Mentionsy
prof. Antoni Dudek – „Polska megalomania kontra mikromania” – #109
Prof. Antoni Dudek, historyk i politolog, zdradza, dlaczego Jarosław Kaczyński nazwał go przedstawicielem polskiej mikromanii. Nasz gość twierdzi, że bardzo mu się podoba polska mikromania, bo polska megalomania doprowadziła do setek tysięcy ofiar. I jeśli prezes Kaczyński tego nie rozumie, to jest zagubionym dzieckiem w świecie geopolityki. Profesor Dudek przyznaje, że nie uważa się już za symetrystę. Mimo to jest zdania, że należy uznać neo-sędziów oraz sukcesywnie obsadzać wakaty w Trybunale Konstytucyjnym. Nasz gość przewiduje, że jeśli Donald Tusk pozostanie na czele Koalicji Obywatelskiej, obecnie rządzący przegrają kolejne wybory. Natomiast z Radosławem Sikorskim w roli premiera szanse na lepszy wynik KO byłyby większe. Ponadto Sikorskiemu byłoby łatwiej dogadać się ze Sławomirem Mentzenem, próbując zapobiec powstaniu koalicji PiS-u z Konfederacją. To jednak nie wszystko, bo z tej rozmowy dowiecie się także, co prof. Antoniego Dudka na zawsze wyleczyło z aspiracji politycznych.
Szukaj w treści odcinka
Szczegóły znajdziecie w opisie tego odcinka.
Natomiast oczywiście tak, należę do elity intelektualnej z racji tego, że jestem profesorem, że napisałem ileś książek, które ktoś przeczytał.
Są też tacy, którzy piszą książki, które nie są specjalnie czytane, no moje małe to szczęście, że ktoś tam je przeczytał, były dyskutowane, więc w tym sensie jestem w mediach bardzo obecny, więc tak, należę do czegoś, co się nazywa elitą intelektualną i rzeczywiście, zważywszy na to, jakie sympatie dominują u większości tej elity, bo nie u całej,
o co jestem nieustannie oskarżany, że jakżeż ja mogłem napisać pozytywną recenzję panu Nawrockiemu.
Karol Nawrocki napisał swoją pracę o opozycji w Elblągu, która nie jest żadnym przełomowym dziełem w historiografii.
Ja do końca nie mogę zrozumieć, kto im tam pisał te recenzje, jak wyglądała obrona tej pracy doktorskiej.
I to było najbardziej widoczne za pierwszych rządów PiSu.
A mianowicie za pierwszych rządów PiSu w latach 2005-2007 był poważnie rozpatrywany projekt utworzenia nowego uniwersytetu w Polsce, gdzie ściągnięto by wszystkich tych profesurę o prawicowych poglądach.
I inna rzecz, że w jakiejś tam wersji to wróciło jako tak zwana Akademia Kopernikańska za drugi rządów PiSu, co miało być przeciwwagą dla Polskiej Akademii Nauk.
Ponieważ uznano, że panu nie można zlikwidować, a nie można go też podbić, bo w środowiskach naukowców Polskiej Akademii Nauk PiS nie jest zbyt popularny, to trzeba stworzyć alternatywę dla panu w postaci Akademii Kopernikańskiej.
Wyglądało to dość mizernie, jak patrzę po ośmiu latach, jak to kreowanie tej pisowskiej, czy około pisowskiej elity wygląda, to nędznie.
doktora Szarka, też kolejnego pisowca, no to wygląda wszystko mizernie, jak się spojrzy na to, jak ci najlepsi historycy odchodzili na przestrzeni tych dwóch kadencji, tych dwóch pisowskich prezesów z IPN-u, albo byli wyrzucani, jak ci ich następcy niewiele potrafili wyprodukować, niewiele potrafili napisać rzeczy sensownych, ważnych, które byłyby istotne, no to widać pewien upadek na tym przykładzie.
No taką, powiedziałbym, prymitywną propagandą historyczną w rodzaju tego nieszczęsnego kultu żołnierzy wyklętych, co jest absurdalne, bo to się ma nijak do nawet tej takiej, powiedziałbym, ogólnej narracji PiS-u, dlatego że jeśli się chce rzeczywiście budować naród żołnierzy, to trzeba pokazywać zwycięzców, a nie przegranych desperatów, którzy...
Więc dlatego ja na przykład w 2018 roku byłem w szoku, jak zobaczyłem, że głównym bohaterem rządu PiS-owskiego w okresie stulecia niepodległości nie są legioniści, o których można różne rzeczy mówić, bo mówię o legionistach Piłsudskiego, ale w końcu ich sprawa zwyciężyła.
Jest to absurdalne, ale to pokazuje, jakoś tłumaczy tą narrację właśnie, dlaczego ci żołnierze wyklęci tacy byli fantastyczni z punktu widzenia rządów PiSu.
polityków Kazimierza Ujazdowskiego, no, którzy nie byli w stanie, chociaż byli wiceprezesami PiSu, nie byli w stanie, to w czasach, kiedy tych prezesów, wiceprezesów nie było jedenastu, po trzech, oni się punktowali, tak, dokładnie, oni wszyscy zostali, tak, oni zostali wypchnięci przez Kaczyńskiego, no, z obawy, że mogą mu zagrozić w kontroli nad partią,
Bo w PiS-ie jest bardzo zabawne, jak tam prezes czasem podkreśla, że tutaj to nie on osobiście, tylko komitet polityczny PiSu, czy prezydium komitetu politycznego coś tam przedyskutowało.
No ale przecież dzisiaj zapytajmy kogokolwiek w PiS-ie, czy naprawdę uważa, że o decyzji o tym, że Karol Nawrocki będzie kandydatem PiSu na prezydenta podjął ktoś inny niż Jarosław Kaczyński.
Tu możemy mieć pewną niespodziankę, ale to dopiero jak PiS wróci do władzy.
Bo ja mam wrażenie, że Nawrocki chce być patronem i szefem wielkiego obozu polskiej prawicy pisowsko-konfederackiego.
W związku z tym on będzie musiał jakoś tam nakłonić do współpracy, a być może nawet do podporządkowania i liderów Konfederacji, i liderów PiSu.
różne zniszczone przez PiS instytucje.
Natomiast pozostali prezydenci, no mamy Lecha Kaczyńskiego, którego ja mam krytyczny stosunek, ale paradoksalnie nie za to, za co ma większość ludzi, bo większość ludzi ma tam do niego pretensje, większość z tej strony antypisowskiej, że legitymizował różne działania rządu Marcinkiewicza, a później zwłaszcza Kaczyńskiego, że tam wspierał różne kampanie swojego brata.
bo to akurat była, powiedzmy, taka symbolicznie ważna, ważny gest, który Kaczyńskiemu zostanie, choć nic z niego nie wynikało, bo to nie on zatrzymał, jak to pisowska legenda powiada, te czołgi rosyjskie idące na Tbilisi, to nie ten wiec z udziałem Lecha Kaczyńskiego zatrzymał, tylko prezydent Sarkozy, który był wtedy przewodniczącym Radę Europejską, jakby Francja przewodziła Unię Europejską, była prezydencja francuska i przyleciał z Moskwy z warunkami od Putina.
Dlatego między innymi jestem taki krytyczny wobec tego, jakby tej pisowskiej megalomanii.
co nam już Mickiewicz opisał.
Właśnie jakiegoś słynnej wypowiedzi, no to niestety nie, natomiast jest ilość gaf, które Komorowskiemu zostały zapamiętane i były później obśmiewane permanentnie przez zwłaszcza pisowców, generalnie jego krytyków, już nie chcę tam jego bigosowania przy Obamie, prawda, który nie wiedział o co chodzi i tych innych różnych wpisów nieszczęsnych z błędami ortograficznymi w różnych księgach.
Znaczy mówiąc inaczej, w tej pierwotnej wersji rola prezydenta była kompletnie wyeliminowana, za to rola ministra sprawiedliwości, który był zarazem w koncepcji, jest ciągleżą pisowskim prokuratorem generalnym, była ogromna.
Ważne, że było kilka takich bardzo ważnych momentów, kiedy te skłonności PiSu do centralizacji takich quasi autorytarnych rządów zostały przez Dudę zatrzymane i ja mu to będę pamiętał.
w wsparciu dla Ukrainy, uważam, że to było w interesie Polski i wtedy tak uważałem i dalej tak uważam, co nie znaczy oczywiście, że wszystko w relacjach z Ukraińcami zrobiliśmy dobrze, nie, popełniliśmy błędy, ale to właśnie o to oskarżam mniej Dudę, a bardziej cały obóz pisowski, który najpierw poszedł w takim ślepą miłością do Ukrainy, a później nagle ta miłość zamieniła się w niechęć, jak się zorientowali, no na przykład, że popełniono błędy, jeśli chodzi o...
relacje rolnicze i ta ukraińska żywność zalała polskie rynki i nagle PiS zobaczył, że traci wyborców wśród rolników.
Znaczy sprawa ukraińska i polityka PiS-u wobec Ukrainy jest taką kwintesencją tego, czego wielu ludzi nie potrafi zrozumieć, że Kaczyński jest zdolny do zwrotów bardzo gwałtownych, jeżeli tylko widzi, że jego interes polityczny na tym traci.
czwartym roku, czyli właśnie mniej więcej od roku 20 do 24 panowie się w ogóle nie spotkali, chociaż była to druga połówka rządów PiSu.
Bo my mamy dalej ten zapis, tylko że on nic w praktyce nie znaczy.
Natomiast, no, myślę, że to będzie znowu okres przejściowy do wyborów parlamentarnych i albo te wybory parlamentarne przyniosą zwycięstwo Konfederacji PiSu i mówię o tym jako o realnej perspektywie po to, żeby ona się nie ziściła, ale ona jest na dziś... No ale teraz tak to wygląda.
Tak, centrum się zapada i ja na to obserwuję z ogromnym niepokojem, dlatego, że tak naprawdę to była ostatnia szansa, ciągle jest, ale niewielka, na jakiś bufor między PiS-em a Platformą, gdzie narastają właśnie takie tendencje kompletnie naiwne moim zdaniem, że da się tą drugą
stronę kompletnie anihilować, zmarginalizować, wyeliminować, podczas gdy, no, trzeba powiedzieć jasno, to, co dzisiaj uosabia PiS i Platforma, to jest pogląd dwóch trzecich Polaków łącznie.
Zresztą tego typu słyszałem po stronie pisowskiej wypowiedzi, że jeśli Nawrocki przegra, to będzie koniec Polski, już za dwa lata nie będzie Polski.
My do końca nie wiemy, jak bardzo nasz porządek świata zostanie zmieniony i teraz już nie mówię tylko o walce PiSu z Platformą, czy nawet liberalizmu z konserwatyzmem, tylko w ogóle cywilizacja ludzka jak bardzo może być zmieniona w ciągu najbliższych kilku lat za sprawą
ewentualnych zmian w Sejmie w następnej kadencji, bo PiS dotąd twierdzi, że ten Trybunał jest całkowicie w porządku.
Natomiast nie kryję, że ja bym tutaj do tego dopisał tą koncepcję, której akurat profesor Marczak nie był zaangażowany, ale ja byłem.
dawniej, ale zapewniam was, że gdybyśmy mieli jego dziennik czynności, to byśmy zobaczyli, jak tam permanentnie najwięcej czasu mu zajmują wizyty delegacji terenowych PiSu z donosami, z hołdami i tak dalej.
Ale bez głosów PiSu by nie został wybrany na prezesa.
Że dziennik pisze, tak?
Później mieliśmy albo do czynienia z reformą systemu emerytalnego, kierunek był słuszny Tuska, tylko że sposób jej przeprowadzenia był taki, że tylko pomógł PiSowi wrócić do władzy.
Znamienne, że PiS, co to gadał o 300 tysięcy armii, nigdy się nie ośmielił wrócić do powszechnych, nawet nie mówię powszechnego poboru, ale nawet do ćwiczeń, do szkoleń.
Reforma systemu podatkowego w wykonaniu Morawieckiego, słynny Polski Ład, niewątpliwie zaszkodziła PiSowi i przyczyniła się do porażki w 2023 roku.
Fenomenem jest to, że Niemcy są już od dłuższego czasu w recesji, a my ciągle mamy dość dobry wzrost, chociaż teoretycznie powinniśmy byli jako ten poddostawca, co się zresztą utrwaliło za rządów PiSu, to zawsze prezesowi Kaczyńskiemu to wytykam, że tyle gada, gadał się o tym zagrożeniu niemieckim, ale nie uwolnił polskiej gospodarki od tej niemieckiej zależności potężnej.
Polecam wszystkim moją książkę, od Mazowieckiego do Suchockiej, ja tam szczegółowo opisuję, jak to właśnie rząd Mazowieckiego i rząd Bieleckiego próbował tam od Niemców coś uzyskać.
Fundacja z jednej strony finansowała badania właśnie nad niemiecką okupacją w Polsce, żeby finansowała różne upamiętnienia w rodzaju tego nieszczęsnego pomnika, czego Niemcy ciągle w Berlinie nie są w stanie zbudować, na razie kamień postawili, teraz prawidłowska prawica z ekpistego kamienia.
Powołuje się na Pileckiego, że Pilecki w swoim raporcie... Jak jest mu wykazane, że jednak Pilecki o tym pisał w tych raportach jeszcze porządzanych w czasie okupacji, to już Braun to ignoruje.
Moim zdaniem uzyska gorszy, tylko nie wiem o ile gorszy, a w związku z tym prawdopodobieństwo koalicji PiSu z Konfederacją znacząco rośnie.
I to jest, bo proszę zwrócić uwagę, że to jest pewna perspektywa, bo widać wyraźnie, że narasta spór między Konfederacją a PiS-em.
Bosak nie widzi tak naprawdę alternatywy dla koalicji z PiS-em, a Mencen się zachowuje tak, jakby widział.
A to daje pewną szansę na nieco inną konfigurację, mówiąc wprost, na zablokowanie powrotu PiSu do władzy, bo to się do tego sprowadza.
Stawił Beatę Szydło i to moim zdaniem z całą pewnością pomogło PiSowi uzyskać lepszy wynik, choć rzeczywiście nikt nie pomógł im wtedy tak jak Miller z Palikotem, z tym swoim
Zandberg, cała ta konfiguracja na Lewicy, już nie chcę w to wchodzić, ale finał był taki, że mając 37,5% głosów PiS miał samodzielną większość w Sejmie.
Czy ona, jak mówię, powstanie tego, nie wiem, może nie powstanie i wtedy PiS i Platforma będą zachwycone, bo to dla nich jest zawsze zagrożenie, powstanie czegoś takiego.
Chociaż ja symetrystą już właściwie nie jestem, ja uważałem się przez jakiś czas za symetrystę, ale powiedziałbym, że wystawienie przez PiS Karola Nawrockiego sprawiło, że ja się za symetrystę nie uważam.
To znaczy, że człowiek z taką biografią został prezydentem z ramienia PiSu, a PiS to uważa jeszcze za wspaniałe dokonanie i uratowanie Polski.
Ale to dla niektórych i tak nie jest oczywiste, że ja nie jestem po stronie pisowskiej, bo i tak jestem gdzieś tam ciągle jako kryptopisowiec piętnowany, zwłaszcza z uwagi na moją krytykę, tym razem Donalda Tuska.
Tak, tak, bo ja uważam, że Donald Tusk swoją złą polityką w czasie swoich pierwszych rządów utorował PiS-owi drogę do władzy.
która wyniosła PiS do władzy po prostu.
A to by wystarczyło, dlatego że nie byłoby tych wszystkich szaleń z wpisu pierwszej kadencji, które były bardzo mocne, gdyby był prezydent Komorowski w drugiej kadencji.
Ostatnie odcinki
-
Yanek Świtała – „Polska widziana z karetki” – #123
18.02.2026 14:00
-
Rafał Michalski – „Czy Ameryka rozpada się od ś...
04.02.2026 14:00
-
Prof. Hieronim Grala – „Gdzie jest to obiecane ...
21.01.2026 14:00
-
Adam Jarniewski – „Po co Trumpowi Grenlandia?” ...
07.01.2026 14:00
-
Miłosz Brzeziński – „Co jest domeną ludzi mądry...
26.12.2025 14:00
-
Witold Jurasz – „Czy Europa jest tak słaba, jak...
19.12.2025 14:00
-
ppłk Maciej Korowaj – „Możemy wygrać konflikt n...
12.12.2025 14:00
-
Dr Mateusz Piątkowski – „Po co Trumpowi Wenezue...
26.11.2025 14:00
-
prof. Bogdan Góralczyk – „Czy Chiny nas zdominu...
12.11.2025 14:00
-
Zbigniew Parafianowicz – „Jak Polska może odpow...
29.10.2025 14:00