Czym może nas zaskoczyć operowy Sopot?
Anna S. Dębowska rozmawia z Tomaszem Koniecznym, światowej sławy bas-barytonem, dyrektorem artystycznym Baltic Opera Festival. Opera Leśna w Sopocie znana jest głównie z festiwalu piosenki i mało kto kojarzy to miejsce z festiwalem operowym. Nasz gość opowiada o fascynującej historii Opery Leśnej oraz o rozpoczynającym się w niej 20 lipca operowym wydarzeniu. Więcej podcastów na https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Wykonałeś ten wysiłek, no takiego stworzenia od zera festiwalu operowego i nie było to łatwe. To nie było łatwe i to cały czas jest dość trudne, muszę powiedzieć. Natomiast ten występ w 2009 roku, on pokazał mi, jak wspaniała to jest akustyka. I ja nie miałem wtedy żadnych ambicji, żeby cokolwiek organizować. Przeciwnie, moja kariera wtedy nabierała tempa. Ja byłem wówczas już po moim debiucie w Operze Wiedeńskiej w partii Albericia w Nowym Ringu. Jak wtedy powiedział Johan Holländer, ówczesny dyrektor, the star was born. I rzeczywiście potem ta kariera nabrała ogromnego tempa, więc ja kompletnie nie myślałem o tym, żeby zajmować się organizacją jakichś imprez kulturalnych.
No ja nie mogę... Bardzo mi miło. Tak, to jest dość duże szaleństwo i ja rzeczywiście bardzo często zastanawiam się nad tym, czy aby na pewno jestem właściwą osobą, która powinna się festiwalem operowym na północy Polski zajmować. Moja misja polegała głównie na tym, żeby pokazać, że to jest możliwe i myśmy to w 2023 roku z takim dużym przytupem pokazali, że to jest możliwe, że jest zainteresowanie świata. Przyjechała prasa z całego świata wówczas, niemieckojęzyczne gazety takie jak Die Welt, Die Presse, Tagesspiegel. Ale też The Times na przykład. Był z nami The Times z Londynu, był z nami bardzo wiele różnych blogów operowych, muzycznych, ważnych.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.