Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Ile jest szoguna w "Szogunie"? (Gość: dr Jakub Karpoluk)

27.04.2024 ·1 godz 6 min

Rozmawiamy o serialu "Szogun" na Disney+, najnowszej adaptacji powieści Jamesa Clavella oraz o szogunach i ich wiernych wojownikach - samurajach. Radosław Czyż i Andrzej Kulasek z "Wyborczej TV" porównują dwie serialowe ekranizacje "Szoguna" - tę z 1980 roku i tę najnowszą. Z kolei gościem podcastu jest dr Jakub Karpoluk, japonista, filmoznawca, teatrolog i... aktor (występował w Japonii w teatrze no!), który pomoże nam prześwietlić finanse szoguna, opowie, czym się różni tachi od katany i wakizashi oraz dlaczego w Japonii nagle okazało się, że wszyscy są lub byli samurajami. Zapraszamy do słuchania tego i innych odcinków "Sobotniego seansu".

Chyba. No, czyli to trochę tak idzie wbrew temu zakazowi podróży, który tak lansowali. Troszkę tak to wygląda, jakbyśmy film o Mazowszu nakręcili na Podhalu, ale... Ale jest dobrze, generalnie jest dobrze. Wróćmy sobie do samurajów, bo samuraj miał mnóstwo powinności i zobowiązań, no głównie wobec, w zasadzie wobec swojego dajmy, wobec swojego lorda. Jego tak jakby życiem kierował, przynajmniej samuraj powinien kierować się zasadami kodeksu Bushido. To też pewnie sobie zaraz powiemy, co to było, bo Bushido nigdy nie zostało spisane, prawda? To było na zasadzie jakichś ustnych tradycji. Tak, to jest taki rodzaj etosu, prawda?

Co wypada, co nie wypada. Były te dokumenty, które Bakfu, takie kodeksy spisane. zbiory praw dla samurajów, czyli te busi czy buke shohatto, a sam busido, czyli ta droga samuraja, no to jest taki etos, ale on już na pewno nie był za czasów Tokuga Ueyasu werbalizowany, bo przecież ci panowie feudalni robili takie rzeczy, że notorycznie się zdradzali i ukłamywali i tak dalej, i tak dalej, no bo musieli wszystko wywalczyć z mieczem w garści i na koniu. Więc o jakiej wierności to mówimy? Wierność się nie opłacała jeszcze Tokugawie. Później jak już został się górem, to zaczęła się opłacać. No tak, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Czyli mamy te powinności, ale też Samurajowie mieli...

Natomiast ty nie spodziewasz się, żeby kino samurajskie mogło liczyć na taki renesans w najbliższym czasie? Albo już nie chcą tego? Jak w ogóle dzisiaj wygląda? Myśmy sobie rozmawiali tutaj przed nagraniem i trochę mi mówiłeś, że We współczesnym społeczeństwie japońskim ten etos samurajski, ten kodeks Bushido generalnie nie egzystuje. Także zapytany Japończyk przez nas dzisiaj na ulicy o samurajów i o ten czas zrobiłby jakieś wielkie oczy. Powiedziałby, że trochę tak jakbyśmy zagadywali Polaków o etos Zawiszy Czarnego. O etos Zawiszy Czarnego albo Andrzeja Kmicica. Z dwojga zawiszę czarnego, prawda? Kmicic miał ciemny epizod.

Większość, że to jest jednak posłowskie 5%. Ale nagle wszyscy. I w tym Japończycy są bardzo podobni do Polaków. Polacy do Japończyków. No i to jest taka nostalgia, prawda, za czasami wielkich bohaterów i wielkich czynów bohaterskich, honoru i tak dalej, i tak dalej. No ale oczywiście dzisiaj ten kodeks Bushido, który zresztą, tu masz Hagakure ukryte w listowiu, ten utwór literacki z wieku XVIII, z pierwszej połowy wieku XVIII, który też nie jest w zasadzie taką wykładnią, tylko to są takie... Przypowiastki różne. Przypowiastki o tym, jak się szlachcic powinien prowadzić. Tak, na przykład jest bardzo ciekawy ustęp o tym, co zrobić, żeby nie ziewać przy stole. No tak, wiadomo. Niegrzecznie. Niegrzecznie jest, więc jest tam te wszystkie, taka etykieta samurajska i takiego arystokratyczne jest tam zawarta.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.