Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Ile jest szoguna w "Szogunie"? (Gość: dr Jakub Karpoluk)

27.04.2024 ·1 godz 6 min

Rozmawiamy o serialu "Szogun" na Disney+, najnowszej adaptacji powieści Jamesa Clavella oraz o szogunach i ich wiernych wojownikach - samurajach. Radosław Czyż i Andrzej Kulasek z "Wyborczej TV" porównują dwie serialowe ekranizacje "Szoguna" - tę z 1980 roku i tę najnowszą. Z kolei gościem podcastu jest dr Jakub Karpoluk, japonista, filmoznawca, teatrolog i... aktor (występował w Japonii w teatrze no!), który pomoże nam prześwietlić finanse szoguna, opowie, czym się różni tachi od katany i wakizashi oraz dlaczego w Japonii nagle okazało się, że wszyscy są lub byli samurajami. Zapraszamy do słuchania tego i innych odcinków "Sobotniego seansu".

To jest 8.10. Podcast Gazety Wyborczej. W dzisiejszym odcinku o serialu Shogun, który bije rekordy oglądalności na świecie. Dzień dobry, tu Martyna Turska. Dzisiaj w weekendowym wydaniu polecam Państwu odcinek podcastu Sobotni Seans o serialu Shogun. Nowa adaptacja powieści Jamesa Clavela to widowisko, które wiernie pokazuje japońską kulturę i tradycję. Akcja dzieje się w szczególnym dla historii Japonii momencie, gdy państwo było kompletnie odcięte od świata. W tym tygodniu wyszedł ostatni odcinek tego serialu w platformie Disney+. Dobrego weekendu.

No, to jest pewnie dość wierna adaptacja tej powieści Jamesa Clavela, pod tytułem Siogun, zdaje się. Wszystko się zgadza. Pewnie też dość wiernie oddaje tą narrację przedstawioną w tym starszym serialu. Z Richardem Chamberlainem w roli... Istoshiro Mifune. Istoshiro Mifune w roli pana Toranagi i Williama Adamsa, tego tytułowego... A nie, tytułowy to jest Toranaga. Głównego bohatera, bo głównym bohaterem nie jest Siogun, tylko chyba ten pilot. Oni są, że tak powiem, można powiedzieć, pospołu są głównymi bohaterami. Ten pilot w powieści Clayvella i w serialu nazywa się John Blackthorne. Tak naprawdę to jest oczywiście William Adams, czyli Miura Andzin.

Tak, czyli tak naprawdę William Adams, a w książce i w serialach John Blackthorne. O tych zbieżnościach i różnicach prawdziwej historii z tą literacką i z tą serialową na pewno jeszcze porozmawiamy. W ogóle miałem pomysł na początek, żebyśmy w ogóle przywitali się, albo pierwsze tam parę minut rozmawiali tylko po japońsku. Ale to byłaby chyba zbrodnia nienawiści wobec narodu japońskiego. Znamy z historii, że to się źle kończy. A do sepuku mi się nie spieszy jeszcze. Natomiast chciałem przypomnieć taki fragment, który ostatnio, bo słucham sobie znowu tym razem w formie audiobooka książki Clavela. I przypomniała mi się taka scena...

Ale tym okrzykiem i pewnie pluskiem wody faktycznie pana jabło odsucił jakoś. I w serialu akurat tej sceny małej nie ma, natomiast już ta akcja ratunkowa jak najbardziej. I co mi się bardzo podoba, to to jak właśnie wchodzimy na chwilę w tej scenie w głowy tego samuraja, w głowę Yabu, w głowę Blackthorna i że nawet w ramach jednej sceny Clavel był w stanie z kilku różnych perspektyw, z kilku różnych punktów widzenia daną sytuację przedstawić. I w starym serialu, tym z lat 80., bardzo mi tego brakowało, że on był tak skupiony tylko na Blackthornie, na tej perspektywie obcego, który przyjeżdża do nieznanej krainy, a w nowym serialu to znowu jest.

że znowu jesteśmy zaproszeni do śledzenia tych intryg, w których Toranago uczestniczy, do tych kultury i obyczajów, którą na przykład wprowadza nas pani Mariko, czy ta postać gejszy i tak dalej, i tak dalej. Bo tu wychodzi tak naprawdę to, jak... Ogromny research Clavel zrobił, a teraz i twórcy serialu, bo musieli to też pokazać w medium wizualnym, żeby oddać jak najwierniej Japonię tego roku 1600. Chociaż jest to fikcja, ale bardzo blisko trzymająca się realiów. To prawda, zgodzę się, że ten... Szogun, którego my znamy, szogun, który powstał, którego my znamy w zasadzie lepiej troszeczkę, bo może nie tyle znamy, lepiej co znamy, widzieliśmy go już w całości.

Ten szogun od 1980 roku, który do Polski trafił pięć lat później, był taki bardzo zachodnio-centryczny, prawda? Tam rzeczywiście wszystko kręciło się wokół Richarda Chamberlaina w roli Johna Blackthorna. On był tym kołem zamachowym, on był tą siłą sprawczą, on był tą centralną postacią. To on się zmagał z jezuitami, to on romansował z panią Mariko, to on poznawał te obyczaje i kulturę Japonii, a wszystko inne, nawet ten legendarny Toshiro Mifune jako Toranaga. W roli pana Toranagi byli gdzieś tam tak jakby... tłem, a przecież nawet sam tytuł powieści Clavela, czyli Szogun, nawiązuje nam do i pokazuje nam wyraźnie, kto jest tutaj głównym graczem, który rozgrywa też samego Blackthorna, czyli Yoshi Toranaga, Vel, tak naprawdę luźno, oczywiście inspirowany, ale jednak wyraźnie inspirowany postacią Tokugawy i Yasu.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.