O co chodzi Ostatniemu Pokoleniu
Arkadiusz Gruszczyński z "Gazety Wyborczej" rozmawia z Martyną Leśniak, politolożką i aktywistką Ostatniego Pokolenia, o głośnych i kontrowersyjnych akcjach prowadzonych przez tę organizację. Jaki jest ich cel? Jakie postulaty wysuwa Ostatnie Pokolenie? Czy formy protestu, które stosuje nie zrażają czasem społeczeństwa do całego ruchu ekologicznego?
No ale weźmy sobie poprawkę na to, że to są ludzie, którzy są gotowi na faktyczne wzięcie udziału w nieposłuszeństwie obywatelskim. To znaczy, oni zdają sobie sprawę z tego, że będą mandaty, że będą rozprawy. I dla mnie to jest jakieś sedno społeczeństwa obywatelskiego i demokracji. No a poza tym... Ja czuję, że wszyscy ci ludzie tak naprawdę robią pracę rządu za ten rząd, ponieważ ostatni raz jak sprawdzałam, no to bezpieczeństwo takie podstawowe ludzi w Polsce, to powinien być jakiś taki nadrzędny interes, czy nadrzędny cel w prowadzeniu polityki przez rząd, a sytuacja, w której... aktywnie napędzamy kryzysy, bo to nawet nie jest tak, jak rozmawialiśmy wcześniej, to właśnie używać takiego sformułowania i mi też się go zdarza używać, myślę, że rządzący nic nie robią w obliczu kryzysu, a oni jakby aktywnie inwestują grube pieniądze w to, żeby było gorzej.
Czyli inwestując w atom, inwestując w farmy wiatrowe na Bałtyku, czy w zeroemisyjne źródła energii. Z tego co mi wiadomo, to jedynymi kandydatami, kandydatkami na prezydenta, którzy mówią o sprawiedliwej transformacji energetycznej, takiej z jakąkolwiek realną, ale wciąż niewystarczającą osią czasu, są na przykład Adrian Zondberg i Magdalena Biejat, natomiast Rafał Trzaskowski czy Koalicja Obywatelska, ale teraz konkretnie powiem o Trzaskowskim, Słyszałam jego wypowiedź, czytałam o niej jeszcze właśnie z tej kampanii prezydenckiej, że węgiel zostanie z nami jeszcze przez dobre kilka lat i jest jakby jakimś fundamentem bezpieczeństwa naszego kraju, co jest dla mnie jakby absurdalną rzeczą do stwierdzenia.
Korki w Warszawie są cały czas z różnych powodów. Ale wciąż rozumiem, że wchodzimy trochę ludziom z butami w życie. Nie dla własnego interesu, tylko dla interesu tak samo ich, jak i nas. Natomiast... Dużo tej frustracji jednak będzie na przykład na Rafale Trzaskowskim, który jest prezentem tego miasta, powinien w jakiś sposób, no nie wiem, mieć taką demokratyczną kontrolę nad nim i na przykład poradzić sobie z tym, żeby nie było takich uciążliwych blokad. No i my chcemy tę frustrację... w jaki sposób faktycznie zinstrumentalizować tak, żeby na przykład Rafał Trzaskowski, który jednak jest blisko związany z rządzącą koalicją, zdecydowali się rozmawiać z nami o spełnieniu postulatów. I jeszcze jest jedna rzecz, że jakby poparcie dla ostatniego pokolenia i to, że można właśnie być sfrustrowanym metodami, z których korzystamy, to jest co innego niż poparcie dla postulatów i poparcie dla sprawy.
I to jest mega ciekawe, bo myślę, że jeszcze nawet rok czy dwa temu Greenpeace to też byli ci zli, więc raczej otwieramy więcej przestrzeni powiedzmy tym mniej kontrowersyjnym ruchom i generalnie dyskusji. o katastrofie klimatycznej jest więcej, co znowu pomaga każdemu, kto stara się cokolwiek zrobić w tej sprawie. Polska Agencja Prasowa, tak żebyśmy doprecyzowali naszym słuchaczom i słuchaczkom, co mówił Rafał Trzaskowski o węglu. Polska musi mieć atom i do momentu, gdy Polska wyjdzie z węgla, ten atom musi już stać, tak powiedział w niedzielę w Katowicach kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta. Wraz z rozwojem odnawialnych źródeł energii przejściowo używany musi być gaz.
Więc to faktycznie bardziej zniuansował ten obraz, ale mówił o tym, że węgiel przez te najbliższe lata będzie również wykorzystywany, dopóki nie będziemy mieć innych źródeł. pozyskiwania energii. Wspomniała się to już na koniec. Mogłabym jeszcze tylko to szybko skomentować, bo to też nie jest jedyna jego wypowiedź w tej sprawie, ale też wydaje mi się, że to jest po prostu tak, że w momencie, w którym koalicja obywatelska już rządząca od jakiegoś czasu nie działa w stronę tego, żeby faktycznie inwestować takie gigantyczne pieniądze w OZE i zmniejszać dopłaty do węgla przy jednoczesnym dialogu z górnikami i właśnie z sprawiedliwej zmianie tego sektora energetycznego, to mówienie o tym, że będziemy korzystać z węgla, dopóki nie będziemy mieć tych innych rzeczy, bez poważnych inwestycji w te inne rzeczy, no to jest takie samo jakby koło, z którego się nie da wyjść, bo my słyszymy to samo od kilkunastu lat.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.