Jutronauci: O przyszłości big techów za prezydentury Trumpa
Aleksandra Sobczak, wicenaczelna "Gazety Wyborczej", rozmawia z Janem Jęczem, analitykiem ds. gospodarki cyfrowej "Polityki Insight", o tym, jak wygrana Donalda Trumpa wpłynie na sytuację wielkich firm technologicznych, takich jak Meta, X czy Google. Jaka przyszłość czeka ich użytkowników? Czy amerykański prezydent może wpływać na europejskie regulacje? Więcej tekstów i rozmów o przyszłości znajdziesz w najnowszej edycji programu "Jutronauci": https://wyborcza.pl/jutronauci
To nie jest norma. W Stanach Zjednoczonych ta ochrona użytkowników usług cyfrowych jest pod wieloma względami dużo słabsza. I Donald Trump, a też może jeszcze bardziej osoby w jego otoczeniu, szczególnie Elon Musk i Vivek Ramaswami, To są postacie, które generalnie mają taką dość deregulacyjną agendę i wydaje się, że będą gotowe poświęcić ochronę właśnie konsumencką na przykład na ołtarzu wzrostu gospodarczego, jeżeli dojdzie do podejmowania tego typu decyzji. Wspomina Pan o tym, że Unia Europejska to jest w takiej awangardzie, jeśli chodzi o regulowanie big techów. No ale ja słyszę, że ten zapał unijnych urzędników może być osłabiony przez taką transakcyjność Trumpa, który być może postawi na szali w negocjacjach sprawy takie jak choćby NATO albo Cła, czyli te rzeczy, którymi najbardziej straszy Europę.
Natomiast to właśnie może napotkać opór Stanów Zjednoczonych i wtedy okaże się, w jaką stronę Komisja Europejska będą gotowe iść. Czy na to starcie, na ten kurs kolizyjny, czy jednak ku transakcjom i wykorzystać na przykład to widmo karna amerykańskie przedsiębiorstwa jako jakiś lewar w transakcjach ze Stanami Zjednoczonymi. To są dwa miejsca, gdzie oni mogą z tym lewarem przyjść, bo jedno to są politycy europejscy, no i tutaj mam nadzieję, że będzie jakaś asertywność. Natomiast ten drugi poziom, no to są politycy polscy, którzy przecież każde przepisy unijne muszą kiedyś implementować. No mówię kiedyś, no bo zwykle to trwa dosyć długo. Ostatnio czekaliśmy 3,5 roku na wdrożenie dyrektywy związanej z Big Techami, no teraz czekamy też od kilku miesięcy na kolejną.
Okazało się, że wybory ta ekipa przegrała. Na nowy zespół pod kierownictwem premiera Krzysztofa Gawkowskiego spadło nadrabianie tych zaległości legislacyjnych. Ta nowa ekipa przygotowała już projekt ustawy wdrażającej przepisy rozporządzenia aktu o usługach cyfrowych, to znaczy to jest rozporządzenie, więc ono jest bezpośrednio stosowalne w Polsce, natomiast mimo to trzeba też polskie prawo dostosować do tych unijnych przepisów, ale wciąż ten akt jest na etapie konsultacji, wciąż nie trafił jeszcze pod głosowanie, nie wiadomo tak naprawdę kiedy pod to głosowanie trafi, prawdopodobnie gdzieś w pierwszym kwartale przyszłego roku, więc to sprawia, że my wciąż tak do końca z tych przepisów aktu o usługach cyfrowych, które mają chronić polskich użytkowników internetu, przede wszystkim polskich użytkowników wielkich platform cyfrowych, bo to...
Więc tutaj Polska jest trochę na marginesie tej całej dyskusji, ponieważ... Nasze relacje z Big Techami, nawet jeżeli w deklaracjach ministerstwa są zdystansowane, są krytyczne, no to w sferze jakichś konkretnych postępowań na przykład polskich urzędów, czy angażowania się w ogólno-unijne inicjatywy walki z nadużyciami Big Techów, no to Polska jest raczej wycofana, raczej jest tutaj na marginesie. Unii Europejskiej, najsilniej w to angażuje się Irlandia. Z tego względu, że większość amerykańskich big techów to właśnie w Irlandii ma swoje europejskie siedziby. Żeby płacić niższe podatki. Tak, dokładnie.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.