Czym może nas zaskoczyć operowy Sopot?
Anna S. Dębowska rozmawia z Tomaszem Koniecznym, światowej sławy bas-barytonem, dyrektorem artystycznym Baltic Opera Festival. Opera Leśna w Sopocie znana jest głównie z festiwalu piosenki i mało kto kojarzy to miejsce z festiwalem operowym. Nasz gość opowiada o fascynującej historii Opery Leśnej oraz o rozpoczynającym się w niej 20 lipca operowym wydarzeniu. Więcej podcastów na https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Wykonałeś ten wysiłek, no takiego stworzenia od zera festiwalu operowego i nie było to łatwe. To nie było łatwe i to cały czas jest dość trudne, muszę powiedzieć. Natomiast ten występ w 2009 roku, on pokazał mi, jak wspaniała to jest akustyka. I ja nie miałem wtedy żadnych ambicji, żeby cokolwiek organizować. Przeciwnie, moja kariera wtedy nabierała tempa. Ja byłem wówczas już po moim debiucie w Operze Wiedeńskiej w partii Albericia w Nowym Ringu. Jak wtedy powiedział Johan Holländer, ówczesny dyrektor, the star was born. I rzeczywiście potem ta kariera nabrała ogromnego tempa, więc ja kompletnie nie myślałem o tym, żeby zajmować się organizacją jakichś imprez kulturalnych.
Ja jestem pewien, że będzie. Jestem pewien, że będzie. Będzie. Znakomicie. To weźmiemy autograf. Proszę Państwa, na finał festiwalu 24 lipca latający Holender Ryszarda Wagnera będzie to przypomnienie inscenizacji ubiegłorocznej w reżyserii Barbary Wiśniewskiej, ale tym razem partię tytułową wykona nasz gość dzisiejszy Tomasz Konieczny, basbaryton. Bardzo dziękuję. Bardzo się cieszę. Bardzo dziękuję za rozmowę i zapraszam serdecznie do Sopotu od 20 lipca do 24 lipca. Dziękuję i zapraszam serdecznie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.