Duży Format: 400 tysięcy dziadków z Wehrmachtu
Gościnią Aleksandry Zbroi jest Stasia Budzisz, autorka książek "Pokazucha. Na gruzińskich zasadach" oraz "Welewetka. Jak znikają Kaszuby". Pretekstem do rozmowy jest jej reportaż opublikowany w Dużym Formacie, o losie Kaszubów wcielanych do armii niemieckiej podczas II wojny światowej. Stasia opowiada o doświadczeniu jej własnej rodziny pochodzącej z Kaszub oraz odnosi się do głośnej gdańskiej wystawy "Nasi Chłopcy". Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Był to taki statement polityczny. Wykorzystywany przecież w ostatnich wyborach również. Absolutnie tak, ale nie poszła za tym opowieść. Tak, nie poszła za tym opowieść. Bardzo szkoda. Ale być może było na nią za wcześnie. Chociaż szkoda, bo też 20 lat to jest strasznie dużo i dzisiaj już właściwie możemy opierać się w opowiadaniu tylko i wyłącznie na potomka. Ale zaczekaj, zanim powiemy o recepcji. Czego ty, Stasia Budzisz, uczyłaś się w szkole o historii twojego regionu? Niczego. Niczego. Tak naprawdę cała historia, no przypomnij sobie kurs historii w szkole podstawowej, w szkole średniej. Ja nawet nie doszłam do II wojny światowej. No dobrze, no to doszłaś do tego, co się wydarzyło po pierwszej, czyli... Tak. Wielki powrót Polski nad morze i chrzest. Dokładnie tak. 1920.
Dziękuję, do widzenia, do swidania, jakby się powiedziało po rosyjsku. I to by było na tyle, o czym się uczyło w szkole, w kursie historii Polski, jeżeli chodzi o Pomorze. Zobacz, ja zawsze przytaczam tę anegdotę, ponieważ ja oprócz filologii polskiej, gdzie był kurs jeszcze historii Polski po prostu, w ramach studiów, skończyłam jeszcze filologię rosyjską, gdzie był kurs historii Rosji. I podczas tej historii Rosji, która była fascynująca, naprawdę, absolutnie to było fascynujące, czytam sobie podręcznik do historii Rosji, który napisał Bazylow, to są takie dwa tomy, strasznie nudne to jest, ale generalnie czytam, bo tak. I czytam sobie o Katarzynie Wielkiej. No i czytam, że ta Katarzyna Wielka była Niemką.
W ostatniej. W ostatniej sali i przeczytam Państwu trzy. Dziadek żony zginął we Włoszech w 1945 roku jako sanitariusz Wehrmachtu. Dwa. Dziadek mego męża został również siłą wcielony do Wehrmachtu, a był mieszkańcem Wielkopolski. Przyznam, że zdziwiłam się. To jest właśnie skala mojej niewiedzy. Ale wiesz, tutaj taki mały przepis zrobię, ponieważ na Śląsku i na Pomorzu byli tacy namiestnicy NDSDAP w tych regionach, którzy rzeczywiście wzięli sobie do serca ten rozkaz Himmlera, który mówił o podpisywaniu Volkslisty. Wielkopolska też do tego należała, natomiast tam ichniejszy namiestnik nie był aż tak skrupulatny w egzekwowaniu podpisów. Trzeci list. Jaka wielka szkoda, że tajemnica jaką stworzono po wojnie o służbie mojego dziadka nie pozwoliła mi poznać tak ważnego fragmentu jego życia.
Wydaje mi się, że u jakiejś części ludzi na pewno część ludzi przestała się bać. Natomiast ja myślę, że my w pierwszej kolejności powinniśmy przestać się wstydzić. To jest pierwsza rzecz, bo tam nikt nie poszedł dobrowolnie. Albo dobrze, może nie nikt, bo to jest też wielki kwantyfikator. W większości ci ludzie nie poszli do tego wojska dobrowolnie. Więc mamy się naprawdę wstydzić zbrodni wojennej, która została dokonana na nas. Bardzo dobra puenta. Stasiu, dziękuję za rozmowę. A Państwu polecam kontakt z autorką, jeśli mają Państwo historię osób, waszych przodków, którzy walczyli w Wehrmachcie, na Mazurach, w Armii, Śląsku, Pomorzu, Wielkopolsce i tak dalej. Każdy, kto chciałby się podzielić swoją rodzinną historią ze Stasią Budzisz, proszony jest o kontakt mailowy stasia.budziszmaupa.gmail.com Ja nazywam się Aleksandra Zbroja.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
zagłosuj na książkę i napisz swoją recenzję
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„zagłosuj na książkę i napisz swoją recenzję"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.