biorąc pod uwagę, że na przykład ta dyskusja, o której mówiłeś o transformacji energetycznej w Sejmie jest na tak niskim poziomie, że lider wyścigu prezydenckiego mówi o tym, że... częścią bezpieczeństwa energetycznego Polski powinien być węgiel. To jedna rzecz. Druga jest taka, że raczej to, co widzimy, że już się dzieje, to na przykład do, widziałam jakiś czas temu, już dłuższy czas temu, w grudniu, kiedy były protesty na Wisłostradzie, materiał na przykład w TVN24, który jakby przyrównywał nasze protesty do protestów Greenpeace'u i zaczął wykorzystywać te protesty Greenpeace'u jako przykład dobrego protestowania, które nie zraża ludzi.

I to jest mega ciekawe, bo myślę, że jeszcze nawet rok czy dwa temu Greenpeace to też byli ci zli, więc raczej otwieramy więcej przestrzeni powiedzmy tym mniej kontrowersyjnym ruchom i generalnie dyskusji. o katastrofie klimatycznej jest więcej, co znowu pomaga każdemu, kto stara się cokolwiek zrobić w tej sprawie. Polska Agencja Prasowa, tak żebyśmy doprecyzowali naszym słuchaczom i słuchaczkom, co mówił Rafał Trzaskowski o węglu. Polska musi mieć atom i do momentu, gdy Polska wyjdzie z węgla, ten atom musi już stać, tak powiedział w niedzielę w Katowicach kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta. Wraz z rozwojem odnawialnych źródeł energii przejściowo używany musi być gaz.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.