Mentionsy

Ziemia zbyt obiecana
Ziemia zbyt obiecana
26.05.2025 12:08

Odcinek 6: Icchak Rabin, Jaser Arafat i Porozumienia z Oslo

W tym odcinku Ziemi Zbyt Obiecanej, Konstanty Gebert cofa nas do przełomowego momentu w historii Bliskiego Wschodu — do czasu, gdy powstawały Porozumienia z Oslo. Jednak nie po to, by analizować ich treść, ale by przyjrzeć się ludziom, którzy stali za ich podpisaniem. To właśnie relacje między Icchakiem Rabinem a Jaserem Arafatem, ich osobowości, kalkulacje, wahania i decyzje, zaważyły na tym, jak kształtował się jeden z najbardziej kontrowersyjnych procesów pokojowych XX wieku. 

Kim byli Icchak Rabin i Jaser Arafat, zanim podali sobie ręce na trawniku Białego Domu? Co ich dzieliło, a co pozwoliło im rozmawiać mimo ogromnego braku zaufania? I czy ich osobiste decyzje miały większe znaczenie niż same ustalenia dokumentu, który podpisali? 

To historia o liderach, którzy musieli wybierać między pragmatyzmem a politycznym przetrwaniem — i o tym, co zostało z ich dziedzictwa. 

Wspieraj nas na Patronite:
➡️ www.patronite.pl/ziemiazbytobiecana

Posłuchaj najnowszego odcinka:
⭐ Spotify – https://spoti.fi/3yfxnFv
⭐ Apple Podcasts – https://apple.co/3ISwbNh
⭐ YouTube – https://youtube.com/@ZiemiaZbytObiecana

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Porozumienia"

Porozumienia z Oslo podpisane na trawniku Białego Domu w Waszyngtonie 26 września 1993 roku przeszły do historii jako jeden z najbardziej niezrealizowanych układów międzynarodowych,

Te porozumienia zostały podpisane, wszyscy trzej wstali i wtedy Clinton, wyższy o głowę od obu pozostałych dwóch mężczyzn, objął ich obu, tym samym zwracając ich w sposób naturalny ku sobie i wtedy...

I to Peres na własną rękę, nie informując o tym Rabina, wszczął tajne negocjacje w Norwegii, stąd nazwa Porozumienia z Oslo, chociaż podpisane zostały w Waszyngtonie, które właśnie do tych porozumień doprowadziły.

Być może to zresztą sprawiło, że porozumienia z Oslo były możliwe.

Musieliby, gdyby przyjrzeli się rzeczywistości, stwierdzić, że te porozumienia właściwie nie mają szans.

I tak jak w innych emigracjach palestyńskich chętnie polowano tam na zdrajców, a zdrajcą był każdy, kto uważał, że walka zbrojna nie ma sensu i należy szukać jakiegoś politycznego porozumienia z Izraelczykami.

Można sobie wyobrazić, że udałoby im się zmusić Izraelczyków do negocjacji i do zawarcia jakiegoś porozumienia 10 lat wcześniej niż to się stało.

Ale z punktu widzenia izraelskiego na szczęście do niczego takiego nie doszło, bo OWP wysłała Nusejbemu list-pułapkę, który mu się rozerwał w rękach i Salim Nusejbe od tej pory przestał się wypowiadać publicznie na tematy palestyńskie, no aż do epoki po porozumieniach z Oslo.

Porozumienia miały poparcie połowy posłów w Knesecie i połowy społeczeństwa izraelskiego.

To, że Arabowie głosowali za Porozumieniami, było dla izraelskiej prawicy koronnym dowodem zdrady Rabina, tak jak to, że mniejszości narodowe w polskim Sejmie głosowały za Narutowiczem, było dla polskiej prawicy ponad pół wieku wcześniej koronnym dowodem zdrady Narutowicza i obaj za tą zdradę zapłacili cenę najwyższą zamordowani przez nacjonalistycznych morderców.

Hamas zaś zareagował na Porozumienia tym, co umiał robić najlepiej, czyli wysadzając się w powietrze, w izraelskich autobusach, na ulicach, w kawiarniach, przed szkołami, przed dyskotekami, udowadniając Izraelczykom, że to, co obiecywali im ich przywódcy, pokój za ziemię, jest oszustwem.

Rabin wiedział, że bez porozumienia z Izraelczykami Arafat przepadł i być może OWP też przepadło.

Zarazem wiedział, że Izraelczycy bez porozumienia z Palestyńczykami są skazani na nieustannie pogłębiający się konflikt bez żadnych nadziei i perspektyw.